Gość: al
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.04.03, 09:31
Wiecie, że jak nie mam się z kim napić wina, to otwieram okno i zaraz mam
mnóstwo chętnych (towarzystwo z czerwonymi noskami) :)))
O kim mowa? O muszkach owocówkach. To był oczywiście żart. Bo muszki te są w
istocie natrętami. One potrafią wykryć swoją aparatura alkoholo-selektywną
gdzie się pije. A nad gulgulatorem (rurka do korka do gąsiora do robienia
wina) unoszą się ich całe chmary.
A teraz mam pytanie. Czy muszki owocówki mogą być w stanie upojenia
alkoholowego, czy też mają w sobie jakiś mechanizm obronny przed możliwością
przyswjania go.
Nie mam pewności czy zadaję to pytanie na właściwym forum. Jedynym łącznikiem
tematycznym jest nęcące muszki wino. No i winiarze powinni znać swoich
przeciwników.
Salut
al