14.01.15, 14:00
przypomnialo mi sie krupnik, juz gotowy;)
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: krupnik 14.01.15, 15:36
      > przypomnialo mi sie krupnik

      z krupników wolę ten likier do picia :)
      a co do zup, dla mnie świetna na zimę, doskonale rozgrzewa...
    • Gość: Uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 14.01.15, 18:40
      Ten post to najlepszy przyklad "destrukcji" tego Forum. Jutro, ktos zapyta o pomidorowa, rosól, barszcz, schabowe .. i inne podobne.
      Nowe (stare) tematy sa aby podtrzymac to Forum aktywne.
      To Forum juz dalo wiecej niz 100 (500) rozwiazan ... recept, rad.

      MOJA IDEA ABY TO FORUM MIALO POWODZENIE, SA "SPOSOBY" W KUCHNI.

      Uno1
                        • squirk Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 15.01.15, 20:17
                          matylda1001 napisała:

                          > Wygooglałam sobie z ciekawości i przez sympatie
                          > do Ciebie nie napiszę do czego jest to podobne.

                          Jest przede wszystkim bezwartościowym, a często wręcz szkodliwym, świństwem.
                          Kolejne paskudztwo które ma udawać mięso.
                          • matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 15.01.15, 23:51
                            squirk napisała:

                            > Jest przede wszystkim bezwartościowym, a często wręcz szkodliwym, świństwem.
                            Kolejne paskudztwo które ma udawać mięso. <

                            No i właśnie tego nigdy nie zrozumiem - dlaczego jedzenie wege MA UDAWAĆ MIĘSO. Przecież to jest pozbawione sensu. Nie lubią mięsa, mięso jest 'be', brzydzą się nim ale te wszystkie swoje wynalazki robią tak, żeby właśnie mięso przypominały, i nawet nadają im 'mięsne' nazwy. Masochiści! :) Nie lubię, powiedzmy, gotowanej marchewki. To co, loda nazwę marchewką? żeby sobie tego loda obrzydzić? Przecież to byłoby nienormalne.
                            • squirk Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 00:22
                              matylda1001 napisała:

                              > No i właśnie tego nigdy nie zrozumiem - dlaczego jedzenie wege MA UDAWAĆ MIĘSO.

                              Bo za nim niektórzy najwyraźniej tęsknią. Do tego stopnia że stają się agresywni i wypisują na forach (z błędami) jakieś oszołomskie brednie. Jakoś normalni wegetarianie nie mają takich potrzeb, nie jedzą mięsa i tyle, robią swoje nie zachowując się jak upośledzeni fanatycy. To po prostu nie jest dieta dla każdego - mądry zostanie mądry, głupiemu się pogorszy, czasem drastycznie.

                              > Przecież to jest pozbawione sensu. Nie lubią mięsa, mięso jest 'be', brzydzą s
                              > ię nim

                              Niektórzy najwyraźniej jednak tęsknią i zazdroszczą, stąd agresja, obsesja itp. Jeśli ktoś naprawdę mięsa nie lubi i z jakichś powodów go nie je nie dostaje szału na widok tego, że inni je jedzą - on nie je ale nie wtrąca się w wybory innych, jego wybór = jego sprawa. Kwestia zdrowia psychicznego i kultury osobistej.

                              > Przecież to byłoby nienormalne.

                              To takie jednowyrazowe podsumowanie wegetrollizmu i wszelkich fanatyzmów. Normalni tego nie robią, po prostu.

                              Forum skutecznie zachęca do jedzenia mięsa, mnie to pasuje.
                            • nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 13:36
                              > Przecież to jest pozbawione sensu. Nie lubią mięsa, mięso jest 'be', brzydzą s
                              > ię nim ale te wszystkie swoje wynalazki robią tak, żeby właśnie mięso przypomin
                              > ały,

                              Moim zdaniem Mateldo - wbrew pozorom - to ma jednak wielki sens. Dla niektórych

                              Nie wszyscy wegetarianie, bądź osoby nie jedzące mięsa (to nie jest tożsame - to znaczy każdy wegetarianin nie je mięsa, ale nie każdy nie jedzący mięsa jest wegetarianinem) nie jedzą go ze względu na smak.

                              Niektórzy jak najbardziej mięso lubią, tęsknią za jego smakiem, a np z powodów ideologicznych z niego rezygnują. I poszukują czegoś, co im to zastąpi, smakiem, wyglądem itp...

                              > ały, i nawet nadają im 'mięsne' nazwy. Masochiści! :) Nie lubię, powiedzmy, got
                              > owanej marchewki. To co, loda nazwę marchewką? żeby sobie tego loda obrzydzić?
                              czym innym jest niejedzenie marchewki, gdy jej nie lubisz i nie chcesz o niej nawet myśleć, a czym innym, gdy np nie możesz jej jeść, a tęsknisz za nią całą sobą :)

                              i jest to jak najbardziej normalne :D
                                  • matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 18:38
                                    budzik11 napisała:

                                    > ja tak tylko w kwestii leksykalnej, mianowicie - nomen omen czyli jak sama nazwa wskazuje - kaczka wegetariańska jest kpiną z kaczki ;-)

                                    Wegetarianie kpią sobie nie tylko z kaczki, ale i z samych siebie bo wychodzi na to, że nie stać ich na wymyślenie innej nazwy dla tego czegoś.
                                    • nchyb Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 19:37
                                      > Wegetarianie kpią sobie nie tylko z kaczki, ale i z samych siebie bo wychodzi n
                                      > a to, że nie stać ich na wymyślenie innej nazwy dla tego czegoś.

                                      jesteś pewna?
                                      wiele nazw na takie dania wymyślają producenci wegeartykułów, którzy sami są mięsni i nie potrafią wymyślić nazw nie kojarzących się z mięsem :)
                                      a konsumenci tych dań po prostu przejmują te nazwy jako nazwy produktów...
                                      • matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 23:48
                                        nchyb napisała:

                                        >jesteś pewna?
                                        wiele nazw na takie dania wymyślają producenci wegeartykułów, którzy sami są mii nie potrafią wymyślić nazw nie kojarzących się z mięsem :) a konsumenci tych dań po prostu przejmują te nazwy jako nazwy produktów...<

                                        Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki...
                                          • matylda1001 Re: matyldo, naprawde nie rozumiesz 20.01.15, 12:26
                                            znana.jako.ggigus napisała:

                                            > dlaczego w zakaldach miesnych nie pracuja wegetaranie?
                                            Nie wierze.<

                                            No przecież napisałam wyraźnie, że w/g mnie nie pracują. Nie wyobrażam sobie wegetarianina ani w rzeźni, ani przy przetwórstwie mięsa. Jestem pełna szacunku dla takiej postawy bo nie można być trochę wegetarianinem, podobnie, jak nie można być trochę w ciąży. Więc albo wegetarianin albo hipokryta. Dlatego zupełnie nie rozumiem tego, o czym napisała Nchyb, że można uważać się za wegetarianina, nie jeść mięsa, a toczyć ślinkę na jego widok. Pragnąć mięsa, a odmawiać go sobie dla... no własnie... dlaczego?
                                            • znana.jako.ggigus pisalas cos innego: 20.01.15, 21:29
                                              Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki...
                                                • znana.jako.ggigus to była jedna z Twoich wypowiedzi 20.01.15, 21:57
                                                  w nieprzyjemnym tonie. Czy naprawdę TRZEBA się zastanawiać, dlaczego wege nie pracują w zakładach mięsnych? Czy naprawdę MUSISZ sobie wyobrażać, że wege będą Cię do czegokolwiek zmuszać? Czy jakikolwiek wege do czekogokolwiek kiedykolwiek Cię zmusił, że musisz się czegokolwiek obawiać? Czemu wzmianka o byciu wege i o potrawach wege wywołuje u Ciebie taką falę erupcję formumową i cykl wyobrażeń o przymusie?
                                                  Na wszystkie pytania możesz tylko Ty sobie odpowiedzieć.
                                                  • matylda1001 Re: to była jedna z Twoich wypowiedzi 21.01.15, 01:09
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    >Czy naprawdę TRZEBA się zastanawiać, dlaczego wege nie pracują w zakładach mięsnych?<

                                                    Czy Ty ze mnie usiłujesz zrobić głupią, czy z siebie? Po raz kolejny proszę Cię o wskazanie miejsca, w którym to ja, rzekomo, zastanawiam się DLACZEGO WEGE NIE PRACUJĄ W ZAKŁADACH MIĘSNYCH. Proszę po raz kolejny, a zarazem ostatni. Jeżeli będziesz unikała odpowiedzi na to prościutkie pytanie, to uznam ostatecznie, że się celowo czepiasz, a tym samym staniesz się dla mnie osobą niewiarygodną.

                                                    > Czemu wzmianka o byciu wege i o potrawach wege wywołuje u Ciebie taką falę erupcję formumową i cykl wyobrażeń o przymusie? <

                                                    Fiksum -dyrdum? A może skłonność do męczeństwa jest jakoś tam wpisana w ideologię wege? Jeżeli chcesz być wege-męczennicą, to poszukaj sobie prawdziwego wroga, bo ja się na to nie piszę :) Nie chce mi się, i już ;)
                                • matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 19:32
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > No chyba że mam mówić: masa, złożpna z tofu i przypraw, uformowana w wałek o przekroku 1 cm i długości 5-7 cm.<

                                  A może rusz główką i wymyśl coś sensownego. Dawno temu ktoś pomyślał i wymyślił, żeby masę, złożoną z mięsa i przypraw, uformowaną w wałek o przekroju 1 cm i długości 5-7 cm nazwać serdelkiem/parówką (rodzajem kiełbasy). Jak temu komuś się udało, to i Ty potrafisz, i dodatkowo udowodnisz, że wegetarianizm nie ogranicza możliwości mózgu ;)

                                  > Za to słowa jak kiełbasa/bolognese/mock duck oznaczają pewną znaną wszystkim potrawę.<

                                  Problem właśnie w tym, że wcale nie oznaczają znanej wszystkim potrawy, ale coś zupełnie innego, co na gwałt potrzebuje innej nazwy.
                                  • nchyb Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 19:42
                                    > , żeby masę, złożoną z mięsa i przypraw, uformowaną w wałek o przekroju
                                    > 1 cm i długości 5-7 cm nazwać serdelkiem/parówką (rodzajem kiełbasy).

                                    zważywszy na skład tych niby mięsnych parówek/serdelków/kiełbas i innych wędlin - zdecydowana większość z nich RÓWNIEŻ nie powinna być przez osoby jedzące mięso - tak nazywana. Potrafisz wymyślić dla nich nazwy?... Czy kpisz w ten sposób z prawdziwych parówek/serdelków itp

                                    > Problem właśnie w tym, że wcale nie oznaczają znanej wszystkim potrawy,
                                    to samo dotyczy się współcześnie chyba większości produktów niby mięsnych, o których w tym poście wspominasz. Ale udają je, potrzebują na gwałt nazwy, więc mówisz na ten wyrób parówkopodobny parówka. Ale ona przez to nie jest bardziej parówką od tej sojowej parówki :)
                                    • matylda1001 Re: są jeszcze wegetarianie, nie odczuwający 16.01.15, 23:34
                                      nchyb napisała:

                                      >zważywszy na skład tych niby mięsnych parówek/serdelków/kiełbas i innych wędlin
                                      - zdecydowana większość z nich RÓWNIEŻ nie powinna być przez osoby jedzące mięso - tak nazywana <

                                      Zdecydowana większość to jeszcze nie wszystkie. Ale skoro twierdzisz, że nie ma mięsa w tych wyrobach to wegetarianie moga spokojnie konsumować. Ze też jeszcze na to nie wpadli ;)

                                      >Potrafisz wymyślić dla nich nazwy?... Czy kpisz w ten sposób z prawdziwych parówek/serdelków itp<

                                      Nic nie potrzeba wymyślać, bo nawet jeśli są kiepściutkiej jakości, to w dalszym ciągu są parówkami/serdelkami. O tofu nie da się tego powiedzieć.
                                      -
                                      naprawdę, na pewno, po prostu, wprost, zresztą, na razie, dlaczego.
                              • matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 19:07
                                nchyb napisała:

                                > Niektórzy jak najbardziej mięso lubią, tęsknią za jego smakiem, a np z powodów ideologicznych z niego rezygnują. I poszukują czegoś, co im to zastąpi, smakiem, wyglądem itp.

                                :) Teraz to dopiero powiało absurdem! To coś tak, jakby ideowy przeciwnik nazizmu aż tak bardzo tęsknił za tymże nazizmem, że az drużynę harcerską nazwał im. Hitlerjugend.

                                >> czym innym jest niejedzenie marchewki, gdy jej nie lubisz i nie chcesz o niej nawet myśleć, a czym innym, gdy np nie możesz jej jeść, a tęsknisz za nią całą sobą :)<

                                Absurdu ciąg dalszy :) To, co napisałaś może dotyczyć jedynie zdecydowanych mięsożerców na diecie bezmięsnej wymuszonej względami zdrowotnymi, a nie ideowego wege, u którego każde, nawet luźne skojarzenie z mięsem wywołuje ból psychiczny i fizyczny.

                                > i jest to jak najbardziej normalne :D<

                                Chyba w rzeczywistości alternatywnej ;)
                                • nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 19:47
                                  > Absurdu ciąg dalszy :) To, co napisałaś może dotyczyć jedynie zdecydowanych mię
                                  > sożerców na diecie bezmięsnej wymuszonej względami zdrowotnymi, a nie ideowego
                                  > wege, u którego każde, nawet luźne skojarzenie z mięsem wywołuje ból psychiczny

                                  to się nazywa przeniesienie
                                  przenosisz swoje przemyślenia na ten temat na ogół innych
                                  nie, wcale osoba ideologicznie odrzucająca np jedzenie mięsa - nie musi czuć tego co sugerujesz
                                  Można mieć świadomość ewentualnej krzywdy zwierząt hodowanych do jedzenia, ale z tego powodu wcale nie czuć niechęci. Rozum, a emocje to całkiem inne sprawy, nie zawsze ściśle połączone...


                                  > :) Teraz to dopiero powiało absurdem! To coś tak, jakby ideowy przeciwnik nazi
                                  > zmu aż tak bardzo tęsknił za tymże nazizmem, że az drużynę harcerską nazwał im.
                                  > Hitlerjugend.

                                  masz rację, powiało absurdem. Ale Twoje porównanie. Tak absurdalne, nie pasujące moim zdaniem do tematu, że aż Ci się dziwię. Miałam Cię do tej pory za w miarę rozsądną osobę, ale to przekonanie o he he niższości osób bezmięsnych i ich sposobu odżywiania, które z Twoich postów moim zdaniem wychodzi, jest dla mnie szokujące...
                                  • matylda1001 Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 16.01.15, 23:22
                                    nchyb napisała:

                                    >> masz rację, powiało absurdem. Ale Twoje porównanie. Tak absurdalne, nie pasujące moim zdaniem do tematu, że aż Ci się dziwię. Miałam Cię do tej pory za w miarę rozsądną osobę, ale to przekonanie o he he niższości osób bezmięsnych i ich sposobu odżywiania, które z Twoich postów moim zdaniem wychodzi, jest dla mnie szokujące...<

                                    Dobrze, że piszesz, że Twoim zdaniem :) Spokojnie, Nchyb, o żadnej niższości/wyższości nie ma tu mowy, więc Giggusi z mojej strony nie spotyka żadna krzywda. Do puki ja nie gotuje dla Niej, to spokojnie może się odżywiać czym chce i jak chce. Byleby zdrowa była.
                                    Co do porównania... Tyle w nim absurdu, co kaczki w tej giggusiowej "kaczce".

                                    >to się nazywa przeniesienie przenosisz swoje przemyślenia na ten temat na ogół innych
                                    nie, wcale osoba ideologicznie odrzucająca np jedzenie mięsa - nie musi czuć tego co sugerujesz<

                                    To nie żadne przeniesienia tylko wynik logicznego myślenia :)

                                    >> Można mieć świadomość ewentualnej krzywdy zwierząt hodowanych do jedzenia, ale
                                    z tego powodu wcale nie czuć niechęci. Rozum, a emocje to całkiem inne sprawy,
                                    nie zawsze ściśle połączone...<

                                    Zgoda (w pewnym sensie) ale nie zauważyłaś, że nie piszesz w tej chwili o wegetarianach, tylko o myślących mięsożercach?
                                        • nchyb Re: matyldo1001, przegapiasz rozwoj 20.01.15, 09:46
                                          nie jesteśmy, dla mnie przegrywasz o dodatkowy punkt (myślenie plus teraz jeszcze kultura)...
                                          nie potrafisz przyjąć do wiadomości, ze osoby nie jedzące mięsa inaczej podchodzą do tematu niż Ty...
                                          podkreślenie, ze do takich wniosków doszłaś jako myślący miesożerca (w opozycji niemyślący niejedzący) kulturalne nie jest...
                                          plus inne podkreślenia jak to obrzydliwie wyglądają dania podane przez osobę na tym forum (wyglądają te akurat bardzo w stylu wielu mięsnych potrawek, dla wielu osób równie obrzydliwie) z kulturą nie mają nic wspólnego
                                          więc nawet jeżeli te perły i wieprze Cię zabolały (moim zdaniem były adekwatne do Twoich wypowiedzi) to będzie 2-1, nie na Twoją korzyść...
                                              • matylda1001 Re: no to czemu zastanawiasz sie nad 20.01.15, 12:53
                                                znana.jako.ggigus napisała:

                                                > tym, co jedza inni?<

                                                Z różnych powodów... z ciekawości innych ludzi? a może dlatego, że miewam różnych gości i dla nich też chciałabym przygotować coś smacznego, jakoś im odmienić to, co jedzą u mnie zazwyczaj? a przynajmniej, żeby dobrze rozumieć ich postawę.
                                                Cóż, skoro każda dyskusja, każde słowo krytyki wywołuje u niektórych agresję... Jak ktoś coś skrytykuje, to znaczy, że zaraz wróg.
                                                  • matylda1001 Re: podac agresywne Twoje cytaty? 20.01.15, 21:46
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > co innego zastanawianie sie, dlaczego wege nie pracuja w zakladach miesnych.<

                                                    KONIECZNIE podaj mi cytat, w którym zastanawiałam się dlaczego wege nie pracują w zakładach mięsnych. Jak znajdziesz, to przysięgam, że na Twoją cześć przez tydzień nie zjem ani kawałka mięsa :) Szukaj dokładnie, bo jak nie znajdziesz, to pomyślę sobie, że te negatywne opinie o zachowaniu wege na forum mają mocne uzasadnienie.

                                                    > moja propozycja: nast. razem kiedy ugoscisz znajomycj wege, spytaj ich, a poptem stresc Twoje wypiwiedzi tutaj. <

                                                    A o co, konkretnie, mam zapytać?
                                                  • znana.jako.ggigus cytat o wege 20.01.15, 22:03
                                                    Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki...

                                                    A o co masz pytać? O to co na forum. Bardzo miłe przyjęcie się zrobi, gwarantuję.
                                                  • matylda1001 Re: cytat o wege 21.01.15, 01:30
                                                    znana.jako.ggigus napisała:

                                                    > Jakie to szczęście, że w zakładach mięsnych nie pracują wegetarianie (bo chyba z powodów ideologicznych unikają jak ognia?). Gdyby zaczęli sprzedawać poczciwy schab pod nazwą '"mięsne tofu" albo karkóweczkę jako "soja z tłuszczykiem" to by mi wszystko obrzydzili i kto wie, czy nie przestawiłabym sie na same korzonki...<

                                                    To ma być cytat na potwierdzenie tego, że ja sie zastanawiam DLACZEGO WEGE NIE PRACUJĄ W ZAKLADACH MIESNYCH??? Naprawdé nie potrafisz zrozumiec sensu tych kilku slow, czy moze raczej nie potrafisz lub nie chcesz przyznac sié do blédu?

                                                    > A o co masz pytać? O to co na forum. Bardzo miłe przyjęcie się zrobi, gwarantuję.<

                                                    Czyli mam zapytac o to, dlaczego Giggusia z forum "kuchnia" nazywa sojowy twarozek wedzonka... Bo problem nadawania ""miesnych" nazw bezmiesnym potrawom, to jedyny, jaki tu poruszylam.
    • vandikia Re: krupnik 17.01.15, 13:47
      w wolnej chwili poczytam cały wątek, bo jest zapewne inspirujący skoro tyle wpisów ;)

      ja odkryłam w tym roku krupnik na wędzonce, coś fantastycznego, gotowałam z wędzonej resztki szynki świątecznej i wędzonych żeberek, zwykle końcówki poświąteczne dodawałam do fasolowej, grochowej i żuru, a w tym roku do krupniku właśnie i było przepyszne i bardzo aromatyczne
      krupnik gotuję na najdrobniejszej kaszy mazurskiej
      • Gość: Uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 20.01.15, 00:45
        Najlepszy krupnik (w Hiszpanii) gotuje Una1.
        Polski ale ... doskonaly. :-)
        Co trzeba miec na uwadze gotujac (krupnik czy inne), jest gust, iluzja i uczucia. Szczególnie podczas jedzenia patrzac jak lyzka z zawartoscia znika w ustach. Szczególnie ta obcokrajowców.
        Co do "obnazenia" sie obecnych na Forum (tutaj): forum.gazeta.pl/forum/w,77,156237532,156276731,Re_dlaczego_dyktujesz_innym_co_maja_robic_.html?wv.x=2
        Czekam na reakcje.
        • squirk Re: krupnik 20.01.15, 01:16
          Gość portalu: Uno1 napisał(a):

          > Najlepszy krupnik (w Hiszpanii) gotuje Una1.
          > Polski ale ... doskonaly. :-)

          Patriota napisałby "polski więc doskonały."

          > Co trzeba miec na uwadze gotujac (krupnik czy inne), jest gust, iluzja i uczuci
          > a. Szczególnie podczas jedzenia patrzac jak lyzka z zawartoscia znika w ustach.
          > Szczególnie ta obcokrajowców.

          Ok, łyżka obcokrajowców w czyichś ustach. Co jeśli nie zechcą łyżki pożyczyć? ;-)

          > Co do "obnazenia" sie obecnych na Forum (tutaj): forum.gazeta.pl/forum/w,77,156237532,156276731,Re_dlaczego_dyktujesz_innym_co_maja_robic_.html?wv.x=2
          > Czekam na reakcje.

          Akurat mam gotową więc sobie zareaguję.
          Wzywasz jako anonim do przedstawienia się, nadal piszesz jako anonim i jesteś zaskoczony, że jakoś nikt nie ma ochoty ani poznać ciebie, ani odkryć siebie.
          To jest forum, jednym z plusów jest to, że można pisać pod pseudonimem albo jako anonim.
          Pogódź się z tym, że może nie jesteś dla innych tak interesujący, jak dla siebie samego, albo że ludzie są zbyt skromni, żeby tak wyskakiwać nagle z danymi osobowymi, albo - i za tym obstaję - że wezwania, zwłaszcza anonimów domagających się czegoś, czego sami nie robią, są ignorowane jako jakieś nudne popiskiwanie w tle.

          Chyba, że jesteś pewnym Polakiem z Hiszpanii który pisał tu pod wpływem jakichś kosmicznych ilości alkoholu i obrażał np. własną rodzinę, o "Polaczkach" nie wspominając - w tym wypadku nie kłopocz się przedstawianiem, mamy twoje dane.
          • Gość: Uno1 Re: krupnik IP: *.Red-88-21-59.staticIP.rima-tde.net 20.01.15, 02:23
            Chyba, że jesteś pewnym Polakiem z Hiszpanii który pisał tu pod wpływem jakichś kosmicznych ilości alkoholu i obrażał np. własną rodzinę, o "Polaczkach" nie wspominając - w tym wypadku nie kłopocz się przedstawianiem, mamy twoje dane.

            Ciesze sie. Byc moze (w koncu) bedzie to jakis przyklad. Co do alcoholu ... sprubuj tego:
            www.granduquedealba.com/producto.php
            celiveca.com/producto/brandy-501/
            www.romate.com/cardenal_mendoza_clasico
            etc... (30)

            i jesli do tego towarzyszy:
            bi.gazeta.pl/im/f6/7d/e4/z14974454Q,Magdalena-Ogorek.jpg

            Zapomnij o krupniku chyba, ze tego:
            greenpointers.com/wp-content/uploads/2013/01/krupnik1.jpg

            ?Magdalena Prezydentem!
            • squirk Re: krupnik 20.01.15, 02:36
              Gość portalu: Uno1 napisał(a):

              Marku, witaj z powrotem.
              Polecanych alkoholi być może spróbuję, chętnie poznaję nowe przepisy. Zapiszę sobie linki, które podesłałeś.
              Pani Ogórek współczuję, wystawienie jej przed potencjalnych wyborców zrobi jej wyłącznie krzywdę.
              Co do krupniku - lubię go jako zupę, nie słodki alkohol, nie lubię słodyczy wcale.
      • mhr2 Re: krupnik 21.01.15, 11:33
        vandikia napisała:

        > ja odkryłam w tym roku krupnik na wędzonce,

        tez nigdy nie robilam, spróbuje;)

        > krupnik gotuję na najdrobniejszej kaszy mazurskiej

        pozostane przy peczaku;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka