polichymnia
11.07.05, 22:11
Wróciłam wczoraj i postaram się opisać wszystko w jednym kawałku. Więc
najpierw plusy: pokoje czyste, sprzątanie co dzień ze zmianą ręczników.
Robali żadnych w pokoju nie widziałam, klima działa bez zarzutu, pokoje jak
i cały hotel pamiętają lepsze czasy /stare meble,brzydkie łazienki i ręczniki/
Jedzenie jak dla mnie rewelacyjne-dużo,urozmaicone,zarówno potrawy dobrze
znane jak i coś dla lubiących kuchnię bardziej egzotyczną. Alkoholu ile kto
chce,nikt nie liczy,ale chyba rozcieńcza:-)
Do plaży parę kroków,woda ciepła,acz wzburzona/fale/ i bywają meduzy-każdy z
mojej rodziny został raz ukłuty-nic takiego,po paru godz. już nic sie nie
czuje-podobno w sierpniu jest ich dużo i mocno parzą. Na plaży parasole
gratis,leżaki płatne-nie wiem ile,bo leżałam na ręczniku.
W hotelu jest dużo animacji dla dzieci-mini klub z zabawami,wieczorem świetne
mini disco a potem zawsze jakieś spektakle lub konkursy dla dorosłych. Moje
dziecko/7 lat/było tym zachwycone. Niestety,w ciągu naszego pobytu/2 tyg./
ubyło aż 3 animatorów / w tym Polka / bo warunki pracy były wręcz niewolnicze.
Teraz minusy: może przed sezonem hotel wyrabia,ale przy pełnym obłożeniu
zaczyna przypominać obóz przetrwania. Kolejki do stołówki/na miano
restauracji ta stołówka nie zasługuje/nawet na 20 min.często brakuje
talerzy,sztućców,szklanek etc. Szklanki często niedomyte, wino i piwo często
w plastikowych/ brrr!!! / Napoje do obiadu i kolacji są w innym pomieszczeniu
niż stołówka i po każdy napój trzeba chodzić i stać w kolejce. Na każdym
kroku widać ,że brakuje tam zarządcy z prawdziwego zdarzenia,który po prostu
ruszyłby głową i ułatwił zycie i turystom i obsłudze.Do niektórych zmian są
potrzebne pieniądze,ale do innych wystarczy pomyśleć i wykazać sie obrobiną
rozumu i dobrej woli. Leżaków przy basenach b. mało,trzeba było rezerwować
między 6 a 7 rano. Baseny małe i płytkie. Ale najgorsze jest to,że po
południu /ok.14-15/hotel sprzedaje bilety na basen Arabom,którzy przychodzą i
po prostu zrzucają nasze ręczniki i kładą się na tych rano zajętych leżakach.
Przychodzi ich dużo, z wrzeszczącymi dziećmi,skaczą do basenu nie patrząc na
nic i z nikim się nie licząc. Doszło do tego,że obiady jedliśmy na
zmianę,żeby nie zastać po powrocie swoich ręczników zrzuconych i leżaków
zajętych. Raz nam się to zdarzyło i po awanturze na recepcji kazano przynieść
dla nas 2 leżaki/okazały się zepsute /ale cienia już nie mieliśmy,bo parasole
są umocowane na stałe. W hotelu mnóstwo Polaków, Czechów, Niemców, ale też
Francuzów i pełno rosyjskiej młodzieży/chyba na kolonii/
Obsługa nie zawsze miła i uprzejma,ale da się wytrzymać,2x zostawiłam
pokojówce napiwek/600-700milimów/i na sprzątanie nie mogę narzekać.
Co do pań rezydentek to mam mieszane uczucia: w dniu przyjazdu pomogły mi
zmienić pokój,bo ten,który dostałam był na parterze,brzydki i bez balkonu czy
choćby tarasu/ani gdzie suszyć plażowych rzeczy ani gdzie usiąść/a w dniu
wyjazdu,gdy mieliśmy opuścić pokój o 12 jakoś to załatwiła,że przy pełnym
obłożeniu mogliśmy zostać do wieczora w naszym pokoju z jeszcze jedną
rodziną /4 os/ na spółkę. To było ważne,bo wyjazd był o 20.30.a
ogólnodostępne sanitariaty nie zachęcają do użytku. Natomiast nastąpiła
pomyłka,gdyż 14 osób miało bilety na 10 lipca a na tablicy inf. ukazało się
ogłoszenie,że wylatujemy 9.No i nim okazało się,że to pani rezydentka w
papierach miała pomyłkę to zabawnie było obserwować jak obie panie przez
ok.30 min.wmawiały nam,że 14dni to tak naprawdę 13 i że to pewnie bilety są
źle wypisane. Potem okazało się,że bilety są w porządku,ale to tak jakoś nas
do nich zraziło.
Wycieczki drogie,ale my umówiliśmy się z taksówkarzem i zapłaciliśmy 90
din.za wycieczkę,która kosztawałaby nas/3 os. i dziecko/175 din. Jednego dnia
byliśmy w Tunisie i muzeum Bardo/polecam koniecznie/ a 2 dni później w
Kartaginie i Sidi Bu Said/ w Kartaginie zobaczyliśmy 5 miejsc podczas gdy
wycieczka jeździ tylko do term Antoniusza ,a płaci się za 5 miejs do
zwiedzania,bo bilet jest jeden/Znajomość franc.okazała się b. przydatna,bo
jest to jęz. nr 1 w Afryce Pół.
Pogoda była zaskakująco przyjemna-2x burza z krótkim deszczem,często
zachmurzone niebo,w porównaniu z Kretą i Turcją pogoda wręcz miła i
niemęcząca. Hotel znajduje się na kompletnym odludziu,wszędzie daleko i nie
ma gdzie wyjść,żadnych sklepów czy czegokolwiek do obejrzenia.
Dużo podróżujemy i zawsze wracam do domu niemal z płaczem,bo zawsze było
rewelacyjnie i wracaliśmy zachwyceni. Teraz jakoś nie było mi żal. Pewnie
gdybym trafiła z hotelem lepiej wróciłabym jak zwykle zachwycona,a tak
wróciłam zadowolona,ale hotelu Medi Sea raczej nie
polecqm polecam polecam.
Jeśli ktoś ma pytania to chętnie odpowiem. Constantia