Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jakby po weekendzie

    IP: *.27-151.libero.it 24.11.03, 10:33
    Dawno nie pisalam o winach wypitych (malo ich bylo, bo nastroje minorowe),
    ale czas nadrobic zaleglosci.
    Pisze z pamieci, wiec "purystow" prosze o wybaczenie bledow.

    - Marzemino, Cavit, chyba 2001 - zupelnie mi to wino nie podeszlo, jakies
    takie gorzkawe.
    - Valgella, Valtellina Superiore, 1998, Pietro Nera - to jest dobre wino, ale
    nie w moim guscie, mocno garbnikowe. Tym niemniej polecam.
    - Corvo bianco 2001, Duca di Salaparuta - tak "jechalo" korkiem, ze pojechalo
    do gotowania
    - Vermentino di Sardegna, Costamolino, 2002, Argiolas - chyle glowe i
    podniebienie, aromatyczne (cytrusy i jablka), wytrawne, swieze, te owoce
    zostaja na jezyku, miekkie i dlugie.
    - Kumala 1999??? Chardonnay/nie pamietam - wina pite w Polsce, zostawilo
    bardzo dobre wrazenie. Podobno kupowane w hurtowni, a gdzie mozna je dostac w
    detalu?
    Wiecej grzechow nie pamietam.
    Pozdrawiam,

    Gaga
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: Jakby po weekendzie IP: 212.160.147.* 24.11.03, 11:38
        Gość portalu: gaga napisał(a):

        (...)
        > - Valgella, Valtellina Superiore, 1998, Pietro Nera - to jest dobre wino, ale
        > nie w moim guscie, mocno garbnikowe. Tym niemniej polecam.(...)

        -
        • cecyl Re: Valtellina 26.11.03, 00:13
          Widziałem valtellinę na Kabatach w Dyspensie. Kochamwino na pewno mógłby coś na
          ten temat powiedzieć. Ale teraz siedzi w słuchawkach i świata bożego nie widzi
          i nie słyszy poza tym, co ma w kielichu i w uszach. Z Valtelliny bardziej
          zapamiętałem pizzoccheri (przepraszam za ew. błąd) - genialną pastę z mąki
          gryczanej (a wydawałoby się, że słowiańska specjalność) - i kuchnię w ogóle,
          niż wina. No, ale cóż - następnym razem w Livigno będę się bardziej przykładał
          do enologicznych badań terenowych.
          • kochamwino Re: Valtellina 26.11.03, 00:28
            cecyl napisał:

            > Widziałem valtellinę na Kabatach w Dyspensie. Kochamwino na pewno mógłby coś
            na
            >
            > ten temat powiedzieć. Ale teraz siedzi w słuchawkach i świata bożego nie
            widzi
            > i nie słyszy poza tym, co ma w kielichu i w uszach. Z Valtelliny bardziej
            > zapamiętałem pizzoccheri (przepraszam za ew. błąd) - genialną pastę z mąki
            > gryczanej (a wydawałoby się, że słowiańska specjalność) - i kuchnię w ogóle,
            > niż wina. No, ale cóż - następnym razem w Livigno będę się bardziej
            przykładał
            > do enologicznych badań terenowych.

            hahah Kochany Cecylu a i owszem siedze i odpoczywam i nie widze i nie slucham i
            blalala bo jest to moj sposob relaksu. A co do ww to nie zachwycilbym sie
            Valtelliną...raczej lepsi sa w organizowaniu wypoczynku narciarskiego i handlu
            bezclowego.

            Pzdr TT
            • giorgio_primo Re: Valtellina 26.11.03, 12:03
              No coż...

              Ja bym się "zachwycił", bo piłem kilka fantastycznych win z Valtelliny. Było
              zresztą o tym gdzieś na forum, więc nie będę się powtarzał. Jakby ktoś był w
              Livigno to polecam gorącą absolutnie rewelacyjne Sforzato Ca'Frutaio '99 od
              Rainoldi. Nebbiolo zrobione jak Amarone (appassimento). Prawdziwe arcydzieło za
              niewielkie pieniądze (w Livigno, rzecz jasna).
      • Gość: wojtekes Re: Jakby po weekendzie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 18:44
        ...tylko wcześniejszym i niezupełnie łikendzie

        FX Pichler - Riesling Smaragd Loibner Oberhauser, Wachau 2000 - piękne gęste
        wino, niemal oleiste brzoskwiniowe z odrobina cytrusowej wiatru kwasowości.
        otulała cały język miękkim delikatnym płaszczem, powoli spływa, dobre i tak aż
        ucichnie światło, i cisza. po chwili jakby z ciemności wraca brzoskwiniowy
        smak. ktoś obok zapala małe światło – cos niesamowitego – ten powrót, posmak -
        to wino. mam jescze jedną butelkę :)

        Willi Schaefer - Riesling Halbtrocken 2002 - moze rozdwojony. bardzo ładny
        zapach wietrzny ostry świeżą kwasowością, budzący wiatr o poranku - zimy, ale
        miły. potem plaski. smaczne jabłko przecięte cytrusowym nożem. i tyle. i jakby
        podkolorowane. dobre, ale nie kupiłbym już więcej, za to z radością patrzę na
        kabinetty i spatlese

        Chateau Les Vieilles Pierres - AC Lussac - St-Emilion 2000 - jakby miało pod
        górę, z początku płasko, ale kiedy zaczęło się stromo pozbyło się soczystych
        owoców zostawiając jedynie te suszone i może dymu odrobine, to przecież nic
        nie wazy, ciężko dyszy – za mało jak na 70 złotych

        wojtek
      • Gość: star Re: Jakby po weekendzie IP: czech:* / 192.168.5.* 24.11.03, 21:20
        Dla rownowagi po ex-cesach z Cru Beaujolais za sic! 70-90zl, cos taniego
        i dobrego: Cahors, Matayac, 2000 ok. 27zl w supermarketach, jak porzadne
        Bordeaux, slodki drzewny (cedr?) i owocowy aromat, troche pieprzu,
        w smaku i dosc geste i goryczka na miejscu - za ta cene super.

        Pozdrawiam,
        star.
        • miszka44 Re: Jakby po weekendzie 25.11.03, 12:58
          W niedziele to samo :-) Nie pierwszy raz i jak zawsze miłe wrażenia. Jedyna
          uwaga to zbytni (choc niewielki) przechył na rzecz kwasowości. Ale wszyscy
          (mniej pijący) byli zachwyceni. Godne polecenia!

          Pzdr
          M44
      • hania55 Re: Jakby po weekendzie 24.11.03, 23:04
        Weekend mało winiarski. Ale w niedzielę wieczorem nagle zrobiło się wielkie
        pstryk i na naszej ulicy zapanowały ciemności. Wyjęliśmy bożole nuwo z ukrycia
        i wypiliśmy po jednym kieliszku, żeby braku elektryczności nie przypłacić
        monstrualnym bólem głowy rano. Cienizna coś jakby mniej cienka w tym roku, ale
        nadal nie rozumiem, jak co roku dajemy się nabrać na TAKI marketing!!!!
        Byłabym zapomniała, w piątek do kolacji było chardonnay Balduzzi 2001, ale o
        tym winie pisałam już nie raz.
      • Gość: monty Re: Jakby po weekendzie - Krug 1988 IP: *.ipartners.pl 25.11.03, 11:06
        W końcu przeprowadziłem się do nowego mieszkania. Na tę okazję trzymałem Kruga
        rocznik 1988. Mogę śmiało stwierdzić, że jest to jedno z pięciu
        najwspanialszych win z jakimi miałem przyjemność obcować. Takiego bogactwa
        aromatów i pełności nie znalazłem w żadnym szampanie (a może nawet i winie).
        Zadziwiające, niezwykłe, doskonałe, czarujące i ujmujące, a zarazem wielce
        dostojne wino. Jeśli można porównać zbliżone cenowo wielkie szampany, to Dom
        Perignon jest przy Krugu jakby ...cavą. Cena za jaką można nabyć Kruga wydaje
        się być niemal promocyjna :-).
        • amsti prośba o pozostałą czwórkę 25.11.03, 11:33
          Gość portalu: monty napisał(a):

          > Mogę śmiało stwierdzić, że jest to jedno z pięciu
          > najwspanialszych win z jakimi miałem przyjemność obcować.

          no bo jedno już znamy :)

          Jeśli można porównać zbliżone cenowo wielkie szampany, to Dom
          > Perignon jest przy Krugu jakby ...cavą.

          Dom Perignon to raczej zabieg marketingowy niż wielki szampan. Tzn. może w
          najwybitniejszych rocznikach. Ja piłem go tylko raz i wg mnie nie jest wart
          ceny, którą za niego wołają, no ale to moje zdanie.
          • Gość: monty Re: prośba o pozostałą czwórkę IP: *.ipartners.pl 25.11.03, 13:28
            Z przyjemnoscią odowiadam na pytanie:
            Domenico Clerico Barolo Ciabot Mentin Ginestra 1997
            La Spinetta Barbaresco Vigneto Gallina Vursu 1996
            Chateau Leoville Las Cases Saint-Julien 1990
            Chateau Cos d'Estournel Saint-Estephe 1990

            Clerico mam jeszcze jedną butelkę odłożoną na rok 2005 (jeśli doczeka), a
            także Barolo Pajana z tegoż rocznika.
            --
            Co do D.P., oczywiście pełna zgoda. Po prostu szkoda dlań zachodu (za tę cenę).
            • amsti Re: prośba o pozostałą czwórkę 25.11.03, 17:18
              Gość portalu: monty napisał(a):

              > Z przyjemnoscią odowiadam na pytanie:
              > Domenico Clerico Barolo Ciabot Mentin Ginestra 1997
              > La Spinetta Barbaresco Vigneto Gallina Vursu 1996
              > Chateau Leoville Las Cases Saint-Julien 1990
              > Chateau Cos d'Estournel Saint-Estephe 1990
              >
              > Clerico mam jeszcze jedną butelkę odłożoną na rok 2005 (jeśli doczeka), a
              > także Barolo Pajana z tegoż rocznika.

              Pozostaje mi tylko pogratulować. Z Twojej listy znam tylko Leoville Las Cases
              i rzeczywiście jest to fenomenalne wino, chyba najlepsze jakie piłem do tej
              pory (w każdym rzaie tak mi się wciąż wydaje)

              Może jeszcze kiedyś uda mi się jeszcze raz go spróbować, tyle że cena robi się
              coraz bardziej zaporowa.

              pozdrawiam

              Amsterdam
              pozdrawiam
      • Gość: roberto Re: Don Cayetano Carmenere Reserva Chile 2001 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 12:54
        Nie wyrażając swojej, chciałbym poznać opinię zacnych forumowiczów.
        • Gość: gaga Po weekendzie IP: *.27-151.libero.it 19.01.04, 10:47
          W sobote mialam okazje napic sie czegos zupelnie nowego, a mianowicie Savuto
          Rosso DOC 2002, wina z Kalabrii, produkowanego w powiatach Cosenza lub
          Catanzaro.
          Wino takie sobie, do posilku w porzadku, w kolorze zmeczony, zgasly rubin, w
          smaku troche jak mlode chianti, agresywne i szczypiace na jezyku.
          Ogolnie nie polecam i nie zachwycam sie, ale nigdy o takim Doc nie slyszalam.
          jest tez Superiore i Riserva. A generalnie to wielka mieszanka odmian:
          Gaglioppo 35 - 45%, Magliocco Canino i/lub Greco nero i/lub Nerello Cappuccio
          i/lub Sangiovese (max 10%) 30 - 40%, Malvasia bianca lunga e/o Pecorino 0 -
          25%.

          Pozdrawiam i zapraszam do poweekendowej "spowiedzi".

          Gaga
          • Gość: docg malbec 2002 od Nortona IP: 212.160.147.* 19.01.04, 11:10
            89 punktów WS tym razem wydało mi sie uzasadnione; bardzo fajne wino za 31,50
            zł (Nicolas) - dawka zdrowotna (400 ml dla mężczyzn i 300 ml dla kobiet)
            została pochłonięta bez oporu :-))
            pozdrawiam
            p.s. Gaga - oni dodają ser do wina czy to była taka promocja, butelka wina +
            ser pecorino zapakowane razem? (gaga napisała: (...)bianca lunga e/o Pecorino
            0 - 25%...)
            • gagapisa Re: malbec 2002 od Nortona 19.01.04, 11:32
              Gość portalu: docg napisał(a):

              > p.s. Gaga - oni dodają ser do wina czy to była taka promocja, butelka wina +
              > ser pecorino zapakowane razem? (gaga napisała: (...)bianca lunga e/o Pecorino
              > 0 - 25%...)
              Tak, drogi Deo i pol formy parmezanu..., a tak naprawde to dla kobiet jest i
              dobrze opalony Grek (greco nero) i surowka z czerwonej kapusty (nerello
              cappuccio).

              Pozdrawiam z ;) i/lub :)

              Gaga

          • holita Re: Po weekendzie 19.01.04, 11:55
            Spowiadam sie niniejszym:
            Zenato Merlot delle Venezie 2000. Pyszny aromat, miekki, otulajacy, z
            przyjemna, okragla slodycza. Piekna nuta dojrzalych wisni plus troche slodkiej
            sliwki. Srednio zbudowane, dobrze wywazone, dlugie, z ladnym, czystym finiszem.
            Czekam, az pojawi sie w POlsce (i przeliczam ile bedzie kosztowac...). Polecam
            goraco!

            Udalo mi sie tez zapoznac z polecanym i wychwalanym przez WB Domaine El Baraka -
            bardzo pozytywne zaskoczenie, nie wiedzac co pije "wycenilam" je na okolo 30
            zl, a okazalo sie, ze kosztuje 18! Dzisiaj pedze go szukac po hipermarketach,
            zeby poddac ponownej ocenie. Ale po pierwszym wrazeniu czuje, ze zagosci w
            moim "stalym menu".
            POzdrawiam
            • giorgio_primo Re: Po weekendzie 19.01.04, 12:28
              Piątek:

              Tocai Fruliano Collio DOC 1999, Ronco dei Tassi - solidne mocno wytrawne,
              aromatyczne, "słodko-gorzkie"

              I Sistri Chardonnay Toscana IGT 1999, Felsina - za stare i wadliwe (korkowe
              lekko?), zdradzało swoją świetność dawną

              Zuiter Rosso delle Venezie IGT 1999, Montelvini Venagazzu - hit ostatnich
              tygodni jeśli chodzi o zapach, aromatyczne, lekkie, jasne i niezwykle przyjemne

              Rosso di Montalcino DOC 2000, Capanna - jak zwykle solidne Rosso, nowoczesne,
              dość dębowe, pestkowe, typowe, niektórzy producenci powinni wstydzić się swoich
              Brunello (ci gorsi!)

              Rosso di Montefalco DOC 1999, Arnaldo Caprai - opisywane już było, rewelacja
              jak zwykle

              Barbaresco DOCG 1996, Ceretto - dość lekkie z niezłym, twardym garbnikiem,
              świetny zapach (suszone kwiaty?), długie, styl raczej tradycyjny, nie dla
              początkujących

              Vignaserra Langhe DOC 2000, Roberto Voerzio - pełne, skórzane (asfaltowe?),
              dużo drewna, bardzo intrygujący zapach, nie potrafię ocenić czy 1999 lepszy czy
              gorszy

              Do lodów na deser:

              Polane zostały lody Pedro Ximenez Solera 1941, Piconera - trudno coś lepszego
              do tego celu wymyślić!

              A wypite do tych lodów:

              Moscadello di Montalcino DOC 2003, Capanna - super deserówka, intensywnie
              perfumowa (świeże białe lub różowe róże?), wysoka kwasowość i rześkość dała
              kapitalny efekt ze słodyczą, piękny, ciemny kolor

              W inne dni łykendu nie piłem prawie nic. Dziwne.
              • giorgio_primo Uzupełnienie 19.01.04, 12:33
                Nie wspomniałem, ale winom towarzyszyło świetne jedzonko! To ukłon do
                gospodarzy spotkania.
              • Gość: monty Re: Po weekendzie IP: 157.25.137.* 19.01.04, 13:53
                Domyślam się, że byłeś Pod Różą (tudzież w innym z przybytków pp. Likusów)?
                • giorgio_primo Monty... w Poznaniu nie ma. Byłem u MM. n/txt 20.01.04, 09:33

          • spol Re: Po weekendzie 19.01.04, 14:43
            Wczoraj do wieczornej nasiadówki ze znajomymi Juliénas 1997 Michel Debize z
            but. magnum. Lubię kilkuletnie crus z Beaujolais - potrafią być zaskakująco
            dobre, takie ułożone, pełne, łagodne. Niektórzy Forumowicze znają to wino ze
            spotkania w Poznaniu. Niestety - w tym roku było już trochę passé. A w nocy
            śniło mi się, że zostałem zastrzelony - muszę zapytać Michela, czego on dodał
            do tego wina...

            POzdrawiam!
      • sstar Re: Jakby po weekendzie 19.01.04, 18:26
        Sutter Home, Zinfandel White, 2002 - sytuacja byla wyjatkowa wiec wino tez;-)
        a powazniej chce jak najszybciej zapomniec o tej oranzadzie wisniowej -
        skojarzenie z Lambrusco natychmiastowe

        Bellevue la Foret, 2000, drugi ra pilem to wino i tym razem lepiej - typowe
        nuty dla Syrah sie uwydatnily, choc to i tak nie to samo co 1999

        Finca Valpiedra, Rioja, 1997 - to wino przywrocilo mi wiare w wina
        hiszpanskie, ktore ostatnio nadszarpnely moja wytrzymalosc - wino slodkie w
        aromacie (daktyle), gladkie w smaku, kwasowe w koncowce - super mimo, ze to
        nie zaden dresiarz jak to mowia, no i ladna etykieta z migdalem

        Norton, Malbec, 2002 - wino w porzadku, typowe kakaowo-czekoladowe aromaty,
        ale brak kwasowowsci przeszkadza i nachalna nowoswiatowosc rowniez nieco
        - 89 punktow WS mnie zadziwia no ale biorac pod uwage gusta amerykanskie...
        dla mnie Malbec, Golden Reserve, Trivento - duzo lepsze (francuska beczka)
        choc dosc lekkie

        Quinta da Mimosa, Ermelinda Freitas, dobre ale oczekiwania byly wieksze -
        w pamieci ciagle Leo d'Honor (ale to inna polka cenowa wiec...)

        Pozdrawiam
        star




      • winoman Re: Jakby po weekendzie 19.01.04, 19:01
        Piątek był bąbelkowy:
        1. Cinzano Pinot Chardonnay, cena ok zł 30, typowe pijalne wino przemysłowe, powinno
        być tańsze przy tej jakości. W "normalnym świecie" pewnie takie jest.
        2. Nederburg Premier Cuvee Brut, oparty głównie na Chenin Blanc, 32 zł, porządne, aromatyczne
        wino. Ciekawostka: producent pisze "methode Charmat", importer (Polmos W-wa) kłamie
        "wino produkowane metodą szampańską".
        3. Riesling Sekt Trocken Furst von Metternich, 35 zł, już pisałem o tym winie, potwierdziło klasę.
        Za te pieniądze to znakomite wino.
        4. Brut Barroco Reserva, Freixenet, 65 zł. Bardzo fajna cava, uniwersalne wino do jedzenia.
        5. Miała być inna cava, Segura Viudas Brut Heredad Reserva, ale trochę mniej niż zwykle ludzi
        przyszło na spotkanie toruńskiego klubu, a butelka była magnum, więc otworzymy ją podczas
        kolejnego spotkania.
        6. Brut de Montpervin Champagne (110 zł). To była wielka niewiadoma i taką pozostała. Wino
        niewątpliwie wiekowe, stan korka o tym świadczył, do tego lekko korkowe, ale mimo wszystko
        ciekawe. Niedoświadczonym w piciu takich win pokazało, w jakom kierunku może wyewoluować
        dojrzewający szampan.
        7. 1998 Blanc de Blancs Saten, Cavalleri, Franciacorta DOC, 115 zł. Wino wieczoru, choć
        niejednogłośnie. Bardziej "cremant" niż pozostałe próbowane wina, ponad 3 lata na osadzie
        ("degorgement" w roku 1992), więc i bardzo wyraźny wpływ autolizy drożdży na aromaty.

        Finanse nie pozwoliły na poważniejszego szampana, ale i tak wieczór był udany.

        W sobotę Domaine Rabasse Charavin Cotes du Rhone Villages Rasteau 1999, najlepsza butelka
        z kilku ostatnio próbowanych (albo i najlepszy nastrój), grenache rzeczywiście bywa bardzo zmysłowe :-))
        W niedzielę prywatna powtórka numeru 3. do bardzo ostrego curry z krewetkami. Jako "straż
        pożarna" też się sprawdziło :-))

        Pozdrawiam!
        • giorgio_primo 2002... 20.01.04, 09:46
          winoman napisał:

          > 7. 1998 Blanc de Blancs Saten, Cavalleri, Franciacorta DOC, 115 zł. Wino
          wiec
          > zoru, choć
          > niejednogłośnie. Bardziej "cremant" niż pozostałe próbowane wina, ponad 3
          lata
          > na osadzie
          > ("degorgement" w roku 1992)

          Pomyłka! 2002, rzecz jasna! ;-)))
          • winoman Re: 2002... 20.01.04, 10:07
            > > ("degorgement" w roku 1992)
            >
            > Pomyłka! 2002, rzecz jasna! ;-)))

            Zastanawiam się, jak mogłem taki głupi błąd zrobić i wychodzi mi, że to przez ten samochód
            z roku 1994 który próbuję sprzedać :-))

            Pozdrawiam!
      • hania55 Re: Jakby po weekendzie 19.01.04, 19:27
        Mój weekend winiarsko niezbyt udany:

        1. Gewurztraminer z Górnej Adygi (Nussbaumerhof 2000) - wino się wzięło i
        zcukrzyło. Błe...

        2. Valpolicella Ripasso 2001 Bixio - zupełnie nietrafione w moje gusta. Coś w
        tym winie było irytującego, jakiś niemiły kwas na podniebieniu i w nosie. Nic
        przyjemnego.

        Trzeba będzie zrobić wyprawę na południe miasta po posiłki na następny weekend.
        • Gość: star Re: Jakby po weekendzie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl 19.01.04, 21:28
          > 2. Valpolicella Ripasso 2001 Bixio - zupełnie nietrafione w moje gusta.
          > Coś w tym winie było irytującego, jakiś niemiły kwas na podniebieniu
          > i w nosie. Nic przyjemnego.

          Chyba bylo 'trafione' - pilem kilka razy po lampce i zwykle bylo nader
          przyjazne dla uzytkownika. Chyba, ze mi sie tak gust zmienil (kiedys lubilem
          polslodkie) ze tylko kwas mi smakuje :-)

          Pozdrawiam
          star




          • hania55 Re: Jakby po weekendzie 19.01.04, 21:31
            Gość portalu: star napisał(a):

            > > 2. Valpolicella Ripasso 2001 Bixio - zupełnie nietrafione w moje gusta.
            > > Coś w tym winie było irytującego, jakiś niemiły kwas na podniebieniu
            > > i w nosie. Nic przyjemnego.
            >
            > Chyba bylo 'trafione' - pilem kilka razy po lampce i zwykle bylo nader
            > przyjazne dla uzytkownika. Chyba, ze mi sie tak gust zmienil (kiedys lubilem
            > polslodkie) ze tylko kwas mi smakuje :-)
            >
            > Pozdrawiam
            > star
            >
            Widzisz, mojemu mężowi też smakowało, a polecił nam je jego kolega. Więc to
            chyba moje skrzywienie organoleptyczne :-)
            >
            >
            >
          • winoman Re: Jakby po weekendzie 19.01.04, 21:31
            Gość portalu: star napisał(a):

            > > 2. Valpolicella Ripasso 2001 Bixio - zupełnie nietrafione w moje gusta.
            > > Coś w tym winie było irytującego, jakiś niemiły kwas na podniebieniu
            > > i w nosie. Nic przyjemnego.
            >
            > Chyba bylo 'trafione' - pilem kilka razy po lampce i zwykle bylo nader
            > przyjazne dla uzytkownika. Chyba, ze mi sie tak gust zmienil (kiedys lubilem
            > polslodkie) ze tylko kwas mi smakuje :-)

            Raz trafiłem na wadliwe, ale to był ewidentny "korek". Przy innych okazjach było dobrze.
            Może dzień był nienajlepszy?

            Pozdrawiam!
            • hania55 Re: Jakby po weekendzie 19.01.04, 21:47
              winoman napisał:

              > Może dzień był nienajlepszy?
              >
              > Pozdrawiam!

              Bardzo możliwe :-) Przy takiej pogodzie...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka