Dodaj do ulubionych

Dylemat polskiego emigranta

    • topshopxx "zycie emigranta " ? 03.02.09, 15:26
      Kolejny idiotyczny artykul na poziomie cooltury czy gonca polskiego.
      "Porzucić dotychczasowe życie emigranta i wrócić do kraju, czy dalej szukać
      swojego szczęścia na Wyspach?" - dlaczego wg. autora tego kretynstwa kazda
      osoba z polskim paszportem zyjaca na wyspach zyje jak iczuje sie jak emigrant
      / Jestesmy obywatelami Zjednoczonej Europy, czuje sie Europejczykiem, nie
      Polakiem ,ani tym bardziej emigrantem.

      " Dalej szukac swojego szczescia " - dlaczego autor z gory zaklada, ze kazdy z
      nas, tu zyjacych, szczescia nie odnalazl i dalej go szuka ? Lub wraca,
      zrezygnowany po jego nie odnalezieniu ?

    • shedows1969 W Polsce jest robota 03.02.09, 15:39
      W Polsce jest robota za 1300 zł na 3 mieś.i za brame.Na otarcie łez
      w telekuku możecie obejrzeć sobie pysk A Malinowskiego H Bochniarz
      czy Goliszewskiego lub tego "ekonomisty" W Kuczyńskiego jak chwalą
      dobroć i przenikliwość polskich pracodawców a zw. zawodowe
      rozszarpują biedne polskie firmy
    • Gość: Cailin Fuel poverty IP: *.range86-150.btcentralplus.com 03.02.09, 15:44
      "Brytyjczycy nadal borykają się ze zjawiskiem tzw. fuel poverty (obywateli nie stać na ogrzanie swojego lokum) i niemal codziennie muszą dokonywać wyboru: heat or eat (ogrzewać czy jeść)."

      'Fuel poverty' oznacza ze gospodarstwo domowe przeznacza wiecej niz 10% dochodow na 'paliwo', czyli olej, prad, czy czymkolwiek ogrzewa swoje mieszkanie. Niekoniecznie musi to oznaczac, ze kogos 'nie stac na ogrzanie lokum.' Jak to wyglada w Polsce? Ilu obywateli byloby na granicy biedy, gdyby kryterium bylo przeznaczanie 10% dochodow na ogrzewanie?

      A stwierdzenie, ze Brytyjczycy niemal codziennie musza dokonywac wyboru: ogrzewac czy jesc... Moze bardziej: isc dzis do restauracji czy tez moze kupic butelke wina i zostac w domu...

      Skonczylam tu (w UK) studia magisterskie, od roku pracuje w zawodzie, zarabiam coraz lepiej, mam samochod, wynajmuje mieszkanie.
      Moi znajomi w Polsce, ktorzy wedlug mnie radza sobie i tak niezle: mieszkaja z mama/odziedziczyli dom po babci/aby dostac kredyt musieli prosic o pomoc 8 osob, w tym rodzicow i dziadkow.

      Mam 25 lat i nie uwazam, zeby w moim wieku miara sukcesu bylo posiadanie wlasnego mieszkania (wlasnego w znaczeniu na kredyt oczywiscie, o czym wielu ludzi zapomina), jak twierdza niektorzy na tym forum. Dziwny wymysl ostatnich paru lat w Polsce. Wlasne mieszkanie kupie jak bede pewna ze bede w stanie je splacac - w przeciwienstwie do wielu osob i w Polsce i w UK.

      Stac mnie na podroze, kino, teatr, restauracje, ciuchy, ksiazki i wszystko inne na co w Polsce moich znajomych ciagle nie stac.
      • Gość: majkel Re: Fuel poverty IP: 195.188.191.* 03.02.09, 16:00
        >m 25 lat i nie uwazam, zeby w moim wieku miara sukcesu bylo >posiadanie
        wlasnego mieszkania (wlasnego w znaczeniu na kredyt >oczywiscie, o czym wielu
        ludzi zapo

        w zasadzie masz racje chociaz nie zmienia to faktu ze tluszcza z Pl nie ma
        zielonego pojecia o czym piszesz
        i jaki standard zycia to jest standard a jaki wegetacja
      • topshopxx Re: Fuel poverty 03.02.09, 17:35
        Gość portalu: Cailin napisał(a):

        > A stwierdzenie, ze Brytyjczycy niemal codziennie musza dokonywac wyboru: ogrzew
        > ac czy jesc... Moze bardziej: isc dzis do restauracji czy tez moze kupic butelk
        > e wina i zostac w domu...

        Osoby ktorym sie w Polsce cudem sie powiodlo i tak dobrego zycia miec nie moga,
        bo coz z tego ze stac ich na restauracje jak tych restauracji ( dobrych ) prawie
        nie ma, sklepow z dobrymi ciuchami tez, w ogole w Ciemnogrodzie nie ma kultury
        wychodzenia z domu na kolacje do knajpy czy baru, bo wiekszosci spoleczenstwa na
        to nie stac. Tak wiec, gdy dorobisz sie kasy , przemieszczasz sie swoim dobrym
        autem od swojej strzezonej fortecy do pracy i jednej z niewielu dobrej knajpy,
        mijajac za szyba ten brod, nedze i zacofanie.
    • Gość: Emigrant POMOCY !!!!!!!!!!!!!! Gloduj w Niemczech!!!! IP: *.106.113.82.net.de.o2.com 03.02.09, 17:12
      POMOCY !!!!!!!!!!!!!! Jest mi tak zle w Niemczech. To jest marna propaganda, ze
      tutaj mozna zarobic 3 razy wiecej niz w Warszawce! To nieprawda, ze ludzie na
      bezrobociu dostaja tutaj wiecej niz Polak pracujacy caly etat! Tu nie ma zadnej
      pomocy ze strony panstwa, podatki sa o wiele wyzsze a VAT to o wiele wyzszy niz
      w POlsce, gdzie jest tylko 22 % !! Ludzie sa w Niemczech strasznie
      nietolerancyjni, nie to co w Polsce, gdzie nie robi nikomu roznicy, czy to gej
      czy murzyn. Poza tym zarabiam w Niemczech tak malo, ze po 2 dniach brakuje mi na
      jedzenie, wiec GLODUJE!!!! Dzieci placza, bo od 2 dni nic nie jadly, chodza
      obdarte a Jugendamt mowi, ze nie pomoze, bo nie maja przeciez tyle pieniedzy ile
      jest w bogatej Polsce. Rachunkow za swiatlo nie place od roku, nikt u nas w
      okolicy nie placi, bo to norma w Niemczech, wiec jest ciemno. Boje sie wyjsc, bo
      napadna mnie zaglodzeni Niemcy. W tym tygodniu zdarzyly sie juz 3 przypadki
      kanibalizmu! Tak zle tu mamy. Samochod mi ukradli ale mam nadzieje, ze kupie
      sobie nowy, bo chlopaki jada na saksy do Polski, wiec pewno cos ukradna, to jak
      przywioza do Niemiec to sie przerobi papiery i sie zarejestruje. W mojej okolicy
      pol Niemcow z tego zyje, przynajmniej maja robote. Dobrze tez byc policjantem
      lub lekarzem, bo mozna wziac lapowke. Dzieki temu niemieccy lekarze i policjanci
      maja choc co do gara wlozyc !! Kto mnie poratuje ? Przyslijcie mi bilet do
      Polski, bo mnie nie stac na kupienie a jak nie chcecie, to jakies ogryzki, kosci
      od kurczaka, inaczej umre z glodu. Mowi sie u nas, ze takze w Anglii i Irlandii
      jest tak zle i wielu z nas chce wyemigrowac do Polski ale nie mamy pieniedzy,
      zeby wyjechac. Prosze wiec tych "ynteligentnych" i przedsiebiorczych Polakow,
      ktorzy byli madrzy inaczej i zostali w Polsce o pomoc w imieniu wszystkich
      rodakow, ktorzy pracuja w Niemczech, Anglii, Irlandii, USA i Kanadzie.
      • mocten W irlandii jest tak samo. 03.02.09, 17:38
        W irlandii tak samo, nie mamy pracy, okradamy cyganów i rumunów, chodzimy na
        żebry. Dostęp do netu mamy w bibliotece, stałem 3 dni w kolejce.
        Do tego spadł śnieg i nie dowieźli jedzenia do Tesco- konie zamarzły.
    • sselrats Dylemat polskiego emigranta 03.02.09, 17:22
      Dylemat o wyzszosci Swiat Bozego Narodzenia nad Swietami Wielkanocy.
      Kazda z opcji niesie za soba kompromisy. Z wypowiedzi wynika, ze w
      wiekszosci przypadkow powrot okazal sie decyzja nie przynoszaca
      satysfakcji. Oczywiscie nie wiadomo, jak losy osob, ktore powrocile
      i nie sa z tego zadowolone potoczylyby sie gdyby osoby te nie
      wrocily. Statystycznie biorac, na pewno sa osoby, ktore wrocily i sa
      zadowolone. Czy ktos zna takie przypadki?
      • Gość: cisza Re: Dylemat polskiego emigranta IP: *.belf.cable.ntl.com 04.02.09, 13:16
        i nastała cisza...
    • Gość: emigrant polsko-an Dylemat polskiego emigranta IP: *.bagu.cable.ntl.com 08.05.10, 15:36
      Oczywiscie prawda lezy posrodku media przesadzaja ale dlaczego nikt nie pisze
      ze 80 procent emigrantow zyje pomiedzy dwoma krajami Mieszkam juz od 5 lat
      poza granicami i przynajmniej 5 razy jestem w kraju Nie omijam zadnym
      wazniejszych wydarzen w Polsce swiat wakacji ferii zimowych urodzin moich
      bliskich itd Gdybym chcial to bylbym w Polsce co weekend znam takich co sa
      Bilety lotnicze sa bardzo tanie urlopy mozna z gory zaplanowac tydzien nad
      polskim morzem z rodzinka czemu nie?Znam rowniez osoby ktore zjezdzaja na rok
      dla rodzin a nastepnie z powrotem do tej samej pracy kwestia uzgodnienia z
      angielskim pracodawca Roznica polega na tym ze w Anglii zarabiam 2 tys funtow
      a w Polsce mialbym 2 tys zlotych gdzie koszty utrzymania powoli sie wyrownuja
      Mieszkam w duzym miescie w Polsce jest coraz drozej wiec niech mi nikt nie
      pisze ze w kraju cos sie zmienilo chyba na gorsze... DZISIEJSZE EMIGRACJA JEST
      INNA MAMY INTERNET TANIE ROZMOWY TELEFONICZNE DO POLSKI ORAZ SAMOLOTY POLSKIE
      SKLEPY KOSCIOLY I MASE POLAKOW jesli ktos dobrze zna jezyk angielski i
      wyposrodkuje to wszystko razem zycie staje sie bardziej ciekawsze niz w kraju
      i emigrantem jest sie tylko w polowie..........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka