Gość: luska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.08, 19:18 Czy ktos sie wybiera na wycieczkę do Wenezueli "Karaibska Księżniczka"? Napiszcie proszę po powrocie jak było, czy warto się wybrać, jak spisało sie biuro itp. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Adam Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:52 Ja byłem wszystko ok. Wycieczkę kupiłem via wenezuela.pl. Ta sama wycieczka ale ciut taniej bo mają jakieś rabaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luska Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.08, 11:33 Dziekuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gini Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 16:18 To ciekawe, ze byles na tej wycieczce??!Perwszy termin to 04.11, a z tego co sie orientuje Rainbow ma ją pierwszy raz w ofercie... Odpowiedz Link Zgłoś
kris7109 Re: Wenezuela z Rainbownem 04.11.08, 20:27 Faktycznie Adaś chyba coś picuje bo terminy sa takie jak napisła poprzedniczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luska Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 16:29 Ciekawe czy 4 listopada wyleciała już pierwsza grupa przecierać szlak, czy tez nie uzbierała sie grupa.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdale7 Re: Wenezuela z Rainbownem 12.11.08, 16:40 Dziwne... moim znajomym rainbow odwołał Wenezuelę na luty 2009. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luska Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.08, 19:50 ...no to czekamy na dalszy rozwój wypadków....:) Odpowiedz Link Zgłoś
marekjakimski Re: Wenezuela z Rainbownem 14.11.08, 21:01 Słyszałem, że podobno charter do Wenezueli został odwołany. Też myślałem o tej imprezie, ale chyba wybiore coś pewniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.xdsl.centertel.pl 17.11.08, 16:06 Ja słyszałem, że jak dogadają się z Aurela Airlines to Wenezuela będzie dostępna prawdopodobnie od stycznia ale nie są to potwierdzone wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
gafron1 Re: Wenezuela z Rainbownem 08.12.08, 16:58 Ja wylatuję 06.01.2009. Nic nie wiem o anulowaniu terminu,ale nie znam również żadnych szczegółów. Może ktoś ma jakąś wiedze na temat Wenezuela Karaibska Księzniczka ąmeryki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luska Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 18:20 Trzymam kciuki za udaną Twoja imprezę i baaardzo proszę, podziel się po powrocie wrażeniami i wskazówkami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilia Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.aster.pl 10.12.08, 17:38 Tez bylam zainteresowana tą wycieczką. Bylam w biurze i dowiedzialam się, ze anulowany zostal pobyt na wyspie Margerita. Objazd jest realizowany. Przelot Air France przez Paryz Odpowiedz Link Zgłoś
gafron1 Re: Wenezuela z Rainbownem 10.12.08, 21:12 Czy masz na myśli termin 06.01.-18.01.2009?Ja nic jeszcze nie wiem o zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
gafron1 Re: Wenezuela z Rainbownem 10.12.08, 21:16 Czy masz na myśli termin 06.01-18.01.2009? Ja nic jeszcze nie wiem o zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: detritus Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 11:11 To moze troche poopowiadasz? Sam sie niedlugo wybieram :o) Odpowiedz Link Zgłoś
wmolus Re: Wenezuela z Rainbownem 03.03.09, 09:57 odpowiedzi na pytania - wmolus@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wmolus Re: Wenezuela z Rainbownem 04.03.09, 10:03 Warszawa – Okęcie wreszcie ruszamy , a tu śnieg sypie jak diabli no i na starcie już mamy 2,5 godz opóźnienia. W końcu start i nerwy czy zdążymy w Paryżu na przesiadkę . Iiiiiiiiiiiii nie zdążyliśmy żabojady z airfrance nie poczekały – niech to cholera... Czy leci z nami pilot ( wycieczki ) ? - uff... leci,załatwia nocleg,przebukowuje bilety .Po kilku godzinach dostajemy bagaże i do hotelu, a potem na wieczorny spacer po Paryżu ( zimno , a my w letnich strojach – przecież lecimy w tropik) Rano wylot . Gdzie ???????? Do Bogoty a tam przesiadka do Caracas ( jakieś atrakcje muszą być) Huraaaaaaaaaaa – po 48 godzinach na lotniskach,w samolotach , postu kontrolach anty- narkotykowych jesteśmy w Caracas , jeszcze tylko 3 godziny snu i lecimy do Puerto Ordaz , a stamtąd na obiazd. Autokar „taki se” klima południowo amerykańska – albo jest albo jej nie ma , za to kierowca bomba mógłby cała trasę tyłem przejechać – dla rozrywki. ( mały szczegół – zagineła jedna walizka ) - jedziemy. Widoki , wodospady , kąpiele po nimi zdjęcia itp.Nocleg na kampie u indian całkiem znośne warunki czysto (jeszcze nie ma obcych gości w pokojach ) Dzień drugi – jedziemy ,oglądamy , kąpiemy się , jakieś atrakcje lokalnego przewodnika typu rum z kokosem , rum bez kokosa , rum wenezuelski , rum z limonką , kawałek jaspisu , wejście do kopalni złota ( prywatnej ) itp.Wjeżdżamy do Brazyli ( na rum brazylijski ) i inne zakupy i powrót na nocleg. Dzień trzeci - przejazd na lotnisko i lecimy do Canaimy pod Salto Angel . Samolocik pięcio-osobowy ( każdy trzyma swoj kawałek samolotu i lecimy ) .Widoki cudowne , pilot szaleje pod wodospadem – niżej już nie mozna lecieć. WIELKA FRAJDA !!! . Lądujemy , przerwa na lokalne jedzonko ( znowu kurczak i wołowina ) spacer i kąpiel – tym razem po drugiej stronie wodospadu ( od wewnątrz ) znowu super widoki i wrażenia i lecimy dalej do Puerto Ordaz ( huraaaaaaa dowieźli walizkę ) Dzień czwarty – Przejazd nad Orinoko przesiadamy się na motorówki indian Warao i płyniemy na ich kamp . Nasz „indianin – kapitan” taki ( Kubica na wodzie ) szaleje . Piękne widoki , dżungla , wioski indiańskie . Lądujemy na kampie na palach – czysto ,ładnie . Chwila odpoczynku i płyniemy do dzungli – a tam palmy , liany , mrówki , skorpiony , komary , i inne atrakcja – czyli indian życie codzienne , potem na chwilę do indiańskiej wioski na zakupy , łowienie pirani na wędkę (biorą !!! ) i wracamy na nocleg. Dzień piąty – 5.30 Wrzask za oknem ( cholerny tukan obudziłsię wcześniej i koguta udaje ) ,za chwilę budzą się inne , do tego małpy i po spaniu .plyniemy z powrotem Przerwa na pływanie łódkami po rzece i jazda dalej. Dzień szósty – przejazd nad morze karaibskie , a tam płyniemy motorówkami po morzu – delfiny , pływanie w lagunie z fajkami , opalanie , smaczne kalmary , i przejazd na prom na Margaritę. Wieczorem do hotelu i wypoczynek. TRZY DNI WYPOCZYNKU plaża , morze ( piękne fale ) drinki ( rum ) Jeszcze mała atrakcja – kilkugodzinny obiazd wyspy- zabudowa kolonialna , forty , rum z dodatkami , sklepy typu „cepelia „ Wracamy – przelot do Caracas , 100 kontroli anty-narkotykowych , spóźniony samolot – ale tym razem zdążyliśmy na przesiadkę. Oczywiscie w Warszawie okazuje się że nie ma części bagaży , ( przywożą je na drugi dzień do domu ) Sumując – sprawna organizacja biura , kapitalny przewodnik Karol , Przewodnik lokalny z ikrą i pomysłami , marne hotele na trasie a i na wypoczynku mógłby być lepszy . Kraj piękny ale biedny czyli warto było... wmolus@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mammalski Re: Wenezuela z Rainbownem 05.03.09, 23:47 Widzę, że kolegi zabrakło w Caracas bo nic nie pisze o stolicy. Warto zaznaczyć, że przymusowe zimowanie w Paryżu biuro z własnej inicjatywy zamieniło na dodatkowy dzień pobytu w Caracas. Część osób, której termin pasował, została dzień dłużej i zobaczyła to o zabrała nam zima. A tam ostatnia cegiełka wizerunku Wenezueli, jakże inna od wrażeń wcześniejszych dni. W Caracas nie ma nic ciekawego, oprócz szarego betonu, slamsów i śmieci. Oczywiście lekko koloryzuje - ale tak to można w skrócie ująć. Czteromilionowe miasto bez zabytków. Jakiś kościół, panteon naraodowy, dom Szymona Bolivara... nic ciekawego. Punkt widokowy na górze El Avila to kolejny absurd. Stoi na nim niedoszły najbardziej luksusowy hotel w Caracas. Niedoszły, bo zbudowany i opuszczony. Spóźniono się o kilka lat z kolejką linową na szczyt i turyści nie byli skłonni chodzić tam pieszo. Zresztą co to za punkt widokowy gdzie większość miejsca zajmują drzewa. ;) Czy nie warto być w Caracas? Warto! Bo tylko tam można poczuć co myśli tłum stolicy. Co myślą zwolennicy Chaveza. Myślą o nas tak ciepło, że grupa dostała trzech uzbrojonych w pałki policjantów. Żeby było śmieszniej policjanci interweniowali trzy razy - zarekwirowali piłkę kilkuletniemu chłopcu, przegonili młodą parę pytających się skąd jesteśmy i przegonili drugie dziecko, które stało na pomniku. Z poważniejszych incydentów zdarzają się podobno "ataki werbalne", rzucanie petardami. Za nami też ktoś coś krzyczał. A chodnikowe szepty "Gringos!" to normalka. Czy każdy był lekko wrogi - oczywiście nie. Część ludzi normalnie się ciekawiła. To my tam byliśmy atrakcją turystyczną. Turistas de Polonia en Caracas. Uzupełniając Twoją relację warto dodać - że kraj nie jest biedny, tylko biedni są ludzie. Kraj to dla nas pełna egzotyka i nie chodzi mi wcale o klimat. Dla europejskiego kraju, który żyje już 20 lat bez socjalizmu, socjalizm jest egzotyczny. Socjalizm z ludzką twarzą. Tak ludzka jak trzygodzinna kontrola na lotnisku podsumowana przez dowódcę garstki żołnierzy (zaznaczam, że nie rozumiem hiszpańskiego nic a nic) "controlas... mea cupla... maniana". ;) A jak same biuro? Rzeczywiście ten wyjazd był świetny. Karol (przewodnik) naprawdę się starał. Do tego warto pochwalić lokalnego przewodnika Fabiana i lokalne biuro. To przecież oni odwalali kawał dobrej roboty. Wenezuelczyk dogada się szybko i sprawnie. A na sam koniec kierowca Alirio. Tutaj nie opisuje, bo nie jestem w stanie - polecam go tylko przyszłym wycieczkowiczom. ;) Podsumowując - ja też bardzo zachęcam. Odpowiedz Link Zgłoś
mammalski Re: Wenezuela z Rainbownem 06.03.09, 10:21 Jeżeli ktoś jest ciekawy to pod: tinyurl.com/ceq7of zobaczyć można kilka zdjęć z opisami. W ciągu najbliższych dni powinny pojawiać się dalsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Wenezuela z Rainbownem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 07:54 Potwierdzam słowa poprzedników, warto! Ludzie też byli świetni. Ja szczególnie dziękuję Michałowi, który na każde zawołanie pożyczał mi ładowarkę, dzięki czemu mój aparat działał. Pozdrawiam wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś