Dodaj do ulubionych

TUI reklamacja

03.08.10, 09:10
Witajcie

Czy ktoś z wczasowiczów lecących z Okęcia 10.06 składał do TUI reklamację?
Obserwuj wątek
    • slnko Re: TUI reklamacja 03.08.10, 12:24
      My jesteśmy z tej grupy która wracała 10.06. Oczywiście złożyliśmy
      reklamację, w odpowiedzi dostaliśmy "szablonową odpowiedź" w
      stylu "o co wam chodzi przecież nic wielkiego się nie stało". Tui
      napisało że zapewnili nam wszystko - godne warunki itp. Co nie do
      końca zgadzało sie z prawdą. Zapewnienie hotelu o niższym
      standardzie na 5 godzin (śniadanie i obiad zapewnili) oraz
      koczowanie od 12:00 w holu hotelu, a później na lotnisku do godz 21
      z minutami - trudno nazwać godnymi warunkami. Dodatkowo brak
      rzetelnych informacji ze strony biura o samolocie i wylocie.
      Oczywiście złożyliśmy odwołanie. Uważam że takie podejście do
      klienta przez biuro o renomie TUI jest żenujące. Czyżby TUI
      postanowiło żniżyć sie do poziomu biur z najniższej półki. Na
      odpowiedź do naszego odwołania czekamy już ponad 4 tygodnie.
      • perry2009 Re: TUI reklamacja 03.08.10, 13:43
        No chyba postanowiło zniżyć się do BP z niskiej półki. My
        składaliśmy odwołanie do reklamacji, jednak otrzymaliśmy już
        odpowiedź. Ponownie twierdzą, że nie poczuwają się do winy. A to nie
        była awaria samolotu tylko jakieś problemy z dokumentacją linii. Co
        mnie to obchodzi, płace za usługę teoretycznie wyższej klasy,
        oczekuję profesjonalizmu i w pełni odpowiedzialności za własne
        działania. Podpisali umowę z jakąś kiepsą linia lotniczą , która nie
        wywiązuje się w pełni z umowy. Ale to turysty nie interesuje!!!
        Płacę za całokształt- za błędy się płaci!!!
        Latam z nimi już od kliku lat, lojalnie i kulturalnie czekałem jakie
        bedzie ich podejście do zaistniałej sytuacji. Jednak tym razem
        zawiodłem się na calej lini, zapewne to byl ostatni lot z TUI. Nie
        polecam też nikomu, gdyż wcześniejsze wypracowanie b. dobrej opini
        nijak się ma do obecnej!!!!
        Szanowne TUI was też obowiązują zasady i prawo!!!
        Ja na tym nie kończę, a mozna zaproponować zniżkę, bony i to
        zatrzyma klienta i dodatkowo przyciągnie kolejnych turystów, opinia
        idzie przecież od jednego klienta do drugiego.
        Porażka!!!!
        • Gość: zabba TUI zażalenie IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 22:02
          Ja też już nie mam złudzeń co do TUI. Jeszcze nie wylecialam a już sa probelmy. Chciałam skorzystać z ich promocji do 31 stycznia 2011 - zniżki na dzieci itd. Nieszczęśliwie wykupiłam podróz do Egiptu. Chciałam wymienić wycieczkę jeszcze w okresie promocji. Celowo zwodzili mnie przez telefon tak, aby termin promocji minął i dziś mogłam wymienić, ale w innych cenach.
          Żenujące.
          Może i zyskali 1000 pln, ale ja już nigdy z nimi nie pojadę. A jak pomyślę o urlopie to mi się żygać chce. Niskie to takie.
          Nie ma co Niemcom nabijać kasy. Lepiej podróżujmy z polskimi biurami.

          Wprawdzie Wezyr wysyła rodaków do Egiptu podczas wojny :)

          Więc ogólnie załamują mnie biura podrózy.

          Coż, może czas zacząć podróżować na własną rękę ?

          zabba
    • asik801 Re: TUI reklamacja 03.08.10, 18:28
      My też lecieliśmy tym lotem 10 czerwca z Hurghady. Całokształt
      określam jako porażkę. Zainteresowanie turystą oraz podejściem do
      turysty po całej już sytuacji, która miała miejsce skandaliczne:
      szablonowa odpowiedź na reklamację, lekceważenie zasadnych
      argumentów. Ogólnie oceniając całokształt to TUI z jakością jaką
      reprezentowała jeszcze chociażby rok temu nie ma absolutnie nic
      wspólnego!!! Teraz wiem, że naprawdę nie warto płacić więcej za cos
      co w rezultacie jest takie samo jak w innych biurach oferujących
      wybrany hotel!!! Podejście rezydentów do turystów typu "czego
      człowieku chcesz ode mnie"... podawanie nieprawdziwych informacji co
      do wylotu. Nietylko rezydenci nie potrafili się zająć odpowiednio
      turystami, po powrocie BP TUI uważa, że nic się nie stało!!!! a może
      zaistaniłą sytuację mamy traktować jako bardziej ekstremalną część
      wycieczki- gratis od biura!!! My oczywiście nie damy tak szybko za
      wygraną, uważam że tak jak turystom którzy koczowali na lotnisku w
      Warszawie i nam należy sie zadośćuczynienie!!! Co to za różnica czy
      lecisz do czy z .... byliśmy w takiej samej sytuacji. Czy ktoś może
      z naszej grupy dostał odpowiedź od TUI? Czy tez uważają, że nic się
      nie stało?
      • bonia01 Re: TUI reklamacja 04.08.10, 12:32
        Ja jestem z tej pechowej grupy, która siedziała 16 godzin na Okęciu. Reklamacji
        nie składałam bo wiem, że i tak nic od nich nie uzyskam. Na lotnisku byliśmy na
        bieżąco informowani o zmianach godzin lotu, dostaliśmy obiad i kolację a na
        miejscu w Hurghadzie rezydentka zwróciła nam pieniądze za dobę hotelową. Zwrot
        był tylko za osoby dorosłe gdyż dzieci miały stałą cenę.
        Widzę, że osoby przebywające wtedy w Egipcie były w trochę gorszej sytuacji niż my.
        Zastanawiam się czy dobrze zrobiłam, że nie złożyłam reklamacji ale sądzę, że
        nic więcej od nich nie wyciągnę.
        • perry2009 Re: TUI reklamacja 04.08.10, 13:16
          No to wy chociaż otrzymaliscie zwrot kosztow jednej doby... nam
          według biura nic sie nie należy bo według nich TUI Poland
          zapewniło „godne warunki” w postaci hotelu na 4 godziny a następnie
          12 godzinne koczowanie najpierw w holu hotelu („kulturalne”
          wyrzucanie turystów z holu hotelowego po 4 godzinach koczowania bo
          przeszkadzaliśmy gościom, którzy byli tam na wczasach a także tym
          nowo przyjeżdzającym) oraz na lotnisku. Porażka totalna. Przez cały
          czas oczekiwania na wylot, nikt z biura TUI w Egipcie ani w Polsce,
          nie umiał nas poinformować dlaczego nie wystartowaliśmy wg planu,
          kiedy wystartujemy, a informacje, które do nas dochodziły były
          zdawkowe i jak się z godziny na godzinę przekonywaliśmy,
          nieprawdziwe. Spędziłam w podróży dobę, tułając się między hotelem i
          lotniskiem, w pełnym chaosie informacyjnym. W dniu powrotu musiałem
          być koniecznie w pracy, dlatego też miedzy innymi wybralem TUI bo to
          wydawać się by mogło godne zaufania biuro i ich gwarancja jakości
          wskazywałaby na to, że niespodzianek nie bedzie. Ok, sytuacja trudna
          do przewidzenia, ale niezależnie od przyczyn braku samolotu, to TUI
          jest odpowiedzialne za skandaliczną organizację powrotu. Kierując
          się wzrostem zysku realizuje swoje cele kosztem komfortu i
          bezpieczeństwa pasażerów. Zawarcie umowy z nierzetelnymi liniami
          lotniczymi Koral Blue, nie dysponującymi odpowiednią ilością
          samolotów, ani ich odpowiednią jakością, świadczy o braku
          odpowiedzialności i całkowitym braku szacunku dla swoich Klientów.
          Wylot zresztą też odbył się zupełnie innymi liniami lotniczymi
          (lecieliśmy zdezelowanym samolotem Air Memphis, który dobrze, że
          wogóle doleciał bo całą drogę trzeszczał i chuczał jakby miał się
          rozpaść w powietrzu)co świadczy o tym, że problem w dniu 10 06 2010
          nie był jednorazowy i nie zdażył sie poraz pierwszy!!!
          Ja nad kolejnymi wczasami z TUI głęboko się zastanowię bo po co
          płacić za ten sam hotel więcej i miec opiekę oraz przygody na
          poziomie BP które oferuje niższe ceny a ich jakość usług jest na
          poziomie obecnego TUI!!!
          • slnko Re: TUI reklamacja 04.08.10, 13:39
            No dokładnie, Wy chociaż od razu otrzymaliście zwrot chociażby
            kosztów jednej doby, a my nawet głupiego "przepraszam" nie
            usłyszeliśmy. Odpowiedzi na naszą rekalmację brzmi tak, jakbyśmy
            mieli im jeszcze podziękować za to że byliśmy dłużej na wczasach.
            Odpowiedź jest zdawkowa i lekceważąca, napisana na odczepnego, a nóż
            nam się znudzi i damy sobie spokój. Jestem zawiedziona, bo liczyłam
            na profesjonalne podejście do Klientów przez Tui. Myślałam, ża
            zależy im na klientach szczególnie w dobie kryzysu. Czekam na
            zadośuczynienie ze strony Tui, w innym przypadku wszystkim będę
            odradzła korzystania z usług tego BP. Dziwię się, że Tui chce
            zaprzepaścić w ciagu jednego sezonu renomę na którą pracowali tyle
            lat.
            • monaga Re: TUI reklamacja 04.08.10, 21:01
              Jakiego renomu?! Wybierz biuro z prawdziwą renomą i nie oszczedzaj
              na głupotach, to nie będziesz narzekać. Tak to jest gdy Polak
              wybiera się do Egiptu za 2,5 tysiaka na osobę za 2 tyg. (ALL) i
              wyobraza sobie, ze jest szejkiem:-)Gratulacje!
              • dana_n Re: TUI reklamacja 04.08.10, 22:02
                monaga napisała:

                > Jakiego renomu?!
                hahahah,ciekawa forma..;-)
                Mówisz:wybierz biuro...nie oszczędzaj na głupotach,nie będziesz narzekać...
                Baaaaardzo śmieszne..;-))))
                Jakie to ma znaczenie,czy wybrałeś się do Egiptu za 2,5 tysiaka na 2 tygodnie z
                all,czy na tydzień za 6 tys.,jeżeli i tak lecisz tym samym
                samolotem????Gratuluję sposobu myślenia.
                Współczuję wszystkim,którzy się zawiedli na biurze podróży,które miało być
                niezawodne,a nie jest.
                Cały ten wątek,to tylko potwierdzenie mojej teorii,którą wielokrotnie
                prezentowałam na tym forum.Nie ma niezawodnego,najlepszego...czy jak tam
                zwał..., biura.Każde może nie zrealizować warunków umowy i z każdym w razie
                czego,trzeba walczyć o swoje.Dla mnie najdroższe,wcale nie znaczy
                najlepsze...dzisiaj zdaje się przybyło wyznawców mojej teorii...
                • bonia01 Re: TUI reklamacja 04.08.10, 22:41
                  Dzwoniłam dziś do TUI z pytaniem czy nadal do Hurghady w czwartki z Okęcia latają liniami KBR. Bardzo uprzejma Pani powiedziała, że tak ale na 99% jest to ostatni sezon współpracy między nimi. Spytałam również jakie teraz mają opóźnienia a pani bardzo się zdziwiła moim pytaniem. Stwierdziła, że nic nie wie na temat opóźnień i nie napływają do nich informacje na ten temat od podróżnych.
                  Były to moje trzecie wczasy z tym BP i pierwszy raz wpadka. Zobaczymy co zaproponują na sezon zimowy i czy rzeczywiście zakończą latanie z KBR.
                  Jak myślicie, czy jest sens abym składała reklamację?
                  • dana_n Re: TUI reklamacja 04.08.10, 23:30
                    Nie możesz już zgłosić reklamacji z przynajmniej dwóch powodów.Po pierwsze,już
                    dostałaś zadośćuczynienie od biura za niedogodności jakie Cie spotkały,wiec nie
                    możesz teraz żądać czegoś innego,a po drugie,jeżeli do tej pory nie złożyłaś
                    reklamacji,to teraz już jest musztarda po obiedzie.Nowelizacja ustawy o usługach
                    turystycznych przewiduje wydłużenie czasu składania reklamacji/do 30 dni po
                    zakończeniu imprezy turystycznej/ale te przepisy jeszcze nie weszły w życie.
    • kasia_p45 Ale o co właściwie chodzi? 05.08.10, 06:19
      Czy może mi ktos powiedzieć o co tu właściwie chodzi?
      Kto dokładnie zawinił? Linie lotnicze czy TUI? Bo jakoś nie moge do
      końca tego rozszyfrować..
      • slnko Re: Ale o co właściwie chodzi? 05.08.10, 11:21
        Zawiniło BP że podjęło współpracę z tak beznadziejnym przewoźnikiem,
        który nie wywiązuje się z umowy. Jednakże to Tui jest naszym
        przedstawicielem, który otrzymuje odszkodowanie za wszelkie
        niewywiązanie sie z umowy. My w umowie mieliśmy termin powrotu
        10.06. a nie 11.06. Turysty nie interesują rozliczenia mięczy Tui a
        przewoźnikiem, oraz informacje o braku dokumentów umożliwiających
        lot. Według Karty Frankfurckiej za opóźnienie należy nam się
        odszkodowanie.

        Najgorsze w tym wszystkim jest lekceważące i zdawkowe podejście TUI
        oraz stwierdzenie że nic się wielkiego nie stało - przecież
        zapewnili nam "godziwe warunki" (opisane w powyższych postach).
        Skoro turyści, którzy mieli opóźnienie w wylocie 10.06. mogli
        otrzymać rekompensate z niewywiązania sie z umowy, wydaje mi się, że
        nam rónież przysłyguję rekompensata z tytuły opóźnienia.
        • najlepszy_ocelot Re: Ale o co właściwie chodzi? 05.08.10, 12:06
          Są już pozwy zbiorowe! Ale przed tym proszę bardzo dokładnie
          przeczytać wszystkie umowy i regulaminy bo może być "skucha".

          A tak w formie żartu, to może postawmy krzyż przed siedzibą BP?
          • perry2009 Re: Ale o co właściwie chodzi? 05.08.10, 13:46
            Wiesz, że poważnie myslę o złożeniu pozwu zbiorowego.Myślę, że 10
            osób spokojnie się zbierze.
            Być może kwota odszkodowania niewielka, ale liczy się sam fakt i
            szacunek do klienta!!!
            A w przypadku TUI w tym sezonie ani jednego ani drugiego brak!!!
            Najgorsze jest to, że jak zadzwonisz i nie powiesz, że leciałeś w
            dniu kiedy to miało miejsce to udają, że kompletnie nic takiego nie
            miało miejsca, a jak powiesz, że przecież leciałaś tym samolotem to
            twierdzą, że nie mieli żadnego zgłoszenia. Dobre sobie!!!
            Robi się normalnie druga Triada itp.
            • perry2009 Re: Ale o co właściwie chodzi? 27.09.10, 19:20
              No i otrzymaliśmy odpowiedź, 3 zdania- odpowiedź na 3 pismo reklamacyjne ( odwołania się)
              Brzmi ono:
              Dziękujemy za kolejne pismo przesłane do TUI Poland.
              Jest nam bardzo przykro, że nie przyjął Pan do wiadomości naszego stanowiska zawartego w piśmie z dnia .....
              Nic więcej nie możemy dla Pana uczynić.
              Mając na uwadze nasze stanowisko w przedmiotowej sprawie uznajemy w dalszym ciągu za uzasadnione.

              Przecież to normalnie poniżające. Oczywiście odwołanie piszę, wybieram się do Rzacznika Praw Konsumenta. Macie może jakieś pomysły jak z nimi walczyć... normalnie tak lekceważących odpowiedzi to nawet nie otrzymałem jak reklamowałem zniszczenie dywanu w pralni chemicznej. Żadnych przeprosin tylko informacja, że oni wywiązali się z umowy, nie mają nic sobie do zarzucenia, a kolejne pisma to odpowiedzi 3-4 zdaniowe, że podtrzymują swoją decyzję.
              Pomóżcie proszę co dalej robić, moze ktoś ma większe doświadczenie w tej kwestii niż ja.
              • Gość: ja Re: Ale o co właściwie chodzi? IP: *.ip.netia.com.pl 19.11.10, 16:29
                Hmm czytając wasze emocjonujące wypowiedzi zastanawiam sie czy tacy ludzie powinni kiedykolwiek korzystać z usług biur podróży..??? Przecież wiadomo, że są to usługi kompleksowe i któraś ze stron może po prostu dać czasem ciała niechcący niezależnie od chęci biura podróży. Rozumiem, że biuro zapewniło wszystko zgodnie z warunkami z tego co wyczytałam więc zastanawiam się co jeszcze chcecie uzyskać? Satysfakcję z "załatwienia" biura? Ja w tym roku również z HRG wróciłam dzień później bo samolot nie przyleciał. Nawet mi na myśl nie przyszło składać reklamacji mimo ,że nie było mi to na rękę.
                • Gość: Rafał Re: Ale o co właściwie chodzi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.11.10, 18:57
                  No to gratulacje!!!
                  Przez takich olewaczy jak ty nie umiejących dochodzenia swoich praw a być może poprostu ich nie znający BP panoszą się do granic wytrzymałości, traktując nas klientów jak....Gdyby chodziło o zły kolor zasłonek, czy plemiki w basenie to ok... głupota i fanaberia klienta ale w tym przypadku sorry ale to Ty jesteś beznadziejny bo nie szanujesz siebie jako strony umowy z której ktos się nie wywiązał do końca!!! Tym samym robisz z siebie popychadło i klienta marzeń dla BP - takiego któremu wszystko się wciśnie- bo wszystko zawsze jest ok.
                  W Niemczech tego typu sytuacja byłaby nie do pomyślenia a BP wiedzą, że klientów trzeba szanować...
                  Wnioskując po wypowiedzi, osobie tej nie chodzi o to, że ktoś zniszczył jej wakacje tylko o to, że BP zachowało się nie profesjonalnie traktując w ten sposób Klienta. W 100 % popieram!!!
                  • Gość: dd dlaczego do biura? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 19:06
                    dlaczego nie złożycie skargi do Rzecznika Praw Konsumenta?
                    • Gość: Rafał Re: dlaczego do biura? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.11.10, 21:51
                      z tego wątku wynika- piszący ma ten sam nick - że konsument byl w Stowarzyszeniu Praw Konsumenta...
                      forum.gazeta.pl/forum/w,19,116250029,118909324,Re_TUI_Reklamacja_Powrot_10_06_2010_z_HRG_.html
                      Patrzę na to z wielkim zdziwieniem, gdyż np. Neckermann przy złozeniu reklamacji dotyczącej opóźnienia powyżej 4 h dał bony jako rekompensatę. Proste i mądre rozwiązanie w moim mniemaniu gdyż tym samym BP przywiązuje do siebie, pokazuje, że zależy im na klientach itp.
                      Dlatego patrzę ze zdziwieniem, że BP takie jak TUI (mające renomę) pozwala dużymi krokami niszczyć to co wcześniejszy zarząd tej spółki budował przez długie lata. Chyba nowa polityka tego biura, nowy prezes- nie wyjdzie im na dobre... A może takie podejście świadczy o tym, że mają kłopoty i nie warto im walczyć o zatrzymanie klienta. Przecież wiadomo jeden zadowolony klient to kolejni bo nic tak nie działa jak reklama zadowolonego klienta!!!! A na tym powinno im zależeć w dobie kryzysu w branży turystycznej... bo nie rozumiem celu tracenia klientów- jak widać z wątku piszącego kilkuletniego, który w dodatku pewnie pozyskał nowych klientów dla tego BP swoją rekomendacją...
                      No, ale niestety do momentu kiedy my klienci nie dorośniemy do tego aby szanować samych siebie i dochodzic tego co nam się należy BP będą z nami robić co chcą !!!
                      Ludzie zacznijcie walczyć o swoje!!!
                • Gość: Iwona_127 Re: Ale o co właściwie chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 19:08
                  Tak na zdrowy rozum, tu biuro Tui zwraca pieniądze tylko w przypadku skrócenia czasu pobytu na wczasach, nawet jeżeli przed opóżnionym wylotem zapewnili nam posiłki i hotel. Natomiast inna sytuacja jest w przypadku opóżnionego powrotu. Warunki umowy z biurem zostały spełnione. Co prawda powrót został opóżniony z winy przewożnika, lecz czy w takiej sytuacji należy nam się odszkodowanie ? Może nowe przepisy taką sytuację regulują?. Współczuję tylko tym którzy lecieli na 7 dni, z czego półtora spędzili na lotnisku przed wylotem.W takiej sytuacji powinni walczyć o duże odszkodowanie.
                  • Gość: Rafał Re: Ale o co właściwie chodzi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.11.10, 22:07
                    I tu niestety ponownie kłania się niewiedza Pani Iwonko!!!
                    Odszkodowanie za skrócenie pobytu.. a odszkodowanie za opóźnienie wylotu samolotu (czytaj opóźnienie lotu!!! nie ważne do czy z) to dwie różne spawy i dwie różnie procentowo kwoty odszkodowania w stosunku do wartości imprezy turystycznej zakupionej w BP.
                    Czym innym równiez jest zadośćuczynienie za zaistniałą sytuację i skutki jakie ta sytuacja poczyniła...
                    Zapewnienie godnych warunków oczekiwania na odlot w przypadku opóźnienia jest obowiązkiem lini lotniczej, albo BP jako strony umowy, a konsument ma prawo o oszkodowania za opóźnienie- spóźnienie w locie powyżej 4h!!! (karta frankfurcka- w Polsce nie jest niestety prawem stanowionym) No, ale niestety to co w krajach takich jak Niemcy i w większoś krajów europejskich jest standardem nas Polaków zmusza do walki o swoje i dochodzenie swoich praw przed sądem. To niestety zniechęca powodując, że nadal BP w takich sytuacjach lekceawżą nas swoich klientów.
                    No i tak niestety będzie jeżeli klienci BP będą szarymi myszkami, które nie skaładają reklamacji, nie walczą o swoje!!! Nie wiedza również nie jest sprzymierzeńcem zmian na lepsze!!!!
                    • Gość: ja Drogi p.Rafale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 00:19
                      Otóż podrózuję zazwyczaj z osobą z branży tym razem również i proszę mi uwierzyc , że jesteśmy pewnie nawet bardziej zorientowani w tym niz Pan (chyba, że Pan także pracuje). Zwróciłam uwage jedynie na sposób wyrażania się tutaj na forum, ociekający nienawiśnia checią zemsty. My nie mieliśmy czego reklamowac, bo dostaliśmy jedną dobę dłużej za darmo czyt. biuro dopełniło wszelkich formalności dla każdego z "poszkodowanych" klientów. W związku z tym proszę nie pisac, że nie potrafimy się ubiegac o swoje... Pisze Pan, że w Niemczech to nie miałoby miejsca. Pewnie tak, gdyż tam są o wiele bardziej doświadczeni i świadomi klienci.
                      Współczuje oczywiście wszystkich tym, którzy nie mieli udanego pobytu z różnych względów.
                      • Gość: Rafał Re: Drogi p.Rafale IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.11.10, 17:53
                        Licytowanie się na znawców i nie znawców, większych mniejszych wydaje mi się bezsennsowne, bo na takim forum mozna być tak naprawdę kim się chce. A to nie było sednem i celem założyciela wątku oraz kolejnych rozmów poszkodowanych przez to BP.

                        Pani wiadomości są z lekka niespójnie, mianowicie:

                        pierwszy post: "Ja w tym roku również z HRG wróciłam dzień później bo samolot nie przyleciał. Nawet mi na myśl nie przyszło składać reklamacji mimo ,że nie było mi to na rękę"

                        Później pisze PAni, że otrzymaliście Państwo rekompensatę z tytułu nie wywiązania się z zawartej umowy. Podziwiam BP, które potrafi wydłużyc klientowi pobyt pomimo czarterów i terminów... Zresztą szczerze to nie rozumiem, jak Państwo mieliście opóźnienie przy wylocie (czytaj samolot miał spóźnienie....) to rekompensatą było wydłużenie pobytu o jeden dzień... W sensie, że ten dzień, który był dniem oczekiwania na wylot? Tu to żadnej walki o swoje raczej nie było, BP zapewniło turyście to co jest jego obowiązkiem a nie dobrą wolą czy odp. na reklamację Państwa- walkę o swoje!!!
                        Reasumując w Pani mniemaniu rekompensata była, więc powodów do reklamacji tak naprawdę nie było. Ale to tylko jak widać w Pani mniemaniu... jednak tu potrzebne są szczegóły aby to ocenić a nie dwie różne wypowiedzi!!! Tak więc pierwszy post można z lekka potraktować jako groteskę z Pani strony.. bo tak naprawdę nic w niej zawarte nie było potwierdzone w kolejnej! a kolejna jest zaprzeczeniem...
                        Co do jadu i słownictwa nie ukrywam, że podziwiam takich ludzi jak PAni, którzy potrafią ocniać ludzi- być może rodziny z kilkuletnimi dziećmi czekających na wylot 16 godzin.... to naprawdę może popsuć całokształt urlopu i wspomnienia, które po nim zostały. A zapewnienie pokoju w hotelu, jedzenia itp nie jest dobrą wolą BP tylko ich obowiązkiem. A z tytułu opóźnienia należy się odszkodowanie zgodnie z prawem. BP się broni, klienci walczą o swoje. Tak działa ta machina. Nawiązując do wypowiedzi w tym temacie, uważam, że każdy powienien ponieść konsekwencje nie dopełnienia umowy. A odszkodowanie i zadośćuczynienie tym ludziom należy się i powinni walczyć o swoje. Takich ludzi podziwiam, gdyż lenistwem i nie szanowaniem siebie nic w życiu nie osiągniemy. Czasami trzeba walczyć o swoje... aby inni tacy jak np. PAni później mieli lepiej jeżdżac z BP.
                        Nie rozumiem też jak może PAni oceniać świadomość i doświadczenie osób lecących tym lotem jednocześnie sarkastycznie krytykując ich. To właśnie ich świadomość i doświadczenie kieruje ich w stronę walki o swoje! Takimi ludźmi zbudujemy szacunek BP do Klientów, a tym samym BP trzy razy się zastanowią zanim odepchną i zlekceważą klienta!!!
                        Proszę porozmawiać i dopytać o szczegóły osobę z branży bo jak narazie to kieruje PAnią w złym kierunku :) Czasami niestety tak bywa... Wniosek wyciągnięty po Pani wypowiedziach, być może niesłuszny...
                        • Gość: ja Re: Drogi p.Rafale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 23:01
                          Pani Rafale, nasz samolot nie przyleciał... mielismy wracac w sobotę wrócilismy w niedzielę, nie przyleciał w ogóle...( anulowali rejs) w związku z tym to co napisałam wczesniej ma sens... powrót dzień później nie zadowolil mnie w ogóle gdyż "musiałam" byc w PL w sobotę. Nie wróciłam o czasie tylko pozostałam dzien dłużej na wakacjach. Biuro zawiniło ( linia lotnicza, na co niestety żadne z nas nie ma czasem wpływu chocbyśmy byli prezesami biura podroży). Proszę więc mnie nie uświadamiac jakie mi zostały szkody wyrządzone i jak nie dopilnowałam swojego biznesu bo szkoda mi nerw i piany w ustach na takie przedsięwzięcia.
                          Dodatkowo rozstrząsanie końca moich wakacji jakie Pan uczynil jest bez sensu.

                          Z punktu widzenia osoby która ociera się o turystykę bo bliska osoba często dzieli się spostrzeżeniami także na temat klientów dostrzegłam tu pewien schemat/typologię klienta tzn. ten jad o którym pan wspomina. Żeby była jasnośc nie neguję słuszności sprawy. Co nieco o niej słyszałam i nie mnie to osądzac, lecz chcialam tylko zauważyc, że czasami podróżując z bp musimy brac pod uwagę okoliczności jakie mogą się wydarzyc. I powiem więcej a propos Pana kwestii o świadomości, proszę mi uwierzyc, że turyści którzy wszedzie i w koło mają pretensje i próbują dochodzic swoich praw i za wszelką cenę nie sa klientami doświadczonymi ani nie sprawiają, że branża staje się lepsza dla nastepnych klientów.
                          Zresztą dośc o nas bo mam wrażenie, że zeszlismy trochę poza temat.
                          pozdrawiam
    • Gość: Mirek Re: TUI reklamacja IP: *.xdsl.centertel.pl 25.11.10, 21:12
      Potwierdzam, że TUI robi wszystko aby nie rozpatrzyć pozytywnie reklamacji. Od czerwca toczę z TUI Poland batalię o uznanie reklamacji - sprawa jest ewidentna (hotel na Krecie nie odpowiadający standardom), mam nawet dokumentację wideo. Pierwsze odpowiedzi TUI były aroganckie typu " ocena hotelu zawsze jest indywidualna, a w naszej opinii hotel spełnia wszystkie wymagania" - zapewne ktoś to pisze seryjnie. Potem były już mniej aroganckie, ale obstają przy swoim twierdząc (jak niektórzy...), że czarne jest białe. W ten sposób zmuszają pewnie ludzi do spraw sądowych, do których 90% klientów i tak się nie posunie. Typowa krótkozwroczna polityka firmy. Zamierzam napisać kolejny raz do centrali TUI w Niemczech - może nauczą ich jak traktowac klienta, albo odbiorą logo TUI. Zastanawiające, że nigdzie w korespondencji nie pojawiło się słowo "przepraszamy" co byłoby dla mnie wystarczająca satysfakcją...
      • Gość: Perry2009 Re: TUI reklamacja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.11.10, 22:39
        My skłaniamy się do złożenia pozwu. Zresztą już poczyniliśmy pierwsze kroki. Tak jak napisał mój przedmówca- wystarczyłoby przepraszam, ale nie lepiej być chamskim i w sposób arogancki traktować klienta. Niestety jako ich długoletni klient potraktowano mnie lekceważąco!!! A to bardziej "zabolało" niż ta cała sytuacja. Tak jak dotychczas polecałem TUI, tak teraz już nie- bo tak naprawdę niczym się nie różni od innych z niższej półki. Niestety po zmianach, które zaszły w TUI- nie idzie to w dobrym kierunku.
        Panie Mirku czy napisanie do centrali "coś da"?
        • Gość: mari Re: TUI reklamacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 23:13
          a powiedzcie które hotele w TUI nie spełniają warunków?
          • Gość: Perry2009 Re: TUI reklamacja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.11.10, 23:18
            Moja reklamacja nie dotyczy hotelu!!!
            • Gość: Mari Re: TUI reklamacja IP: *.ip.netia.com.pl 26.11.10, 16:00
              No tak ale Pan wyżej pisał o hotelu na Krecie, a przyznam szczerze rozpatruje ją na kolejne wakacje.
              • Gość: Mirek Re: TUI reklamacja IP: *.xdsl.centertel.pl 26.11.10, 18:46
                1. Dokładniej hotel nie odpowiadał standardom 5 * za jakie zapłaciliśmy (wyjątkowo dużo, bo okazja była wyjątkowa...) i ściśle reklamacja tego dotyczyła. Problem nie dotyczy jednak konkretnego przypadku (jak jest słońce i woda to już jestem zadowolony) ale jak pisali moi przedmówcy SPOSOBU traktowania klientów w procedurze reklamacyjnej. TUI jest w tej sytuacji sędzią we własnej sprawie i niestety traktuje skonsumowanego klienta jak intruza czy natręta.

                2. Tak uważam, że interwencja w centrali TUI pomoże. TUI Poland (kapitał zakładowy 200 tys. zł - he,he dobre !...) "jedzie" na dobrej europejskiej marce koncernu i widocznie uważa, że nie musi już na nią pracować

                3. Nie jestem "pan" ;)
                • pietnacha40 a właściwie jakiej rekompensaty oczekujecie ? 03.02.11, 17:02
                  Zrozumiałam tyle - powrót się opóżnił.W tym czasie otrzymaliście pokój hotelowy na 4 godziny,w którym można się było wykompać,przespać,przebrać.Były też dwa posiłki,czyli nikt nie był głodny.Było oczekiwanie na lotnisku 12 godzin,ale przy nieopóżnionych wylotach,to się też zdarza.Czy ktoś się spóznił na inny wylot,stracił z tego powodu kontrakt,pieniądze,pracę,zapłaconą wizytę u lekarza ? Na jakie koszty i straty zostaliście narażeni ? Czy potraficie to udokumentować ? Bo chyba tylko wtedy można czegokolwiek dochodzić.Obawiam się,że samo uczucie ,że żle Was potraktowano nie wystarczy.Ktoś nawalił,ale biuro nie zostawiło Was 16 godzin na lotnisku o kanapce,czy bez. Piszecie reklamację i ciekawa jestem czego się w niej domagacie ?
                  • wojtek37k Re: a właściwie jakiej rekompensaty oczekujecie ? 03.02.11, 20:07
                    Cóż , udokumentowana to jest chyba tylko chęć odszkodowania , myślę , że jeśli ktoś mógłby udokumentowć konkretne straty z powodu tego opóźnienia , to by na forum tak nie gardłował
                    - tylko mecenas jakiś by wystosował pismo do biura , z dokumentami potwierdzjacymi stratę
                    i by nawet nie pisnęli ......

                    Pani która się wybiera do Egiptu i nie mogła powtórnie skorzystać z promocji ...... śmieszne na maksa , jazgot bez sensu . Kolejnym razem własnie proponuję wykupić wyjazd w Wezyrze , Alfie czy Sun & Fun - tam wszystkie promocje honorują :-)))
                  • pietnacha40 ups :( * wykąpać n/t 04.02.11, 11:01

      • ass2424 Re: TUI reklamacja 29.10.16, 23:47
        Ja w sierpniu zlozylam pierwsza reklamacje odosnie hotelu na Krecie . Za chwile mamy listopad i zero rozwiazania sprawy. Pewnie bede zmuszona napisac jeszcze kilka pism , a 2 juz za mna . Gdzie rowniez posiadam zdj jak i filmiki ktore zostaly dolaczone do pierwszego pisma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka