Strach przed lotem samolotem

IP: 81.210.22.* 14.07.03, 11:19
Moze podobny temat juz byl, ale wczesniej nie odwiedzalam waszego forum.

Czy jest wsrod was ktos, kto bal sie latac, ale zdolal przewzywciezyc strach.
Ja kiedys latalam wiele i nie mialam z tym problemu. Dopiero od jakis dwoch
lat zaczelam sie bac. I to bac sie panicznie. Przy starcie cala sztywnieje i
umieram ze strachu.

CO robic?

Pomozcie!
    • Gość: Radek Re: Strach przed lotem samolotem IP: *.Astral.Lodz.PL 14.07.03, 11:22
      Gość portalu: MIKI napisał(a):

      > Moze podobny temat juz byl, ale wczesniej nie odwiedzalam waszego forum.
      >
      > Czy jest wsrod was ktos, kto bal sie latac, ale zdolal przewzywciezyc strach.
      > Ja kiedys latalam wiele i nie mialam z tym problemu. Dopiero od jakis dwoch
      > lat zaczelam sie bac. I to bac sie panicznie. Przy starcie cala sztywnieje i
      > umieram ze strachu.
      >
      > CO robic?
      >
      > Pomozcie!
      czesc,
      wg mnie to lepiej jest latac w dzien niz w nocy. ja osobiscie czuje sie wtedy
      bezpieczniej :) a poza tym to nie ma sie czego bac. lecisz i koniec. ja uwazam
      ze jesli jest cos komus pisane to nawet jesli nie wsiadziesz do samolotu a on
      sie rozbije to pewnie jakas jego czesc spadnie ci na glowe . pozdrawiam
    • norepinefryna Re: Strach przed lotem samolotem 16.07.03, 19:04
      Ja bym wypil troche wodki. Powaznie, z 100. Troche sie
      rozluznisz i podziala nasennie. Albo po prostu zarzuc
      Aviomarin - tez dziala nasennie, przespisz i bedziesz
      mniej pobudzona.
    • wiewior1 Re: Strach przed lotem samolotem 16.07.03, 21:02
      Mnie to też dotyczy.
      Zawsze ze sobą mam discmana. Tuż po starcie włączam muzyczkę, zawsze wybieram
      miejsce przy przejściu i nigdy nie patrzę przez okno. Ze słuchawkami na uszach
      czytam gazetę. W trakcie lotu piję dwa lub trzy drinki. I zawsze obiecuję
      sobie, że to już ostatni lot.
      Do następnego razu.
      • Gość: Arcio Re: Strach przed lotem samolotem IP: 195.136.95.* 17.07.03, 16:05
        wiewior1 napisała:

        > Mnie to też dotyczy.
        > Zawsze ze sobą mam discmana. Tuż po starcie włączam muzyczkę, zawsze wybieram
        > miejsce przy przejściu i nigdy nie patrzę przez okno. Ze słuchawkami na
        uszach
        > czytam gazetę. W trakcie lotu piję dwa lub trzy drinki. I zawsze obiecuję
        > sobie, że to już ostatni lot.
        > Do następnego razu.


        Oj to tak jak ja, ale discman nie działa na mnie. Panicznie sie boje latac, a
        najbardziej jak robi taka hustawke w dol i w gore i nigdy nie wiem czy
        zaczynamy spadac czy to tylko podchodzenie do ladowania
        A z gazet najlepsza jes RZ- bo ma duzy format i jak ja rzkladam to juz nic nie
        widze:)
    • Gość: Radek Re: Strach przed lotem samolotem IP: *.Astral.Lodz.PL 17.07.03, 01:56
      wodka nie działa, jedyne co moze spowodowac to ze bedziesz bardziej
      poddenerwowany. generalnie polecam luzik. muzyczka + gazetka ewentualnie
      rozmowa i jest spoko. poza tym pomysl ze za chwilke bedziesz juz na miejscu.
      warto!!!!!!!!!!
    • Gość: MIKI Re: Strach przed lotem samolotem IP: 81.210.22.* 17.07.03, 15:28
      No tak, alkohol to dobry pomysl,
      ale ja latam rano i potem mam prace,
      wiec ilosc nasenna i zmulajaca odpada,
      jako ze potem musze byc
      w swietnej formie intelektualnej.

      Tak czy owak, dziekuje.

      Moze bedzie lepiej


      Kiedys
      • gosia_go Re: Strach przed lotem samolotem 17.07.03, 15:50
        Gość portalu: MIKI napisał(a):

        > No tak, alkohol to dobry pomysl,
        > ale ja latam rano i potem mam prace,
        > wiec ilosc nasenna i zmulajaca odpada,
        > jako ze potem musze byc
        > w swietnej formie intelektualnej.
        >
        > Tak czy owak, dziekuje.
        >
        > Moze bedzie lepiej
        >
        >
        > Kiedys
    • gosia_go Re: Strach przed lotem samolotem 17.07.03, 15:57
      Ja też czsem boję się róznych rzeczy. Na przykład latania i mam lęk wysokości.
      Ale właśnie na przekór wchodzę na wszystkie możliwe wysokie obiekty (np wieża
      Eiffla na piechotę!) i podchodzę mozliwie najbliżej barierek lub do urwisk w
      górach. W końcu fobia powszednieje i traci rację bytu.
      Alkohol, owszem dobry ale działa tylko na chwilę - nieskutecznie.
      Lepszy jest na imprezach.
    • Gość: Arcio Ale czego właściwie się boicie... IP: 195.136.95.* 17.07.03, 16:07
      ... bo ja tego ze spadamy np jak zaczyna podchodzic do ladowania, takie lekie
      bujniecia w dol(NIENAWIDZE)
      • Gość: Miki Re: Ale czego właściwie się boicie... IP: 81.210.22.* 18.07.03, 11:14
        Ja raczej przy starcie.
        Wtedy sie zazwyczaj rozbijaja.

        Nie ufam pilotom, ani technicznym, ani nawigatorom. Choc to przeciez
        specjalisci. Ale to nie ma logicznego uzasadnienia.
      • Gość: kaja Re: Ale czego właściwie się boicie... IP: 81.21.201.* 18.07.03, 11:16
        Może to smieszne co napisze, ale ja wytłumaczyłam sobie to w ten sposób, ze
        jest to taka wysokość, ze jeżeli nawet bedzie katastrofa to przejście na tamten
        swiat mam gwarantowane, bez bólu, szpitali, a po wypadkach samochodowych róznie
        jest. Choć chyba nigdy nie przestane mieć tego dziwnego uczucia w żoładku i
        sinych palców od wbijania ich w fotel, kiedyś usłyszałam, ze trzeba być
        nienormalnym, zeby sie czegos tak bać, cóż ludzie różne sa. Pomysł, ze równie
        bardzo boje się garaży podziemnych, z tym gorzej :-) Pozdrawiam wszystkich
        bojących się
    • Gość: Radek Re: Strach przed lotem samolotem IP: *.Astral.Lodz.PL 18.07.03, 11:37
      myslalem ze ja sie boje latac bardzo, ale widze ze niektorzy z was boja sie
      3487236014236 razy bardziej niz ja. to mnie pociesza i na pewno jeszcze bede
      latal samolotami :) pozdro
    • kasia.lomanczyk Re: Strach przed lotem samolotem 21.07.03, 12:11
      Rozumiem Cie, sama mam taki nieracjonalny strach przed owadami. Nie potrafie
      tego wytlumaczyc, ale ostatnio jak swierszcz wlazl mi przez okno do kuchni, to
      narobilam takiej paniki, ze moj chlopak myslal ze cos sie stalo faktycznie, a
      ja bylam tak spanikowana, ze nawet nie potrafilam mu wyjasnic dlaczego sie dre.
      Latania sie akurat nie boje (co ciekawe, bo mam lek wysokosci!). Pomysl sobie,
      ze tak naprawde o wiele niebezpieczniejsze jest jezdzenie samochodem. Przede
      wszystkim roznica polega na tym, ze kierowca moze zostac byle lachudra, w
      zasadzie nawet nie musi umiec jezdzic, wystarczy ze kupi sobie prawo jazdy.
      Wsrod pilotow tego nie ma, to naprawde profesjonalisci. Jest ich zawsze minimum
      dwoch, wiec jesli jeden sie pomyli, to drugi to skoryguje. Nie ma mozliwosci,
      ze na skrzyzowaniu zderzysz sie z jakims glabem, co nie zna znakow drogowych.
      Kapitanowie w liniach lotniczych przeszli przez tyle roznych odsiewow, ze nie
      ma watpliwosci ze naprawde wiedza co robia. Do tego trzeba naprawde ogromnej
      wiedzy i doswiadczenia. Kapitanem nie moze byc pierwszy lepszy burak z ulicy.
      Start i ladowanie odbywa sie przy udziale kapitana i drugiego pilota
      jednoczesnie, szansa na jakies pomylki jest niewielka. Przyrzady sa tak
      rozlokowane, ze nie da sie wystartowac w jedna osobe. Podczas lotu samolotem
      steruje komputer, a jak wiadomo komputery sie nie myla. Gdyby jednak nastapila
      jakas awaria albo pomylka, to piloci wkraczaja do akcji (obaj). Naprawde,
      mozesz byc spokojna. Ludzie ktorzy maja kontrole nad ta maszyna sa naprawde
      swietnie wyszkoleni. W ogole nie ma porownania z kierowcami samochodow.
      Wiem co mowie, jestem corka pilota. Wychowalam sie "na lotnisku" (powaznie, w
      aeroklubie i w pogotowiu lotniczym) i sto razy bardziej boje sie jezdzenia
      samochodem.
    • Gość: dr. n. med Re: Strach przed lotem samolotem IP: *.chello.pl 24.07.03, 20:17
      Osobiście odradzam alkohol i jakiekolwiek uspokajacze nie ordynowane przez
      lekarza. Proponuję: miejsce na wysokości skrzydeł ( zasłaniają i mniej huśta),
      i lekkie ziołowe krople uspakajające na bazie waleriany. Weź coś fajnego do
      czytania ( kryminał, romansidło albo cokolwiek co lubisz), ale przede wszystkim
      nie myśl o lęku.
      Powodzenia!
      • nowamloda Re: Strach przed lotem samolotem 25.07.03, 10:03
        Dobra ksiazka to chyba najlepszy sposob. Ja tez sie troche boje (wczesniej sie
        bardzo balam), ale latam czesto 3-5 razy w miesiacu albo wiecej, bo taka praca.
        Alkohol roznie dziala - na jednych uspokajajaco, a inni zaczynaja jeszcze
        bardziej panikowac, wiec lepiej uwazac.

        Przestalam sie tak strasznie bac, jak kiedys (jak bylo badzo nieprzyjemnie,
        turbulencje i spanikowani pasazerowie) doszlo do mnie, ze jak spadnie to i tak
        nic nie poradze, wiec skoro juz sie zdecydowalam na lot samototem zamiast na
        jazde wielbladem, to moge rownie dobrze oddac sie w rece opatrznosci i miec
        nadzieje, ze opatrznosc pala do mnie rowniez sympatia.
        • rose2 Re: Miki! 25.07.03, 16:18
          Miki!!!

          Mam tak samo i nie moge tego wyjasnic. Powiem tak, sa rozne okresy raz sie boje
          a raz nie, nie wiem od czego to zalezy. Nie mam fobii ale boje sie bardzo i to
          najbardziej przy starcie.
          Zaczynam sie zastanawiac czy to nie zalezy od sampoczucia, cisnienia i humoru.
          Dobra ksiazka nie pomaga w moim przypadku, czytam i nic nie pamietam co
          przeczytalam, czasem nie moge jesc bo mi sie w gardle sciska. Alkohol tez
          odpada, bo albo musze pracowac albo jechac samochodem, wiec nie moge. Wiele
          znam osob co maja ten problem i sa to zawsze osoby ktore duzo lataja. W moim
          przypadku wystarczy jakis zly lot (turbulencje na przyklad) zeby miec stacha na
          kolejne trzy czy cztery. Nasluchuje jek szalona, tylko nie wiem czego.
          Start i ladowanie to najtrudniejsze manewry, ale przy ladowaniu juz sie nie
          boje bo ziemia blisko :o)) Choc calkiem niedawno mialam lot gdzie
          podchodzilismy do ladowania 2 razy (1 raz sie nie udal, na kilka sekund przed
          wyladowaniem wzbilismy sie ponownie w gore brrr)
          Trzymajcie za mnie kciuki jutro wylatuje do Chin (10 godzin + 3 godziny). Jak
          na dzisiaj jestem nastawiona optymistycznie, ciekawe jak bedzie.
          • Gość: Arcio Re: Miki! IP: 195.136.95.* 25.07.03, 16:37
            No właśnie irracjonalne, ale ja też najmniej boję się lądowania i startu, ale
            te chybotania , spadki podskoki.,,,,fe
          • chris1970 Re: Miki! 25.07.03, 17:34
            hej, a ja właśnie wróciłem wczoraj z Chin. Leciałem Lufą, nie było tak
            strasznie, ale mieliśmy awarię air condition (samolot wystartował z 40
            minutowym opóźnieniem) i nad Mongolią były takie turbulencje, że przerywano
            serwis. Tobie życzę spokojnego lotu, miękkiego lądowania. PS. w Pekinie
            usprawnili odbiór bagażu, nie trzeba tak długo czekać jak dawniej. Pozdrawiam
            i trzymaj się ciepło :)
    • Gość: Lena Re: Strach przed lotem samolotem IP: 80.48.96.* 25.07.03, 22:52
      Znajomy, kiedyś 4-letni dzieciak zabrany przez nas do kościoła rozrabiał jak
      pijany zajączek. Jego babci było chyba trochę wstyd i po powrocie do domu
      usiłowała wymusić na maluchu choć trochę skruchy. Zorientowawszy się, że mały
      nie ma zamiaru przeprosić powiedziała mu,że takie niegrzeczne dzieci to się w
      piekle smarzą. Na to malec: "ale wycumujom". Kiedy coś mnie stresuje
      przypominam sobie, że nawet niegrzeczne dzieci w piekle "wycymujom" czego i
      wszystkim latającym życzę z całego serca /"wycymywania" a nie piekła/.
Pełna wersja