Gość: Misia
IP: 195.20.110.*
27.10.05, 09:54
Tak....kawał pięknej, choć w finalnym efekcie tragicznej historii możnego
rodu. Jak dobrze, że dzieje mojej rodziny są tak blisko powiązane z dziejami
ostatniej mieszkanki pałacu lubostrońskiego, hrabiny Marii Skórzewskiej.
Pozdrawiam wszsytkich, których stopy kiedykolwiek dotknęły lubostrońskiej
ziemi.