Gość: Keram
IP: *.dip.t-dialin.net
23.06.03, 12:07
Ten artykul to "cienizna" niegodna Waszego pisma, w dodatku
z bledami merytorycznymi. Nie wiem, czy Pan Groschang, czy au-
torka tekstu twierdzi o regionach: "...najwazniejsze to:...Nahe,
Riesling i Müller-Thurgau...". Na polskim rynku dostepne sa pra-
wie wylacznie kiepskie niemieckie wina. Ich importerzy maja
zenujaco malo wiedzy o tym produkcie. I jeszcze powazna gazete
tak traktuje ten temat... Szkoda... Moze szkolenia
Pana Groschanga sa na wyzszym poziomie?