cardriver
07.05.03, 08:38
próbowałem wczoraj hiszpańskiego - ponoć dobrego (opinia sprzedawcy sklepie)
wina. kupując nie miałem przy sobie kieszonkowego przewodnika pana H.
Johnsona, więc dokonanie w miarę świadomego wyboru było nieco utrudnione..
pamiętając co nieco z książeczki H.J. zakupiłem wino opatrzone
napisem "Reserva", jako że leżakuje (w beczkach i w butelce) określoną liczbę
lat i ogólnie jest "lepsze".
Na etykiecie były następujące napisy: Reserva 1998, Gran Copos, Terra Alta,
Cataluna, Espana; winogrona tempranillo.
Pełen nadziei, że w butelce znajdę dobre wino, zabrałm się do degustacji wraz
z rodzicami. Pachniało przyjemnie - trochę beczki, trochę śliwek suszonych
(więcej nie zanotowałem, bo mocno było czuć zapach podobny do wydzielanego
przez ocet.. - czy taka woń oznacza, że wino jest zepsute??). Dla śledzących
zapach korka: korek pachniał samym sobą.
W smaku wino było okropne. Mnóstwo ostrych przypraw, posmak w głębi języka
podobny do tego, jaki zostawia wędzona makrela (wino z ryby???), trochę
suszonej śliwki, dużo beczki (podobnie, jak w dobrej whisky). Bardzo
wodniste. Najbardziej przeszkadzały mi te ostre przyprawy.
Czy ktoś z Was zna to wino? Jeśli tak, to czy uważacie, że było dobre?
Wynik meczu Kekfrankos vs. reszta świata - 1:0. :)
Pozdrawiam,
Maciek