Gość: Marta
IP: 195.136.251.*
21.08.02, 15:47
Dziś rano moja mama z siostrą wybrały się na Maltę z biurem
podróży Neckermann. Na miejscu okazało się, że skierowano ja do
innego hotelu (w innej miejscowości) niż ten, za który
zapłaciła!!!! Hotel ma ponoć tyle samo gwiazdek. Pokój hotelowy
okazał sie wąską kiszką, w której nie ma nawet miejsca na stolik
i krzesło, a łóżka wąziutkie. Generalnie wszystko potwornie zniszczone. Cena
katalogowa 2 - tygodniowej wycieczki z zakwaterowaniem w tym
pokoju pokoju to 704 Euro + Vat!!!! Pokoje, które otrzymywały w trakcie
wycieczek z innymi biurami (Orbis, Scan Holiday) za kwotę rzędu 500 Euro były
bez porównania ładniejsze, większe i bardziej zadbane niż ten oferowany przez
Neckermanna.
Nie pozostało nic innego jak dochodzić swoich racji. Do rezydenta na miejscu
nie sposób było sie dodzwonić. Trzeba było zatem dzwonić do Polski. Efekt
rozmów
z pracownikami biura w Warszawie : najpierw zadzwonił ktoś z kim
nie sposób było się porozumieć (nie mówił po angielsku),
następnie zadzwonił niegrzeczny anglojęzyczny jegomość, który
stwierdził, że mają zostać w tym hotelu, a jutro ktoś przyjdzie
(była godz.14). Wydawało mi się, że duże biura podróży są pewne
i spełniają chociaż minimum - zakwaterowanie w hotelu, który się
wybrało.
Obawiam się, że jutro nic się nie da załatwić, a jak nawet to
niesmak pozostanie na cały urlop. Nie warto psuć sobie urlopu,
który zawsze wydaje się być zbyt krótkim.
"Nasze motto brzmi : każdy klient jest zadowolonym klientem
Neckermann to udany urlop" - ze strony intermentowej
wwww.neckermann.pl
Marta