Gość: kasia
IP: *.aster.pl
29.10.07, 21:18
Jestem ciekawa czy ktoś ma podobne doświadczenia?
Po wakacjach na Cyprze złożyłam w biurze Triady reklamację. Minęło
30 dni, a odzewu brak. Zgodmie z Kodeksem Cywilnym , jeżeli biuro
nie odpowie na reklamację w ciągu 30 dni, reklamacja zostaje
uwzględniona wraz z roszczeniami. Dzwoniłam do działu reklamacji
trzy razy, zawsze ktoś miał do mnie oddzwonić. Oczywiście zadziałała
technika spławiania petenta. Napisałam kolejne pismo, w którym w
ciągu 14 dni domagam się kwoty wymienionej w reklamacji. Na miejscu
Pan z działu reklamacji przyznaje mi rację w każdym względzie i
obiecuje oddzwonić jeszcze tego samego dnia. Ja jednak już w to nie
wierzę. Oczywiście nie mylę się. Dziś mija trzy tygodnie od
zgłoszenia drugiego pisma. Nie pozostaje mi nic innego tylko sąd.
Właśnie wysłałam do prawnika stosowne dokumenty aby sporządził
pozew. Wiele z tym zachodu, ale się zawzięłam. Może bym odpuściła,
gdyby nie olewatorski stosunek pracowników biura do klientów. Triada
przyznała mi rację (ustnie)i czeka może zapomnę o sprawie. Tak się
jednak nie stanie, bo w tym przypadku prawo jest po mojej stronie.
Prawniczka, która przygotowuje mój pozew wygrała ostatnio z Triadą
(sprawa dotyczyła jej osobiście). Ciekawa jestem czy są na forum
osoby , które z tym biurem wygrały, w jakiej sprawie i jak długo
trwała ich batalia.