prezesus1
02.01.04, 19:44
Drodzy forumowicze! Niedawno mieliśmy okazję z Kochamwino spróbować dwóch win z tego do niedawna jeszcze nie reprezentowanego w naszym kraju regionu. Importer Kadewin (chwała mu za to) zdecydowałe sie sprowadzić kilka butelek z tej wschodzącej gwiazdy Włoch, jeśli nie świata. Zatem, te dwa winka ktore próbowaliśmy to:
Rosso Bello (La Cianiette) 2000 - około 60 pln.
Bardzo ale to bardzo ciemna barwa, zapach mocny, owocowy ale czuć już w nim ogromną wytrawność wina. W ustach, przepotężne, cierpkie, troche jednostronne. Mało w nim elegancji, subtelności, raczej dominacja tanin. Lubie takie wina bardzo ale...
No właśnie, tym "ale" jest:
Morelone (La Caniette) 2000, około 120 pln.
Barwa jeszcze ciemniejsza, zapach jeszcze mocniejszy, a dodatkowo niesamowicie złozony. Nie odważę sie na dokładny opis niuansów bo gdy je probowałem byłem bardzo zmęczony, ale moge powiedzieć, że jest to wino "na cały wieczór". Można siedzieć, słuchać muzyki i wąchać, wąchać, wąchać...
Gdy już sie jednak nawąchamy pora na smak. A ten jest miażdżący dosłownie i w przenośni. Po pierwsze potęga tego wina jest wprost niewyobrażalna. Trudno mi jest wyobrazić jakąkolwiek potrawę której to wino by nie przycmiło. Trudno mi sobie wyobrazić wino po którym to wino nie przebiłoby się swoim smakiem. Bomba smakowa. Nawet po 2 godzinach od otwarcia, jedynie rozbudowało swój wachlaż smakowy.
Na Wigili służbowej próbowaliśmy Chateau Leoville Las Casses 1993rok. Kolega powiedział że jeśli tak ma smokować dobre wino to on takich win nie chce pić. Nie byłbym aż tak rygorystyczny jak on ale jeśli dobre wino ma jakoś smakować, to powinno smakować raczej jak to Marche niż osławine i poniekąd kilkakrotnie droższe Bordeaux.