Dodaj do ulubionych

Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.11, 00:04
Przepraszam za debilne pytanie, wybaczcie moją niewiedzę ;)
Ale proszę niech ktoś mnie uświadomi co oznacza opcja wyżywienia: 2 posiłki?
Chodzi mi dokładnie czy są to posiłki wraz z piciem czy za picie płaci się osobno?
Pytam bo spotkałam się ze sprzecznymi opiniami.
Jeśli picie jest za opłatą to czy płaci się od szklanki/butelki/kieliszka czy jakoś inaczej?
I czy płaci się zaraz po zjedzeniu czy jakoś inaczej - kto to kontroluje wtedy?
Jeśli ma znaczenie nazwa biura to ofertę wycieczki z takim wyżywieniem znalazłam u Neckermanna (choć pewnie w każdym biurze jest tak samo).
Z góry dzięki za odpowiedzi :)

Obserwuj wątek
    • voyager747 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 03.03.11, 00:16
      Jeśli to jest tzw. HB to zwykle jest to śniadanie i kolacja, zawsze bez picia. Płaci się różnie, zależnie od hotelu, nieraz od razu, a często jest to zapisywane na Twój rachunek i rozliczasz się przy wykwaterowaniu. W drogich hotelach takie napoje potrafią trochę kosztować :)
      Przy śniadaniu jest zwykle kawa, herbata, soki itp. za free.
    • Gość: cyt Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.ostnet.pl 03.03.11, 08:32
      do sniadania sa napoje do kolacji nie ma
    • Gość: kiki Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.159.56.194.static.crowley.pl 03.03.11, 08:45
      Tak, zazwyczaj jest tak, że do śniadania napoje są za darmo a do kolacji trzeba/można sobie kupić napoje, za które płaci się od razu (np. na Majorce, za butelkę) lub przy wykwaterowaniu (we Włoszech tak miałam). Ale... bywa i tak, że do kolacji wszystkie napoje w tym alkohole są za free, spotkałam się z tym w tym roku w Izraelu (opcja 2 posiłki) :) Zależy gdzie jedziesz...
      Ja nie bardzo rozumiem dlaczego darmowe napoje także do kolacji nie są w standardzie? Chodzi o to, że ludzie bez umiaru nalewaliby sobie alkohol? W takim razie tylko za napoje alkoholowe mogliby pobierać opłaty... Ja zresztą i tak prawie alkoholu nie pijam...
      • voyager747 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 03.03.11, 10:20
        To chyba chodzi o dodatkowe zyski dla hoteli, przecież zwykle cola 0.2 l kosztuje ponad 2 euro, a wino itp. jeszcze więcej.
        W Izraelu nie byłem, ale we wszystkich pozostałych krajach napoje były płatne do kolacji przy HB.
        Zawsze w ofercie wyjazdu jest to opisane co jest opłacone, a co dodatkowo płatne.
        • Gość: pandozebra Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.gts.pl 03.03.11, 11:34
          Dzięki za odpowiedzi :)
          To jeszcze powiedzcie czy mogę na stołówkę wnieść swoją butelkę wody mineralnej?
          Zapewne nie jest to dobrze widziane? Domyślam się, że woda kupiona w zwykłym sklepie jest dużo tańsza niż ta, za którą muszę zapłacić do kolacji.
          Nie bardzo rozumiem tej opcji. Zaraz powiecie że mogę wziąć allinclusive i będę mieć wszystko ale ja właśnie wszystkiego nie chcę tzn. 2 posiłki w zupełności zaspokajają moje potrzeby i nie zamierzam się "nażerać" na wyjeździe. Czemu po prostu nie mogę mieć normalnych 2 posiłków ale z PICIEM?
          I jeszcze jedno - już nie chodzi nawet o kasę tylko znalazłam ofertę hotelu, który po prostu nie ma opcji all. I teraz mam dylemat. Czy jechać i płacić za picie czy wybrać inny hotel i się nie bawić w każdorazowe płacenie PO jedzeniu? Bo koszt takiego dopłacania zapewne wyniesie sporo przy 14-tygodniowym wyjeździe :(
          • voyager747 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 03.03.11, 12:28
            Musisz policzyć co się opłaca. Jeśli nie pijecie alkoholu to aż tak dużo nie wyjdzie.
            Ostatnio zapłaciłem za 7 dni na Maderze za picie ok. 30 euro, ale ja nie piję alkoholu, tylko cola, woda itp.
            Tutaj nic nie wymyślisz, swojego wnosić nie można. Cola w hotelu 2.5 euro za 0.2 l, a w sklepie 2 euro za 2 l. Tak to niestety jest.
            • magdalaena1977 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 03.03.11, 23:51
              voyager747 napisał:
              > Ostatnio zapłaciłem za 7 dni na Maderze za picie ok. 30 euro, ale ja nie piję
              > alkoholu, tylko cola, woda itp.
              17 zł dziennie ? za wodę do kolacji ?
              Jest tyle fajniejszych rzeczy, które można kupić za te pieniądze.

              Ja zwykle po prostu nie kupuję takich drogich napojów i jem wtedy kolację bez popijania.
              • voyager747 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 04.03.11, 00:12
                Tak to jest, a to hotel 4 * był tylko :) Tragedii nie ma, nie wypada nic nie zamawiać jak kelner ładnie się uśmiecha :)
                Już nie pamiętam cen, gdzieś tam pisałem, ale normalnie to jakaś cola do kolacji kosztuje 2- 3 euro w zależności od hotelu, a często maja małe butelki 0.2 l
          • Gość: Kasia Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.aster.pl 03.03.11, 14:11
            Czy jechać i płacić za picie czy wybrać inny hotel i się nie bawić w każdorazowe płacenie PO jedzeniu? Bo koszt takiego dopłacania zapewne wyniesie sporo przy 14-tygodniowym wyjeździe
            > :(

            możesz brać rachunek na pokój i wtedy płacisz przy wyjeździe:)
            ile ty płacisz za te wczasy?przy dwutygodniowym wyjeździe koszt napojów nie powinien cię zrujnować:)
            Generalnie nie ma /chyba/ hoteli z ofertą HB, gdzie napoje są w cenie:( albo all inclusive, albo..., tylko oferta All jest droższa , więc... , suma sumarum wyjdzie taniej HB?
            myślę,że nie odpoczniesz na tych wakacjach, bo jak się masz stresować,że woda kosztuje w sklepie np 0,60Euro a w restauracji hotelowej 2,00Euro:(
            • Gość: pandozebra Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.11, 21:14
              Stresować to może za dużo powiedziane ;) ale lubię upraszczać sobie życie - co w tym znaczeniu oznacza, że płacąc za All wcześniej nie muszę się później zastanawiać co kiedy piłam płacąc przy wyjeździe :)
              W każdym razie gdyby jakieś biuro miało opcję "2 posiłki z piciem" to chyba więcej byłoby chętnych na to osób. Ale może wtedy hotele by mniej zarobiły...
              A i sprostowanie małe: oczywiście chodziło mi o 2-tygodniowy wyjazd czyli 14 dniowy, a wyszedł skrót myślowy. (Swoją drogą urlop 14 tygodniowy mógłby być całkiem przyjemny :)))
              Pozdrawiam
              • voyager747 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 03.03.11, 21:25
                Takie oferty pewnie by kosztowały prawie tyle co ALL i wtedy by były bez sensu.
                Ja biorę ALL jak jest i się nie martwię, a jak jest HB to też się nie martwię :)
    • Gość: kiki Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.159.56.194.static.crowley.pl 04.03.11, 11:43
      Chryste a coś ci się stanie jak się do kolacji nie napijesz? My czasem nie piliśmy jak były bardzo zawyżone ceny napojów, mieliśmy do kolacji dużo sałatek to pić sie nie chciało za bardzo... W domu czasem też nie piję do posiłków bo je łapczywie i szybko zazwyczaj jem ;) zjecie kolację i pójdziecie do pokoju się napić wody/coli kupionej w markecie 3 razy taniej... Nie ma obowiązku zamawiania picia do kolacji i nikt was nie zmusi. Myślę, że zwykła woda do kolacji to nie ejst jakiś tam wielki wydatek, pamiętam, że kupowaliśmy na Majorce wodę dla dwóch osób za niecałe 1 euro w restauracji hotelowej...
      • voyager747 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 04.03.11, 12:43
        to zależy od hotelu, może i 3 euro taka woda kosztować, im więcej gwiazdek tym drożej, łatwy przelicznik. Oczywiście w 5 * na Sycylii, czy w Portugalii będzie drożej niż w 5 * w Turcji.
        • deoand Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 04.03.11, 15:54
          jest jak jest i nic nie poradzisz - jest jeszcze chyba wersja BB tzn tylko same śniadania .
          W wersji HB jak już napisano nie musisz zamawiać napojów - masz przecie jakąś zupę albo jej namiastkę - surówki i najlepsze w takim wypadku ARBUZY !!!! doskonale nadają się do picia bo soku mają dużo .
          Zawsze trzeba mieć oczywiście w wersji HB swoje własne napoje wniesione do hotelu -nawet jak nie wolno a kupione gdzieś w pobliskim Markecie i przechowywane w lodówce , która powinna byc w pokoju .

          Zawsze trzeba porównać cenę wersji HB i All czyli wszystko za free .
    • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 05.03.11, 12:28
      Na szczęście nie mam zwyczaju/potrzeby popijać w trakcie posiłku.
      Coraz częściej na objazdówkach zdarza się, że jest woda i wino gratis do kolacji (na 4 osoby butelka). Ale regułą jest jednak brak napojów do kolacji i ludzie kupują.
      Do śniadania napoje są w cenie, ale jeśli ktoś lubi mocne espresso to nie dostanie, bo do dyspozycji jest lurowata kawa. Ja jestem przyzwyczajona do maleńkiej, ale mocnej kawy rano wiec w czasie najbliższego postoju na objazdówce ok.10-11 kupuję espresso.
      • Gość: Anq28 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.xdsl.centertel.pl 06.03.11, 00:06
        Tak jest wszędzie...że napoje są najdroższe bo na nich głównie zarabiają. Inna sprawa, w wielu krajach sprzedaż napoju jest dla kelnera jedyną okazją do otrzymania napiwku. Ponieważ w takiej Tunezji czy Egipcie, zarobek kelnera to w ponad połowie napiwki...to gdyby ludzie nie kupowali napojów i mu nie dawali w ramach napiwku drobnych...to koleś by latał z talerzami niemal za darmo. Najgorzej jak ktoś jeszcze kupi ten napój i nie da napiwku...wtedy nie dość, że koleś nalatał się z talerzami itd. to jeszcze pofatygował się z napojem i nic z tego nie ma.

        Jeżeli chodzi o śniadania to zazwyczaj są soki z automatu oraz ciepłe napoje. To co można nalać sobie samemu i jest wystawione przy bufecie jest bezpłatne. Natomiast jeżeli poprosisz o colę czy świeży sok to już płacisz normalnie według cennika.

        Natomiast, do obiadokolacji płaci się według cennika za wszystkie napoje...od wody po kawę. Ceny rosną wraz z ilością gwiazdek hotelu.

        Warto wiedzieć, że niemal zawsze napoje kupione na miejscu i podawane przez kelnera są lepszej jakości niż te zawarte w ramach all inclusive. Np. mając opcje HB (2 posiłki) to kupując np. colę, kelner przynosi ci butelkowany napój lub w puszce i szklankę. Natomiast w opcji all zazwyczaj jest to cola z automatu w malutkim jednorazowym kubku lub plastikowym wielorazowego użytku. Po taki napój często trzeba odstać swoje w kolejce i można brać jednorazowo po jednym, maksymalnie 2 kubeczki (naprawdę małe). Ponadto często w tych automatach są podróbki a nie oryginalne napoje. Koniecznie trzeba się też dowiedzieć czy w all przysługuje butelkowana woda 1,5l. Wiadomo, że będąc w pokoju czy na plaży nie chce się latać co chwilę po malutki kubeczek napoju....i często okazuje się, że nawet mając opcje all trzeba chodzić do sklepu po wodę. Tak samo jeżeli chodzi o kawy, przegryzki itd. te podawane w opcji all są gorszej jakości niż te, za które się płaci na miejscu. Kawa z all i kawa zamówiona i opłacona u kelnera to dwie różne kawy. To samo tyczy się drinków, win, soków...Jedynie naprawdę dobre hotele oferują w all ten sam poziom jakości żywności i napojów co w przypadku ich opłacania na miejscu.

        Zasadą obowiązującą każdą kulturalną osobę jest fakt, że nie wnosi się do restauracji własnych napojów. To tak jakby iść na obiad w polskiej restauracji i zamiast zamówić do posiłku napój wyciągnąć swoją 2litrową colę. Tak się nie robi i już. W ten sposób możemy narazić się na uwagę ze strony obsługi hotelu i kpiące spojrzenie innych turystów. Jak nie chce się kupować drogich porcjowanych napojów zawsze można poprosić o dużą butelkę wody. Zazwyczaj nie kosztuje ona więcej jak 3x tyle co w markecie. Biorąc pod uwagę cenę wody i pojemność butelki...nawet w drogich krajach nie powinna przekroczyć ceny 2zł za szklankę.
        • Gość: Tragedia Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.11, 07:51
          to jest właśnie przykład na dużo i głupio. Może zanim coś napiszesz pojedź i sprawdź.
          Z drugiej strony, może my jeździmy w zupełnie inne miejsca. Pewnie tak!
        • Gość: Kasia Re: Anq28 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.03.11, 11:12
          napisz gdzie w jakich hotelach byłaś, bo te które ja miałam przyjemność "zaliczyć" miały wersję All różniącą się znacznie od tego co opisujesz:( będę wiedziała, których hoteli unikać:)

          z tymi napiwkami to nie do końca prawda, bo jak biorę na pokój, to kelner nie ma szans na napiwek:(
        • magdalaena1977 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 06.03.11, 23:35
          Gość portalu: Anq28 napisał(a):

          > Ponieważ w takiej Tunezji czy Egipcie, zarobek kelnera to w ponad połowie
          > napiwki...to gdyby ludzie nie kupowali napojów i mu nie dawali w
          > ramach napiwku drobnych...to koleś by latał z talerzami niemal za darmo.
          Gdyby ludzie nie dawali napiwków, właściciel hotelu musiałby podnieść płace kelnerom, bo nikt by u niego nie pracował.
          • Gość: Kasia Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.03.11, 09:31
            > Gdyby ludzie nie dawali napiwków, właściciel hotelu musiałby podnieść płace kel
            > nerom, bo nikt by u niego nie pracował.

            akurat w Egipcie czy Tunezji to pracownicy maja niewielki wybór i cieszą się,że mogą pracować w hotelu, bo jak się nie podoba to na jego miejsce czeka 10 innych chętnych...
            Poza tym nie wiem, czy turyści są tacy skłonni do dawania napiwków skoro przed wyjazdem zastanawiają się, czy kupić butelkę wody w restauracji hotelowej, czy wnieść butelkę kupioną w sklepie:(


            ps.A co z tymi kelnerami którzy pracują w hotelu z All, tu tylko nieliczni zostawią coś kelnerowi w barze:)
            • magdalaena1977 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 08.03.11, 17:44
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              > akurat w Egipcie czy Tunezji to pracownicy maja niewielki wybór i cieszą się,że
              > mogą pracować w hotelu, bo jak się nie podoba to na jego miejsce czeka
              > 10 innych chętnych...
              Ale to chyba zakłada opcję z napiwkami ? Za darmo przecież nie pracują.

              > Poza tym nie wiem, czy turyści są tacy skłonni do dawania napiwków skoro przed
              > wyjazdem zastanawiają się, czy kupić butelkę wody w restauracji hotelowej, czy
              > wnieść butelkę kupioną w sklepie:(
              Pod dumną nazwą "restauracja hotelowa" kryje się przecież zwykła stołówka. O ile mogę zapłacić więcej za wodę czy kawę i jeszcze dać napiwek w klimatycznej knajpce z miłą obsługą, to zakładam, że obiadokolacja w stołówce to taki standardowy element pobytu.
          • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.11, 17:44
            Mylisz się i to bardzo. To, że takie 5* hotele wyglądają czasem bogato nie oznacza, że takie są te biedne kraje. W takich krajach zatrudnienie się w hotelu oznacza szansę na zarobek nie od właściciela, a od turystów. I zapewniam Cię, że znajdzie się wielu chętnych na pracę tylko za wyżywienie w hotelu na Dominikanie czy Sri Lance.
            Zresztą nawet w krajach bogatych, europejskich, gdzie napiwek wliczony jest do rachunku pensja kelnera jest marna.
            • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 19:06
              i co nas to obchodzi ? mamy im po 1000 euro dać ?
              • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.11, 19:22
                Oczywiście, że to Was nie musi obchodzić...
                • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 19:30
                  jak chcesz to możesz im dać wszystko co masz, ja nie zamierzam. Niech się cieszą, że kupuje wycieczkę i mają pracę dzięki temu, płacę za hotel, transport, jedzenie, wizę, wycieczki, paliwo. Mnóstwo ludzi na tym zarabia, a jak się tym dzielą, to już nie moja sprawa.
                  • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.11, 19:38
                    Nie wiem skąd ta agresja, przecież pisałam, że nie musi Was to obchodzić .
                    Przecież dzięki takim niewolniczym procederom tak tanie są piekielnie biedne Dominikana i Sri Lanka. Ale lepiej tego nie wiedzieć i nie widzieć.
                    • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 19:52
                      i co ja mam z tym zrobić ? mogę tam nie jechać, to będzie lepiej ? Nie zmuszę właścicieli hoteli, żeby im więcej płacili.
                      • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.11, 20:27
                        Nic.
                        Nie musisz o tym myśleć , przejmować się tym.
                        Jadąc tam nie dajesz zarobić tym maluczkim tylko biurom lub właścicielom hoteli, którzy oferują tak niską cenę, bo wynajmują tych, którzy pracują za "miskę ryżu". Większość ludzi to rozumie i po prostu daje napiwki szczególnie w tak biednych krajach.
                        • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 20:32
                          to ja zrobię inaczej, nie będę jeździł tam, to nikt nie zarobi. Nikt mnie nie zmusi do dawania napiwków, takiego wymuszania nie lubię, postawi ci gość walizką na taśmę i żąda 10 euro. Takie numery to nie ze mną. Daj za mnie też następnym razem, razy dwa.
                          • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.11, 20:48
                            Z takich powodów nie cieszy się popularnością na hotelowo-plażowy wypoczynek Francja czy Włochy, bo tam płaci się normalnie za czyjąś pracę. Nie martw się, Dominikana i Sri Lanka zarabia na Niemcach i Amerykaninach, ale nie dziw się,że są lepiej traktowani. Dają napiwki. Ty nie musisz.
                            • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 20:57
                              mam to gdzieś, więc daruj sobie, nie lubię naciągaczy.
                              • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.11, 21:09
                                Dziwie się, że podjąłeś dyskusję tym bardziej, że cytując siebie:
                                "Nic.
                                Nie musisz o tym myśleć , przejmować się tym".

                                Udanego wypoczynku.
                                • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 21:15
                                  nie muszę, Ty pomyślisz za mnie, napraw świat, bo jest niesprawiedliwy
                                  • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 07.03.11, 21:26
                                    Udanego wypoczynku...
                                    • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.11, 21:27
                                      nawzajem
                          • Gość: lelek Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 01:44
                            Gość portalu: gość napisał(a):

                            > to ja zrobię inaczej, nie będę jeździł tam, to nikt nie zarobi.
                            Świetny pomysł - popieram! Może i nikt nie zarobi, ale też nie będzie obciachu.
                            • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 10:11
                              wal się palancie
                              • Gość: lele Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 19:14
                                Taa ... zdecydowanie nigdzie nie jedź - zostań tam, gdzie jesteś (mam nadzieję. że głęboko ...).
                                • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 21:12
                                  wsadź sobie swoje rady, wiesz gdzie... Pojadę z 10 razy w tym roku, możesz zazdrościć głupku.
            • Gość: Kasia Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.aster.pl 08.03.11, 09:46
              > Mylisz się i to bardzo.

              w czym konkretnie?

              >To, że takie 5* hotele wyglądają czasem bogato nie oznacza, że takie są te biedne kraje.

              czy ja napisałam,że te kraje są bogate?

              >W takich krajach zatrudnienie się w hotelu oznacza szansę na zarobek nie od właściciela, a od turystów.

              to zdanie jest trochę sprzeczne z twoim następnym

              >I zapewniam Cię, że znajdzie się wielu chętnych na pracę tylko za wyżywienie w hotelu na Dominikanie czy Sri Lance.

              też pisałam,że na miejsce jednego niezadowolonego czeka kolejka chętnych do pracy...

              > Zresztą nawet w krajach bogatych, europejskich, gdzie napiwek wliczony jest do rachunku pensja kelnera jest marna

              a ktoś twierdził,że jest inaczej?

              to w czym sie mylę?

              • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 08.03.11, 13:06
                Kasiu, popatrz na drzewko. Moja odpowiedz była skierowana do Magdaleny, a nie do Ciebie.
                • Gość: Kasia Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.aster.pl 08.03.11, 14:23
                  :)to przepraszam:)
                  • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 08.03.11, 14:48
                    Napiwki w niektórych krajach to podstawa zarobku. Jeszcze rozumiem brak napiwku dla kelnera, ale niezapłacenie bagażowemu za przytarganie do pokoju walizek to przegięcie.
                    • magdalaena1977 Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 08.03.11, 19:39
                      Gość portalu: ines napisał(a):

                      > niezapłacenie bagażowemu za przytarganie do pokoju walizek to przegięcie.
                      Ale uniemożliwienie gościom samodzielnego wwiezienia walizek windą to też przegięcie. Zwłaszcza, że większość europejskich turystów ma walizki na kółkach i nie potrzebuje pomocy w ich wnoszeniu.

                      Z kolei w polskich ośrodkach wczasowo - konferencyjnych bez windy zwykle nie ma nikogo, kto mógłby wnieść walizki na trzecie piętro.
                      • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 08.03.11, 20:06
                        magdalaena1977 napisała
                        > Ale uniemożliwienie gościom samodzielnego wwiezienia walizek windą to też przeg
                        > ięcie.

                        Dla bagażowego w Turcji czy Maroku to oczywistość, że Europejczyk za grosze będzie chciał tego wniesienia/wwiezienia. Można trzymać się kurczowo bagażu to nie zabiorą.
                        • deoand Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 08.03.11, 20:17
                          Tak naprawdę to nie bardzo wiem o co się kłócicie .. All i Hb to już omówione ale może szacowni eksperci byscie tak napisali jakie proponujecie standartowe napiwki dla bagażowego , kelnera , sprzątającego pokój , basenowego czy plażowego tzn tego co daje materace w krajach arabskich Egipt Tunezja - Turcja tez i w krajach europejskich ...ale konkretnie a nie każdy wg uznania - tak to każdy potrafi powiedzieć !
                          • Gość: ines Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.rzeszow.mm.pl 08.03.11, 20:52
                            Nie jeżdżę na wczasy wiec wiele z tego co pisałeś nie obejmuje mnie (nie wiem kto to basenowy, plażowy). Jeżdżąc po Europie nikt nie rzucał się na bagaż, żeby go wnieść, o to trzeba poprosić. Jadąc do innej kultury zrozumiałam, że napiwki to ich część i bagażowi będą rzucać się na bagaż, by go wnieść, bo to dla nich szansa zarobku.
                            Jak zwykle u Polaków inne zdanie odbierane jest jako kłótnia. Mającego inne zdanie należy zwyzywać (vide jakiś wpis powyżej)
                            • Gość: gość Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.11, 21:11
                              ines to pewnie ze 100 usd daje każdemu, przecież oni tacy biedni :))
                          • Gość: Kasia Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.aster.pl 09.03.11, 09:17
                            "szacowni eksperci byscie tak napisali"

                            nie do mnie, ale spróbuję:)

                            "standartowe napiwki"

                            a co to?

                            "...ale konkretnie a nie każdy wg uznania"

                            rozczaruję cię, ale nie ma konkretnego cennika napiwków i jest to jednak sprawa uznaniowa:), zależy od zasobności portfel i naszego zadowolenia, które chcemy wyrazić lub nie napiwkiem:)
                            nie byłam w żadnym kraju arabskim, więc też nie odpowiem...
                            *basenowym/plażowym nigdy nie dawałam napiwków
                            *bagażowy, tu chyba zależy tez od ilości walizek, jak mamy jedną to $ czy Euro wystarczą,ale jak mamy 7 wielkich waliz, to myślę,że więcej
                            *kelner, tak jak w restauracji zwykle jest to 10%, chociaż restauracje w Stanach liczą sobie 15-20%, ale to jest doliczone do rachunku, więc wtedy już nie daję:),
                            ciekawostka, barman w hotelu z ALL/Meksyk/ dostający napiwek ma świetną pamięć do twarzy:) i nalewa więcej do szklanki i z innej półki:)
                            *sprzątający pokój za 1$ na poduszce zapełnia regularnie i obficiej lodówkę, sprawdzone:) zwierzątka z ręcznika w standardzie:)

                            :)
                            • deoand Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 09.03.11, 10:14
                              W Egipcie to chyba wszystko opiera sie na dolarze lub dwóch co w końcu czyli niewielka sume 3 albo 6 pln

                              Bagażowemu w Sharmie dałem 2 Euro bo akurat miałem takie drobne a sprzątajacemu na pierwszy raz 10 funtów czyli ok 2 dolary i wtedy były dwa łabądki a za dolca bo tak dawałem co drugi trzeci dzień to juz jeden - no to pewno przypadek

                              Kelner też chyba 5 funtów czyli dolar

                              Plażowy -tak go nazwałem to taki gośc na plaży który kładzie materace na leżaki - czy ja wiem czy cokolwiek dawać czy również 1-2 dolary .
                              Ciekawe jakie macie doswiadczenia ????

                              W recepcji na dzień dobry raz dałem 5 Euro i tak naprawde to pokój mieliśmy chyba podobny do tego jak nie dałem nic za drugim razem - no chociaż sorry ten za 5 euro miał ładny balkon a ten za free nie ..

                              Ciekawe jak wasze doświadczenia tzn czy nadal Egipcjanie cieszą sie z tego 1 dolca tak jak kiedys Polacy jak to za cos tam taki polski obcokrajowiec szpanował 1 dolarem - teraz to by sie mu spluneło w twarz niemal czy juz dojrzewają do wyższych sum niż 3 złote ?????
                              • Gość: Kasia Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie IP: *.aster.pl 09.03.11, 11:05
                                myślę,że ten 1$ to dla nich jest ciągle dużo:) jeśli zarabiają 20$ miesięcznie:(
                                • deoand Re: Pytanie z gatunku głupich o wyżywienie 09.03.11, 14:01
                                  Swoja drogą to jest naprawdę dziwne jeśli egipcjanie zarabiaja 20 dolarów w tych hotelach choćby a ceny w sklepach przynajmniej w HRG i Sharmie są chyba prawie takie same jak u nas .
                                  I jak oni żyja - ale , że sa głupi to inna sprawa - dali sie spławić dymisją jednego starucha , który by i tak niedługo umarł . I nadal maja 20 dolców i poszli sobie do domów ... Może jeszcze wrócą ..w Libii przynajmniej o cos walczą choć też nie wiadomo o co ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka