Dodaj do ulubionych

ZAGINIONY BAGAZ!!!

22.04.02, 10:48
Jestem w rozpaczy, wiecej pale, mniej spie i kazda rozmowa pt. "Czy cos wiadomo
o moim bagazu???" doprowadza mnie do lez bezsilnosci.
Dokladnie tydzien temu Al Italia zgubila moj bagaz, gdzies na trasie Sao Paulo -
Mediolan - Warszawa i nie jest w stanie pomoc mi w jakikolwiek sposob. Bagaz
sie zdematerializowal, w systemie nie ma jakiejkolwiek informacji gdzie teraz
jest. Jezeli zostal przeszukany, a zapewne zostal, jezeli polecial chocby i do
Honkongu, to nikt nie zarejestrowal jakiejkolwiek informacji na ten temat.
Zadne z lotnisk transferowych nie odpowiada na setki juz chyba teleksow od
tygodnia. Jestem informowana z kazdym telefonm, ktory do nich wykonuje, ze
robia wszystko co w ich mocy. Jednak, czy rozsylanie teleksow, ktore pozostaja
bez jakiegokolwiek oddzwieku to wszystko, co w XXI wieku, w czasach
zaawansowanej technologiii mozna zrobic???? Watpie. W koncu to nie jest do
cholery damska torebka pozostawiona w pociagu Koluszki-Zelechow, tylko 20
kilogramowy, rejestowany bagaz. Mialam w nim 3/4 swoich ubran i butow, za co
jestem w stanie z bolem przyjac smieszne odszkodowanie w wysokosci ok. 1.600
PLN. Nic jednak nic nie wynagrodzi mi 6 klisz ze zdjeciami z podrozy mojego
zycia, na ktora ciezko pracowalam przez kilka miesiecy, na ktora czesc
pieniedzy dala mi rodzina, wlaczajc babcie. Nie wiem tez, jak ja spojrze w oczy
swojej siostrze, ktora samotna w obcym kraju, czekala na moj przyjazd 8
miesiecy i jak dziecko cieszyla sie z tej wyprawy. Co mi wynagrodzi nasze
zdjecia z Rio, z rajskich wysepek, z najpiekniejszych plazy swiata, z dzugli i
setek innych cudownych miejsc. Nic chyba.
Gdybym sama nie dowiadywala sie, nie zadala informacji, to przez tydzien nikt
by do mnie nie zadzwonil, nie przeprosil. Te moje telefony i tak w sumie nic
nie daja, bo slysze tylko "Prosze okazac cierpliwosc, bo nie mozemy Pani
inaczej pomoc", a moja cierpliwosc sie juz wyczerpala. Postanowilam wiec sobie,
ze zrobie wszystko, co w ludziej mocy, zeby: albo znalesc moj bagaz, albo
szkodzic AlItali na kazdy mozliwy sposob.
Wiec jezeli ktos moze mi pomoc w jaki kolwiek sposob, moze podpowiedziec mi co
moge zrobic i gdzie sie zwrocic, to bede sedrecznie wdzieczna.
Pozdrawiam i dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: grzegorz Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.04.02, 16:28
      o kurde,a raczej cholera jasna, a nawet K...MAĆ!
      Przerąbane, współczuje bardzo. Niestey nie moge Ci inaczej pomóc jak tylko
      pocieszyć...nie przejmuj się, takie to życie:)
      Wiem, pal licho ubrania( było tyle brać?;-)) ale te zdjęcia...
      Moge cie tylko tyle pocieszyć, że raz mój kumpel leciał z USA i w samolocie
      zostawił około 60 płyt kompaktowych...ale to jednak nie pocieszenie, bo ich nie
      odzyskał.
      Aha, chociaż w zeszłym roku znajoma mi osoba z Miami do Warszawy przez
      Szwajcarie leciała, i w Szwajcarii zgubili bagaż, a w nim miała insuline na 2
      miesiące pobytu w polsce. na szczęście po 3 czy 4 dniach przywieżli do rąk
      włąsnych... ale w twoim przypadku nie ciekawie to wygląda, skoro tyle czasu
      minęło.
      jeszcze raz, DON'T WORRY! BE HAPPY!!!!!:-)
      • ewa.zebrowska Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! 22.04.02, 16:49
        Dzieki :-)))
        Nasluchalam sie juz kilkudziesieciu historii, jakto komus-tam zgubili, ale sie
        znalazl i nigdy nikt mi nie powiedzial, ze slyszal o kims-tam komu by przepadl
        bez wiesci na dobre. Pocieszajaca mysl, ale jak komus ma wsiaknac cos na
        zawsze, to zwykle mi sie to przydarza. Na razie zostalam "pocieszona" przez
        AlItalie, ze przekazali moja sprawde do centrali w Rzymie, gdzie zlatuja sie
        wszystkie "znajdy" AlItalii z calego swiata (znajac ich operatywnosc i
        rzetelnosc pewnie kilka tysiecy dziennie) i tam szukaja. Aha radosne wiesc:
        maja na to 45 dni (jak sie znajdzie; to zapewne po 44), w trakcie ktorych
        rowniez nic mi sie nie nalezy, wiec zebym miala w czym chodzic musze to sobie
        sukcesywnie dokupowac i nikt mi za to nie zwroci nawet 50% sumy.
        Sama radosc, wiec zanim sie wybierze 100 USD tanszy bilet trzeba sprawdzic, jak
        przewoznik ma obowiazek sie zachowac gubiac Ci bagaz. Bo oszczednosc moze byc
        pozorna, szczegolnie jak sie jest osoba, ktora spotykaja wszelkie mozliwe
        niefortuune przypadki. Np. Lufhansa juz by mi wyplacila pieniadze i szukala
        dalej do 90. dni.
        Niezmiennie bede wdzieczna za kazda sugestie,
        pozdrawiam
        • Gość: grzes Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.04.02, 18:58
          jedyne co Ci moge poradzić, to daj ten wątek na forum Polonii

          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=POLONIA

          powinni cos doradzic, bo duzo latają
          • Gość: Kira Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 01:14
            Strasznie przykra sprawa, szczegolnie te klisze :-( Wspolczuje.

            Nadajac swoj bagaz czesto widze, ze niektorzy nie usuwaja starych naklejek
            lotniczych z kodem, a niefrasobliwe "panienki z okienka" doklejaja obok kolejny
            pasek z innym "adresem", o pomylke wiec nietrudno, szczegolnie w czasie szczytu
            turystycznego.
            • Gość: Helena Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: *.waw.cdp.pl 23.04.02, 08:58
              Najgorsze jest to, ze opowiadaja mi bajki, co odkrylam wczoraj. Jest to
              skandal, bo ja jako niedoinformowany laik w tej materii wierze, jak dziecko we
              wsztstko co mi mowia. Wiec klamia w zywe oczy, wciskaja mi kity, ze mojego
              bagazu szuka CENTRALNE BIURO W RZYMIE, a ja sie uspokajam, bo tak powaznie to
              traktuja. Coz... prawda to to nie jest niestety. Pare innych takich kwiatkow
              wyszlo i chyba czas ruszyc kilka kontaktow i puscic to w swiat.
              Dziekuej za wsparcie i pozdrawiam
    • gregjpl Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! 23.04.02, 09:03
      ewa.zebrowska napisał(a):
      >
      > Zadne z lotnisk transferowych nie odpowiada na setki juz chyba teleksow od
      > tygodnia.

      Ewa, czy to Ty czy Alitalia wysyła te teleksy?
      Jeżeli to Alitalia - weź sprawę w swoje ręce - TY SAMA zadzwoń (ZADZWOŃ - nie
      faksuj, teleksuj itp) na odpowiednie lotniska. Znajdź numery działów zagubionego
      bagażu (Alitalia Ci pewnie da) i dzwoń. Alitalii specjalnie na Twoim bagażu nie
      zależy (sorry, ale taka jest prawda)

      Sprawdź, jakie loty były z Sao Paulo o godzinie (+/- 30 min) , w której
      wylatywałaś i spróbuj sprawdzić te lotniska.
      To kupa roboty, ale może Ci się uda. Na zaangażowanie Włochów specjalnie bym nie
      liczył :-(

      Ile czasu miałaś na transfer w Mediolanie? Jak dużo - dzwoń do Mediolanu na
      lotnisko - Twój bagaż może tam jeszcze być.

      Sprawdź też koniecznie Okęcie - być może doleciał którymś kolejnym lotem.

      Życzę powodzenia.
      Grzegorz
      • ewa.zebrowska Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! 23.04.02, 10:39
        Witaj,
        teleksy wysyla "Okeciowe" biuro zaginionego bagazu, bo moje wyrzucili by na dzien
        dobry do kosza zapewne. Jezeli chodzi o nieodpowiadanie, to dzis sie
        dowiedzialam, ze wszyscy oprocz Malpensy (Mediolan) odpowiedzieli negatywnie a
        sugerowali wracz interwencje w Mediolanie (czyli wszyscy wiedza jak dzialaja
        Wlosi)
        W Mediolanie mialam czas na przesiadke ok. 2 godzin, wiec prawdopodobnie to moglo
        byc za malo, zeby doszli do tego gdzie nalezy przeladowac moj bagaz, bo polowa
        ludzi z Sao Paulo do Mediolany przesiadala sie na inne samoloty chyba w 20
        roznych miejsc. Stad jest opcja, ze polowa mojego bagazu (1/3 mojego mam - 10 kg.
        torbe z pierdolami typu 3 kg. brazylijskiej kawy, Guarana, slodycze i bzdety)
        poleciala w jedno z tych 20 miejsc. Mogla sie tez urwac przywieszka, albo cos w
        tym guscie. Jednak wydaje mi sie, ze to nie ja powinnam sie bawic w Sherlocka
        Holmesa, bo i tak to bez sensu. Na faxy nikt mi nie odpowie, telefonowanie tez
        mija sie z celem, bo jak trafie na kogos wlasciwego, to zapewne nie bedzie mowil
        po angielsku, niemiecku ani po polsku, jezeli oczywisci ktokolwiek wyrazi dobra
        wole i mnie polaczy.
        Jedyne co moge zrobic, to straszyc ich prasa, zadac odszkodowania tymczasowego,
        dzwonic 5 razy dziennie i robic z siebie dziecko VIPoskie.
        Co do mozliwosci, ze ten bagaz przylecial, to pracownicy Biura Zaginionego Bagazu
        stoja przy tasmie, kiedy tylko przylatuje samolot z Mediolanu i wypatruja mojego
        bagazu. Czuje sie bezsilna, ale przynajmniej telefonami chyba popycham ich do
        dzialania.
        Dziekuje za sugestie, bo jezeli przez dwa tygodnie nic sie nie stanie, to moze
        faktycznie rusze na Mediolan :-))))
        • gregjpl Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! 23.04.02, 11:05
          Ewa,

          W żadnym przypadku nie czekaj! Dzwoń wszędzie niezależnie od innych.
          NIC NIE STRACISZ, a jak będziesz za przeproszeniem upierdliwa - to w końcu będą
          mieli Cię dość i może coś zrobią - możesz tylko zyskać.

          Pocieszę Cię, tydzień to jeszcze niedługo - masz duże szanse.

          napisz jak wyniki szukania.
          trzymam kciuki,
          G.

          • gregjpl Jeszcze jedno - sprawdz Malpensę 23.04.02, 11:07
            Sprawdź, dokąd były loty z Malpensy przez te 2 godziny, które miałaś na
            przesiadkę. Jak się walizka nie zabrała na Twój samolot, to prawdopodobnie
            poleciała gdzieś wcześniej.
            G.
            • ewa.zebrowska Re: Jeszcze jedno - sprawdz Malpensę 23.04.02, 11:34
              Dzieki,
              na razie ruszylam szefa AlItalii na lotnisku i sprawdzaja co moga dla mnie
              zrobic w kwestiach dodatkowego szukania i jakiejs kasy tymczasowej na rzeczy
              pierwszej potrzeby. Musza miec podobno na to jakas autoryzacje i pozwolenie.
              Napewno bylo kilkanascie lotow w okolicach 2-3 godzin od ladowania w
              Mediolanie, bo ludzie zglaszali sie na transfer do Bolonii, Rzymu i kilku
              innych miast we Wloszech i nie tylko. Tak czy inaczej podobno Malpensa od kilku
              dni zapowiada przyslanie kilkunastusztuk bagazy i nic nie przylatuje, wiec
              licze na to, ze moze moj jest w tej puli. Odczekam jeszcze jeden dzien na to,
              co zaproponuje mi AlItalia, bo i tak nie mam czasu na szukanie, majac milion
              spraw sluzbowych do zalatwienia. Poza tym prywatne faxy i tak wedruja do kosza
              jak znam zycie.
              Jak sie znajdzie, to dam znac,dzieki serdeczne
              • gregjpl do telefonu! 23.04.02, 11:49
                > Poza tym prywatne faxy i tak wedruja do kosza
                > jak znam zycie.
                >

                Ewa,

                Nie zakładaj, że nic się nie uda. Może właśnie Twój faks (a lepej osobisty
                TELEFON) spowoduje, że ktoś się ruszy sprawdzić walizy?
                Zależy Ci na tych filmach czy nie???

                do roboty! Walcz o swoje.
                G.
                • Gość: ewa.zeb Re: do telefonu! - jeszcze nie IP: *.waw.cdp.pl 23.04.02, 14:42
                  Wierz mi, ze na razie jeszcze czekam, bo jest sens. Wysylam przed momentem
                  pismo (bo telefon nic nie dal) faxem i poleconym, zarowno do zarzadu Alitalii
                  (do Pani Najwazniejszej w Polsce) jak i do biura na Okeciaku. Musze miec dowod
                  na to, ze interweniowalam a oni albo sie na pismie ustosunkowali albo nie, bo
                  jak trzeba bedzie pojde do sadu. Na razie wiem, nie wiem czy to pislalam, ale i
                  Curitiba i Sao Paulo, odpisaly, ze nie maja i wrecz sugerowali, zeby uderzyc na
                  Malpense-Mediolan. Alitalia twierdzi, ze robi co moze i po tylu interwencjach,
                  nawet im wierze, ale zarzadalam rzetelnego informowania mnie i jakiegos
                  tymczasowego odszkodowania, zebym mogla normalnie funkcjonowac. Zobaczymy jak
                  sie zachowaja.
                  Poczekam do jutra, a jutro znowu cos wymysle, zeby ich nekac. Licze na to, ze
                  sie spreza w poszukiwaniach, zebym w koncu dala im spokoj i nie musieli mi nic
                  wyplacac.
                  Dzieki :-))) i pozdrawiam
                  • gregjpl Re: do telefonu! - jeszcze nie 23.04.02, 15:15
                    No dobra, nie będę Cię więcej podpuszczał :-))))

                    O bałaganie na Malpensie to już różne rzeczy słyszałem.... Ale z doświadczenia
                    wiem, że bagaże się przeważnie znajdują :-)

                    pozdrawiam,
                    Grzegorz

                    • Gość: ewa.zebr Re: do telefonu! - jeszcze nie IP: 213.134.140.* 24.04.02, 10:56
                      Naprawde dzieki za pocieszenie. Chwilowo zaangazowalam kolezanke i bedzie
                      niedlugo interweniowala na Malpensie w poszukiwaniu mojego bagazu. Patrzac na
                      samoloty, ktore byly w okolicach mojego Mediolan - Warszawa, to jest ich z 15 w
                      15 dowolnych miejsc swiata (od Tel-Avivu chyba, do Tokio, o ile mnie pamiec nie
                      zawodzi). Szukanie w ten sposob jest bezcelowe :-(((
                      Zobaczymy co do osobista interwencja, bo dzis Paniw Alitalii na Okeciu
                      stwierdzila, ze ni mi nie powie, bo komputery im nie dzialaja. I nawet sie nie
                      silila na uprzejmosc. Boszzz.... NIGDY NIE LATAJCIE ALITALIA!!!!!!!
                      Pozdrawiam
                      • gregjpl ALITALIA 24.04.02, 12:11
                        A(lways)L(ate)I(n)T(ake-off)A(lways)L(ate)I(n)A(rrival)

                        :-))
                        • Gość: ewa.zebr Re: ALITALIA IP: 213.134.140.* 24.04.02, 12:59
                          Po stwierdzeniu Pani z Dyrekcji Glownej Alitalii, "A co to nasza wina??? Trzeba
                          bylo wszystkogo nie brac!!" Zadzwonilam do Gazety, pogadalam z mila Pani i moze
                          to cos pomoze i cos sie ruszy,
                          pozdrawiam
                          E.
    • sicil Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! 25.04.02, 09:44
      Człowiek uczy się przez całe życie.
      Przecież "najcennisze" przedmioty w tym właśnie filmy wozi się w bagażu
      podręcznym!!

      W przypadku Alitalii i Lufthansy może to być nawet dość dużych rozmiarów
      walizka lub plecak ... tak,tak to nie pomyłka sam wiele razy widziałem
      ludzi którzy na pokładzie zjawiali się ze sporymi kuferkami i plecakami,
      miejsca jest dość ... i tego nikt tobie nie zwinie.
      • Gość: ewa.zebr Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: 213.134.140.* 25.04.02, 13:19
        Jasne, teraz to juz wiem, ale dopoki nie zgubia Ci bagazu, to o tym nie
        myslisz, a w szczegolnosci, kiedy pakujesz sie w pedzie i z calaj masy rzeczy
        musisz zapakowac tylko swoje. Poza tym w ciagi 16 dni lecialam 11 razy i nie
        mialam zadnych kolopotow tego typu, a to usypia czujnosc.
        Pozdrawiam
        E.
      • Gość: ewa.zebr Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: 213.134.140.* 25.04.02, 13:19
        Jasne, teraz to juz wiem, ale dopoki nie zgubia Ci bagazu, to o tym nie
        myslisz, a w szczegolnosci, kiedy pakujesz sie w pedzie i z calaj masy rzeczy
        musisz zapakowac tylko swoje. Poza tym w ciagi 16 dni lecialam 11 razy i nie
        mialam zadnych koloptow tego typu, a to usypia czujnosc.
        Pozdrawiam
        E.
      • Gość: ewa.zebr Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: 213.134.140.* 25.04.02, 13:20
        Jasne, teraz to juz wiem, ale dopoki nie zgubia Ci bagazu, to o tym nie
        myslisz, a w szczegolnosci, kiedy pakujesz sie w pedzie i z calaj masy rzeczy
        musisz zapakowac tylko swoje. Poza tym w ciagi 16 dni lecialam 11 razy i nie
        mialam zadnych kolopotow tego typu, a to usypia czujnosc.
        Pozdrawiam
        E.
      • Gość: ewa.zebr Re: ZAGINIONY BAGAZ!!! IP: 213.134.140.* 25.04.02, 13:20
        Jasne, teraz to juz wiem, ale dopoki nie zgubia Ci bagazu, to o tym nie
        myslisz, a w szczegolnosci, kiedy pakujesz sie w pedzie i z calaj masy rzeczy
        musisz zapakowac tylko swoje. Poza tym w ciagi 16 dni lecialam 11 razy i nie
        mialam zadnych kolopotow tego typu, a to usypia czujnosc.
        Pozdrawiam
        E.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka