Gość: docg
IP: 212.160.147.*
03.10.03, 09:15
przejrzałem najnowszą "Kuchnię" i obawiam się, że Wojtek Bońkowski jest w tej
chwili ciężko ranny, a może nawet nie żyje. Otóż napisał on artykuł o winach
włoskich, w którym stwierdził już na wstępie, że wina włoskie przyćmiewają
wina francuskie. Mój scenariusz jest taki, że Marek Bieńczyk tego już nie
mógł zdzierżyć, i rozbił mu butelkę supertoskana na głowie :-))
A poza tym jest tam drugi artykuł o winie, tym razem współautorstwa
nieocenionej Agnieszki W. Artykuł składa się z dwóch części, w pierwszej jest
ogólnie o rozpoznawaniu smaków i jest to dość sensowne. W drugiej części, do
której z pewnością przyłożyła palec Agnieszka, jest o tym, jakie wino
najlepiej pasuje do dorady pieczonej w soli (chodzi o sól kuchenną czy taką
rybę???) i temu podobne brednie. Zastanawiam się nad tym fenomenem i dochodzę
do wniosku, że niektórzy jak już zaczną pisać, to nie mogą już przestać,
nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi i radom życzliwych ludzi :-))))
pozdrawiam