Dodaj do ulubionych

czy endometrioza 1, 2stopnia ma wpływ na płodnosc?

27.01.10, 21:19
w poniedziałek miałam laparo, i dok powiedziała ze mam lekka endometriozę
między 1 a 2 stopniem, i ze pierwsze 3 miesiące są największą szansą na
zapłodnienie, przeczytałam 2 artykuły które mówią ze endometrioza wcale nie
musi być powodem niepłodności, no i jestem skołowana..
Obserwuj wątek
    • jogna1 Re: czy endometrioza 1, 2stopnia ma wpływ na płod 28.01.10, 13:51
      Endometrioza moze byc przyczyna nieplodnosci ale nie musi- tak jak wyczytałaś. U
      jednych sieje spustoszenie a u innych nie. U jednych powoduje nieplodnosc a inne
      kobiety zachodza w ciaze naturalnie.
      przyjmuje sie,ze przy I i II stopniu powinno sie robic IUI na cyklach
      stymulowanych. jesli IUI nie pomoze, pozostaje IVF.
    • reee-nia Re: czy endometrioza 1, 2stopnia ma wpływ na płod 28.01.10, 21:06
      Ja mam właśnie taki problem. Endometrioza I lub II stopień, prawie
      dwa lata temu usunięcie laparoskopowo torbieli, pół roku temu hsg,
      wszystko w najlepszym porządku, wyniki książkowe. Rok i cztery
      miesiące bezowocnych starań. Próbowałam inseminacji na cyklu
      stymulowanym, ale również bez efektu, na kolejną już się nie
      zdecydowałąm, ponieważ lekarz powiedział, że to strata czasu i
      pieniędzy. Teraz cykle stymulowane, próby naturalne, i nic...
      Niestety jest tak jak napisała poprzedniczka, są dziewczyny, które z
      lekkim stopniem endo bez problemu zachodzą w ciąże, a są takie jak
      ja, że to cholerstwo skutecznie utrudnia zajście w ciąże. Ja
      osobiście jeżeli do jesieni nic się nie zmieni planuję ivf.
      • zosia9 Re: czy endometrioza 1, 2stopnia ma wpływ na płod 28.01.10, 21:31
        Mnie lekarz powiedział że nie wiadomo jak bardzo endometrioza wpływa
        na komórki. Być może powłoczka jest zgrubiała i nie można się do
        środka "przebić" lub nie może się zapłodniona komórka "zagnieździć".
        Ja miałam ivf
        • reee-nia do zosia9 28.01.10, 22:27
          Napisz proszę, jak to dokładnie u Ciebie wyglądało. Ja jak wcześniej
          napisałam, staram się już rok i 4 miesiące i bezskutecznie,
          popróbuję jeszcze trochę i również będę myślała o in vitro. Jestem
          tym wszystkim skołowana i nie wiem co robić. Mam 28 lat i chciała
          bym przed 30 zostać mamą. Jeżeli to nie jest dla Ciebie problem
          opisz mi swoją sytuację. Aha rozumię, że ivf udane. Z góry dziękujęsmile


          • zosia9 Re: do zosia9 07.02.10, 21:21
            U mnie endometrioze zdiagnozowano podczas laparo. Ognisko zostało
            usunięte. Podeszła do jednej inseminacji, a potem do in vitro (co
            trwało dużej bo zawsze są jakieś komplikacje, ja do programu
            podchodziłam 2 razy). Stymulowałam się świetnie, więc po punkcji
            przewieziono mnie do szpilata z powodu hiperstymulacji. Tak więc
            dziecko mam mrozaka. Do transferu doszło po 2 miesiącach jak już
            się wszystko wyciszyło. Ze względu na endo miałam "heczing" czyl
            nakłucie zarodków, żeby łatwiej się zagnieździły. A zagnieździ się
            jeden.
            • viki_75 Re: do zosia9 08.02.10, 22:40
              U mnie podobnie - endometrioze powierdzono po zabiegu laparoskopii,
              usunieto mi ogniska i stwierdzono endometriozę II stopnia. Jak dotąd
              nie udalo mi się zajśc w ciaże. Miałam trzy inseminacji -niestety
              nie udane. Teraz przystepuje do IMSI, jestem na dlugim protokole,
              ktory dopiero zaczełam. O tej chorobie wiem od roku ale wczesniej
              staralismy sie ok. 4-5 lat i też bez efektów.
              Moj dr jest przekonany, że u mnie największym problemem jest
              endometrioza (choc to tylko II stopień), często nie pekają mi
              pęcherzyki (nawet bo zastrzyku np.Pregnyl), podobno częste zjawisko
              u kobiet z endometriozą.
            • reee-nia Re: do zosia9 09.02.10, 17:05
              A można wiedzieć, po jakim czasie starań zdecydowaliście się na ivf?
              • zosia9 Re: do zosia9 09.02.10, 22:01
                Takiego leczenia porządnego od zjawienia się w klinice to 6
                miesięcy. Szybkowink Ale ja jestem konkretna nie wierze w zioła
                medaliki i cuda. Oczywiście od decyzji do zabiegu to było ok roku,
                bo nic nie idzie jak po maśle, zwłaszcza przy tak skomplkowanym
                leczeniu jakim jest in vitro.
                • ewelinka834 Re: do zosia9 03.04.10, 16:52
                  u mnie endometrioza chyba miała jakiś wpływ w 3 cykl po laparo jestem w długo oczekiwanej ciążysmile
                  • reee-nia Re: do zosia9 06.04.10, 17:59
                    a możesz napisać coś więcej, jak to dokładnie u Ciebie wyglądało? Ile się
                    starałaś i który stopień endo masz?
                    • ewelinka834 Re: do zosia9 08.04.10, 19:00
                      staralismy sie dokladnie 2 lata, zrobilismy chyba wszystkie badania, procz genetycznych, badania wyszly w normie, monitoring, hsg,clo przez ponad pol roku - wszystko ok, bylo podejrzenie PCO -hormony ok, i w styczniu laparoskopia, gdzie stwierdzono lekka endometrioza,(lecze sie w UK i moja byla okreslona jako mild), ktora wypalono, w cyklu w ktorym sie udalo, poraz pierwszy nie odczulam silnych boli owulacyjnych, takze myslalam ze cykl starcony i chcialam znowu isc na clo,

                      powodzenia
      • reee-nia Re: czy endometrioza 1, 2stopnia ma wpływ na płod 03.05.10, 21:14
        Hej dziewczynysmile Mój wpis chciałabym skierować szczególnie do dziewczyn takich
        jak ja, z I lub II stopniem endometriozy. Wyobraźcie sobie, że po półtora roku
        bezowocnych starań, po morzu wypłakanych łez, samych czarnych myślach i wiecznym
        dole, UDAŁO SIĘ!!!!!!!!!!! JESTEM W CIĄŻY!!! Sama nie mogę w to jeszcze
        uwierzyć, ale jednak. Naprawdę myślałam, że moją jedyną szansą będzie in vitro,
        zresztą tak jak mi powiedziała lekarka w invimedzie w Warszawie. Jak widać to
        nie prawda. Udało się, zupełnie naturalnie zaszłam w ciąże. Pragnę aby
        dziewczyny z endo miały nadzieję i nie myślały od razu o in vitro, czy
        inseminacji, nadmienie że jedną miałam przeprowadzoną, ale nieudaną. Ciąża
        naturalna przy endo jest możliwa, czego jestem żywym przykładem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka