Gość: jacaboc IP: *.choroszcz.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 19:17 Nietypowa prośba- może ktoś mi napisac co z żywności mogę przewieżć do Londynu, nadmieniam że jadę autokarem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radzio_pl Re: Londyn 12.03.02, 20:32 Oficjalne stanowisko: Nie możesz wwieźć nic, poza kanapkami, które masz przy sobie i tego typu podobnymi rzeczami. Nieoficjalnie: o rzeczy pakowane fabrycznie, typu gorące kubki- jeśli znajdą- nie będą się czepiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prima Re: Londyn IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 11:41 a co z jedzeniem dla rocznych dzieci (zupki, soczki...)? Odpowiedz Link Zgłoś
agakhan1 Re: Londyn 24.03.02, 11:07 dolaczam sie do listu radzia, ale rowniez mozesz przewiez suszone jakies konserwy np wszystko w umiarze. poza tym jedzenie w londynie nie jest bardzo drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: Londyn IP: 195.205.44.* 25.03.02, 15:24 to prawda tylko jakies dwa razy drozsze no moze polowe Odpowiedz Link Zgłoś
radzio_pl Re: Londyn 29.03.02, 22:46 Jeżeli kupujesz w sklepach typu Tesco's to zapłacisz niewiele więcej niż w Polsce... np. chlep tostowy za 15p, mleko (1l) za 75p, sok (1l) za 75p. Odpowiedz Link Zgłoś
mario29 Re: Londyn 16.04.02, 16:36 radzio_pl napisał(a): > Jeżeli kupujesz w sklepach typu Tesco's to zapłacisz niewiele więcej niż w > Polsce... np. chlep tostowy za 15p, mleko (1l) za 75p, sok (1l) za 75p. tylko ze mowimy o linii tzw VALUE/ECONOMY (roznie w Tesco, u Asdy itp), rzeczy ktore moze da sie jesc przez tydzien, dwa, gora miesiac... potem ten chleb staje w gardle. Wloskie piekarnie sa drozsze ale do wytrzymania ... Odpowiedz Link Zgłoś
radzio_pl Re: Londyn 16.04.02, 21:35 mleko, tosty i jajka Tesco Value są OK, chleb rzeczywiście najlepiej przerabiać na tosty. Albo kupować droższy Kingsmill's za ok. 60p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mario29 Re: Londyn IP: 157.25.192.* 17.04.02, 09:28 radzio_pl napisał(a): > mleko, tosty i jajka Tesco Value są OK, chleb rzeczywiście najlepiej przerabiać > na tosty. Albo kupować droższy Kingsmill's za ok. 60p. I tak robilem .... Ale na dluzsza mete (dosc dlugo tam mieszkalem ze wzgledu na studia - choc nie w Londynie) to jednak polecam piekarnie wloskie/polskie (jak sa)... Po pol roku Kingsmilla nie mozesz na niego patrzec ... A po nocy sni sie swiezy polski chlebek, kielbasa zywiecka i zurek .... Cale szczescie ze sa polskie sklepy (chocby w sasiednim miescie) i jakies inne kuchnie poza brytyjska (polecam 'balti' jak ktos lubi na ostro - tylko wezcie wino ze soba do knajpy bo tam nie ma alkoholu :-))) Odpowiedz Link Zgłoś