Dodaj do ulubionych

Berlin. Miasta marzeń

04.06.09, 15:33
Mur stoi przeciez nadal. Tam, gdzie Zachod graniczy ze Wschodem
Europy. A ze go nie widac? Wystarczy, ze widac roznice tych dwoch
odleglych od siebie o gwiezdne lata swiatow.
Obserwuj wątek
    • Gość: ag Berlin. Miasta marzeń IP: *.acn.waw.pl 04.06.09, 16:08
      Nie jest aż tak źle jak Pani pisze! 4 razy dziennie na Berlin HBF (czyli dworcu głównym) zatrzymują się pociągi z Warszawy. Poza tym a propos braku elementów polskich w Berlinie to spieszę powiedzieć, że w Deutsche Historische Museum (Muzeum Historii Niemieckiej) jest ogromna, bardzo ciekawa wystawa nt. stosunków polsko-niemieckich pt. ''Niemcy i Polacy-Otchłań i nadzieja'' ukazująca naszą skomplikowaną historię od czasu III rozbioru aż do czasów współczesnych. Poza tym w mieście jest obecnie wiele plakatów Solidarności (z kowbojem z filmu W samo południe), m.in. na Unter den Linden zaraz obok Bramy Brandenburskiej i na już wspomnianym Berlinie HBF. Zapraszam do Berlina!
    • Gość: bleee Berlin. Miasta marzeń IP: *.versanet.de 04.06.09, 16:31
      fajnie, fajnie, ale 3 sprawy co do tekstu:
      1. "welcome TO Berlin" jak juz
      2. o solidarnoscie przypomina na przyklad ogromny plakat z garym
      cooperem z wyborow w 89 wiszacy centralnie na hauptbahnhofie
      3. na tym wlasnie hauptbahnhofie zatrzymuja sie eurocity z krakowa i
      wawy.
    • Gość: normalny "nasza skomplikowana historie" IP: 63.84.202.* 04.06.09, 16:46
      Ile wspolczesni hitlerowcy musza ci placic aby przechodzily ci przez
      gardlo takie eufemizmy?

      Oh, jak milo byloby powspominac eksterminacje w sredniowieczu (ale
      taka do zera) jakiegos plemienia germanskiego z terenow dzisiejszego
      reichu, a dokonana przez naszych przodkow...

      ...jakis maly rozbiorek, jakies akcje polonizacyjne na tamtym
      terenie, jakies takie niewazne bitwy i przemarsze wojsk, polozenia
      linii frontu, oczywiscie nie niszczace niczego w okolicy a trwajace
      latami...

      ...jakies masowe, dobrze bo przemyslowo zorganizowane piekarnie-
      spalarnie dla milionow niemiaszkow, jakies kradzieze blondynowych,
      modro-okich dzieciaczkow w celu pozniejszego przerobu na polskich
      Janczarow!...

      ...ogrzewanie sie w zimie palonymi bibliotekami niemieckich
      ksiazeczek, mapek, nutek, mebelkow, domkow, palacykow...

      ...polowanka na miejscowych podludzi urzadzane dla rozrywki...

      ...wymyslanie nowych gier; wieszanko? eee tam, to juz
      bylo...strzelanko w tyl glowy? tez bylo...trucie spalinami
      samochodowymi? no, no, myslicie Kowalski, beda z was ludzie!

      ...planowe niszenie calych tamtejszych miast, nie wspominajac o
      jakichstam pomniejszych zabawach z wioseczkami...

      ...dorabianie po latach do polskiej emeryturki sprzedawaniem
      prawomyslnie "zorganizowanych" niemiaszkowych obrazkow, bizuterii,
      mebelkow...

      ...zdyscyplinowana i jak zwykle ochocza wspolprace czy to z
      komuszkami czy to z jankesami a skutkujaca jakze praworzadnym
      utwierdzaniem aktualnego systemu...

      Oh, jakze milo byloby tak powspominac, oh, oh, tak! tak! tak!
    • almagus Berlin. Miasta marzeń 04.06.09, 17:54
      „Mury…

      Zawsze on słabszy i bity był, patron mu nie dał nabrać sił.
      Zgarbiony budził się co świt, z rodziny nie pozostał nikt.
      Lud wydał ojca narodów, narobił on masowych mordów.
      Abchaz, Osetyjczyk wolny w Rosji, Stalinek ma wsparcie Wolski!

      Wyrwij watażkom zęby armat.
      Niechaj odejdzie narodów kat.
      Kazamaty runą, runą, runą.
      Bez nich budujesz lepszy świat.

      Wybić zęby tym z PO, nawet z diabłem by się szło!
      Potrzebny jest nam stary wróg, abym wybijać zęby mógł.
      Rosjanin, Niemiec może być, byli wrogami co tu kryć.
      Dzielić i rządzić ciemnoto, jest z klerem w Wolsce cno(o)tą.

      Wyrwij watażkom zęby armat.
      Niechaj odejdzie narodów kat.
      Kazamaty runą, runą, runą.
      Bez nich budujesz lepszy świat.


      Wybijemy zęby grabiami, aż grabić będziesz z nami.
      Pod siebie grabi scejbaty, pod siebie grabi mamlaty.
      Tumanić w TiVi, co tu kryć, by żyć dostatnio i tyć.
      Dzielić dochody dla siebie, tobie obiecać to w niebie.

      Wyrwij watażkom zęby armat.
      Niechaj odejdzie narodów kat.
      Kazamaty runą, runą, runą.
      Bez nich budujesz lepszy świat.
      …”

      kompilacja almagus.

      www.youtube.com/watch?v=jZ7RHIlnRsQ
    • ave_satanas_666 śmierdzący problem na torach PKP -> DB 04.06.09, 19:28
      Cyt.: "Nie rozumiem tylko, dlaczego na luksusowy Hauptbahnhof zajeżdża tak
      niewiele pociągów z Polski (większość kończy bieg na odległym Gesundbrunnen)."
      Odpowiedź jest banalnie prosta - bo wagony PKP są brudne i śmierdzące (jak
      wszystko co napływa z Polski - niestety) i Niemiaszki z obrzydzenia tych
      zabytków techniki na swój super-hiper nowoczesny dworzec kolejowy wpuścić nie
      mają zamiaru! I tylko tyle.
      Jak ktoś nie wie o co chodzi to niech sobie poczyta o rozwiązaniach
      technicznych dot. toalet próżniowych. PKP posiada takie wagony w ilościach
      śladowych. :/
      • Gość: Marcin Re: śmierdzący problem na torach PKP -> DB IP: *.izacom.pl 04.06.09, 20:06
        Kiedy nie ma się nic mądrego do powiedzenia, to wypadałoby milczeć,
        panie satanisto. Otóż zgodnie z niemieckimi przepisami, PKP na trasę
        do Berlina nie mogą wysyłać wagonów bez toalet próżniowych. Dlatego
        też wszystkie wagony pociągów z Warszawy do Berlina są w takie
        toalety wyposażone. Na te 3-4 pociągi dziennie te "śladowe ilości"
        takich wagonów wystarczają w sam raz. Ciekaw jestem też, skąd
        wytrzasnąłeś bzdury o brudnych i śmierdzących wagonach na tej
        trasie - dość często korzystam z tego połączenia i zapewniam, że
        mijasz się z prawdą.
    • dobiasz Berlin. Miasta marzeń 04.06.09, 20:23
      Nie rozumiem tylko, dlaczego na luksusowy Hauptbahnhof zajeżdża tak
      niewiele pociągów z Polski (większość kończy bieg na odległym Gesundbrunnen).


      Z sześciu pociągów dalekobieżnych do Polski, pięć przejeżdża przez
      Hauptbahnhof, co każdy potrafiący czytać może sobie sprawdzić na www.db.de.
      Pani Monika Kuc, jak widać nie posiadła ani umiejętności czytania ani liczenia
      do sześciu.
    • stredoevropan Korekta daty 04.06.09, 20:26
      Pani Autorko - budowę muru rozpoczęto w nocy z 12 na 13 sierpnia 1961
      Ponadto warto wspomnieć o zespole studiów nagraniowych położonych w pobliżu Muru na Köthener Strasse w południowo-zachodnim sektorze miasta, niedaleko Tiergarten. Nagrywali w nim artyści tej miary co Iggy Pop, David Bowie, Nick Cave (zarówno jako lider THE BIRTHDAY PARTY jak i THE BAD SEEDS), CRIME AND THE CITY SOLUTION, czy U2.
    • dobiasz Re: Berlin. Miasta marzeń 04.06.09, 20:33
      Wysiadam z S-Bahnu na Nordbahnhof, który w podzielonym mieście zwano stacją
      duchów, bo nie zatrzymywały się na niej przejeżdżające tędy pociągi z Berlina
      Zachodniego do wschodniego.


      To zdanie sugeruje jakoby nazwa "stacja duchów" (Geisterbahnhof) była
      zarezerwowana dla Nordbahnhofu, tymczasem tak były określane wszystkie dworce
      zachodnich linii U-Bahnu i S-Bahnu przechodzących pod wschodnim Berlinem.

      Mam nadzieję, że pani Monika jest dopiero studentką dziennikarstwa i za tego
      rodzaju błędy warsztatowe dostanie odpowiedni do nich wpis do indeksu.
    • marek.lipski Leipzig(Lipsk)tam sie zaczelo a nie w Berlinie 05.06.09, 00:30
      Doadam do artykulu ze wlasnie zmiany w ex-DDR,w Lipsku sie
      rozpoczely a nie w Berlinie.Protesty byly juz w roku 1988 w Lipsku.
      Byly 2 obozy w DDR wywiadu i sluzby bezpieczenstwa:Leipzig i Berlin.
      Ten pierwszy otwarty na swiat a ten drugi wyjatkowo niebezpieczny.
      Demonstracje "Wir sind das Volk",szczegolnie te poniedzialkowe,
      byly wyjatkowo przejmujace.Moskwa wiedziala.
      Demo,oczywiscie pod kontrola ale i rezyseria,pomocnicza tamtejszej
      wladzy.Oni wiedzieli juz wtedy ze Moskwa sie zgadza na zmiany
      systemow.
      Wtedy juz byly rozmowy o granicy,o polaczeniu 2 panstw niemieckich.
      Kara dla Niemiec,ze strony aliantow,podzial polityczny Europy i
      oczywiscie ten gospodarczy dobiegal konca.Cale szczescie.
      Bylo minelo.Berlin jest wyjatkowym miastem.
      Rowniez dla Polakow i Polski.
    • godeep Berlin. Miasta marzeń 05.06.09, 02:24

      Monika Kuc nasrała:

      Nie rozumiem tylko, dlaczego na luksusowy Hauptbahnhof zajeżdża tak niewiele pociągów z Polski.

      Jeśli tego nie rozumiesz , znaczy żeś głupia.
    • 77qwerty Protest wyborczy !!! 05.06.09, 06:31

      w proteście przeciwko zmanipulowanej ordynacji wyborczej
      nie idźcie na wybory

      kogo mamy wybierać jak już jest po wyborach !?!?!?
      prezesi partii już wybrali swoich przydupasów na 1-sze miejsca list
      i co z tego ze zagłosujesz na X-ińskiego z Łodzi , Katowic ,Gdańska czy
      Poznania jeśli i tak mandat dostanie Y-owski z Warszawy -kolega prezesa
      Jesteś uczciwym ,nie chcesz wspierać partyjnych mafii -zostań w domu !!!
      cytat z Rafała Ziemkiewicza (z pamieci )
      "..w obecnym 20-leciu najbardziej nie udały sie nam elity polityczne.
      Politycy traktuja Polske jak dojną krowe ,kazdy chce ja doić i czeka az kto
      inny da jej jeść.."
      POKAZ ZE NIE GODZISZ SIE NA TAKIE POSTEPOWANIE ,DAJ IM ŻÓŁTĄ KARTKĘ -
      ZOSTAŃ W NIEDZIELE W DOMU

    • j-50 Niemcy coś zrobili w obalaniu? Ale włochate jaja! 05.06.09, 08:44
      Przecież żaden Niemiec nic nie zrobi - jeśli tego nie wolno. Gdy
      myśmy walczyli z komuną, to dederony czyścili spluwę na nas. Byli
      bardziej komuchami niż ruscy. A teraz nagle robią z siebie
      bohaterów! Oni by nawet wacka z nogawki do nogawki nie przełożyli
      bez zezwolenia Parteigenosse! Niemcy zostali uwolnieni od komuny
      przez Polaków, Czechów i Słowaków (wtedy Czechosłowaków), Węgrów,
      Ruskich i Rumunów! Niemiec nigdy nie powstanie przeciwko władzy!
      Władza jest dla niego święta - jak za czasów Hitlera.
      • Gość: willy NRD mialo 2,5 x wyzszy PKB niz Polska IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.09, 11:18
        na glowe, mimo ze byli znacznie bardziej obciazeni przez Ruskow
        roznymi daninami (np. musieli utrzymywac 300 tys. czerwonoarmistow,
        dostarczali uran i urzadzenia precyzyjne praktycznie za friko w
        latach 1945-53 musieli zdemontowac 15 tys. fabryk oraz warsztatow i
        wyslac je do Sojuza jako odszkodowania/bratnia pomoc).

        W NRD zylo sie na znacznie wyzszym poziomie niz w calej poludniowej
        europie, czy w irlandii.
        • Gość: CWS.. PKB był porównywalny... IP: 212.38.200.* 05.06.09, 12:29
          Nie zapomnijscie że NRD było DUUŻO mniej zniszczone po wojnie niż
          Polska!!!

          Niemieckie bydło kradło, mordowało i niszczyło w Polsce przez ponad
          5 lat a wojna na ziemiach NRD trwała tylko kilkanaście miesięcy!!
          (plus na szczęście alianckie naloty dzięki którym chociaz część
          Nieców poznało co zgotował innym narodom).

          No i co po tym NRD pozostało.... nic.... uciekający na zachód
          ludzie, puste miasta, no i szczyt nemieckiej techniki Trabant...
          takie są fakty - takie sa osiągniecia Niemców jeżeli nie moga sie
          normalnie rozwijac tak jak Polska i reszta demoludów przez 45 lat...
          • dobiasz Re: PKB był porównywalny... 05.06.09, 12:42
            Gość portalu: CWS.. napisał(a):

            > Nie zapomnijscie że NRD było DUUŻO mniej zniszczone po wojnie niż
            > Polska!!!

            Dwa największe miasta - Berlin i Drezno - zostały zniszczone w takim samym
            stopniu jak Warszawa i Wrocław (który po wojnie przypadł Polsce).

            > No i co po tym NRD pozostało.... nic.... uciekający na zachód
            > ludzie, puste miasta, no i szczyt nemieckiej techniki Trabant...

            Zakłady Carl Zeiss AG do dzisiaj produkują optykę np. dla Sony. Inne przykłady
            też można znaleźć, tylko po co - przecież Ty wiesz lepiej, co nie?

            > takie są fakty

            Fakty są takie, że do niemieckich zbrodni nie trzeba dopisywać kłamstw i bajek,
            bo to tylko odbiera wiarygodność takim mitomanom, jak Ty.
            • Gość: CWS.. Re: PKB był porównywalny... IP: 212.38.200.* 05.06.09, 14:20
              dobiasz napisał:

              > Gość portalu: CWS.. napisał(a):
              >
              > > Nie zapomnijscie że NRD było DUUŻO mniej zniszczone po wojnie
              niż
              > > Polska!!!
              >
              > Dwa największe miasta - Berlin i Drezno - zostały zniszczone w
              takim samym
              > stopniu jak Warszawa i Wrocław (który po wojnie przypadł Polsce).
              >

              Chyba żartujesz... w Warszawie Niemcy wyrywali z ziemi kable,
              zalewali betonem kanalizacje(!) wycinali drzewa, cegły z rozwalonych
              domów były kradzione lub przerabiane na miazgę (!) tak aby
              maksymalnie zniszczyć miasto! - w Dreźnie tego nie było...

              > Zakłady Carl Zeiss AG do dzisiaj produkują optykę np. dla Sony.
              Inne przykłady
              > też można znaleźć, tylko po co - przecież Ty wiesz lepiej, co nie?
              >
              > > takie są fakty

              Ja pisałem o tym co osiągnęło NRD.
              Karl Zajs teraz jest super zakładem - ale przez 20 lat RFN
              wpompowało w byłe NRD ponad 1,2 biliona EURO!! - to tak jakby w
              analogicznym czasie wpompowac w Polske ze 4 bilionu EURO!!

              Człowieku, mnie nazywasz mitomanem a piszesz przepraszam za
              wyrażenie głupoty, rzeczy nieprawdziwe...
              • dobiasz Re: PKB był porównywalny... 05.06.09, 14:43
                Gość portalu: CWS.. napisał(a):

                > dobiasz napisał:
                >
                > > Gość portalu: CWS.. napisał(a):
                > >
                > > > Nie zapomnijscie że NRD było DUUŻO mniej zniszczone po wojnie
                > niż
                > > > Polska!!!
                > >
                > > Dwa największe miasta - Berlin i Drezno - zostały zniszczone w
                > takim samym
                > > stopniu jak Warszawa i Wrocław (który po wojnie przypadł Polsce).
                > >
                >
                > Chyba żartujesz... w Warszawie Niemcy wyrywali z ziemi kable,
                > zalewali betonem kanalizacje(!) wycinali drzewa, cegły z rozwalonych
                > domów były kradzione lub przerabiane na miazgę (!) tak aby
                > maksymalnie zniszczyć miasto! - w Dreźnie tego nie było...

                Nie przypominam sobie, żebym twiedził, że metody niszczenia miasta były
                takie same. Dla oceny skali zniszczeń to nie ma żadnego znaczenia.

                > > Zakłady Carl Zeiss AG do dzisiaj produkują optykę np. dla Sony.
                > Inne przykłady
                > > też można znaleźć, tylko po co - przecież Ty wiesz lepiej, co nie?
                > >
                > > > takie są fakty
                >
                > Ja pisałem o tym co osiągnęło NRD.

                Przed 1989 też robili dobrą optykę.
          • Gość: willy nie byl porownywalny IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.09, 15:00
            dosc obiektywne sa np. dane ONZ i wg ich szacunkow byl 2,5 x wyzszy.
            DDR placilo tez 2,5 x wyzsza skladke per capita, wlasnie do
            rzeczonego ONZ.

            jak wygladaly wschodnioniemieckie sklepy i jaka byla jakosc towarow
            w nich, to chyba nie ma nawet co przypominac. mogli sie o tym
            przekonac wszyscy, ktorzy robili zakupy, jezdzac tam w latach 70-
            tych.
      • j-50 Re: NRD - tyle potrafią Niemcy jeżeli... 05.06.09, 18:22
        Źle rozumiesz mentalność Niemca. Niemiec pracuje dla każdej władzy -
        jaka by ona nie była. Niemiec truchleje przed pięścią wystawioną mu
        pod nos. Kuli ogon pod siebie i daje dyla. Potem dorabia sobie różne
        teorie i bajki. A to, że Hitler był bardzo paskudny i nic się nie
        dało zrobić, a to że Rusek jest straszny i należy przed nim uciekać.
        No nie zawsze - w razie czego tyłka dawać kałmukowi. Przy tym warto
        sobie pograć na pianinie w takt marszu Żydów i Polaków do komory
        gazowej. Deutschland jest über alles! Żadna zbrodnia nie jest warta
        wspomnienia wobec wartości Drang nach Osten.
        Oni będą jeszcze nie jeden raz maszerować, bo to lubią. Ale ducha
        narodowego mają tylko do pierwszego kopa w tyłek. Potem kulą ogony
        pod tyłek i czekają na murzyna, który ich wyzwoli. Tym murzynem
        byliśmy właśnie my - Polacy.
    • dfgfdg Kilka poprawek 05.06.09, 10:33
      1. Hauptbahnhof jest dworcem przelotowym wiec zadne pociagi tam nie zaczynaja i
      nie koncza a z Polski mozna tam dojechac z Warszawy/Poznania i Krakowa/Wroclawia.

      2. Makieta na Chekpoint Charlie to raczej replika z lat 60-tych. W 89 roku
      istnialo juz przejscie 'trzeciej generacji' bedace olbrzymim terminalem do
      odprawy turystow. Zreszta plac po nim nie zostal zagospodarowany do dzis.
    • j-50 Berlin. Miasta marzeń 05.06.09, 18:06
      Niemcowi pokazać pięść pod nosem - a natychmiast weźmie ogon pod
      siebie. Przykładem jest ichnie "powstanie" 1953. Kilku (zdaje się
      ośmiu) zginęło - i już było po ptokach. To "powstanie" 1953 jest do
      dzisiaj przez tłuste niemry opowiadane dzieciom jako ludowa klechda
      dowartościowująca helmutów. Potem zaś było tylko kulenie ogonów pod
      siebie i czyszczenie spluwy na walczących z komuną Polaków. To
      właśnie helmuty w 1981 najbardziej się palili do pacyfikowania
      solidarnej Polski. Ale ruscy wiedzieli, że jeden zbrojny helmut w
      Polsce oznacza narodowe powstanie. Oczywiście z ruskimi byłoby
      podobnie. Pamiętam z okresu działania w S, że w stanie wojennym
      nasze wojo szykowało się do odparcia napaści ruskiej. Chyba tylko z
      tego powodu ruscy spasowali.
      Przypomnę tu, że w 1956 kolumny ruskich czołgów jechały na Warszawę.
      W rezultacie wydano broń ludziom w zakładach pracy (powtarzam za
      Kisielewskim). Dlatego Chruszczow "pofatygował" się do Polski. Już
      na Okęciu wygrażał Gomule pięścią. I nic nie wskórał! Musiał
      spasować.
    • thiass Berlin. Miasta marzeń 31.08.09, 23:39
      No i niech mi ktoś powie, że Polacy to nie jest żałosny naród, a nawet jeśli
      nie wszyscy, to ci najgłupsi mają w nim najwięcej do powiedzenia. Zupełnie
      neutralny wydawałoby się artykuł o wycieczce po Berlinie sprowokował jakiś
      niewydarzonych historyków do wspomnienia o "charakterze narodowym" Niemców i
      ich nędzy moralnej oraz zacofaniu gospodarczym. Wszystko to oglądane
      oczywiście z perspektywy narodu, który miał tak silną opozycję demokratyczną,
      że samo ZSRR struchlało przed nią i się rozpadło i osiągnął olbrzymie sukcesy
      gospodarcze, opracowując nowoczesną strategię finansową "pożycz, a potem
      myśl". Polacy naprawdę mają jakąś obsesję historii. Myślę, że to jakaś
      mentalna rekompensata za teraźniejszą nędze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka