Czasem tak sobie mysle,wiedzac jednoczesnie,ze to durne i
niedorzeczne, ze czasem moze ktorys lekarz/pielegniarka/asystentka
pozamieniaja probowki z nasieniem. Oni sie zabawiaja w Pana Boga a
my nic o tym nie wiemy....
Wiem,racjonalnie myslac,ze to NIEMOZLIWE ale gwarancji takiej nie ma!
A moze jest?
PS. Usprawiedliwie sie troche-zawsze mialam bujna wyobraznie