Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST

IP: *.pgnig.pl 21.01.03, 09:23
JetTouristic-Turcja-Sise-Kardelem(****)
Czy ktoś korzystał z ich usług. Szczególnie interesuje mnie wyjazd składający
się z "objazdówki" - 7 dni i następnie 7 pobytu w Side w holetu KARDELEM.
Podobno hotel ma **** (jak to wygląda naprawdę) oraz jest zakaz wnoszenia do
hotelu zakupionym poza hotelem produktów (czy to jest równe zakazowi
wnoszenia do budynku czy na teren - plaża, basen itp.). Jak wygląda sprawa
klimatyzacji w pokojach i w autobusie podczas objazdu. Jakie są hotele
podczas trasy objazdowej (standard, warunki). Czy prawdą jest że hotel należy
do JetTouristic i z tego powodu są problemy na miejscu z załatwieniem
jakichkolwiek niedogodności?
    • rrychu Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST 21.01.03, 11:30
      tak naprawdę to w Turcji do chyba do żadnego hotelu nie wolno wnosić ani picia
      ani jedzenia (może z wyjatkiem allinclusive :) ) tyle że jedni przymykają na to
      oczy inni nie, czasmi mozna podkupić recepcjonistę lub strażnika (niewielkie
      acz regularne napiwki sprawiają cuda)
      a jesli wyraznie jest napisane ze nie wolno to licz się z "trzepaniem" plecaków
      torebek itp.,nie wolno na teren hotelu czyli budynek, ogród, basen, plaza
      hotelowa, u mnie (byłem w sierpniu 2002) nie było tak źle, dyskretnie to i
      zgrzewke mozna było wnieść ale jak ostentacyjnie na leżałęm na plaży z piwkiem
      wręku to zaraz przybiegł ktos z obsługi i przywołał mnie do porządku
      ale na wycieczkach spotkaliśmy ludzi którzy regularnie byli trzepani, a w
      pokojach mieli wywieszki że jak room serwis znajdzie art. spozywcze to zostana
      ukarani pieniężnie :(, nie muszę pisać że w hotelu jest wszystko od 100 do 300%
      droższe
      a co do wycieczek to warto brać ofertę 7 na 7 dla Istambułu, z wybrzeża to za
      daleko aby wybrać się samodzielnie
      PZDR
      • Gość: FFiiLL Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.pgnig.pl 22.01.03, 07:20
        Po zaznajomieniu się z licznymi uwagami na temat wyjazdu do Turcji z firmą
        JetTouristic stwierdzam, że korzystanie z usług tych oszustów nie jest nic
        warte i jeżeli ktoś rozważa ich ofertę to proponuję się głęboko zastanowić, bo
        może zaliczyć najgorsze wakacje życia.
        • Gość: Konrad Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.piaseczno.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 14:38
          Hotel KArdelen to club firmy JEt jest to straszny hotel nie nalezy mu sie nawet
          ** gwiazdki. Serwis żywieniowy straszny. Byłem tam 7 dni i bardzo załuje bo w
          Turcji jest wiele fajnych Hoteli zwłąszcza - morzna skorzystac z oferty GTI -
          ja byłem z nich zadowolony !
          • Gość: Emina Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 13:56
            Gość portalu: Konrad napisał(a):


            Drogi kolego wyraz można piszemy przez ,,ż" a reklamowana przez Ciebie
            firma GTI jest jeszcze gorsza niż ,,JET T."
            Co do hotelu Kardelen nie masz racji jest to bardzo fajny hotel a jedzenie jest
            bardzo smaczne . (Byłam tam przez 14 dni)
            Kotletów schabowych i szynki w hotelu nie ma ale jest wiele przysmaków
            regionalnych . Ps szynka jest wołowa .
            Myślę że powinieneś pozostać w domu i zajadać bigosik !!!!!! a może
            goloneczko.
    • Gość: FFiiLL Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.pgnig.pl 24.01.03, 14:23
      Dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się na temat wyjazdów organizowanych
      przez Jettouristic przytaczam dwie opinie wzięte ze strony www.wakacje.pl (obie
      z roku 2002).
      Może nie jest to reguła, ale mnie coś takiego w pełni zniechęca.

      ############################
      Opinia 1:
      ############################

      Club POLSKA SIDE KARDELEN
      TURYSTYKA Zagraniczne wycieczki to najlepszy sposób na wyciąganie pieniędzy od
      urlopowiczów. Jednak Polacy to naród pomysłowy i jeszcze nie na tyle bogaty,
      żeby bez potrzeby szastać pieniędzmi

      Awantura turecka o jajka na okrągło

      W folderze wyglądał nieźle: wypieszczony obiekt nad basenem z błękitną wodą,
      wokół palmy i kwiatki. POCZTÓWKA HOTELU "CLUB POLSKA" Na razie miejscowi sadzą
      pierwsze palmy, chodniki dopiero "się robią", latarni jeszcze nie dowieźli, to
      samo z koszami na śmieci - na pierwszym planie z prawej "Club Polska".FOTOGRAF
      HOTELU "CLUB POLSKA"

      MICHAŁ MAJEWSKI

      Z powodu niejadalnych flaków w trakcie kolacji na wczasach wybuchł bunt.
      Skrajnie zdesperowani urlopowicze grozili, że wrzucą jajka i znienawidzone
      flaki do hotelowego basenu. Potem doszło do awantury z powodu zjeżdżalni na
      basenie, którą ktoś widział w folderze, a której nie ma, oraz o to, że w
      tureckim morzu są glony.

      - Nalepki na bagaż są przy "czekinach" - donosił kolejce wyjeżdżających na
      urlop sympatyczny blondynek. A kolejka na Okęciu imponująca - trzysta osób i
      bagaże plus ci, którzy przyszli tylko pomachać na pożegnanie z tarasu
      widokowego. Jet Turistic wezwał wszystkich dwie godziny przed odlotem. Trzeba
      wystać w kolejce bilet na wakacje. - "Naszym przewoźnikiem jest prywatna
      turecka linia lotnicza Air Alfa z nowoczesną flotą - samoloty Airbus - donosi
      Jet Turistic na stronach internetowych. Na pewno nasz Airbus nie był ostatnim
      cudem techniki lotniczej. Wentylatory nad siedzeniami nie dmuchały. Marzeniem
      było, żeby turecki kapitan nic już nie mówił, bo głośniki się rozregulowały i
      każde słowo tego miłego człowieka niemal rozrywało czaszkę.

      Na pewno jest to samolot, który pozwala organizatorom takich czarterów zarobić
      ponad normę. Rzędy foteli ustawione jak najgęściej, ciężko się w ogóle
      wpasować - komfort jak na tylnym siedzeniu malucha. Nauczyciel geografii, który
      wsiadał ostatni i "łamał się" w fotelu po prawej mówiâ że załoga zabrała dwie
      osoby ponad stan. - Siedzą na miejscach stewardes - relacjonował. A tureckie
      stewardesy ostentacyjnie niesympatyczne. Burczały coś pod nosem, angielski
      znały marnie i w ogóle chłodno odnosiły się do wycieczkowiczów.

      Wokół zatrzęsienie dzieci. Obok mnie siedział trzyletni Karolek, który mniej
      więcej co dwie minuty rozpinał swój pas, kopał na oślep, płakał, krzyczał,
      chciał coli, soku, herbaty, wreszcie wlazł pod fotel i nie miał zamiaru wyjść -
      mamusia Karolka nie reagowała. Rozwiązywała krzyżówkę.

      Wreszcie lądowanie, tradycyjne oklaski dla pilota od podróżników z Polski i
      odbiór bagażu. Na plecaku nalepka bagażowa z "czekinu" na Okęciu. Nie moja.
      Pani Eli z Ząbek, pod Warszawą.

      - Dlaczego Turcja? - pytałem sąsiada geografa, który czekał na torbę.

      - Piaszczyste plaże, pyszne jedzenie i szwedzki stół w hotelu. Jesz, co chcesz,
      przez dwie godziny - roztaczał wizję geograf.

      Palmy na budowie

      Na początek coś, czego nie wydrukowano w reklamowym folderze - nasz hotel od
      frontu. Trudno się dziwić, że takiego zdjęcia zabrakło, bo krajobraz do
      efektownych nie należy. Mówiąc krótko ulica, przy której stoi hotel, ma ledwie
      dwa miesiące i trzeba sporo czasu, żeby doprowadzić okolicę do porządku. Na
      razie miejscowi sadzą pierwsze palmy, chodniki dopiero "się robią", latarni
      jeszcze nie dowieźli, to samo z koszami na śmieci - papierzyska i inne odpadki
      fruwają bez przeszkód.

      - Jest lepiej. Niedawno droga była piaszczysta. Byliśmy zakurzeni. Okien nie
      mogliśmy otwierać - z ulgą wyjaśnił polski recepcjonista.

      Zaraz po przyjeździe Paweł, młody handlowiec z Warszawy, ruszył obejrzeć
      okolicę. Nie dlatego, że chciał - w planach miał akurat szybkie zanurzenie się
      w hotelowym basenie - ale przyleciał bez ręcznika. W Warszawie wydawało mu się,
      że w czterogwiazdkowym hotelu własny ręcznik to tylko zbędny bagaż, ale się
      pomylił.

      W pokoju trafił na kartkę, że za wyniesienie ręcznika na basen płaci się
      piętnaście marek kary. Zresztą kartki z zakazami od razu rzuciły się w oczy - w
      holu, przy wejściu, przy recepcji, wreszcie w pokoju wywieszki, które
      przypominają, że do hotelu nie wolno przynosić ani picia, ani jedzenia. -
      Nieważne, trzeba się cieszyć z pięknej pogody - oceniał jeszcze nietknięty
      tureckim słońcem pan, stojąc po szyję w wodzie. Tyle że większość towarzystwa
      znad basenu, choć efektownie opalona, prezentowała dziwnie nieurlopowy nastrój -
      miny jakieś naburmuszone i nastroje chmurne. Drugiego dnia wszystko się
      wyjaśniło.

      "Ręka, noga, dupa, brama"

      Rozróba zaczęła się niewinnie. Podobno pewna starsza pani zaczepiła podczas
      kolacji naszego tureckiego kucharza. Powiedziała mu, że flaki są paskudne. Ci,
      którzy to widzieli, opowiadali, że kucharz machnął ręką - według zgodnej wersji
      wczasowiczów, miało to znaczyć mniej więcej: "Nie podoba ci się, to nie jedz".
      W chwilę później stolik emerytki i jej męża otoczył gęstniejący wianuszek
      rozsierdzonych wczasowiczów. Bunt w zarodku przybiegł gasić pan Zbyszek, który
      w hotelu zajmuje stanowisko specjalisty ds. public relations. Pan Zybszek nie
      dał rady. Został zbesztany i powiedziano mu, żeby się nie pokazywał bez
      menedżera hotelu. Wiele osób tego wieczora nie zjadło kolacji, bo zaczynała się
      gorąca awantura. - Nie dajmy się robić w balona. Trzeba zebranie zwołać w
      dyskotece - nawoływał pan, który wszystkim przedstawiał się jako "człowiek
      bardzo spokojny".

      Turecki menedżer przyszedł do dyskoteki, przypominającej wystrojem kasyno
      wojskowe w Orzyszu, z miną grobową. Po polsku nie mówi, więc awantura toczyła
      się po turecku, polsku, chwilami po niemiecku, były również sekwencje
      angielskie - za potokiem wielojęzycznych wyrzutów i usprawiedliwień próbowała
      nadążać hotelowa tłumaczka. Zaczęło się oczywiście od jedzenia. Pani, którą dla
      porządku wyznaczono do referowania żali, tłumaczyła zasępionemu Turkowi, że do
      jedzenia są odpadki - flaki, ozorki albo wątróbki.

      - Wątróbka, którą jedliśmy wczoraj na kolację, była dzisiaj na śniadanie, w
      sałatce z białym serem. Dzieci głodne chodzą. Od tygodnia na śniadanie są jajka
      na twardo. Jemy jajka na okrągło. Gdzie są owoce? Przecież wy dwa razy w roku
      zbieracie pomarańcze. Niemcy, w hotelu obok, mają na kolację trzy rodzaje mięsa
      do wyboru. Myśli pan, że Polak jest głupi? Polak przez te parę lat zdążył
      pojeździć po świecie - wyłuszczała zawzięta reprezentantka wczasowiczów.

      Pewien krewki blondyn zwrócił uwagę na kolejki, w których trzeba odstać, by
      dotrzeć do stanowiska, gdzie kucharze wydają ciepłe jedzenie. - Wyliczyłem, że
      dziennie stoję w tej kolejce prawie godzinę. Mam tu być 14 dni, więc cały jeden
      dzień wypadnie z mojego urlopu na stanie w kolejce. Będę domagał się w
      Warszawie zwrotu pieniędzy za jeden dzień pobytu. Te wczasy kosztowały moją
      rodzinę ponad sto baniek! Poza tym to nie jest szwedzki stół, bo mięso, po
      jednym kawałku, co chcę podkreślić, nakładają kucharze. Nie wiem, czy pan
      zauważył, ale Niemcy z sąsiedniego hotelu mają wieczorem darmowe
      przedstawienie. Z balkonu oglądają, jak to Polacy stoją godzinę po kolację -
      klarował.

      Turek, z niezmiennie grobową miną, odpowiedział, że pierwszy raz słyszy takie
      zarzuty. Taka wymijająca odpowiedź całkowicie wyprowadziła ludzi z równowagi i
      zburzyła porządek dyskusji, ponieważ wczasowicze już wcześniej wiele razy
      wylewali te wszystkie żale panu Zbyszkowi. I tak złość zebranych obróciła się w
      stronę specjalisty od public relations. - To pan mu nic nie przekazał? Przecież
      pan tu jesteś od reprezentowania naszych interesów. Za co pan
      • Gość: Emina Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 15:04
        Chyba masz trochę mało aktualne dane poniewaz posiłkujesz się gazetą z
        1 sierpnia 2000 roku dziś jest 24.01.2003 jak widzisz troche czasu upłyneło od
        wydania tego artykułu .
        Turcja jak każdy kraj, który żyje z turystyki rozwija się ,inwestują w obiekt a
        kiedy jest juz zupełnie zużyty zostanie zrównany z ziemią a na tym miejscu
        będzie cos innego.
        Sama jestem amarorem Turcji byłam tam tylko 40 razy a może więcej więc wydaje
        mi sie że mam prawo coś powiedzieć.
        Widzę że jesteś cięty na Jet T. może jesteś byłym pracownikiem i chcesz się
        odgryść za rozwiazanie umowy????
        Osobiście jeszcze raz mogę powiedzieć że polecam ten Hotel i jestem swiadaoma
        tego co mówię !!!!!
        No cóż wszystko to wina organizatora że lotnisko małe, i żę dzieci płaczą w
        samolocie a słońce zbyt mocno grzeja , woda zbyt mało niebieska a ptaki zbyt
        wysoko latają .
        Komuno wróć !!!!!!!!!!!!!!!

        • Gość: FFiiLL Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.pgnig.pl 24.01.03, 15:15
          Gość portalu: Emina napisał(a):

          > Chyba masz trochę mało aktualne dane poniewaz posiłkujesz się gazetą z
          > 1 sierpnia 2000 roku dziś jest 24.01.2003 jak widzisz troche czasu upłyneło
          od
          > wydania tego artykułu .

          Nie wiem o jakiej piszesz gazecie bo ja (może doczytaj uważnie!) posiłkuję się
          opiniami umieszczonymi na stronie www.wakacje.pl, gdzie jest napisane że
          pochodzą z 2002 roku.


          > Sama jestem amarorem Turcji byłam tam tylko 40 razy a może więcej więc wydaje
          > mi sie że mam prawo coś powiedzieć.

          Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju i oczywiście każdy ma prawo swobodnej
          wypowiedzi.

          > Widzę że jesteś cięty na Jet T. może jesteś byłym pracownikiem i chcesz się
          > odgryść za rozwiazanie umowy????

          Nic z tego. Poszukuję tylko wyjazdu do Turcji składającego się z oferty
          objazdowej i wypoczynkowej. Zdecydowałem się na TRIADĘ.

          > Osobiście jeszcze raz mogę powiedzieć że polecam ten Hotel i jestem swiadaoma
          > tego co mówię !!!!!

          Ja już wybrałem. Dzisiaj idę zarezerwować wyjazd.

          > No cóż wszystko to wina organizatora że lotnisko małe, i żę dzieci płaczą w
          > samolocie a słońce zbyt mocno grzeja , woda zbyt mało niebieska a ptaki zbyt
          > wysoko latają .

          Przytoczone przeze mnie opinie cytuję w całości, dlatego też występują w nich
          niektóre aspekty z którymi również jak Ty nie godzę się.

          > Komuno wróć !!!!!!!!!!!!!!!

          NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Emina Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 15:34
            Czy sprawdziłeś ubezpieczenie Triady
            Jesli jest ubezpieczona to masz gwarantowany powrót samolotem do Polski w
            okreslonym terminie .
            W przeciwnym razie będziesz musiał stać na lotnisku i machać na stopa!!!!
      • Gość: jw Re: Turcja (objazd/wypoczynek) z JETTOURIST IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 25.01.03, 22:02
        Cytowana przez Ciebie "fałszywka medialna"pochodzi z lata 2000 i do dziś jest
        wspominana przez ludzi z branży jako wzorzec oszczerstwa.
        Jeżeli wybierasz miejsce wypoczynku bazując na takich"opiniach"to współczuje.
        Wybrana przez Ciebie Triada ma kilkadziesiąt razy więcej negatywnych artykułów
        na swoim koncie(w większości nieobiektywnych)
Pełna wersja