15.11.02, 15:25
Heja!
Wybieram się tam w lipcu na 3 miechy.Zbieram info.Narazie zabrałem się za
czytanie.
Powiedzcie co najbardziej podobało się Wam tam.
Jak tam z żarciem?(rozumiem że mięso odpada)
Noclegami?Podobno są jakieś noclegownie przy dworcach gdzie mozna przekimać
się mając bilet.True?Warto?
Co z wizami do Indii? Nepal też mnie interesuje...
Szczepić się pewnikiem trzeba ? brrr...ile to kosztuje?
Jakie koszty?te najniższe znaczy się...
Co brać ze sobą ?
Liczę na pomoc.Dodajcie coś od siebie bez krępacji.Z górki dziękuję!!!
pozdr.
Obserwuj wątek
    • kambodja Re: Indie 15.11.02, 15:52
      Zajrzyj na część dyskusji o podróży lądem:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10159&w=3540990&a=3553112
      Jedzenie jest o.k. - tylko trzeba się przyzwyczaić do ostrych (baaaardzo
      ostrych) przypraw.Ale jedzonko jest tanie (dobrą wercją jest taal - dostajesz
      dużo ryżu i różnych sosików do tego), noclegi też - na dworcu nie nocowałam,
      ale słyszałam, że jest taka opcja i podobno czysto jest nawet.
      Wiza jest bezpłatna do załatwienia w ciągu 1 dnia w ambasadzie na
      Starościńskiej w W-wie.
      My się szczepilismy - żółtaczka A i B, zapalenie opon mózgowych - dość droga
      sprawa (żółtaczkę trzeba potem odnawiać po ok. 0,5 roku żeby była ważna 10 lat)
      ale warto. Na malarię bralismy arechin - b. tani i żadnych efektów ubocznych
      (poza gorzkim smakiem).
      Brać ze sobą - jak najmniej-możesz kupić rzeczy za 10% polskiej ceny na miejscu
      i nie dźwigać niepotrzebnie.
      Pozdrawiam
      Kambodja

      pawel9811 napisał:

      > Heja!
      > Wybieram się tam w lipcu na 3 miechy.Zbieram info.Narazie zabrałem się za
      > czytanie.
      > Powiedzcie co najbardziej podobało się Wam tam.
      > Jak tam z żarciem?(rozumiem że mięso odpada)
      > Noclegami?Podobno są jakieś noclegownie przy dworcach gdzie mozna przekimać
      > się mając bilet.True?Warto?
      > Co z wizami do Indii? Nepal też mnie interesuje...
      > Szczepić się pewnikiem trzeba ? brrr...ile to kosztuje?
      > Jakie koszty?te najniższe znaczy się...
      > Co brać ze sobą ?
      > Liczę na pomoc.Dodajcie coś od siebie bez krępacji.Z górki dziękuję!!!
      > pozdr.
    • chrupo Re: Indie 19.11.02, 21:00
      pawel9811 napisał:

      > Heja!
      > Wybieram się tam w lipcu na 3 miechy.Zbieram info.Narazie zabrałem się za
      > czytanie.
      > Powiedzcie co najbardziej podobało się Wam tam.
      > Jak tam z żarciem?(rozumiem że mięso odpada)
      > Noclegami?Podobno są jakieś noclegownie przy dworcach gdzie mozna przekimać
      > się mając bilet.True?Warto?
      > Co z wizami do Indii? Nepal też mnie interesuje...
      > Szczepić się pewnikiem trzeba ? brrr...ile to kosztuje?
      > Jakie koszty?te najniższe znaczy się...
      > Co brać ze sobą ?
      > Liczę na pomoc.Dodajcie coś od siebie bez krępacji.Z górki dziękuję!!!
      > pozdr.
      Witam
      Najlepszy moim zdaniem jest Radzastan, bardzo mili ludzie relatywnie żadko
      nacinają turystow.Dobra baza hotelowa, czysto.
      Co to jest dla ciebie tanio bo generalnie w Indiach jest bardzo tanio wiec po
      co mieszkac na dworcu?Pociągi odradzam bo sa nie punktualne i moga zmienic
      trase o 1000 km (sam to przezyłem) zupelnie nie zapowiedziania. Raczej uciekaj
      z Dheli bo jest tam najdrożej. To co wpienia to wprowadzenie połat za
      zwiedzanie w dolarach np wejście na teren światyn w Kadzuraho kosztuje 10$ itd.
      Generalnie piana.Napisz ile chcesz przeznaczyc na ten wyjazd to ci cos jeszcze
      poradze. Co do Nepalu musisz tak kombinowac zeby leciec tam we wrzesniu kiedy
      jest dobra widoczność, nie żle jest leciec np z Varanasi ok 70$, zreszta nie
      widzialem bardziej brudnego miasta niz Varanasi, ale to tez koloryt.
      Pozdrawiam
      • pawel9811 Re: Indie 19.11.02, 22:25
        chrupo napisał:

        > Witam
        Napisz ile chcesz przeznaczyc na ten wyjazd to ci cos jeszcze
        Około 4 tyś zeta nie więcej.

        Jaką trasą jechaleś do Indii?Większość jechało przez Iran, Pakistan(Afganistan)
        ale tę trasę odradzono mi.W Pakistanie jest gorzej niż w Afganistanie wg.W
        Jagielskiego a to ekspert.Zaproponowano mi trasę przez Kazachstan, Kirgistan i
        Tybet(mniam). Mam mętę w Kazachstanie więc...
        pozdr.
    • chrupo Re: Indie 20.11.02, 20:49
      Czyli 1000 baksów . Za 500 możesz lecieć Areoflotem przez Moskwe ale to lot
      extremalny bo wyslużonym IŁ 62. Tak, tak to jeszcze lata. Mysle ze za 500
      baksow możesz w Indiach BARDZO dużo. Troche ciezej z Nepalem bo tam dolot to 70$
      wiec twoj budżet sie zmniejsza. Dobry hotel , z łazienka i kibelkiem w
      Radzastanie to koszt ok 5$, ale mozesz znależc cos za 1-2$, lub łóżko na
      zbiorowej sali, albo na dachu budynku( fajna jazda) za 0,5$. Wiec policz czy
      opłaci ci sie ryzykowac przejazd przez Pakistan. Niestety możesz spotkać sie
      np. z wymuszeniami łapówek przez bandytów lub policje a to podnosi koszty. Więc
      jesli chcesz zobaczyc tylko Indie to lepiej leć.Zreszta Pakistan , moim zdaniem
      nie jest wart zachodu, bo jest masa fajniejszych miejsc aby wedrowc.Szkodz
      tylko Iranu bo ten ma super klimat i jest bezpieczny, jedyny problem ze potem
      musisz wymienic paszport bo bedziesz mial przechlapane na wszystkich tzw.
      normalnych granicach.Jak ci moge coś jeszcze radzic to raczej jedz z kims
      jescze bo to zmniejsza koszty np. transportu, i jest bezpieczniej, zawsze jeden
      czuwa drugi śpi. Pozatym chodzi tez o zdrowie bo w Indiach biegunke ci
      gwarantuję.Jak masz jakies pytania to wal , na ile moge postaram sie pomoc.
      Pozdrawiam
      • pawel9811 Re: Indie 21.11.02, 22:40
        Dzięki gorące za info.
        A co myślisz o przejeżdzie Kazachstan-Kirgistan-Tybet bo chyba taniej.Zreszta
        nie zamierzam latać do Indii najwyżej z powrotem,wlaśnie ile taki przelot może
        kosztować? te 500$?(może z w Indiach są inne ceny?)
        Skład jest już wypróbowany, biegunki przerobione...
        Jak przyjdzie mi coś do glowy to zapytam, widzę że trafiłem na niezłe źródło.
        A wiesz jak jest z wizami do Chin? Czy drogie itd.Podobno w Ałma-Acie wyrabia
        się to w 3 dni.
        pozdr.
        • chrupo Re: Indie 22.11.02, 18:32
          pawel9811 napisał:

          > Dzięki gorące za info.
          > A co myślisz o przejeżdzie Kazachstan-Kirgistan-Tybet bo chyba taniej.Zreszta
          > nie zamierzam latać do Indii najwyżej z powrotem,wlaśnie ile taki przelot
          może
          > kosztować? te 500$?(może z w Indiach są inne ceny?)
          > Skład jest już wypróbowany, biegunki przerobione...
          > Jak przyjdzie mi coś do glowy to zapytam, widzę że trafiłem na niezłe źródło.
          > A wiesz jak jest z wizami do Chin? Czy drogie itd.Podobno w Ałma-Acie wyrabia
          > się to w 3 dni.
          > pozdr.
          > Bardzo utrudniasz sobie sprawe. Wize Chinska dostaniesz w Warszawie, nie wiem
          ile teraz kosztuje, bo w Chinach byłem kilka lat temu. Co do Tybetu to radze
          sie rozeznac .W Indiach byly robione tam wycieczki, i wszedzie gdzie sie
          dowiadywałem to wykluczona byla turystyka niezorganizowana. Zreszta tam mozna
          bylo dotrzec tylko jeepem, bo środki komunikacji praktycznie nie istnieja. Jak
          podasz w ambasadzie za cel wizyty Tybet to moga ci odmowic wizy. ( acha nigdy
          nie podawaj nic takiego jak dziennikarz, policjant, wojskowy , nawet w
          Indyjskiej ambasadzie)Teraz pozostaje ci tylko przejazd przez Rosje. pamietaj
          ze tam wszyscy teraz świruja i walcza z terroryzmem. Wszedzie bedziesz
          potrzebował wiz i pozwolen. Oczywiscie zakładam ,że jesteś doświedczonym
          podróżnikiem znajacym rosyjski i bedziesz umiał tak dac łapówke aby cie nie
          posadzili. Pamietaj ze kraje które wymieniłes nie maja praktycznie żadnej bazy
          hotelowej, a pokój przy rodzinie spokojnie może kosztować 25$ (znam te realia
          bo dużo podróżowałem po Rosji), jeśli przyjdzie ci ochota na sen na dworcu
          spoko moze cie zatrzymac milicja pod zarzutem włóczęgostawa ( oczywiście bedzie
          cie to kosztowac pare dolarow). Dlatego pisałem ci o przelocie. To jest chyba
          najtańsza wersja, ew jedzcie przez stary szlak Turcja , Iran, Pakistan,
          finansowo to raczej duzo taniej nie bedzie no i nie wiadomo jaka teraz jest
          sytuacja w Pakistanie, a moim zdaniem zawsze było tam nie miło (w odróżnieniu
          od Iranu). Jak masz jakies pytania to wal smiało ,jeśli będę umiał to postaram
          sie pomóc.
          Pozdrawiam
          • pawel9811 Re: Indie 22.11.02, 20:26
            Czy ten przelot z Moskwy to w dwie strony?500 $ to dużo...
            W Pakistanie teraz może zmienic się rząd(jakaś rewolucja przewidywana)zreszta
            Al-Kaida teraz tam bawi.Rozważam różne trasy.
            Co do Tybetu to slyszalem ze jest ciezko ale...dla chcacego...
            Wiza kosztuje 30$. Niedlugo bede miał info z pierwszej ręki ile kosztuje w Ałma-
            Acie.
            Przez Rosje pojechalbym z kumplem z Kazachstanu(biały Rosjanin)więc nie ma
            problemu.Może polecę z Ałma do Dehli...
            Czy orientujesz się ile kosztuje wiza do Nepalu?
            Gdzie w Indiach jadałeś w knajpkach, na ulicy czy gdzieś indziej? Na jakie
            potrawy uważać?Czy latające robactwo tam przeszkadza (moskitiery potrzebne)?
            Jak zorientuje się co chcę konkretnie zobaczyć to zapytam.W Bombaju byłeś?
            Po "Dzieciach północy"Salmana Rushdiego mam smaka na to miasto.
            serwus

            • mavi2 Re: Indie 25.11.02, 20:22
              Wizę do Nepalu załatwiałem na granicy (na poczekaniu), na 2 tygodnie
              kosztowała 15 USD, miesięczna 30 USD. A w Indiach gorąco polecam Południe:
              Kerala, TamilNadu; lepsza kuchnia, zarąbiste świątynie (Thanjavur, Trichy,
              Madurai), obłędna plaża w Dhanushkodi (koło Rameswaram, na Moście Adama - 0
              ludzi, turkusowy huczący ocean, złocisty piasek i uganiające się po plaży
              kraby!). No ale oczywiście Taj Mahal i Varanasi zobaczyć trzeba !!!
              Byłem też w Assamie i Nagaland. Totalna dzicz, do autobusu wsiadają kolesie
              ubrani w spódniczkę + dzida w łapie!
    • chrupo Re: Indie 26.11.02, 21:39
      mavi2 widze ,że mniej turystyczne poludnie tez ci sie spodobało. Niestety w
      Indiach trzeba spedzic mase czasu aby wszystko zobaczyc, dlatego zadko polecam
      te rejony jako mniej turystyczne (przynajmniej na skale turystyki w tym kraju).
      Co do jedzenia to chyba najlepsze bylo w Kerali, do dzisiaj snie o tych
      wszystkich daniach z kokosem. Co do Varanasi to mnie sie najmniej podobało, ale
      takiego bagna na ulicach to nigdy wiecej nie widzialem , wiec tez warto to
      poczuc . Pewnie tak wygladala Europa w czasach Sredniowiecza.Z żadziej
      odwiedzanych zabytków super jest światynia w Ranakpur ( nic tam nie ma oprucz
      tej swiatyni).
      A co wam sie naj bardziej podobalo w Indiach???
      Pozdrawiam
      • mavi2 Re: Indie 28.11.02, 18:24
        Syf w Varanasi jest unikatowy. Po tym co tam przeżyłem uważam, że PL jest
        krajem sterylnie czystym. A jeszcze była Patna - wyjątkowo obleśna.
        A Masala Dosa i inne Dosai ?
        A rybki na plaży w Kovalam Beach ? Z widokiem na ocean...
        A sałatki owocowe (ananas,kokos,papaya,mango,banany i jeden Vishnu wie co
        jeszcze) przyrządzane przez jakieś laski w Kovalam ?
        Indyjska kuchnia -delikatnie mówiąc nie jest moją ulubioną- ale to powyżej to
        inna bajka.
        No i jeszcze wschód słońca nad Komorinem.
        PZDR dla fan-clubu Kerali. smile
    • chrupo Re: Indie 28.11.02, 23:01
      Mavi2 przestan bo tesknota mnie rozdziera, Indie mozna czasem znienawidziec ale
      zawsze sie do nich teskni, co w tym jest?
      Pozdrawiam równiez fan-club Kerali i Dosy smile)
      • kambodja Re: Indie 29.11.02, 12:55
        Zgadzam się z Mavi2 - w Indiach ciężko jest na miejscu, ale potem tęsknota jest
        wręcz niewyobrażalna. A tak w ogóle nie macie wrażenia, że jak się
        jest "gdzieś" to nie do końca się docenia to, a dopiero po powrocie do domu po
        paru miesiącach coraz częściej się mysli o tych miejscach i tęskni się i
        zaczyna się planować następne wyprawy.
        Sorry za zbyt duże "przemyslenia" ale tak jakoś mnie "naszło".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka