mhr2 14.01.15, 14:00 przypomnialo mi sie krupnik, juz gotowy;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: klik No i co w związku z tym? IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.15, 14:11 Mamy klękać i podziwiać, głosić Twą chwałę czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 inspiracje? 14.01.15, 14:47 Gość portalu: klik napisał(a): > Mamy klękać i podziwiać, głosić Twą chwałę czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 Re: krupnik 14.01.15, 14:22 zapomnialam zapytac jaki uwielbiać, lubie te grube;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: krupnik IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.15, 14:31 mhr2 napisała: > zapomnialam zapytac jaki uwielbiać, lubie te grube;) Kali wolić chudsze i z krowy, którą on ukraść. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: krupnik 14.01.15, 14:47 mhr2 napisała: > te ziarenka mialam na mysli;) Czyli krupy. Do zup wolę grubsze. Na drugie danie jako dodatek do mięsa z sosem drobniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: krupnik 14.01.15, 15:14 masz na myśli grubą kaszę jęczmienną czyli pęczak? też lubię krupnik właśnie z tą kaszą! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 Re: krupnik 15.01.15, 11:14 lubie na wywarze z żeberek, warzywny jeżeli robie expresowo;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik No to smacznego... Każdemu według gustu.nt IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.15, 14:30 Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: krupnik 14.01.15, 15:36 > przypomnialo mi sie krupnik z krupników wolę ten likier do picia :) a co do zup, dla mnie świetna na zimę, doskonale rozgrzewa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 14.01.15, 18:40 Ten post to najlepszy przyklad "destrukcji" tego Forum. Jutro, ktos zapyta o pomidorowa, rosól, barszcz, schabowe .. i inne podobne. Nowe (stare) tematy sa aby podtrzymac to Forum aktywne. To Forum juz dalo wiecej niz 100 (500) rozwiazan ... recept, rad. MOJA IDEA ABY TO FORUM MIALO POWODZENIE, SA "SPOSOBY" W KUCHNI. Uno1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x IDEA IP: *.094.222.pools.vodafone-ip.de 16.01.15, 13:47 Gość portalu: Uno1 napisał(a): > MOJA IDEA ABY TO FORUM MIALO POWODZENIE, jaka, ktos widzi czyta? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: krupnik 14.01.15, 19:07 gruboziarnista kasze namaczam na noc, srednioziarnista na 3-4 godz. Namaczanie polecam. Gotuje na wedzonce. Pyszny, sycacy krupnik zima to doskonala rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x ta "wendzonka" to ze szczesliwych swin? ;) IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 14.01.15, 19:26 Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: ta "wendzonka" to ze szczesliwych swin? ;) 14.01.15, 19:49 ze szczesliwie uwedzonego tofu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: ta "wendzonka" to ze szczesliwych swin? ;) IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.15, 19:59 Dla mnie gó... to gó.... Nawet jak je nazwiesz "bukiet róż". Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Twoje zdanie, Twoja sprawa 14.01.15, 20:00 Po mi obwieszczasz Twoją cenną opinię, że się tak spytam? Co mnie obchodzi Twoje zdanie na temat tofu? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Twoje zdanie, Twoja sprawa 14.01.15, 20:17 Tofu robi za wędzonkę... :) Krupnik na sojowym "twarożku", ale jazda :) A gdyby tak wziąć taki wielki kawał tofu, ze 100 kg, i ulepić z niego świnię. To i salceson mogłabyś mieć -z ryjka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Jak ulepi na kratownicy z bambusa IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.15, 20:30 to i żeberka będą! //rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x salceson z ryjka? IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 14.01.15, 22:42 u ciebie ryjek robi za cala glowe? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: salceson z ryjka? 14.01.15, 23:14 Wege są mało wymagający - ryjek wystarczy ;) Zresztą może być z ogonka, efekt ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus matyldo1001, przegapiasz rozwoj 15.01.15, 12:13 rynku mock duck jest kaczka z seitanu b. dobra, w tym roku mialam zamiar na swieta kupic sobie kaczke albo indyka weganskiego, ale jakos uwiodly mnie inne potrawy swiateczne. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 15.01.15, 18:24 Wygooglałam sobie z ciekawości i przez sympatie do Ciebie nie napiszę do czego jest to podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 15.01.15, 20:17 matylda1001 napisała: > Wygooglałam sobie z ciekawości i przez sympatie > do Ciebie nie napiszę do czego jest to podobne. Jest przede wszystkim bezwartościowym, a często wręcz szkodliwym, świństwem. Kolejne paskudztwo które ma udawać mięso. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 15.01.15, 23:51 squirk napisała: > Jest przede wszystkim bezwartościowym, a często wręcz szkodliwym, świństwem. Kolejne paskudztwo które ma udawać mięso. < No i właśnie tego nigdy nie zrozumiem - dlaczego jedzenie wege MA UDAWAĆ MIĘSO. Przecież to jest pozbawione sensu. Nie lubią mięsa, mięso jest 'be', brzydzą się nim ale te wszystkie swoje wynalazki robią tak, żeby właśnie mięso przypominały, i nawet nadają im 'mięsne' nazwy. Masochiści! :) Nie lubię, powiedzmy, gotowanej marchewki. To co, loda nazwę marchewką? żeby sobie tego loda obrzydzić? Przecież to byłoby nienormalne. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 00:22 matylda1001 napisała: > No i właśnie tego nigdy nie zrozumiem - dlaczego jedzenie wege MA UDAWAĆ MIĘSO. Bo za nim niektórzy najwyraźniej tęsknią. Do tego stopnia że stają się agresywni i wypisują na forach (z błędami) jakieś oszołomskie brednie. Jakoś normalni wegetarianie nie mają takich potrzeb, nie jedzą mięsa i tyle, robią swoje nie zachowując się jak upośledzeni fanatycy. To po prostu nie jest dieta dla każdego - mądry zostanie mądry, głupiemu się pogorszy, czasem drastycznie. > Przecież to jest pozbawione sensu. Nie lubią mięsa, mięso jest 'be', brzydzą s > ię nim Niektórzy najwyraźniej jednak tęsknią i zazdroszczą, stąd agresja, obsesja itp. Jeśli ktoś naprawdę mięsa nie lubi i z jakichś powodów go nie je nie dostaje szału na widok tego, że inni je jedzą - on nie je ale nie wtrąca się w wybory innych, jego wybór = jego sprawa. Kwestia zdrowia psychicznego i kultury osobistej. > Przecież to byłoby nienormalne. To takie jednowyrazowe podsumowanie wegetrollizmu i wszelkich fanatyzmów. Normalni tego nie robią, po prostu. Forum skutecznie zachęca do jedzenia mięsa, mnie to pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus argument tęsknoty za mięsem 16.01.15, 00:24 był przerabiany tutaj entą ilość razy. Nie ma sensu się powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus agresywnie pisanie na forum kuchnia: 16.01.15, 00:29 z błędami! Gość: klik 14.01.15, 19:59 Odpowiedz Dla mnie gó... to gó.... Nawet jak je nazwiesz "bukiet róż". Gość: klik 15.01.15, 14:57 Odpowiedz Zacznij się delektować krowimi plackami. Mega oszołom.ntIP: *.gdynia.mm.pl Gość: klik 16.01.15, 00:05 Odpowiedz A kto Ci każe czytać ograniczona istoto?ntIP: *.gdynia.mm.pl Gość: klik 14.01.15, 20:28 Odpowiedz Nie "powiedziałbym" a mówię.IP: *.gdynia.mm.pl Gość: klik 15.01.15, 16:42 Odpowiedz Tyle tylko, że oni są normalni a Ty zwyczajnie pojebana do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Takich jak Ty będę tępił zawsze. IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.15, 03:05 Jak każdego fanatyka. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Takich jak Ty będę tępił zawsze. 16.01.15, 09:52 nie to że się czepiam, ale dla mnie Ty jak najbardziej też za fanatyka na tym forum robisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Proszę bardzo. Tyle tylko, że nie usiłuję wokół IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.15, 12:27 siebie gromadzić "wyznawców" i nikogo nie indoktrynuję. Jest różnica? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus widzisz tuaj kogoloiwke, usiłującego 16.01.15, 12:29 zgromadzić wyznawów i stosującego indoktrynację? Ciekawe. W tym wątku skarżono się na ordynarne posty wege. ale podane przeze mnie przykłady - ordynarne, muszę przyznać - pochodzą z Twj klawiatury. To tak przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Proszę bardzo. Tyle tylko, że nie usiłuję wok 16.01.15, 12:35 > siebie gromadzić "wyznawców" i nikogo nie indoktrynuję. Jest różnica? jest różnica na Twoją niekorzyść fanatycznie i raczej chamsko moim zdaniem "zwalczasz" osoby z innym gustem kulinarnym i innym podejściem do kuchni niż Twoja... dla mnie to zdecydowanie gorszy fanatyzm od tego, który namawia innych do przejścia na drugą stronę... Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nchyb, a czy w tym wątku 16.01.15, 12:43 ktokolwiek namawia do przejścia na wege? Bo ja nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: nchyb, a czy w tym wątku 16.01.15, 13:28 Widzisz, dla nie których przedstawienie własnego zdania, bądź polecenie czegoś wartego uwagi (naszym zdaniem) - to już namawianie go :) zetknęłam się z tym w wielu dyskusjach na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus ps: raczej chamsko? raczej??? cytaty: 16.01.15, 12:44 (wybór, pojawiły się kolejne posty klika, ale nie chce mi się kopiować) Gość: klik 14.01.15, 19:59 Odpowiedz Dla mnie gó... to gó.... Nawet jak je nazwiesz "bukiet róż". Gość: klik 15.01.15, 14:57 Odpowiedz Zacznij się delektować krowimi plackami. Mega oszołom.ntIP: *.gdynia.mm.pl Gość: klik 16.01.15, 00:05 Odpowiedz A kto Ci każe czytać ograniczona istoto?ntIP: *.gdynia.mm.pl Gość: klik 14.01.15, 20:28 Odpowiedz Nie "powiedziałbym" a mówię.IP: *.gdynia.mm.pl Gość: klik 15.01.15, 16:42 Odpowiedz Tyle tylko, że oni są normalni a Ty zwyczajnie pojebana do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: ps: raczej chamsko? raczej??? cytaty: 16.01.15, 13:29 chciałam być delikatna, nie zniżać się do poziomu :) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus tutaj panuje delikatna atmosfera wokol 16.01.15, 13:31 klika. Dlatego ciagle czytam o wege, stosujacych indoktrynacje, o ordynarnych postach wegeoszlomow, pelnych bledow. Zas sama wzmianka, ze ktos stosuej w kuchni wedzone wege oznacza dla czytajacych ten post nawracanie i ogolna rewolucje w ich, czytajacych taki obrazliwy post, garnkach. I Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: tutaj panuje delikatna atmosfera wokol 16.01.15, 13:39 Mój ulubiony post "bez błędów": forum.gazeta.pl/forum/w,77,87563033,156169015,a_w_ogole_to_zasada.html Takiej ilości błędów, jaką niektórzy dają radę upchnąć w swoich postach, nie da się wytłumaczyć literówkami ani pośpiechem. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus jedzta, co chceta to przeróbka 16.01.15, 13:49 róbta, co chceta. Aluzja, ironia i takie tam ingrediencje (archazim zamierzony). A na linki z wulgarnymi postanmi wege czekam. Nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: jedzta, co chceta to przeróbka 16.01.15, 14:01 znana.jako.ggigus napisała: > róbta, co chceta. Nie napisałaś "jedzta co chceta". > Aluzja, ironia i takie tam ingrediencje (archazim zamierzony). Ich urok, jesli był, umknął przy przeważającej chęci odpisania "piłaś - nie pisz." > A na linki z wulgarnymi postanmi wege czekam. Nadal. Powodzenia, ja pisałam o bredniach i błędach. Litościwie pominęłam te, w których jakiś chory psychicznie osobnik domagał się mordowania ryb kamieniami albo pytał o jedzenie ludzi, to się kwalifikuje do leczenia w zakładzie zamkniętym przecież. Żaden mięsożerca nie pcha na siłę kiełbasy do przepisu na coś, do czego mięso absolutnie nie pasuje. Gdybyście zachowywali się normalnie bylibyście traktowani normalnie. Niektórzy dają radę i chyba tylko oni ratują w jakimś stopniu coraz gorszą opinię o wege na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: jedzta, co chceta to przeróbka 16.01.15, 14:06 > Niektórzy dają radę i chyba tylko oni ratują w jakimś stopniu coraz gorszą opin > ię o wege na tym forum. prywatnie mam coraz gorszą opinię o ludziach jako takich w tym użytkownikach forum wege i mięsożernych zdarzają się oczywiście normalni (chociaż nie są w przewadze niestety) i tylko oni jeszcze ratują to i inne fora ale z moich obserwacji wynika że poziom oszołomstwa wcale nie wynika z jadłospisu, równie wielu idiotów również na tym forum jest z frakcji przeciwnej poglądom Znanej.jako... :) > bsolutnie nie pasuje. Gdybyście zachowywali się normalnie bylibyście traktowani > normalnie. hm, na normalne zachowania i wypowiedzi też reakcją na forum często bywa chamstwo, więc chyba piszesz o pobożnych życzeniach, a nie o fakcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus teraz napisałam jedzta, co chceta 16.01.15, 14:06 nie podobają Ci się moje błędy? Nie musisz czytać moich postów. Inni ludzie pchają do kiełbasy różne rzeczy i nazywają to kiełbasą, bo tak im się PODOBA. Masz jakieś przesłanki, aby wszyscy postępowalii wg Twoich norm i nazywali prawidłowo kiełbasę kiełbasą? Podziel się ze mną Twoimi przesłankami, chętnie poczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: tutaj panuje delikatna atmosfera wokol 16.01.15, 13:42 > i wedzone wege oznacza dla czytajacych ten post nawracanie i ogolna rewolucje w > ich, czytajacych taki obrazliwy post, garnkach. dokładnie tak ale czy warto tym się przejmować? walczyć? zniżać się do ich poziomu? przecież pokonają Cię tam doświadczeniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: bo klik atakuje tylko mnie, nie Ciebie 16.01.15, 13:55 no zwiesił się na CIebie, wyrzucić z czytanych nie dasz rady bo on się nie loguje pozostaje ignorować, po jakimś czasie to przychodzi bez trudu :) najgorzej zacząć, nie odpowiadać, nie myśleć, nie czytać, traktować jak upośledzonego, którego radosna twórczość nie jest warta naszej uwagi :) ale po jakimś czasie robisz to automatycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus dzięki za zrozumienie 16.01.15, 13:58 i rację masz! Ignoruję od dziś, od teraz. Ale to ciekawe że sama wzmianka o tofu, niewinnym wędzonym tofu, tak pobudza kulinarnie. Może wędzone tofu to jakiś afrodyzjak kuczhenny? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: dzięki za zrozumienie 16.01.15, 14:11 > linarnie. Może wędzone tofu to jakiś afrodyzjak kuczhenny? :) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus mimo wszystko nie było dyskusji o 16.01.15, 14:16 namaczaniu kaszy. Dawno temu zaproponowałam namaczanie soczewicy, także czerwonej. I wówczas pisały osoby, które tego nie próbowały, ale wiedziały, że to bez sensu. Napisawszy o namaczaniu kaszy, byłam pewna, że się rozpęta dyskusja na ten temat. A tu tofu się wybiło. A namaczanie kaszy i soczewicy polecam, przynajmniej raz wypróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: mimo wszystko nie było dyskusji o 16.01.15, 16:03 znana.jako.ggigus napisała: > Dawno temu zaproponowałam namaczanie soczewicy, także czerwonej. > A namaczanie kaszy i soczewicy polecam, przynajmniej raz wypróbować. A w jakim celu namaczasz kaszę? soczewicę też namaczam, bo jest lżej stawna, a kasza? P.S. Posty obraźliwe i chamskie traktuję koszem, co niniejszym polecam zamiast zbędnej polemiki. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus namaczana kasza lepiej mi smakuje 16.01.15, 16:23 ziarną pełne, błysskawicznie się gotuje. Kiedy robię zapiekankę z kaszy, zagotowuję po prostu kaszę w świeżej wodzie i kiedy woda się gotuje, wyłączam i zostawiam garnek na ciepłej płycie. Mam w ten sposób b. szybko miękką, aromatyczną kaszę. Namaczana jest iedalna do sałatek też nop. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: namaczana kasza lepiej mi smakuje 16.01.15, 18:13 znana.jako.ggigus napisała: > ziarną pełne, błysskawicznie się gotuje. Mam w ten sposób b. szybko miękką, aromatyczną k > aszę. Aa rozumiem, to mnie raczej nie interesuje namaczanie kaszy. Ja robię w ten stary dobry sposób, że po zagotowaniu wstawiam garnek pod kocyk. I też mam miękką aromatyczną i najważniejsze gorącą kaszę. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: namaczana kasza lepiej mi smakuje 16.01.15, 19:51 > ry dobry sposób, że po zagotowaniu wstawiam garnek pod kocyk. I też mam miękką > aromatyczną i najważniejsze gorącą kaszę. ja też, ja też... rano zagotowane, potem w koce, kołdry zawinięte i po powrocie z pracy cieplutkie, sypkie gotowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus namaczana kasza smakuje inaczej 20.01.15, 10:18 ziarna sa pelne i wieksze. moze sprobuj, niewielki naklad pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: namaczana kasza lepiej mi smakuje IP: *.094.222.pools.vodafone-ip.de 21.01.15, 15:48 znana.jako.ggigus napisała: > ziarną pełne, błysskawicznie się gotuje. wszystko moczone łatwe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Mało mnie to obchodzi. Czyli nic.nt IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.15, 15:57 Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 13:36 > Przecież to jest pozbawione sensu. Nie lubią mięsa, mięso jest 'be', brzydzą s > ię nim ale te wszystkie swoje wynalazki robią tak, żeby właśnie mięso przypomin > ały, Moim zdaniem Mateldo - wbrew pozorom - to ma jednak wielki sens. Dla niektórych Nie wszyscy wegetarianie, bądź osoby nie jedzące mięsa (to nie jest tożsame - to znaczy każdy wegetarianin nie je mięsa, ale nie każdy nie jedzący mięsa jest wegetarianinem) nie jedzą go ze względu na smak. Niektórzy jak najbardziej mięso lubią, tęsknią za jego smakiem, a np z powodów ideologicznych z niego rezygnują. I poszukują czegoś, co im to zastąpi, smakiem, wyglądem itp... > ały, i nawet nadają im 'mięsne' nazwy. Masochiści! :) Nie lubię, powiedzmy, got > owanej marchewki. To co, loda nazwę marchewką? żeby sobie tego loda obrzydzić? czym innym jest niejedzenie marchewki, gdy jej nie lubisz i nie chcesz o niej nawet myśleć, a czym innym, gdy np nie możesz jej jeść, a tęsknisz za nią całą sobą :) i jest to jak najbardziej normalne :D Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 13:37 > o znaczy każdy wegetarianin nie je mięsa, ale nie każdy nie jedzący mięsa miało być niejedzący ;) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 13:41 tęsknoty za niczym. Gdyby czuli tęsknotę za mięsem, to je jedli. Za to słowa jak kiełbasa/bolognese/mock duck oznaczają pewną znaną wszystkim potrawę. No chyba że mam mówić: masa, złożpna z tofu i przypraw, uformowana w wałek o przekroku 1 cm i długości 5-7 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 15:26 znana.jako.ggigus napisała: > Za to słowa (...) mock duck oznaczają ja tak tylko w kwestii leksykalnej, mianowicie - nomen omen czyli jak sama nazwa wskazuje - kaczka wegetariańska jest kpiną z kaczki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 18:38 budzik11 napisała: > ja tak tylko w kwestii leksykalnej, mianowicie - nomen omen czyli jak sama nazwa wskazuje - kaczka wegetariańska jest kpiną z kaczki ;-) Wegetarianie kpią sobie nie tylko z kaczki, ale i z samych siebie bo wychodzi na to, że nie stać ich na wymyślenie innej nazwy dla tego czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 19:37 > Wegetarianie kpią sobie nie tylko z kaczki, ale i z samych siebie bo wychodzi n > a to, że nie stać ich na wymyślenie innej nazwy dla tego czegoś. jesteś pewna? wiele nazw na takie dania wymyślają producenci wegeartykułów, którzy sami są mięsni i nie potrafią wymyślić nazw nie kojarzących się z mięsem :) a konsumenci tych dań po prostu przejmują te nazwy jako nazwy produktów... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 23:48 nchyb napisała: >jesteś pewna? wiele nazw na takie dania wymyślają producenci wegeartykułów, którzy sami są mii nie potrafią wymyślić nazw nie kojarzących się z mięsem :) a konsumenci tych dań po prostu przejmują te nazwy jako nazwy produktów...< Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki... Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus matyldo, naprawde nie rozumiesz 20.01.15, 10:17 dlaczego w zakaldach miesnych nie pracuja wegetaranie? Nie wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: matyldo, naprawde nie rozumiesz 20.01.15, 12:26 znana.jako.ggigus napisała: > dlaczego w zakaldach miesnych nie pracuja wegetaranie? Nie wierze.< No przecież napisałam wyraźnie, że w/g mnie nie pracują. Nie wyobrażam sobie wegetarianina ani w rzeźni, ani przy przetwórstwie mięsa. Jestem pełna szacunku dla takiej postawy bo nie można być trochę wegetarianinem, podobnie, jak nie można być trochę w ciąży. Więc albo wegetarianin albo hipokryta. Dlatego zupełnie nie rozumiem tego, o czym napisała Nchyb, że można uważać się za wegetarianina, nie jeść mięsa, a toczyć ślinkę na jego widok. Pragnąć mięsa, a odmawiać go sobie dla... no własnie... dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus pisalas cos innego: 20.01.15, 21:29 Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: co pisałam, to można sprawdzić 20.01.15, 21:53 Odnośnie czego to zacytowałaś? Czyżby na potwierdzenie tego, że ja nie zastanawiałam się DLACZEGO wege nie pracują w zakładach mięsnych bo jestem pewna, że z powodów ideologicznych unikają jak ognia? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus to była jedna z Twoich wypowiedzi 20.01.15, 21:57 w nieprzyjemnym tonie. Czy naprawdę TRZEBA się zastanawiać, dlaczego wege nie pracują w zakładach mięsnych? Czy naprawdę MUSISZ sobie wyobrażać, że wege będą Cię do czegokolwiek zmuszać? Czy jakikolwiek wege do czekogokolwiek kiedykolwiek Cię zmusił, że musisz się czegokolwiek obawiać? Czemu wzmianka o byciu wege i o potrawach wege wywołuje u Ciebie taką falę erupcję formumową i cykl wyobrażeń o przymusie? Na wszystkie pytania możesz tylko Ty sobie odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: to była jedna z Twoich wypowiedzi 21.01.15, 01:09 znana.jako.ggigus napisała: >Czy naprawdę TRZEBA się zastanawiać, dlaczego wege nie pracują w zakładach mięsnych?< Czy Ty ze mnie usiłujesz zrobić głupią, czy z siebie? Po raz kolejny proszę Cię o wskazanie miejsca, w którym to ja, rzekomo, zastanawiam się DLACZEGO WEGE NIE PRACUJĄ W ZAKŁADACH MIĘSNYCH. Proszę po raz kolejny, a zarazem ostatni. Jeżeli będziesz unikała odpowiedzi na to prościutkie pytanie, to uznam ostatecznie, że się celowo czepiasz, a tym samym staniesz się dla mnie osobą niewiarygodną. > Czemu wzmianka o byciu wege i o potrawach wege wywołuje u Ciebie taką falę erupcję formumową i cykl wyobrażeń o przymusie? < Fiksum -dyrdum? A może skłonność do męczeństwa jest jakoś tam wpisana w ideologię wege? Jeżeli chcesz być wege-męczennicą, to poszukaj sobie prawdziwego wroga, bo ja się na to nie piszę :) Nie chce mi się, i już ;) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus czemu zastanawiasz się, gdzie pracują 20.01.15, 22:05 wege.Co Cię to obchodzi. Poza tym pobudki ideologiczne są tak oczywiste, że NIE MA sensu o nich pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 19:32 znana.jako.ggigus napisała: > No chyba że mam mówić: masa, złożpna z tofu i przypraw, uformowana w wałek o przekroku 1 cm i długości 5-7 cm.< A może rusz główką i wymyśl coś sensownego. Dawno temu ktoś pomyślał i wymyślił, żeby masę, złożoną z mięsa i przypraw, uformowaną w wałek o przekroju 1 cm i długości 5-7 cm nazwać serdelkiem/parówką (rodzajem kiełbasy). Jak temu komuś się udało, to i Ty potrafisz, i dodatkowo udowodnisz, że wegetarianizm nie ogranicza możliwości mózgu ;) > Za to słowa jak kiełbasa/bolognese/mock duck oznaczają pewną znaną wszystkim potrawę.< Problem właśnie w tym, że wcale nie oznaczają znanej wszystkim potrawy, ale coś zupełnie innego, co na gwałt potrzebuje innej nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 19:42 > , żeby masę, złożoną z mięsa i przypraw, uformowaną w wałek o przekroju > 1 cm i długości 5-7 cm nazwać serdelkiem/parówką (rodzajem kiełbasy). zważywszy na skład tych niby mięsnych parówek/serdelków/kiełbas i innych wędlin - zdecydowana większość z nich RÓWNIEŻ nie powinna być przez osoby jedzące mięso - tak nazywana. Potrafisz wymyślić dla nich nazwy?... Czy kpisz w ten sposób z prawdziwych parówek/serdelków itp > Problem właśnie w tym, że wcale nie oznaczają znanej wszystkim potrawy, to samo dotyczy się współcześnie chyba większości produktów niby mięsnych, o których w tym poście wspominasz. Ale udają je, potrzebują na gwałt nazwy, więc mówisz na ten wyrób parówkopodobny parówka. Ale ona przez to nie jest bardziej parówką od tej sojowej parówki :) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 23:34 nchyb napisała: >zważywszy na skład tych niby mięsnych parówek/serdelków/kiełbas i innych wędlin - zdecydowana większość z nich RÓWNIEŻ nie powinna być przez osoby jedzące mięso - tak nazywana < Zdecydowana większość to jeszcze nie wszystkie. Ale skoro twierdzisz, że nie ma mięsa w tych wyrobach to wegetarianie moga spokojnie konsumować. Ze też jeszcze na to nie wpadli ;) >Potrafisz wymyślić dla nich nazwy?... Czy kpisz w ten sposób z prawdziwych parówek/serdelków itp< Nic nie potrzeba wymyślać, bo nawet jeśli są kiepściutkiej jakości, to w dalszym ciągu są parówkami/serdelkami. O tofu nie da się tego powiedzieć. - naprawdę, na pewno, po prostu, wprost, zresztą, na razie, dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 19:07 nchyb napisała: > Niektórzy jak najbardziej mięso lubią, tęsknią za jego smakiem, a np z powodów ideologicznych z niego rezygnują. I poszukują czegoś, co im to zastąpi, smakiem, wyglądem itp. :) Teraz to dopiero powiało absurdem! To coś tak, jakby ideowy przeciwnik nazizmu aż tak bardzo tęsknił za tymże nazizmem, że az drużynę harcerską nazwał im. Hitlerjugend. >> czym innym jest niejedzenie marchewki, gdy jej nie lubisz i nie chcesz o niej nawet myśleć, a czym innym, gdy np nie możesz jej jeść, a tęsknisz za nią całą sobą :)< Absurdu ciąg dalszy :) To, co napisałaś może dotyczyć jedynie zdecydowanych mięsożerców na diecie bezmięsnej wymuszonej względami zdrowotnymi, a nie ideowego wege, u którego każde, nawet luźne skojarzenie z mięsem wywołuje ból psychiczny i fizyczny. > i jest to jak najbardziej normalne :D< Chyba w rzeczywistości alternatywnej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 19:47 > Absurdu ciąg dalszy :) To, co napisałaś może dotyczyć jedynie zdecydowanych mię > sożerców na diecie bezmięsnej wymuszonej względami zdrowotnymi, a nie ideowego > wege, u którego każde, nawet luźne skojarzenie z mięsem wywołuje ból psychiczny to się nazywa przeniesienie przenosisz swoje przemyślenia na ten temat na ogół innych nie, wcale osoba ideologicznie odrzucająca np jedzenie mięsa - nie musi czuć tego co sugerujesz Można mieć świadomość ewentualnej krzywdy zwierząt hodowanych do jedzenia, ale z tego powodu wcale nie czuć niechęci. Rozum, a emocje to całkiem inne sprawy, nie zawsze ściśle połączone... > :) Teraz to dopiero powiało absurdem! To coś tak, jakby ideowy przeciwnik nazi > zmu aż tak bardzo tęsknił za tymże nazizmem, że az drużynę harcerską nazwał im. > Hitlerjugend. masz rację, powiało absurdem. Ale Twoje porównanie. Tak absurdalne, nie pasujące moim zdaniem do tematu, że aż Ci się dziwię. Miałam Cię do tej pory za w miarę rozsądną osobę, ale to przekonanie o he he niższości osób bezmięsnych i ich sposobu odżywiania, które z Twoich postów moim zdaniem wychodzi, jest dla mnie szokujące... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 23:22 nchyb napisała: >> masz rację, powiało absurdem. Ale Twoje porównanie. Tak absurdalne, nie pasujące moim zdaniem do tematu, że aż Ci się dziwię. Miałam Cię do tej pory za w miarę rozsądną osobę, ale to przekonanie o he he niższości osób bezmięsnych i ich sposobu odżywiania, które z Twoich postów moim zdaniem wychodzi, jest dla mnie szokujące...< Dobrze, że piszesz, że Twoim zdaniem :) Spokojnie, Nchyb, o żadnej niższości/wyższości nie ma tu mowy, więc Giggusi z mojej strony nie spotyka żadna krzywda. Do puki ja nie gotuje dla Niej, to spokojnie może się odżywiać czym chce i jak chce. Byleby zdrowa była. Co do porównania... Tyle w nim absurdu, co kaczki w tej giggusiowej "kaczce". >to się nazywa przeniesienie przenosisz swoje przemyślenia na ten temat na ogół innych nie, wcale osoba ideologicznie odrzucająca np jedzenie mięsa - nie musi czuć tego co sugerujesz< To nie żadne przeniesienia tylko wynik logicznego myślenia :) >> Można mieć świadomość ewentualnej krzywdy zwierząt hodowanych do jedzenia, ale z tego powodu wcale nie czuć niechęci. Rozum, a emocje to całkiem inne sprawy, nie zawsze ściśle połączone...< Zgoda (w pewnym sensie) ale nie zauważyłaś, że nie piszesz w tej chwili o wegetarianach, tylko o myślących mięsożercach? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 19.01.15, 08:23 > To nie żadne przeniesienia tylko wynik logicznego myślenia :) Tobie się wyłącznie wydaje, ze tak jest :) koniec dyskusji dla mnie (efekt myślenia z mojej strony, nie ma sensu, te perły i te wieprze...) Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 19.01.15, 23:42 Nchyb, napisałaś, że miałaś mnie do tej pory za w miarę rozsądną osobę. Ja miałam Cię do tej pory za w miarę kulturalną osobę. 1:1 = jesteśmy kwita ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 20.01.15, 09:46 nie jesteśmy, dla mnie przegrywasz o dodatkowy punkt (myślenie plus teraz jeszcze kultura)... nie potrafisz przyjąć do wiadomości, ze osoby nie jedzące mięsa inaczej podchodzą do tematu niż Ty... podkreślenie, ze do takich wniosków doszłaś jako myślący miesożerca (w opozycji niemyślący niejedzący) kulturalne nie jest... plus inne podkreślenia jak to obrzydliwie wyglądają dania podane przez osobę na tym forum (wyglądają te akurat bardzo w stylu wielu mięsnych potrawek, dla wielu osób równie obrzydliwie) z kulturą nie mają nic wspólnego więc nawet jeżeli te perły i wieprze Cię zabolały (moim zdaniem były adekwatne do Twoich wypowiedzi) to będzie 2-1, nie na Twoją korzyść... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 20.01.15, 11:52 Nie tyle mnie zabolało, co zdziwiło. No ale nie po to bywam na forum, żeby tracić czas na głupawe przeszczekiwanie się z kimkolwiek. Po prostu nie chce mi się spędzać wolnego czasu w ten sposób. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus no to czemu zastanawiasz sie nad 20.01.15, 12:12 tym, co jedza inni? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: no to czemu zastanawiasz sie nad 20.01.15, 12:53 znana.jako.ggigus napisała: > tym, co jedza inni?< Z różnych powodów... z ciekawości innych ludzi? a może dlatego, że miewam różnych gości i dla nich też chciałabym przygotować coś smacznego, jakoś im odmienić to, co jedzą u mnie zazwyczaj? a przynajmniej, żeby dobrze rozumieć ich postawę. Cóż, skoro każda dyskusja, każde słowo krytyki wywołuje u niektórych agresję... Jak ktoś coś skrytykuje, to znaczy, że zaraz wróg. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus podac agresywne Twoje cytaty? 20.01.15, 14:23 co innego ciekawosc, a co innego zastanawianie sie, dlaczego wege nie pracuja w zakladach miesnych. moja propozycja: nast. razem kiedy ugoscisz znajomycj wege, spytaj ich, a poptem stresc Twoje wypiwiedzi tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: podac agresywne Twoje cytaty? 20.01.15, 21:46 znana.jako.ggigus napisała: > co innego zastanawianie sie, dlaczego wege nie pracuja w zakladach miesnych.< KONIECZNIE podaj mi cytat, w którym zastanawiałam się dlaczego wege nie pracują w zakładach mięsnych. Jak znajdziesz, to przysięgam, że na Twoją cześć przez tydzień nie zjem ani kawałka mięsa :) Szukaj dokładnie, bo jak nie znajdziesz, to pomyślę sobie, że te negatywne opinie o zachowaniu wege na forum mają mocne uzasadnienie. > moja propozycja: nast. razem kiedy ugoscisz znajomycj wege, spytaj ich, a poptem stresc Twoje wypiwiedzi tutaj. < A o co, konkretnie, mam zapytać? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus cytat o wege 20.01.15, 22:03 Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki... A o co masz pytać? O to co na forum. Bardzo miłe przyjęcie się zrobi, gwarantuję. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: cytat o wege 21.01.15, 01:30 znana.jako.ggigus napisała: > Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki...< To ma być cytat na potwierdzenie tego, że ja sie zastanawiam DLACZEGO WEGE NIE PRACUJĄ W ZAKLADACH MIESNYCH??? Naprawdé nie potrafisz zrozumiec sensu tych kilku slow, czy moze raczej nie potrafisz lub nie chcesz przyznac sié do blédu? > A o co masz pytać? O to co na forum. Bardzo miłe przyjęcie się zrobi, gwarantuję.< Czyli mam zapytac o to, dlaczego Giggusia z forum "kuchnia" nazywa sojowy twarozek wedzonka... Bo problem nadawania ""miesnych" nazw bezmiesnym potrawom, to jedyny, jaki tu poruszylam. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: zmien ton 22.01.15, 00:57 Jak widzę niewiele masz do powiedzenia :) No i było się czepiać? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus tobie się nie podoba, inni są zachwyceni 15.01.15, 23:11 tak jest ze wszystkim innym. A mięsto to cierpienie, tak przy okazji dodam, bo to już nie jest podobanie się. Hodowla to hormony, cierpienie i niszczenie środowiska. Podobanie się i sympatia nie mają w tzw. hodowli przemysłowej zwierząt żadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: A co tu jest do podobania? 16.01.15, 00:04 Przecież to wygląda obrzydliwie. Nie potrzeba być wielkim estetą, żeby na widok tego czegoś uciec z wrzaskiem :) Wolę się nawet nie domyślać jak to może smakować. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus co dla Ciebie jest piękne, dla 16.01.15, 00:25 innych może być obrzydliwe. A pisanie o rzeczach, których się nie zna, no cóż czy ma sens? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus dlaczego dyktujesz innym, co maja robic? 15.01.15, 10:58 Wtracam sie do Twojego gara? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Znowu głowa "nie pracuje"? IP: *.gdynia.mm.pl 15.01.15, 13:06 znana.jako.ggigus napisała: > Wtracam sie do Twojego gara? I owszem. Pajacujesz nie na swoim forum i jeszcze jakieś pretensje? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus a czyje to forum?? 15.01.15, 14:51 -twoje, ze sie panoszysz? czy kuchnia to synonim miesny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Nie Twoje wege oszołomie. IP: *.gdynia.mm.pl 15.01.15, 14:56 Najpierw sobie sprawdź znaczenie słowa "synonim". Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus czyli dla Ciebie kuchnia 15.01.15, 15:35 i mięsożerny to synonim? kuchnia: 1. «pomieszczenie z urządzeniem do gotowania, w którym przygotowuje się potrawy» 2. «urządzenie do gotowania, smażenia, pieczenia itp. potraw» 3. «charakterystyczny dla danego kraju lub regionu zestaw potraw, napojów itp.; też: pożywienie» 4. «gotowanie i przyrządzanie posiłków» 5. «miejsce, w którym opracowuje się szczegóły jakiejś pracy nieujawniane ogółowi» 6. «instytucja zajmująca się sporządzaniem i wydawaniem posiłków» mięsożerny 1. «żywiący się głównie mięsem» 2. pot. «o człowieku: lubiący mięso i jadający je w dużych ilościach» • mięsożerność • mięsożerca synonim: 1. «każdy z pary wyrazów mających takie samo znaczenie» 2. «symbol lub odpowiednik czegoś» • synonimiczny • synonimicznie • synonimiczność Masz teraz definicje. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus odpowiedz raz na jakiekolwiek zadane 15.01.15, 23:13 przeze mnie pytanie np: dlaczego uważasz, że forum kuchnia jest nie dla wege? Bo kuchnia=mięsożerny? Spróbuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: dlaczego dyktujesz innym, co maja robic? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.15, 20:24 a miało być o krupniku, a tutaj wojna, może wyluzujcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uno1 Re: dlaczego dyktujesz innym, co maja robic? IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 17.01.15, 01:28 Typowe polskie. Oprócz schabowych, mysla, ze "zjedli" wszystkie ... rozumy. Oczywiscie, pod znakiem, "nick", bez osobowosci. I jesli juz "nick", bez respektu. Proponuje, aby wszyscy piszacy tutaj podali swoje dane personalne. Odwaza sie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: dlaczego dyktujesz innym, co maja robic? IP: *.gdynia.mm.pl 17.01.15, 15:24 Gość portalu: Uno1 napisał(a): > Proponuje, aby wszyscy piszacy tutaj podali swoje dane personalne. Odwaza sie? Kuriozalne! :-D No to panie czy pani "anonim" daj przykład... Odważysz się? Najlepiej z numerem tlf, żeby sprawdzić dane. //rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik A kto Ci każe czytać ograniczona istoto?nt IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.15, 20:28 Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus a kto Tobie każe pisać 15.01.15, 15:37 pozbawione sensu i agresywne posty? Powedziałbyś do wege w realu, co wypisujesz tutaj? Nie wierzę, że to byś zrobił. Mocnyś w klawiaturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Nie "powiedziałbym" a mówię. IP: *.gdynia.mm.pl 15.01.15, 16:42 Tyle tylko, że oni są normalni a Ty zwyczajnie pojebana do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x o wedzonym tofu nie pomyslalem, IP: *.hsi11.unitymediagroup.de 14.01.15, 22:39 w pierwszym momencie zaniemowilem, Ty i wedzonka :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wedzone tofu=wedzonka IP: *.adsl.alicedsl.de 15.01.15, 12:05 ...a od kiedy to wedzone tofu jest wedzonka??? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus dla mnie jest 15.01.15, 12:11 dla Ciebie nie musi byc. pisze o sobie, nie cierpie za miljony. (archaizm zamierzony). Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Ja robię często krupnik 15.01.15, 12:37 Na gotowanych kurzych żołądkach. Jest bardzo dobry. Tak samo jak na kościach schabowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: dla mnie jest IP: *.gdynia.mm.pl 15.01.15, 14:57 Zacznij się delektować krowimi plackami. Są jak najbardziej "wege". Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: dla mnie jest 16.01.15, 19:51 znana.jako.ggigus napisała: > dla Ciebie nie musi byc.< Dla Ciebie też nie jest, bo wędzonka, to wyłącznie wędzone mięso, a nie wszystko, co włożysz do wędzarki i nabierze zapachu dymu. Wędzone tofu, to wędzone tofu. Wędzonego sera też nie można nazwać wędzonką, bo to nie mięso. Diabeł tkwi w szczegółach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: dla mnie jest IP: *.adsl.alicedsl.de 17.01.15, 17:37 kobieto, wedzonka, to wedzonka a nie soja, rozumiesz:-) a co mnie obchodza jakies cierpienia, ja nie cierpie jedzac mieso, lubie i jem i bede jesc:-) milego wieczoru, ja ide do maredo na 400g steka, mmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: o wedzonym tofu nie pomyslalem, IP: *.094.222.pools.vodafone-ip.de 16.01.15, 11:10 to próbuje, ty tez? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus masz na myśli - mam spróbować 16.01.15, 11:12 wędzonki mięsnej? Obawiam się, że nie mogę, bo nie jem mięsa. A Tykup sobie węDzone tofu w ekosklepie, takie duże kostki za 2 euraki albo mniej, jak są w ofercie specjalnej, duże ciemne kostki. Pyszne. Na śniadanie i do zupy. Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 Re: krupnik 16.01.15, 14:25 wiedzac co z Tego wyjdzie bym nie pisala, Robic mozna Mięsny Albo weganski, tolerancja Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: krupnik 16.01.15, 14:30 dlatego ja właśnie najbardziej lubię z krupników też żółty, słodki likier :) pycha :))) Krupnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x do kupienia w polskim sklepie IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 16.01.15, 18:42 de.wikipedia.org/wiki/Krupnik Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: krupnik 17.01.15, 13:48 krupnik % jest niezły, dobra zaprawa, dobry spirytus i minimum rok na odstanie i przegryzienie, idealny Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: krupnik 17.01.15, 13:47 w wolnej chwili poczytam cały wątek, bo jest zapewne inspirujący skoro tyle wpisów ;) ja odkryłam w tym roku krupnik na wędzonce, coś fantastycznego, gotowałam z wędzonej resztki szynki świątecznej i wędzonych żeberek, zwykle końcówki poświąteczne dodawałam do fasolowej, grochowej i żuru, a w tym roku do krupniku właśnie i było przepyszne i bardzo aromatyczne krupnik gotuję na najdrobniejszej kaszy mazurskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 20.01.15, 00:45 Najlepszy krupnik (w Hiszpanii) gotuje Una1. Polski ale ... doskonaly. :-) Co trzeba miec na uwadze gotujac (krupnik czy inne), jest gust, iluzja i uczucia. Szczególnie podczas jedzenia patrzac jak lyzka z zawartoscia znika w ustach. Szczególnie ta obcokrajowców. Co do "obnazenia" sie obecnych na Forum (tutaj): forum.gazeta.pl/forum/w,77,156237532,156276731,Re_dlaczego_dyktujesz_innym_co_maja_robic_.html?wv.x=2 Czekam na reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: krupnik 20.01.15, 01:16 Gość portalu: Uno1 napisał(a): > Najlepszy krupnik (w Hiszpanii) gotuje Una1. > Polski ale ... doskonaly. :-) Patriota napisałby "polski więc doskonały." > Co trzeba miec na uwadze gotujac (krupnik czy inne), jest gust, iluzja i uczuci > a. Szczególnie podczas jedzenia patrzac jak lyzka z zawartoscia znika w ustach. > Szczególnie ta obcokrajowców. Ok, łyżka obcokrajowców w czyichś ustach. Co jeśli nie zechcą łyżki pożyczyć? ;-) > Co do "obnazenia" sie obecnych na Forum (tutaj): forum.gazeta.pl/forum/w,77,156237532,156276731,Re_dlaczego_dyktujesz_innym_co_maja_robic_.html?wv.x=2 > Czekam na reakcje. Akurat mam gotową więc sobie zareaguję. Wzywasz jako anonim do przedstawienia się, nadal piszesz jako anonim i jesteś zaskoczony, że jakoś nikt nie ma ochoty ani poznać ciebie, ani odkryć siebie. To jest forum, jednym z plusów jest to, że można pisać pod pseudonimem albo jako anonim. Pogódź się z tym, że może nie jesteś dla innych tak interesujący, jak dla siebie samego, albo że ludzie są zbyt skromni, żeby tak wyskakiwać nagle z danymi osobowymi, albo - i za tym obstaję - że wezwania, zwłaszcza anonimów domagających się czegoś, czego sami nie robią, są ignorowane jako jakieś nudne popiskiwanie w tle. Chyba, że jesteś pewnym Polakiem z Hiszpanii który pisał tu pod wpływem jakichś kosmicznych ilości alkoholu i obrażał np. własną rodzinę, o "Polaczkach" nie wspominając - w tym wypadku nie kłopocz się przedstawianiem, mamy twoje dane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 20.01.15, 02:23 Chyba, że jesteś pewnym Polakiem z Hiszpanii który pisał tu pod wpływem jakichś kosmicznych ilości alkoholu i obrażał np. własną rodzinę, o "Polaczkach" nie wspominając - w tym wypadku nie kłopocz się przedstawianiem, mamy twoje dane. Ciesze sie. Byc moze (w koncu) bedzie to jakis przyklad. Co do alcoholu ... sprubuj tego: www.granduquedealba.com/producto.php celiveca.com/producto/brandy-501/ www.romate.com/cardenal_mendoza_clasico etc... (30) i jesli do tego towarzyszy: bi.gazeta.pl/im/f6/7d/e4/z14974454Q,Magdalena-Ogorek.jpg Zapomnij o krupniku chyba, ze tego: greenpointers.com/wp-content/uploads/2013/01/krupnik1.jpg ?Magdalena Prezydentem! Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: krupnik 20.01.15, 02:36 Gość portalu: Uno1 napisał(a): Marku, witaj z powrotem. Polecanych alkoholi być może spróbuję, chętnie poznaję nowe przepisy. Zapiszę sobie linki, które podesłałeś. Pani Ogórek współczuję, wystawienie jej przed potencjalnych wyborców zrobi jej wyłącznie krzywdę. Co do krupniku - lubię go jako zupę, nie słodki alkohol, nie lubię słodyczy wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 20.01.15, 02:48 Polecam i to bardzo. Dzisiejsze Forum kuchnia to: www.youtube.com/watch?v=JGVOtZjtY-s Wiem cos o tym bedac na tym Forum od 10-ciu lat. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 20.01.15, 03:15 Pani Ogórek współczuję ... Ja nie tylko jej NIE wspólczuje i jesli juz, aby doszla do wladzy i ... w koncu oprzadkowala ten kraj. Zapewne umie i to dobrze gotowac. Moze dlatego jest warta. Interesuje Panstwa opinia o Polsce za granica? Oprócz krupniku na kaszy? Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 Re: krupnik 21.01.15, 11:33 vandikia napisała: > ja odkryłam w tym roku krupnik na wędzonce, tez nigdy nie robilam, spróbuje;) > krupnik gotuję na najdrobniejszej kaszy mazurskiej pozostane przy peczaku;) Odpowiedz Link Zgłoś