Dodaj do ulubionych

GRECJA CZY EGIPT? CO MYSLISZ

IP: 24.65.14.* 08.03.02, 06:59
Pomozcie mi zdecydowac.
Nie wiem co mam zrobic - wybrac Krete czy Egipt.
W zadnym miejscu jeszcze nie bylam wiec nie mam najmniejszego pojecia; chce
troche pozwiedzac i troche wypoczac. Mam tylko 1 tydzien czasu wolnego. Czy
drogie sa wycieczki fakultatywne w Egipcie?

serdeczne dzieki za pomoc!!!!!!!!!
Jestem zdesperowana a siedzie juz na internecie od kilku dni i nadal nie jestem
pewna.
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: GRECJA CZY EGIPT? CO MYSLISZ 08.03.02, 10:41
      Na Egipt tydzień to za mało - jeśli w gre wchodzi Hurgada to wymęczysz się
      bardziej jeżdżeniem na wycieczki niż zobaczysz coś rzeczywiście porządnie i
      dokładnie. Dlatego raczej doradzałabym Kretę - znacznie mniejsze odległości,
      też jest co oglądać. Miły klimat, acz w tej chwili niewątpliwie cieplej jest w
      Egipcie.
      • Gość: Eva Re: GRECJA CZY EGIPT? CO MYSLISZ IP: *.chomiczowka.net.pl 08.03.02, 19:33
        Egipt i Grecja reprezentują tak odmienną kulturę, że trudno cokolwiek
        porównywać. Tydzień na Egipt to rzeczywiście mało, a odległości do zabytkowych
        miejsc są duże. W Grecji każdy zakątek jest ciekawy, wspaniali ludzie i
        jedzenie, żyjesz wśród tej społeczności, można poznać obyczaje. Natomiast w
        Egipcie jesteś oddzielony strefą turystyczną, bajkowymi hotelami od prawdziwej
        rzeczywistości i biedoty (więc nie poznasz tak naprawdę Egiptu).
    • Gość: Kicur Re: GRECJA CZY EGIPT? CO MYSLISZ IP: *.bielsko.msk.pl 09.03.02, 12:02
      Witam, w Grecji nie byłem, choć wybieram się już od dłuższego czasu, ale jakoś
      mnie tam zbytnio nie ciągnie.
      Natomiast w styczniu 2001 r. byłem w Egipcie w Hurghadzie na TYDZIEŃ. I uważam
      warto było. 3 dni spędziłem na rejsie po Nilu zwiedzając zabytki, 1 dzień
      k/Hurghady na nurkowaniu (rafy koralowe - piękne!! , nie wziąłem tylko jakiegoś
      aparatu fot. podwodnego), 3 pozostałe dni też w Hurghadzie. Ogólnie nie ma tam
      zbyt wiele do roboty, więc niektórzy pojechali do Kairu na 2 dni. Do Kairu jest
      daleko ok. 500 km, ale mówili, że też warto było.
      Wycieczki z reguły tańsze są w Polsce. Polecam Egipt.
      • Gość: Bela Re: GRECJA CZY EGIPT? CO MYSLISZ IP: 192.168.7.* 11.03.02, 10:45
        Zdecydowanie polecam Ci Kretę.Odległości nie są tak wielkie jak w Egipcie, a
        wyspa jest naprawdę piękna, ludzie przyjaźni. Ja pojechałam na Kretę po sezonie
        (wrzesień/październik) i pogoda była wspaniała.Polecam Knossos, wyprawę wąwozem
        Samaria, zobacz też Santorini.Fajnie jest wynająć samochód i pokręcić się po
        okolicy.
        Nie byłam w Egipcie, ale wydaje mi się,że trzeba przeznaczyć na ten fascynujący
        kraj minimum 2 tyg.
    • Gość: jorn Re: GRECJA CZY EGIPT? CO MYSLISZ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.02, 17:41
      Witam, chciałbym się podzielic wrażeniami z wakacji w Egipcie z biurem podróży
      Oasis
      Tours i przestrzec Was przed nimi. Problemy zaczęły się już na lotnisku z
      Warszawie - nie dostarczyli jakiejś listy i musieliśmy czekać, aż odprawią się
      inni i dopiero wtedy mogli odprawić tacy nieszczęśnicy, jak my. Na miejscu w
      Hurgadzie pani "rezydent" oświadczyła, że nie ma dla nas czasu i na pierwsze
      wiadomości o miejscu, w którym sie znaleźliśmy musieliśmy czekać półtora dnia.
      Okazało sie też, że hotel, za który zapłaciliśmy jako za czterogwiazdkowy w
      rzeczywistości ma 3 gwiazdki, tylko jeden budynek ma 4 (otoczenie hotelu i
      wyżywienie na poziomie 3 gwiazdek). Rejs po Nilu opóźniono o 2 dni, przez co
      wpadlismy w burzę piaskową, która wg słów przewodnika pojawia sie co roku z
      zadziwiającą regularnością (pewnie w czasie burzy jest taniej). Wycieczka do
      Abu Simbel się nie odbyła, bo podobno policja nie pozwoliła (Francuzi jednak
      pojechali). Następne dni byłu mniej więcej wg planu, z tym że przez zabytki
      przewodnik przeganiał nas w rekordowym tempie po to, żebyśmy mieli więcej czasu
      na zakupy w sklepach, z których przewodnik zbierał dolę. Kolejny skandal miał
      miejsce w okolicach Kairu - hotel zamiast w Kairze (tak było w programie
      wycieczki) zakwaterowano nas w hotelu ok. 10 km za piramidami, na przeciwko
      którego stał drogowskaz z napisem "Cairo 18 km". Program wycieczki mówił, że w
      Kairze mamy jeden dzień zwiedania z przewodnikiem i jeden dzień wolny z
      mozliwością wykupienia wycieczek fakultatywnych. Tu przewodnik nas postanowił
      zaszantażować: kupujecie wycieczki (35 USD od osoby) albo wyjeżdżamy o 12.00.
      Tu już przegiął pałę, wycieczka sie zbuntowała, wywalczyła wyjazd o 16.30 i
      zbojkotowała wycieczki fakultatywne. Wracamy do Hurgady. Wcześniej "rezydentka"
      zapewniała nas, że załatwi nam pokoje od strony basenu i, że będzie na nas
      czekał kolacja. Do hotelu dojechaliśmy ok. godz. 23.30 i okazało się, że
      obsługa hotelu nic nie wie o naszym przyjeździe. Po godzinie użerania się z
      recepcjonistami dostalismy swoje pokoje (podobno ludzie z innego hotelu musieli
      czekać do 4.30). "Kolacja" składała się z dwóch suchych bułek przełożonych
      nędznymi kawałkami sera. Przeczytaliśmy jeszcze raz regulamin i wyczytalismy,
      że zażalenia należy składać do rezydenta, który ma potwierdzić przyjęcie ich do
      wiadomosci i wręczyć nam formularz reklamacyjny. Pani "rezydent" powiedziała że
      pierwszy raz słyszy o takich formularzach. Na szczęście podróż powrotna
      przebiegła bez komplikacji.

      Pozdrawiam

      Jorn

      P.S. Jechali z nami też Litwini, którzy mieli zagwarantowanego przewodnika
      rosyjskojęzycznego dla grupy co najmniej ośmioosobowej (było ich dwunastu)-
      ludzie Oasisu na miejscu też nic o tym nie słyszeli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka