Gość: Świadomy klient
IP: *.chello.pl
06.04.09, 21:42
W zeszłym roku spędziliśmy cudowne wakacje w Hiszpanii na Costa del Sol w
hotelu San Fermin. W zeszłym roku wymarzyliśmy sobie kolejne wakacje na Costa
Bravie i z pełną determinacja 25 listopada ubiegłego roku zjawiliśmy się w
gdyńskim biurze Triady na ul. Starowiejskiej z wydrukiem konkretnej ich
oferty: wylot z Gdańska 27 czerwca na 14 dni do miejscowości Santa Susanna,
wakacje w czterogwiazdkowym hotelu Aparthotel Maritim. Oczywiście przy tak
wczesnym zakupie wycieczki dostaliśmy 40% zniżki + bezpłatnie gwarancje
niezmienności ceny. Wszystko było super do 30 marca tego roku, wtedy to
dostaliśmy telefon z Triady, że mają odwołane wyloty z Gdańska i proponują
wylot z Warszawy. Niby to nie taki wielki problem, bo Triada proponowała nawet
zwrot kosztów podróży pociągiem do Warszawy, wycieli jednak dużo paskudniejszy
numer. Okazało się, że całkowicie skasowali nam rezerwację wycieczki tzn. nie
tylko zmienili miejsce wylotu ale odwołali rezerwację w wybranym hotelu.
Reasumując w wybranym przez nas terminie wylotu po odwołaniu naszej
wcześniejszej rezerwacji nie mieli juz miejsc w żadnym czterogwiazdkowym
hotelu w miejscowości Santa Susanna. Zaproponowali nam w tym terminie hotel
trzygwiazdkowy Caprici, który znajduje się obok kanału ściekowego i ma bardzo
złe opinie (wystarczy poczytać:
www.wakacje.pl/hotele/hiszpania/hotel-caprici-10685.html zakładka
"Opinie o hotelu"). Jeżeli chodzi o hotel czterogwiazdkowy to mogli nam
jedynie zaproponować hotel Caprici Verd za dopłatą (hmm..., a podobno mieliśmy
gwarancję niezmienności ceny) i to w terminie o tydzień późniejszym. Zgodnie z
zawartą umową domagaliśmy się zaoferowania hotelu czterogwiazdkowego w
miejscowości Santa Susanna w wybranym przez nas terminie i w ustalonej w
listopadzie 2008 cenie. Oczywiście Triada nie była w stanie podołać tym
oczekiwaniom, poproszono nas o dodatkowy czas na kontakt z centralą, po czym
kiedy zjawiliśmy się w biurze po dwóch dnia, po oczekiwaniu w kolejce 25 minut
(1 klient, 3 pracowników biura, przy czym dwóch zajętych sobą i jeden
obsługujący klienta) usłyszeliśmy, że nic dla nas nie mają. Zażądaliśmy
natychmiastowego zwrotu wpłaconych pieniędzy, przy czym konieczne było
dodatkowe wykłócanie, aby ten zwrot odbył się w gotówce na miejscu, a nie
przelewem na konto.
Po tym zdarzeniu odwiedziliśmy dwa inne biura podróży, w których usłyszeliśmy
to normalne postępowanie dla Triady, idą na masówkę. Ciekawi jesteśmy czy to
my wybraliśmy tak specyficzny hotel, że nam odwołano w nim rezerwację, czy też
było to standardowe postępowanie ze wszystkimi turystami, którzy zaplanowali
wylot do Hiszpanii z Gdańska.