Dodaj do ulubionych

ile jeździcie???

27.03.06, 15:23
Nie mam najlepszej kondycji i nie potrafię biegać, ale lubię czasem jeździć
trochę na rowerze, niestety bardzo szybko się męczę. Mój tata za to jest
wielkim miłośnikiem dalekich wypraw rowerowych. Przewaznie pokonuje
maksymalnie 100 kilometrów... Ale ja jestem wykończona. Czy 100 kilometrów to
dużo? Ile przejeżdżacie na swoich wycieczkach. Jak długie przerwy robicie?
Czy w międzyczasie zwiedzacie czy tylko jeździcie? Dodam że 100 km udało mi
się przejechać tylko raz... Jeżeli jadę 70 km to praktycznie nie przerywam
jazdy i jadę przez cały dzień - bardzo wolno.
Obserwuj wątek
    • sid29 Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 16:46
      950 km w 11 dni z 40 kg bagażem !
      Trasa mniejw iecej taka Warszawa,Drobin, Toruń, Bydgoszcz,Wegorzewo, Suwałki !
      Czasem w słońcu, czasem w deszczu, z górki i pod górkę :)

      • euchird Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 22:33
        Hm, trochę się jeździ, ale to nie jest ważne - Twoja droga, to Twoja droga. Nie
        ma sensu porównywać, bo wówczas łatwo o przegięcie w celu dościnięcia jakegoś
        wzorca. Pozwól nieść się trasie, to ona na wyjazdach ma być Twym
        sprzymierzeńcem, nie zaś przeciwnikiem do pokonana.
        Pozdrawiam :) ôxò
    • robertrobert1 Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 21:12
      Generalnie jazda na rowerze jest mniej meczaca od biegania wiec tym samym mozna
      znacznie wieksze odleglosci pokonac.

      A odnosnie km... Wszystko zalezy od tego czy sa to wycieczki jednodniowe czy
      tez wyprawy wielodniowe.
      Na wycieczkach jednodniowych jedziemy na pusto czyli bez bagazu i jesli chcemy
      dany odcinek pokonac w mozliwie szybkim czasie to wowczas nalezy ustalic sobie
      optymalna srednia ( dla gorali 25 km/h, dla szosowek 30-35 km/h ) i z taka
      predkoscia nalezy jechac robiac co 2 h przerwe 5,10, 15 minut. Jesli taki rytm
      sobie nazucimy to wowczas bedziemy mogli przejechac nawet 200 km.
      Na wyprawach sprawa wyglada inaczej gdyz :
      - jestesmy mocno obciazeni wiec ciezko bedzie nam ustalic stala predkosc
      - robimy wiele nieregularnych postojow na zwiedzanie, zdjecia, zakupy i
      szukanie drogi
      Jednak podczas sprzyjajacych okolicznosciach mozna smialo osiagnac dystans
      takze 200 km zwlaszcza jak ustalimy sobie rytm dzienny polegajacy na wyruszeniu
      w trasie o 8 rano a 20.00 rozbijaniu obozu.
    • usmiechniety Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 21:21
      i bardzo dobrze. trzymaj swoje tempo i nie forsuj się. a co to? wyścig pokoju?
      w koncu to ma być rekreacja :o) ja tak właśnie traktuję jazdę na rowerze.
      oczywiscie są momenty ostrzejszej jazdy, ale bez przesady. a tatuś jak chce
      niech nawet zrobi 1500km. a co tam :o) serdecznie pozdrawiam :o)
    • diafora Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 21:29
      Na początku wszystko jest trudne - pamiętam jak po raz pierwszy przejechałam 20
      km na trasie Sieradz - Burzenin. Padłam na jakąś ławkę i godzinę wracałam do
      jakiej takiej przytomności. 6lat później pojechałam na 30-sto dniową wyprawę z
      ogromnym bagażem - w sumie ponad 2 000 km! I jeżdżę na maratony - jak do tej
      pory tylko te po 200 km na 12 godzin. A liczę na więcej! Z czasem każda
      powtarzalna czynność staje sie coraz łatwiejsza do wykonania!
    • leon2leon Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 22:37
      Kiedy jadę z sakwami to średnie prędkości wychodzą mi na poziomie 15-22 km/h. 15 w trudnych
      górach, 22 na płaskim terenie. Odpoczywam sobie co godzinę zatrzymując się na kilka minut, raz
      dziennie robię sobie dłuższy odpoczynek. Jem w tym czasie obiad albo biorę kąpiel w jeziorze albo
      chronię się w lesie przed upałem bo i tak nie da się jechać w palącym słońcu. Różnie bywa. Zresztą
      często trzeba się zatrzymać żeby rzucić okiem na mapę, pomyśleć w którą dróżkę skręcić itd., a to
      przecież też jest kilka chwil odpoczynku. Podjeżdżając pod trudną alpejską przełęcz odpoczywam 10
      -15 sekund (nie więcej) po każdych 500 metrach. W sumie po 12 godzinach rowerowania licznik
      pokazuje czas jazdy 7-9 godzin czyli wychodzi na to, że odpoczywam od 3 do 5 godzin.

      Jadąc tym sposobem od rana do wieczora (9-21) bez strasznego zmęczenia jestem w stanie pokonać
      do 150-180 km choć w trudnym terenie wysokogórskim może to być tylko 100-120 km.

      Ja sobie ustalisz swoją średnią prędkość i nie będziesz jej forsować (nawet gdy Ci się będzie wydawać,
      że masz dużo siły i możesz przycisnąć) to sama zauważysz, że przy długim dniu możesz przejechać
      sporo kilometrów nie męcząc się specjalnie.

      Oczywiście bez sakw jeździ się trochę inaczej, trudne podjazdy nie są już takie trudne i nie muszę
      łapać oddechu co 500 m. Można też w płaskim terenie przekroczyć 200 km dziennie.


      --
      pzdr
      Leon
      • mitrof Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 23:28
        wszystko jest wzgledne. Ja jestem naprawde amatorem, a moim goralem
        przejechalem w ciagu dwóch miesięcy ostatnich wakacji 5500 km, w tym 600 w 3
        kolejne dni, a raz w jeden dzień 298 km, A przerwy mozna robic co 20km , a
        mozna i co 80-100. Wazne czy jest po co sie zatrzymywac. Jak sie jeździ po
        ciekawych okolocach, to mozna zrobic niewiele a przezyc super wyprawe..
    • huann Re: ile jeździcie??? 27.03.06, 23:50
      od 28.08.2001 - 14 702 km

      pierwszego roku (od sierpnia do listopada) - 965 km
      2002 - około 3500 km
      2003 - około 4200 km
      2004 - 2862 km
      2005 - 2974 km
      2006 - jak dotąd maleńko - trochę ponad 120.

      dzienny maksymalny przebieg (szosy, drogi gruntowe, sciezki leśne i polne)-
      144,5 km - 31.05.2003 r.

      2003 r. - przez 3 tygodnie lipca - 2200 km po terenie (w tym dwa dni przerwy)

      2004 r. - najdalsza wyprawa rowerowa: 6 dni bez przerwy - 724 km

      ponadto przykładowo:
      2004 r. - trasa ze Słupska do Gdyni głównie plażami (łącznie 220 km - 2 dni)
      2005 r. - dwudniowe okrążenie szosami Łodzi (2005 r. - łącznie 206 km),
      2005 r. - 1,5 dnia szosami z Gdańska do Słupska - łącznie około 130 km),

      rower: Merida Kalahari 500, raczej terenowy niż szosowy, bez amortyzatorów.
      jazda na codzień po miescie (również zimą), od wiosny do jesieni zarówno po
      szosach, jak i w terenie, często bez żadnych dróg, plażą etc.
    • tadbike Re: ile jeździcie??? 16.04.06, 10:09
      kazdy jezdzi tyle ile moze i na ile ma ochote. rower musi byc przyjemnoscia a
      nie katorga. ja przejezdzam rocznie ok.7-8 tys. na mtb glownie po asfalcie ze
      wzgledu na ograniczone mozliwosci(mieszkam w lodzi). na wycieczkach w gory
      trwajacych 4-5 dni robie srednio 120-150 dziennie. duzo zalezy od tego czy
      jezdzisz regularnie , jezeli tak bedzie to takie dystanse mozna przejezdzac nie
      bez wysilku oczywiscie ale nie odbierajac sobie przyjemnosci z jazdy
        • acinpreis Re: ile jeździcie??? 04.05.06, 17:23
          Jeżeli jeździsz nieregularnie to pokonanie 50 a nawet 20 km może sprawić
          problemy. Jeżeli chcesz poprawić swoją kondycję możesz zacząć od długich
          spacerów, potem pomocny jest basen. Jeżeli jesteś osobą oczątkującą pamiętaj że
          codzienne "połykanie" dużej ilości kilometrów wcale nie poprawiam kondycji a
          tylko zakwasza i osłabia mięśnie. Na początek polecam 3,4 razy dziennie po 30
          km. Dużo zależy także od tereny w jakim jeździsz. Mi pokonanie 100km po górach
          nie sprawiam wiekszego problemu, po szosie można pojechać i 150 na dzień.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka