pudelek09
21.11.09, 16:30
4-ta ineminacja nieudana!pierwsza-niewiadomo czy dobry moment,w
trzech kolejnych-najlepszy moment,po przetworzeniu b.dobre wyniki
nasienia i NIC!Po przeplakaniu kazdej kolejnej miesiaczce zbieralam
sily do zaczynania wszystkiego na nowo.Myslalam,ze zawsze je
znajde,bo najwazniejsze dla mnie to miec kolejne dziecko.Ale stalo
sie inaczej.Nie mam ani troche sily.PUSTKA!A moj chlop pow,ze to nie
jego wina,bo on sie stara-moge sobie poszukac innego!(no i stalo sie-
jego slowa+moje nagromadzone nerwy,porazka-i wywalilam go z
domu).Chyba juz mi wszystko obojetne!Zycze Wam szczescia w dazeniu
do celu!I wytrwalosci!Ja jeszcze niewiem co zrobie...