eta5 08.09.03, 22:03 Uwielbiam czerwone wytrawne wino jakie polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rycho7 Re: czerwone - wytrawne 17.09.03, 14:20 eta5 napisała: > Uwielbiam czerwone wytrawne wino > jakie polecacie? To jest za trudne pytanie. Jezeli jestes dziewczyna to po prostu musialym Cie poznac. Trzeba kogos znac aby polecac mu wina. Damskie wina nawet wytrawne sa zlamane slodycza. Najlepsza zabawa byloby zapewne Lambrusco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: czerwone - wytrawne IP: *.27-151.libero.it 18.09.03, 10:10 rycho7 napisał: Damskie wina nawet wytrawne sa > zlamane slodycza. Najlepsza zabawa byloby zapewne Lambrusco. Myslalam, ze juz wyroslislmy ze streotypow typu "damskie wino"? Co to ma oznaczac? Jak kobieta, to wino musi byc lekkie, musujace i slodkawe? Przepraszam, ale to dosyc smieszne. Pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
kochamwino Re: czerwone - wytrawne 18.09.03, 11:03 Gość portalu: gaga napisał(a): > rycho7 napisał: > Damskie wina nawet wytrawne sa > > zlamane slodycza. Najlepsza zabawa byloby zapewne Lambrusco. > > Myslalam, ze juz wyroslislmy ze streotypow typu "damskie wino"? Co to ma > oznaczac? Jak kobieta, to wino musi byc lekkie, musujace i slodkawe? > Przepraszam, ale to dosyc smieszne. > > Pozdrawiam, > Gaga > Myslalem Gaga, ze najbardziej z bialych lubisz Liebfraumilch a z czerwonych "czerwone polwytrawne, albo nie polslodkie" :-) Zazdroszcze Ci troszke wakacji, ja niestety nigdzie w tym roku nie bylem:-( Jak tam Wasz gaj oliwny sie czuje? tt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: czerwone - wytrawne IP: *.27-151.libero.it 18.09.03, 11:18 Salve KochamWino! No, przeciez wiesz, ze ja tylko pijam polslodkie Barolo (z akcentem na ostatnia sylabe) :o) Wakacje udane na Korsyce, w Kalabrii opiekowalismy sie schorowanymi tesciami, wiec wiele nie odpoczelam. A jak tam zegluga, Kapitanie? Czyzby wino tak Cie zaabsorbowalo, ze juz nawet szotow nie luzujesz i nie krzyczysz "ster prawo na burt..."? Pozdrawiam, Gaga P.S. Gaj oliwny zyje, nawet sa jakies oliwki, ale tegoroczna oliwa bedzie w ilosciach mikroskopijnych ;) (jesli ktos te oliwki pozbiera). Za dwa lata bedzie lepiej, bo w styczniu tniemy suche galezie i odnogi, pozniej rok dla drzewa na "oddech" i zobaczymy... G. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamwino Re: czerwone - wytrawne 18.09.03, 11:30 Gość portalu: gaga napisał(a): > Salve KochamWino! > No, przeciez wiesz, ze ja tylko pijam polslodkie Barolo (z akcentem na ostatnia > > sylabe) :o) > Wakacje udane na Korsyce, w Kalabrii opiekowalismy sie schorowanymi tesciami, > wiec wiele nie odpoczelam. > A jak tam zegluga, Kapitanie? Czyzby wino tak Cie zaabsorbowalo, ze juz nawet > szotow nie luzujesz i nie krzyczysz "ster prawo na burt..."? > Pozdrawiam, > Gaga > > P.S. Gaj oliwny zyje, nawet sa jakies oliwki, ale tegoroczna oliwa bedzie w > ilosciach mikroskopijnych ;) (jesli ktos te oliwki pozbiera). Za dwa lata > bedzie lepiej, bo w styczniu tniemy suche galezie i odnogi, pozniej rok dla > drzewa na "oddech" i zobaczymy... G. Troszke tam luzowalem, pare dni na baltyku i tydzien na mazurach. Ale raczylem sie browarkiem i oslawionym Murfatlarem CS w kartonowych ilosciach:-) Cale wakacje minely z winami tzw. obiadowo-stolowo-nieskomplikowano-juz do wypicia-czerwono-rozowo-bialymi, z tego moze z 5 bialych i dwa rozowe. Nadchodzi najlepszy czas na dobre wina...otwierajac butle Gato Negro :-) tt Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: czerwone - wytrawne 18.09.03, 16:24 Gość portalu: gaga napisał(a): > Myslalam, ze juz wyroslislmy ze streotypow typu "damskie wino"? Co to ma > oznaczac? Plciowa roznice smakow. Moze wyrosniemy z tego po 4 miliardach lat picia Coca- Coli. Jak na razie opiera sie to feministkom. > Jak kobieta, to wino musi byc lekkie, musujace i slodkawe? Bynajmniej. Znam kobiety pijace wylacznie czerwone wytrawne wina. I nie sa to wina typowo meskie. > Przepraszam, ale to dosyc smieszne. Jak Cie to smieszy to napewno nie zatrudnia Cie jako sprzedawce win. Gdy na degustacji prosilem o wina damskie lecz wytrawne to winiarz dokladnie wiedzial o co chodzi. Fakt, ze mial z czego wybierac. Nie dalo sie tego nie kupic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: holita Re: czerwone - wytrawne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 12:16 rycho7 napisał: > > > Myslalam, ze juz wyroslislmy ze streotypow typu "damskie wino"? Co to ma > > oznaczac? > > Plciowa roznice smakow. Moze wyrosniemy z tego po 4 miliardach lat picia Coca- > Coli. Jak na razie opiera sie to feministkom. > Plciowa roznica smakow... Genialne! Czy to dotyczy rowniez jedzenia? Teraz juz rozumiem, dlaczego ja lubie sledzie w smietanie, a moj facet w oleju. Na pewno chodzi o plec! A co do "wielu kobiet, ktore pijaja czerwone wytrawne wino"... coz, moj drogi: tak sie jakos cudownie sklada, ze pojecie "czerwone wytrawne" miesci w sobie tak wiele rodzajow win, ze trudniej Ci bedzie znalezc kobiety, ktore takowych win nie pijaja. Oczywiscie, jesli pod uwage wezmiesz nie tylko nasz piekny kraj, lecz takze kraje o ROZWINIETEJ kulturze picia wina. Pochylona nad kieliszkiem "czerwonego wytrawnego" z niecierpliwoscia czekam na rozwiniecie watku o plciowej roznicy smakow... :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: czerwone - wytrawne 19.09.03, 12:44 > Pochylona nad kieliszkiem "czerwonego wytrawnego" z niecierpliwoscia czekam na > rozwiniecie watku o plciowej roznicy smakow... :-)) No więc rozwijam, zazdroszcząc jednocześnie albo wolnego dnia, albo pracy, która pozwala na pochylenie się nad kieliszkiem :-)) O dwóch rzeczach chciałem wspomnieć, niestety nie mogę odnaleźć informacji o źródłach, więc mój wywód pozostanie w kategorii plotek ... Po pierwsze, zmysły powonienia i smaku u kobiet są (niestety) statystycznie bardziej rozwinięte, kobiety na ogół mają więcej kubków smakowych, są więc lepszymi degustatorami. Mogę to potwierdzić na podstawie własnych obserwacji (choć próbka, którą obserwuję nie jest statystycznie znacząca, to raptem ok. 30 osób), otóż podczas spotkań toruńskiego klubu winofilów to właśnie kobiety są na ogół autorkami najciekawszych obserwacji. Po drugie, skład chemiczny niektórych win powoduje, że są one atrakcyjniejsze dla jednej z płci. Przykładów widziałem więcej, zapamiętałem tylko jeden, muscaty zawierające jeden z męskich feromonów. Pochylając się następnym razem nad kieliszkiem wina zastanówmy się, czy gdzieś w tle nie przebija subtelna nuta przepoconego podkoszulka. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Re: czerwone - wytrawne 19.09.03, 14:06 winoman napisał: > Po pierwsze, zmysły powonienia i smaku u kobiet są > (niestety) statystycznie bardziej rozwinięte, kobiety na > ogół mają więcej kubków smakowych, są więc lepszymi > degustatorami. Szczerze mówiac chciałbym zobaczyć jakies naukowe potwierdzenie tej tezy. Bo z biologicznego punktu widzenia (tzn. działania hormonów i ekspresji tej nielicznej liczby genów na igreku, których brak kobietom) jest to trudne do udowodnienia, więc nawet artykuły w literaturze fachowej tj. winiarskiej pozostana najprawdopodobniej w sferze jednak pewnej spekulacji. >właśnie kobiety są na ogół autorkami najciekawszych obserwacji Moze po prostu potrafia lepiej wrazić pewne odczucia :) >zawierające jeden z męskich feromonów. Nie neguję istnienia konkretnej substancji chemicznej w konkretnym winie, ale sama teoria feromonów i ich działania u Homo sapiens jest cały czas dyskusyjna. No ale to juz debata nie na to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosanka Re: czerwone - wytrawne 19.09.03, 14:07 Cytuję: "Wedle statystyk trzy butelki wina na pięć są wypijane przez kobiety. Wedle innych statystyk trzy kobiety na pięć nie znajdują pełnej satysfakcji w życiu z mężczyzną swego życia. Istnieje podejrzenie, że statystyki te należy czytać łącznie, to znaczy uznawać, że kobiety nie zadowolone ze swych facetów i kobiety sięgające po wino to jedne i te same osoby. Podejrzenie to rośnie zwłaszcza wówczas, gdy czytamy następujące stwierdzenie: "Dla kobiety wino jest przede wszystkim feerią zapachów wybuchających w ustach i nieskończoną ilością wrażeń, kiedy wino pieści nasze kubeczki smakowe i nas zniewala". Zdanie to pochodzi z wydanego w zeszłym roku we Francji przewodnika win dla kobiet i napisała je pani Isabelle Foret. Zapewnia ona, że kobieta jest bardziej zmysłowa, ma delikatniejszy smak i o wiele bardziej rozwinięty niż u mężczyzn zmysł powonienia. Zalety te sprawiają, że jest predysponowana do degustacji i z obcowania z winem może ona czerpać rozkosz nieporównywalną z męską. Z myślą o kobietach Isabelle F. powołała żeńskie jury degustacyjne i wybrała te wina, które wyjątkowo zadowolą kobiece podniebienia. Mocną pozycję mają wina powstałe ze szczepów muscat i gewurztraminer, których bukiety - róże, geranium, owoce egzotyczne - najlepiej mają odpowiadać kobiecym nosom; mniej liczne są te, które mogą drażnić garbnikami delikatne podniebienia czytelniczek, przede wszystkim więc wina z południowo-zachodniej Francji. Spośród innych wybrane zostały wina najbardziej zwiewne, ciepłe, miłe w dotyku; wiele też rekomendacji dotyczy win słodkich, za którymi panie przepadają z natury rzeczy. Z przewodnika nie dowiadujemy się o kobietach niczego, czego nie mówiłyby stereotypy nawarstwione w kulturze od stuleci. Nasza urocza słaba płeć lubuje się w tym, co zwiewne, nie gorzkie, nie intelektualne, trafiające od razu do wyjątkowo rozwiniętych zmysłów. Każda feministka i każdy słodki mężczyzna zdyskwalifikowaliby to rozpoznanie, co też czynię z najżywszą przyjemnością. Jednak problem kobiecy w najnowszych dziejach wina zasługuje na coś więcej niż naiwość lub ironię. Z jednej strony w ciągu ostatnich lat powstały dziesiątki posiadłości, w których wino produkują same kobiety. Są to często fantastyczne butelki, należące do mych ulubionych i ostatnio przy zakupach zaczynam postępować wedle zasady stosowanej przy wyborach parlamentarnych. Tak jak od lat niemal wyłącznie głosuję na kobiety, tak teraz uganiam się za winami z ich ręki. Z drugiej strony kobiety jako tak zwany target zaczęły wyznaczać mody i trendy w produkcji wina. Jeden z właścicieli słynnej nowojorskiej restauracji wyznaje, że niegdyś zamawiał wina wedle gustów swych najbogatszych klientów biznesmenów. Teraz zamawia je wedle gustów modelek, z którymi przychodzą oni na kolację i konkluduje, że kategoria młodych kobiet wyznacza przyszłe drogi, którymi pójdzie produkcja wina. Co zatem podoba się młodym kobietom? Okazuje się, że wina delikatne, bez garbników, nie gorzkie, trafiające od razu do zmysłów. Z błędnego koła tej kroniki może wyprowadzić nas tylko opinia Petera Ustinova : "Wino powstało, by łączyć, i nie ma przy nim odmiennych płci, mocnej i słabej, gdyż razem mężczyzni i kobiety mogą robić rzeczy nadzwyczajne"." (www.przekroj.pl/bienczyk nt 37/2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VooVoo Re: czerwone - wytrawne IP: *.ee 19.09.03, 14:32 Z calym szacunkiem dla uroczego pseudonimu "Kokosanka", ale to wyjatkowy, skrajnie feministyczny belkot. Powiedzialbym nawet, ze to jakies feministyczne bojowkarstwo! ;-) No i te teorie co do tego co lubia "mlode kobiety"... rece opadaja. Nawet nie chce mi sie pisac dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: czerwone - wytrawne 19.09.03, 15:02 > Z calym szacunkiem dla uroczego pseudonimu "Kokosanka", ale to wyjatkowy, > skrajnie feministyczny belkot. Powiedzialbym nawet, ze to jakies feministyczne > bojowkarstwo! ;-) > > No i te teorie co do tego co lubia "mlode kobiety"... rece opadaja. Nawet nie > chce mi sie pisac dalej. Mam wrażenie, że szanownemu przedmówcy nie tylko ręce, ale i oczy opadły, więc nie miał szansy na dostrzeżenie w tym felietonie Marka Bieńczyka subtelnej różnicy między cytowanymi opiniami a własnymi myślami autora. Jeśli zaś ktoś chciałby spróbować naprawdę fantastycznych win tworzonych przez kobiety, polecam wina, które do Polski sprowadza także kobieta, Cecile Bergasse. Zarówno wina Christine Dupuy z Domaine Labranche Laffont, AOC Madiran, jak i wina Corinne Couturier z Domaine Rabasse Charavin, AOC Cotes du Rhone Villages (Rasteau i Cairanne) są naprawdę znakomite, a przy okazji skutecznie obalają dyskutowane tu mity na temat win "damskich". Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ducale męsko-damskie 22.09.03, 17:26 z całym szacunkiem Winoman ,ale wciąż brak jakiś dowodów naukowych "wyzszości"kubków smakowych kobiet nad meskimi.Tekst kokosanki to tez bardziej feministyczny manifest niz dowód. Przykład modelek mogła sobie wogóle darować.. Z wyczytanego w weekend, cyt." w srodowisku zawodowo zwiazanym z winem nie zauwaza się przewagi jednej czy drugiej płci, Pan Bóg kubki smakowe rozdzielił po równo" S.Chrzczonowicz. Sedno tematu moim zdaniem tkwi bardziej we wrażliwości odbierania bodźców zewnetrznych , a nie w genetyce takowej. Bowiem jezeli tak by było to z pewnoscia i Picasso,Zola, Manet,Bach ..okazałoby sie byc kobietami pozdr Curie -Skłodowska jescze zapomniałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: holita Re: czerwone - wytrawne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 12:31 Aha - zapomnialabym: czy moglbys zdradzic tajemnice CO TO BYLO ZA WINO: "damskie, lecz wytrawne"?... chetnie skosztuje - chocby dlatego, zeby sprawdzic, czy FAKTYCZNIE jestem kobieta (wiesz, do tej pory smakowalo mi np. "meskie" barolo...) Odpowiedz Link Zgłoś
spol Re: czerwone - wytrawne 19.09.03, 12:59 Hmmm... Jeśli dobrze rozumiem, to "kobiece" wino jest lekkie, owocowo-kwiatowe, a "męskie" - taniczne i dębowe. W takim razie w naszym związku jestem kobietą, bo Pani Spolowa preferuje takie mocno drzewniane smaki, a ja natomiast wolę frukty... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
spol Re: A ja nic nie rozumiem. 19.09.03, 13:17 Nie dziwię się - to dość złożone metafizyczne konstrukcje myślowe ;o) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
amsti :)) 19.09.03, 14:29 spol napisał: > Nie dziwię się - to dość złożone metafizyczne konstrukcje myślowe ;o) > Tak, wyzszy poziom abstrakcji. Mnie wyszło z tymi fruktami, ze u nas w zwiazku sa 2 kobiety (to wszystko wina tych Muscatów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg ;)) IP: 212.160.147.* 19.09.03, 15:08 amsti napisał: > spol napisał: > > > Nie dziwię się - to dość złożone metafizyczne konstrukcje myślowe ;o) > > > > Tak, wyzszy poziom abstrakcji. (...) -------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: ;)) IP: *.math.uni.lodz.pl 20.09.03, 09:57 A propos podkoszula (kiedys winoman polecil te strone z aromatami winnymi) cyt.: OZ CLARKE'S T-SHIRT Tee-shirt de Oz (F) T-Shirt von Oz (G) Maglietta di Oz (I) Camiseta de Oz (S) Found in the bottom of Oz Clarke's locker three weeks after a game of squash, the T-shirt was double-bagged and sent to a laboratory for sensory analysis. Deadly combination of TCA (2,4,6-trichloroanisole), 2-methylisoborneol and geosmin za: www.wine-pages.com/guests/tom/taste5.htm Co do zdolnosci do wyczuwania aromatow to roznica miedzy mna, a starlet jest taka, ze ja po powachaniu herbaty powiedzialem, ze wyczuwam jakis aromat orzechow, na co starlet powiedziala, ze czuje mlode orzechy laskowe! Pozdrawiam star Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panowca 3 gr Re: czerwone - wytrawne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.03, 18:02 Paniowca jest lepsza odemnie w rozpoznawaniu aromatów i coś w tym jest -to ja pisałem panowca w nadziei na jakąś kolację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: czerwone - wytrawne IP: *.27-151.libero.it 22.09.03, 11:27 Plciowa roznice smakow. Moze wyrosniemy z tego po 4 miliardach lat picia Coca- > Coli. Jak na razie opiera sie to feministkom. Zawsze uwazalam, ze fakt lubienia badz nielubienia danego wina zalezy od osobistych preferencji, a nie plci. Jesli ja jako kobieta, nie lubie Lambrusco czyli Twojego damskiego wina, to juz traci feminizmem. A co powiesz facetowi, ktory zamiast upajac sie ciezkim, "drewnianym" Barolo czy Brunello di Montalcino, bedzie wolal szampany i wina musujace? Ze jest homoseksualista? ;) Sadzac po wypowiedziach meskich przedstawicieli tego forum Twoja teoria podzialu na damskie i meskie wina kuleje (czyli faceci odnajduja radosc w tzw. damskich winach), ale kazdy ma prawo do wlasnego zdania. I kazdy z Twoim zdaniem moze sie nie zgadzac. Dla mnie Twoj podzial to stereotyp i tyle. pozdrawiam, Gaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: czerwone - wytrawne IP: *.fastres.net 19.09.03, 18:05 Lambrusco- troche zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izzy Re: czerwone - wytrawne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 22:30 Lambrusco jest OK ale chilijskie i kalifornijskie winka są niezłe. Można tez zakosztować się w greckich. Właśnie piję sobie Vina Zamora, Chile, i choć to półwytrawne to warte zamoczenia ust. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toska Re: czerwone - wytrawne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.03, 19:24 witam! i podcigam watek! jestem od dosc niedawna w niemczech- co byscie polecili poczatkujacemu degustatorowi w miare rozsadnych cenach (takich wokolicy 10 euro)?:) z grupy- jak w tytule- ale niekoniecznie- pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j_u Re: czerwone - wytrawne 23.10.03, 18:51 rycho7 napisał: > eta5 napisała: > > > Uwielbiam czerwone wytrawne wino > > jakie polecacie? > > To jest za trudne pytanie. Jezeli jestes dziewczyna to po prostu musialym Cie > poznac. Trzeba kogos znac aby polecac mu wina. Damskie wina nawet wytrawne sa > zlamane slodycza. Najlepsza zabawa byloby zapewne Lambrusco. Ja lubie Lambrusco... czy to zle? :((( Odpowiedz Link Zgłoś