Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ?

      • Gość: wiencowy Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 22:05
        probowalem wielu win ale naajlepsze jest francuskie pernac 12 zl nie wietrzeje
        tak szybko i nie traci smaku
      • jarek.gurtowski tanie i dobre. bo tanie jest dobre 08.03.07, 22:06
        jest dobre bo jest tanie. proste
      • Gość: Martin Lidl i Biedronka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 22:20
        Na codzien oryginalne i tanie.
        Lidl: Hiszpanskie butelka opleciona zlotymi drucikami, nazwy nie pamietam
        a do piwnicy mi sie nie chce.
        Biedronka: Egri Bikaver. Oryginalne wegierskie, nie wszystkie Biedronki
        maja koncesje ale w kilku widzialem.
        No i wiekszosc win wloskich jest godnych polecenia. W Makro mozna znalezc
        pomiedzy 15 a 20 zl.
        • Gość: czekoladowe usta Re: Lidl i Biedronka IP: *.onlink.net 09.03.07, 01:35
          Egri Bikaver to bardzo wytrawne wino i czasami mozna dostac bolu zoladka bo nie
          kazdy toleruje taki kwas. Moja znajoma czasami zabiera pogotowie po Egri
          Bikaver i musiala calkowicie zrezygnowac z tego wina.
          • marghot Re: Lidl i Biedronka 09.03.07, 11:18
            Gość portalu: czekoladowe usta napisał(a):

            > Egri Bikaver to bardzo wytrawne wino i czasami mozna dostac bolu zoladka bo
            nie
            >
            > kazdy toleruje taki kwas. Moja znajoma czasami zabiera pogotowie po Egri
            > Bikaver i musiala calkowicie zrezygnowac z tego wina.


            Sory, specjalistą nei jestem, ale duża wytrawnośc nie musi iść w parze z duąż
            kwasowością. Jeśłi jakość wina marna, to i kwasowość duża ;)
      • Gość: bla bla Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.07, 23:42
        i zalecil tez gadanie , a moze warto spytac lekarza , albo poszukac w
        google ... ponownie spytac lakarza , czy tak lepiej gadac bez konca ,
        polecam wycieczke do rpa i 3 miesieczny kurs , albo do chile albo do
        argentyny , francji czy hiszpanii ..za drogo ? szkoda , wiec najlepiej pic
        sofie i tania i to wino czerwone
      • Gość: winniczek Sophia 6.5pln IP: *.devs.futuro.pl 08.03.07, 23:54
        to prawdziwe wino - skoro nie ma zadnej roznicy to po co przplacac?
        • eruve.elen Re: Sophia 6.5pln 09.03.07, 00:53
          oto co dzieje sie z wątkami, do których linki umieszczono na stronie głównej :)
          • Gość: winniczek Re: Sophia 6.5pln IP: *.devs.futuro.pl 09.03.07, 10:48
            to napisz prosze czym rozni sie proces produkcyjny Sophii od jakiegos codziennego francuskiego wina za 30 40 ...pln ?
            • Gość: atx Re: Sophia 6.5pln IP: *.itq.pl 09.03.07, 11:47
              Niewazne, czym sie rozni proces produkcyjny, wazne, czym sie rozni wynik tego procesu.
              • leku polski snob 09.03.07, 12:41
                i to jest wlasnie snobizm - jak cos jest tansze to musi byc gorsze, i chocby mi nawet smakowalo, to jest gorsze i wstyd mi to kupic - bo jest tansze - gdyby sophia na polce stala za 65pln - wtedy wynik procesu produkcyjnego zadowolil by kazdego znawce win
                • Gość: atx Re: polski snob IP: *.itq.pl 09.03.07, 12:59
                  > jak cos jest tansze to musi byc gorsze

                  A gdzie ja to napisalem?
                  Napisalem, ze nie interesuje mnie proces produkcyjny, tylko jego rezultat. Reszta to Twoja projekcja.
      • Gość: fast_fred langwedocja albo gaskonia :) IP: *.acn.waw.pl 09.03.07, 00:42
        Ja czesto eksperymentuje, ale ulubione moje wina to Les Palombieres z Cotes de
        Gascogne (czuje sie jak d'Artagnan pijac to wino ;) ) i winka z Cote de
        Languedoc. Generalnie to nie jestem az tak wybitnym smakoszem i na poczatek
        wybieram winka z medalami, a takich mozna sporo w carrefourze dostać. Gaskońskie
        winko tylko w Geancie namierzyłem :)
        • Gość: fast_fred Re: langwedocja albo gaskonia :) IP: *.acn.waw.pl 09.03.07, 00:43
          aha - generalnie kupuje do 30 zeta za butelke. Ale w monopolce mozna zaplacic 30
          zeta za cos czego sie nie da pic, a we francuskim supermarkecie za 20 zeta mozna
          kupic juz mniam :)
      • Gość: czekoladowe usta Bardzo lubie wina i praktycznie poza tym trunkiem IP: *.onlink.net 09.03.07, 01:30
        zaden inny dla mnie nie istnieje. Mam jednak baaaardzo powazny problem. Po
        wypiciu nawet jednej lampki buszuja we mnie kwasy tak,ze cala przyjemnosc
        wypicia wina bierze w leb. Jak sobie pomoc? Maalox i temu pdobna medycyna
        dziala na ktotko no i za kazdym razem musze po nia siegac? Pomozcie.
        • Gość: gosć gastrolog IP: 80.50.90.* 09.03.07, 14:56
          nie chcę Cię martwić, ale możesz cierpieć na nadkwaśność a wtedy żaden alkohol
          nie jest wskazany. I jeszcze jedno, jeżeli Ci to dolega nie tylko po winie to
          idź na badanie gastrologa, to ważne.
      • Gość: 7 andrzej Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.chcgilgm.dynamic.covad.net 09.03.07, 05:38
        jeżeli chodzi o cenę to w chicago 1 galon czyli 4 litry kalifornijskiego
        chanti pinot grio sangria merlot chablis itp kosztuje w sklepie
        jewel w weekendy 6.99$ smacznego
        • Gość: MACIEJ Kalifornijskie sa najlepsze.Europejskie najdrozsze IP: *.nycmny.east.verizon.net 09.03.07, 07:42
          Przeciez jakosc wina zalezy od pogody a ta najlepsza jest w Kalifornii.
          Krzewy mozna przewiesc z Francji czy Wloch do Australii,Chile czy Kalifornii i
          przescigac sie w robieniu najlepszych win.
          Oczywiscie ,ze jest towarzystwo najbardziej zamulone,ktore co najwyzej moze
          sobie pozwolic na wycieczke do Francji i dla nich wlasnie francuskie sa
          najlepsze.Zreszta,kiedys ,ktos powiedzial,ze francuskie sa najlepsze i oni to
          bezwiednie powtarzaja.
          www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2006/12/03/CMGURM82261.DTL
          www.wineloverspage.com/qpr/
          Wiekszosc tu piszacych nie ma pojecia,ze jedne z najlepszych win na swiecie
          produkuje sie nie tylko w Kalifornii ale rowniez w Oregon i Nowym Yorku.

          Oczywiscie europejskie wina sa najdrozsze,ale nie tylko wina,bo niemal wszystko
          w Europie jest drozsze niz w USA.
          • Gość: MACIEJ Re: Kalifornijskie sa najlepsze.Europejskie najdr IP: *.nycmny.east.verizon.net 09.03.07, 07:49
            Rieslingi z New York State sa lepsze niz austriackie.
            www.wineloverspage.com/qpr/
          • Gość: docg Re: Kalifornijskie tumany sa najlepsze. IP: *.poltegor.pl 09.03.07, 08:27
            Drogi Macieju, pewnie nie zajrzysz po raz trzeci (bo dwa razy już tu byłeś) na
            to forum, ale nie może zostać bez odpowiedzi kolejny odcinek cyklu "mędrzec z
            Ameryki radzi prostaczkom w kraju". Tym bardziej, że piszesz bzdury:
            - jakość wina zależy od pogody, ale także od gleby, wieku krzewów, sposobu
            uprawy, technik winifikacji i tak dalej.
            - pogoda w Kaliforni pewnie nie jest lepsza od pogody w Burgundii czy Toskanii -
            skąd pomysł, że tam właśnie jest najlepsza? Może "zamulone towarzystwo" z
            Kalifornii uważa, że u nich wszystko jest najlepsze?
            - krzewów z Włoch czy Francji nigdzie nie trzeba przewozić, bo one już są
            wszędzie tam, gdzie potrzeba.
            - większość osób stale piszących na tym forum doskonale wie jakie wina robi się
            w Ameryce, tylko że ich dostępność w Polsce jest niska (oprócz kilku -
            kilkunastu masowych produktów) a ceny (nawet tych najprostszych) wysokie, więc
            polecanie ich jako wina na co dzień to nieporozumienie
            - co do cen: trudno to porównać, ale chyba wina podobnej jakości mają
            porównywalne ceny w Ameryce i w Europie, a że cena rośnie po przewiezieniu
            przez Atlantyk to już inna sprawa. Na szczęście Wy macie amerykańskie Chianti i
            Chablis lepsze i tańsze niż europejskie, więc o to się najmniej musicie
            martwić :-)
            pozdrawiam
          • marghot Re: Kalifornijskie sa najlepsze.Europejskie najdr 09.03.07, 11:21
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Przeciez jakosc wina zalezy od pogody a ta najlepsza jest w Kalifornii.
            > Krzewy mozna przewiesc z Francji czy Wloch do Australii,Chile czy Kalifornii
            i
            > przescigac sie w robieniu najlepszych win.
            >

            Owszem, jednak GLEBY nie przewożą :D
            • maksimum Re: Kalifornijskie sa najlepsze.Europejskie najdr 10.03.07, 03:43
              marghot napisała:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Przeciez jakosc wina zalezy od pogody a ta najlepsza jest w Kalifornii.
              > > Krzewy mozna przewiesc z Francji czy Wloch do Australii,Chile czy Kalifor
              > nii i przescigac sie w robieniu najlepszych win.
              > >
              >
              > Owszem, jednak GLEBY nie przewożą :D

              Tak jakby w Stanach nie bylo gleby do wyboru do koloru.
              Niekumatym powtarzam:W uprawie winorosli najwazniejsza jest pogoda.
      • Gość: Janusz Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.centertel.pl 09.03.07, 09:06
        Pijaj wina te, które Ci smakują. W kwocie do 50 zł możżna kupić już wina z
        wyższej półki. Tylko nie kupuj ich w supermarkecie.

        Jak kupuję wina w specjalistycznym sklepie, a ceny tych, które na prawdę mi
        smakują zaczyna się od 25 zł. Przy winach tej klasy przed zakupem zawsze mogę
        je zdegustować, więc nie kupuję "kota w wroku". Poza tym somelier doradzi Ci, z
        jakimi potrawami dane wino najlepiej powinno się komponować.

        No i uważaj z ilością, bo możesz pomóc sercu, ale zaszkodzić wątrobie.

        Na zdrowie!

        Janusz
      • Gość: sophie Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.wro.vectranet.pl 09.03.07, 10:43
        Bardzo ale to bardzo polecam wina australisjkie, np z Orlando Whyndam- Jacob's
        Creek Shiraz,sa w bardzo atrakcyjnej cenie- ok 38 zł , wyśmienity bukiet, wino
        bardzo złozone, aksamitne, o "długim nosie".Również od tego samego dostawcy
        wino bardziej wyrafinowane reserve w cenie do 50 zł. Winorosła sa pielegnowane
        min 15 lat, po tym okresie dopiero sa wykorzystywane do pierwszego
        zbioru.Polecam!
      • Gość: Garfield Na codzień - tanie wino :) IP: *.171.87.134.crowley.pl 09.03.07, 11:10
        Jak wiadomo tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie :)
      • Gość: atx Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.itq.pl 09.03.07, 11:34
        Hej,

        Mi smakowaly np. takie wina (wszystkie czerwone, cena za but. w okolicach 30zl):
        - Kumala Cinsault Pinotage (RPA)
        www.kumala.com/our_wines/wine_details.php?wid=86
        - Domaine de Cassagnols (Francja, ap.Gaillac)
        - Inkerman "Inkerman" (Krym)
        Wiecej na dzis nie pamietam :(

        Jesli chcialbys, zeby napisac o nich cos wiecej, to daj znac na forum.

        Pozdrowienia i smacznego :)
      • Gość: maja Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 12:14
        ale masz problem
      • styloplume Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 09.03.07, 12:37
        Arizona, 4 zety z kaucją za butelkę. Wino o silnym bukiecie, daje kopa jak
        trzeba.

        Zdecydowanie polecam :-)
      • earlyyears Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 09.03.07, 13:06
        a mnie zabronil. i co to za sprawiedliwosc.
      • Gość: . na codzień tylko truskawkowe Okęcie ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 13:09
        a tak na serio - polecam półwytrawną sofię melnik. cena ~8-9 zł, smak bardzo
        dobry. cena przyzwoita.
        życzę zdrowia
        • Gość: Bzz Re: na codzień tylko truskawkowe Okęcie ;) IP: *.4web.pl 09.03.07, 13:33
          Odpada z dwóch względów:
          1.nie jest WYTRAWNE
          2. ma bardzo kiepskie walory smakowe
      • funchal2 Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 09.03.07, 14:04
        Kim jest autor? Badaczem w firmie badania rynku i opinii?
      • Gość: kicks Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 14:52
        na codzień to najlepiej tanie - mniej kasy wydasz ;P
      • Gość: Gość Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: 80.50.90.* 09.03.07, 14:52
        Polecam Ci wina mołdawskie, nie są drogie a naprawdę dobre. Najbezpieczniejszy
        będzie Merlot. W Warszawie możesz je kupić w restauracji Villa Moldova na
        Ostrobramskiej (ten sam budynek, co Promenada). Pozdrawiam
        • Gość: misiek Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 15:58
          i masz rozwiązanie, kupuj tanie wina w restauracji i masz : drogie dobre wino :)
          • Gość: marek Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.aster.pl 09.03.07, 17:34
            w szatni jest tam sklepik , cena pół tego co kosztuje do stolika w restauracji
      • man_sapiens Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 09.03.07, 20:41
        Na co dzień idealne jest (IMO) Chianti. Za te pieniądze znajdziesz wiele
        egzemplarzy, ale wybierz jakieś DOC (z gwarancją pochodzenia). Mocno czerwone,
        ale lekkie i jak to włoskie wina - pyszne. Mi się nie nudzi od wielu lat.
        Bardolino ma mniej intensywną barwę, więc pewnie i mniej leczniczych polifenoli.
        Cabernet Sauvignon to z kolei pewniak, niezależnie skąd pochodzi - chyba nie da
        się sknocić tego wina. Dobrą jakość u nas trzymają te z Nowego Świata, zwłaszcza
        Chile, rumuńskie i słoweńskie też niezłe. Francuskich win ci nie polecam - u nas
        te o przyzwoitej jakości są nieludzko drogie, za to mnóstwo badziewia.
        • yaponczyk1 Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 09.03.07, 21:04
          Pijam Silver Lake, merlot, rewelacja, robione w Washington State, USA, nie wiem
          czy dostepne w PL.
        • walery60 Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 09.03.07, 21:30
          Najlepsze jest takie wino które sam produkuję od 40 lat i to po około 200 litrów
          na rok i to czerwonego z winogron,malinowo-jeżynowe i wiśniowe półsłodkie.Do
          spożycia po trzech latach leżakowania.Nie sprzedałbym butelki nawet za
          50zł.Dziennie wypijam 150gr.i kłopotu z krążeniem krwi nie odczuwam.Radzę wziąć
          przykład!Z pozdrowieniem.
          • meli5 Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 10.03.07, 11:50
            Proponuje" Chianti" lub "Dornfelder".oba wysmienite.
      • fefik77 Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 10.03.07, 15:38
        Ja proponuję Dornfeldera Połwytrawnego. Jest to czerwone wino, więc dodatkowo
        proponuję czasami zamieniać na białe w codziennej "degustacji". Może to być też
        wino półwytrawne np. Riesling Halbtrocken.
        Pozdrawiam
        • medea50 Re: cabernet sauvignon 11.03.07, 18:22
          proponuje ten rodzaj czerwonego wina,ma lekko owocowy posmayk ale to poczujesz
          dopiero wtedy kiedy zdobedziesz doswiadczenie. .Mozesz je zmieszac z odrobina
          mineralnej wody.Wino nie powinno byc kwasne.Producent tez jest z pewnoscia
          istotny .W Polsce mozna juz kupic ten typ z Kaliforni .Widzialam je w cenie 40
          do 50 zl.
      • Gość: ania Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.03.07, 17:29
        Polecam wina marki Francuski Bulwar - ukraińskie, z Krymu , w 100% naturalne.
        • uyu Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 10.03.07, 22:09
          Z francuskich polecam wina z apelacji Fronton. Zawsze dobre. We francji cena
          waha sie od 3 do 5 euro, wiec w pl nie musza byc wsciekle drogie.
          Jesli nie znajdziesz Fronton, to polecam wszystkie czerwone wina z apelacji
          Vins de Loire. Charakterystyczna butelka - taka bardziej siodlata, z lilijka u
          nasady szyjki.
          Obie apelacje mozna pic do wszystkiego, byle nie do slodyczy :) to juz bylaby
          przesada :))
          • Gość: winogirl Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? IP: 203.190.197.* 11.03.07, 06:05
            Moje ulubione

            www.debortoli.com.au/84.0.html
          • winoman Re: Pytanie laika :-): jakie wino "na codzień" ? 11.03.07, 12:05
            uyu napisała:

            > Z francuskich polecam wina z apelacji Fronton. Zawsze dobre. We francji cena
            > waha sie od 3 do 5 euro, wiec w pl nie musza byc wsciekle drogie.

            Nie ma apelacji Fronton, jest Cotes du Frontonnais. Niestety wina stamtąd są
            dziś w Polsce niemal nieobecne.

            > Jesli nie znajdziesz Fronton, to polecam wszystkie czerwone wina z apelacji
            > Vins de Loire.

            Nie ma apelacji Vins de Loire, jest za to masa różnych apelacji loarskich (ale
            napis Vins de Loire może się pojawić na etykiecie). Niestety ich też, zwłaszcza
            w kategorii "win codziennych" nie ma w Polsce zbyt wiele. Mimo to obie rady są
            niezłe, zarówno cały południowy zachód Francji (nie tylko Cotes du Frontonnais,
            ale i Cotes de Saint-Mont, Madiran, Cotes de Gascoge, a także położone już nad
            Morzem Śródziemnym Roussillon), jak i dolina Loary są bardzo bogatym źródłem
            smacznych i niedrogich win (droższychy i czasem wręcz rewelacyjnych zresztą
            też), niestety nasi kochani importerzy, poza nielicznymi wyjątkami, jeszcze
            chyba tego nie dostrzegli.

            Pozdrawiam!
      • Gość: Winiarz wytrawny Ja polecam Bongeronde i Don Kichot IP: 195.69.229.* 11.03.07, 14:40
        Jedno francuskie. Kosztuje ok 13 zł jest łagodne ale wytrawne. Don
        Kichot - kupuję w wyspecjalizowanym sklepie winiarskim poniżej 10 zł.
        Jest bardzo dobre. Za wino wysokiej klasy uważam też Egri Bikaver -
        węgierski. Te tańsze Sofia i sofiopodobne są wątpliwej jakości a na
        wyższe półki nie patrzę. Potwierdzam jednak - te wina dzialają
        antymiażdzycowo ! Dużo zdrowia życzę.
      • tatko10 Re: Pytanie laika 11.03.07, 22:20
        Witam
        Polecam chianti kupione w Tesco. Roczniki 2004, Rozlewane dla Tesco ale
        butelkowane oczywiście tam na miejscu, cena 14,90 (uwaga, tam rocznik nie gra
        roli w kształtowaniu cenie, 2005 cena ta sama). Osobna banderola na korku. Sam
        bym tego do ręki nie wziął, ale znajomy zachęcił.Dobry smak na początek. Teraz
        sam polecam.
        Tatko10
        • Gość: docg Selected by Tesco IP: *.poltegor.pl 12.03.07, 08:27
          tatko10 napisał: > Polecam chianti kupione w Tesco.

    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka