11.02.10, 13:57
Myslalam ze sie z wami pozegnalam, pisalam ostatnio ze przegralam dziecko,
maleznstwo, wszystko...
Jednak poszlismy z moim mezem na terapie, zaczelismy wszystko od nowa, po tym
jak oboje popelnilismy bledy, ktorych nie mozna by bylo sobie wybaczyc gdyby
nie milosc
wracajac do meza, zaczynajac od nowa z wielkim bagazem, myslalam ze wracam i
godze sie na bezdzietnosc, moze kiedys adopcja, moze komorka od dawczyni na
ktora czekalismy juz kilka lat... za duzo bylo tego leczenia, minelo 7 lat
naszego malzenstwa i 6 lat walki o dziecko, walki beznadziejnej
bylismy malzenstwem z szansa na dziecko ponizej 5% ...

i stal sie cud
naturalny
wiem ze wszsytko sie moze zdarzyc, wiem bo przeszlam juz tyle
boje sie strasznie
zamiast sie cieszyc, placze...

ale powoli pozwalam sobie na radosc, na to ze musze wierzyc
bo wszsytko jest mozliwe

chce wam dac wiare, tym beznadziejnym przypadkom jak ja
ktore tu sa od kilku lat i juz nie maja nadzieji, bo jak ja mozna miec skoro
walczy sie tak dlugo, mialo sie kilka in vitro i nic sie nie udalo nigdy

chce wam dac sile
trzymajcie za nas kciuki!

a fluidkow wam moge przeslac cale miliony
Obserwuj wątek
    • aneczkapy Re: CUD 11.02.10, 14:06
      Normalnie przywracasz wiarę do walki swym optyminzem, czyli to
      znaczy że będziesz miała, przepraszxam będziecie mieli dzidziusia
      czy uregulowaną sytuacje uczuciową
      • lusiasia Re: CUD 11.02.10, 14:18
        uregulowana sytuacja uczuciowa smile

        i 6 tydzien ciazy naturalnej, po dwie kreski na dwoch testach (bo nie
        wierzylam), i Beta tydzien temu 2300 smile
        a to wszystko po 3 insemincjach, 2 stymulacjach do in vitro bez zarodkow,
        trzecim calym programie in vitro z 2 zarodkami, wysokim fsh, przeciwcialam... 5
        lat leczenia, 4 kliniki, a lekarzy pewnie z 10 lacznie Polska i zagranica,
        obecnie czekalismy na komorke dawczyni

        wszyscy mi mowia ze musze sie cieszyc kazdym dniem, co dalej bedzie nie wiadomo,
        ale wydarzylo sie juz bardzo duzo, to juz daje nadzieje i mnie i wam tez
      • olga_1983 Re: CUD 11.02.10, 14:18
        gratuluję Ci z całego serca! mam nadzieję, że teraz Twoje życie
        będzie już tylko kolorowe!
      • karolina.and Re: CUD 12.02.10, 07:26
        Kochana tu nie ma co płakać tylko skakać z radość to co was spotkało
        to prawdziwy prezent i to od samego Pana Boga uważaj na siebie a
        wszystko będzie ok.
    • jaa.goda Re: CUD 11.02.10, 14:26
      lusiasiu to cudowna wiadomość!!! tyle lat walczyłaś. większość z nas
      z tego forum cię zna nie od dziś. jeszcze niedawno problemy z mężem
      a tu proszę. wszystkiego dobrego. zeby wszytsko było już dobrze.
      tego ci życzę z całego serca.
    • chantal10 Re: CUD 11.02.10, 14:32
      Ha !!! Wspaniała wiadomość!!
      Co prawda nie miałyśmy okazji poznać się wcześniej, ale przeczytałam Twoją
      historię i było mi bardzo przykro, że musisz zrezygnować z Marzeń. Dobrze, że
      Marzenia nie zrezygnowały z Ciebie, Twojego męża, z WAS!! smile
      Cieszę się przeogromnie i życzę spokojnej, ale jednocześnie radosnej ciąży smile
      • lenkau Re: CUD 11.02.10, 15:42
        To super wiadomość,szczere gratulacje!!!
        I mam pytanie jakie było Twoje fsh,też niestety mam z nim problem.
        • lusiasia Re: CUD 11.02.10, 17:29
          9 i 12

          ale ja wogole nie produkowalam komorek jajowych przy programach in vitro, slabo
          reagowalam na leki chociaz bralam duze hormony
          ostatnio w maju 2009 powiedziano nam ze nie ma sensu probowac wiecej
          w inne klinice od 3,5 roku czekalam na komorke od dawczyni i mielismy ja dostac
          niedlugo
          • edytka8080 Re: CUD 11.02.10, 17:49
            witaj!lusiasia ale piękny prezent cud wielkie gratulacje pozdr
            • pudelek09 Re: CUD 11.02.10, 19:55
              No Kobieto!Gratulacje!Doskonale Cie pamietam.Jak czytalam Twoj watek
              to az mnie dreszcze przeszly!rzeczywiscie wraca nadzieja jak cos
              takiego czytasz,albo doswiadczyszBardzo sie ciesze!-ze poukladalo
              Wam sie w zyciu prywatnym i w rozmnazaniu...(ha ha)Zdrowka dle
              Ciebie i dla maluszka!
    • lady_iris Re: CUD 11.02.10, 19:48
      Gratuluję z całego serca!
      Jednak Bóg czasami okazuje łaskę...
      Trzymam mocno kciuki za Was!
      • hofina Re: CUD 11.02.10, 20:35
        Lulasia - bardzo, bardzo się cieszę. Pamiętam Twoją historię.
        Pamiętam, kiedy już - po przejściach - ze wszystkiego zrezygnowałaś,
        albo raczej w obliczu życiowych zawirowań, przesunęłaś nadzieje na
        dziecko w bliżej nieokreśloną przyszłość. Jakie to pocieszające, że
        los potrafi nas tak wspaniale zaskoczyć!

        Napisz kilka słów więcej, np. czy było coś, co jeszcze przed
        zrobieniem testu pozwalało Ci przypuszczać, że może jednak ten cud
        się stał, bo było jakoś inaczej, może jakieś przeczucia; czy też
        jedynym novum w tym szczęśliwym cyklu był spóźniający się okres?

        Życzę cudownych następnych miesięcy z równie szczęśliwym finałem.
        • julia56 Lusiasia 11.02.10, 22:22
          to jest absolutnie najlepsza wiadomość tej zimy! big_grin kiss kiss kiss
          ------------------------------
          Znam anioła. Spłodził mi syna.
          • gosia1705 Re: Lusiasia 12.02.10, 07:54
            Kochana cieszę się bardzo Waszym CUDEM smile Dbaj o Was smile
    • anna_pol.84 Re: CUD 12.02.10, 08:26
      łzy same się cisną z oczu......po burzy przychodzi słońce-chyba coś w tym jest!!!!
      • lusiasia Re: CUD 12.02.10, 09:49
        Dziekuje i trzymajcie kciuki...

        ogolnie nie mam narazie zadnych objawow (co mnie troche martwi, lekarz na mnie
        juz wczoraj "pokrzyczal" ze powinnam sie cieszyc, ze tak dobrze znosze) ja by
        mnie spytala co chce to bym powiedziala ze chce miec juz wielki brzuch wink

        spoznil mi sie okres, a ogolnie bylam zawsze jak w szwajcarskim zegarku, mialam
        tez takie minimalnie dziwne zachowania (brak pryszczy przed okresem-zawsze
        mialam, i wrazliwsze piersi ale bardzo minimalnie), ale teraz je moge dobiero
        polaczyc z tym co sie stalo, zrobilam test ale nie liczylam na nic, jak
        zobaczylam dwie kreski to wpadlam w panike i nadal w niej troche jeszcze jestem wink

        jak sie spytalam lekarza (od nieplodnosci, bo narazie jeszcze do niej chodze)
        jak to sie moglo stac, w naszym tak beznadziejnym przypadku, ona sie tylko
        usmiechnela i powiedziala ze nie wie, czasami tak sie zdarza...

        zycze wam z calego serca jakiegokolwiek cudu z in vitro, z inseminacji czy
        naturalnie, to nie ma roznicy
        dopoki mamy macice to jest mozliwe, szkoda ze trzeba tyle walczyc i tyle czekac,
        ale pomietajcie to jest mozliwe
        • vittoria.vetra Re: CUD 12.02.10, 10:22
          Lusiasia, pamiętam twoje zmagania. Gratulacje! Ja to kwalifikuję do
          kategorii Wiadomość Roku!smile)
          A jednak wszystko jest możliwe!
          • ana_pe Re: CUD 12.02.10, 11:02
            a to dopiero nowina! Pozdrawiam serdecznie i gratuluje podwójnie.
            • romashka Re: CUD 12.02.10, 13:45
              Podczytuję cichaczem forum i praktycznie się nie udzialam, ale… no
              musze Ci pogratulować big_grin Dajesz nam nadzieję big_grin
              • darunia69 Re: CUD 12.02.10, 20:16
                Powiem ci, ze sie poplakalam crying wzruszyla mnie twoja historia. Z calego serca ci
                gratuluje. Super ze o tym napisalas bo wiele z nas stracilo juz nadzieje. Ja
                stracilam ja calkiem i nadzieje i wiare, ze kiedykolwiek mi sie uda. Nie mam w
                ogole owulacji nawet po lekach. In vitro nie wchodzi w gre bo nie reaguje na
                stymulacje. No coz, moze kiedys stanie sie po prostu CUD?
                • spiryna Re: CUD 12.02.10, 22:43
                  I ja się poryczałam, gratuluję Ci z całego serca! Dbaj o siebie i
                  maluszkasmile
                  • polpotworek CUD 13.02.10, 10:41
                    Moze to zabrzmi glupkowato ale góra wie co robie i niedlugo
                    zrozumiesz po co bylo to wszystko. Tutaj wiekszosc dzioewczyn nie
                    wierzy w takie cuda, ale jak nas to spotyka to uswiadamiamy sobie
                    jak wielki mamy wplyw na nasze zycie. Nie lekarze- my sami.
                    Ja czekam na drugie dziecko które tez pojawilo sie wbrew wszelkim
                    spekulacjom na temat mojej plodnosci- zero jajeczkowania. Moja
                    lekarka twierdzi ze jestem przypadkiem do opisania. Ja wiem ze ze
                    tak wyszlo bo uwierzylam ze to ja decyduje o moim zyciu smile))
        • piegoosek Re: CUD 13.02.10, 14:31
          tez znam kilka takich przypadkow i wierze, ze sie zdarzaja smile
          trzymaj sie mocno i zycze wiecej takich CUDOW!! oby jaknajwiecej!!
    • annajustyna Re: CUD 13.02.10, 11:18
      Piekna historia. Siedze i rycze, i trzymam kciuki, by teraz wszystko bylo ok!
      • miceel Re: CUD 13.02.10, 20:08
        Ale super i ale jaja. Znam twoją historię od początku i strasznie się cieszę.
        Mocno trzymam kciuki i pozdrawiam.
    • dorottis Re: CUD 13.02.10, 21:29
      Lusiasia pamiętam Twoją historię i bardzo się cieszę, że Ci się udało.Życzę Ci z
      całego serca wszystkiego najlepszego i też mam nadzieję na taki cud
    • ksiezycowa81 Re: CUD 13.02.10, 22:07
      Szczerze, szczerze gratuluję!!
      To mój pierwszy post na tym forum (i pewnie nie ostatni), ale musiałam napisać,
      gdy wydarzają się takie piękne i dobre rzeczysmile Bardzo dodaje otuchy.
      Wszystkiego dobrego...
    • nena_v Re: CUD 13.02.10, 22:28
      Ja rowniez gratuluje, nie znam dokladnie Twojej historii, bo jestem
      nowa na forum, ale z Twojego opisu wynika, ze to rzeczywiscie cud!

      Czy byla jakas roznica w Waszych probach w tym cyklu w porownaniu do
      innych (wspominasz, ze zaczelas terapie z mezem, czy to moglo
      wplynac na Twoje samopoczucie, na to ze w tym miesiacu Wam sie
      udalo)?
      • lusiasia Re: CUD 14.02.10, 11:08
        nie wiem czy terapia w jakis sposob pomogla, poruszalismy inne problemy, duzo
        rozmawialismy, maz mi powiedzial ze on chce ze mna byc do konca zycia a ja w
        obliczu tego co wiedzialam o nas, o zyciu zagranica, o naszej bezdzietnosci,
        pogodzilam sie z tym i uwierzylam ze mozemy byc szczesliwi, ze mozemy sie kochac
        i szanowac, mozemy zaczac od nowa ale wiedzac jednak duzo, np to ze nie bedziemy
        miec dzieci

        nie mamy pojecia kiedy to sie stalo, nawet dokladnie nie zapisalam dnia okresu
        (co teraz jest wazne wink, nie bralam zadnych lekow
        tylko ze ja ogolnie juz od dawna nie liczylam dni i nie probowalam trafiac w
        owulacje, wiec dla mnie to nie sa jakies wielkie zmiany, czy jakies odblokowanie sie
        nie wiem dlaczego przez 6 lat sie nie udawalo, podczas leczenia byly tak ogromne
        problemy i zadnych szans, a teraz nagle sie udalo i to jeszcze naturalnie smile

        moglabym tylko radzic tym ktore maja jakies problemy w zwiazku, isc na terapie
        malzenska, mojemu zwiazkowi to napewno pomoglo

    • alonka7 Re: CUD 16.02.10, 11:10
      Pamietam i gratuluje, ale mysle, ze po prostu zasluzyliscie na
      cud !!!
      • tilan-2 Re: CUD 16.02.10, 12:46
        Lusiasiu, pamięam twoką historię i zmagania i szczerze Ci GRATULUJĘ
        Daje nam to dużo wiary ,że CUDA się zdarzają. A Ty na niego jak
        najbardziej zasłużyłaś!!
        Trzymam kciuki ża całe 9 miesięcy.
        Pozdrawiam i chwal się czasem jak twoje brzusio rośnie.
        • lusiasia Re: CUD 27.02.10, 09:05
          Dziekuje wam,
          narazie wszstko ok ale przede mna jeszcze troche nerwowych tygodni, trzeba
          trzymac kciuki dalej smile


          • dagmara-k Re: CUD 27.02.10, 17:14
            ale czadsmile polozy sie czlowiek na chwile do szpitala a inny w tym czasie zrobi
            rewolucje w swoim zyciusmile gratuluje - dwoch cudowsmile i ciazy i tego jeszcze
            wazniejszego - ze odwazyliscie sie zrobic tak duzo dla malzenstwasmile teraz jest
            wszystko na wlasciwym miejscu - bo na pierwszym zwiazek. za oba cudy trzymam
            dalej kciukismile
            • lusiasia Re: CUD 27.02.10, 19:09
              Dagmara smile))))
              wpisalam sie tu ponownie, miejac troche nadzieje ze mnie zauwazysz
              trzymalysmy za siebie kciuki tyle lat, mam nadzieje ze u was wszystko ok smile
              teraz jeszcze bardziej wiem o ile latwiej przechodzic tez teraz przez te badania
              i wizyty u lekarza z mezem, kiedy ma sie razem przyszlosc bez wzgledu na to czy
              z dzieckiem czy bez dziecka
              masz racje, ze wszystko jest na swoim miejscu, najpierw zwiazek smile
              • magdakingaklara Re: CUD 27.02.10, 20:10
                codziennie tu zagladam i patrze czy napisalas co u Ciebie lusiasia.
                Sledzialm Twoja historie i trzymam kciuki za Wassmile)
                • effuska Re: CUD 27.02.10, 21:07
                  ja Ciebie pamiętam sprzed prawie 3 lat.
                  Nawet nie wiesz jak się cieszę i jak z całego serca życzę powodzenia!!!!!!! smile smile
                  Trzymam kciuki za Ciebie, za Was, za maleństwo. Wszystkiego dobrego!!!
              • dagmara-k Re: CUD 28.02.10, 16:15
                u mnie w miare ok. jestem w 33tc, bylo ciezko bardzo, wiekszosc ciazy w wyrku
                dom-szpital-dom-szpital-dom, ale corke mam silna, sterydy na rozwoj pluc podane,
                wiec teraz juz spokojnie czekamy na porod. trzymajcie sie - latwej ciazysmile
                • julia56 Dag 28.02.10, 21:38
                  trzymam kciuki Kochana. kiss wybraliście imię?
                  ------------------------------
                  Czas nas wszystkich odmienia. Na szczęście.
                  • dagmara-k Re: Dag 02.03.10, 15:53
                    dziekuje za kciuki. masz maila na gazetowym.
                    • magdamajewski Re: Dag 02.03.10, 16:24
                      przylaczam sie do kciukow i gratulacji. Niech maluska jeszcze troche
                      posiedzi u mamy
    • pola260 Re: CUD 28.02.10, 21:51
      Jak przyjemnie czytać takie wieści! Życzę samych dobrych chwil, przywracasz
      nadzieję smile Proszę o fluidki, całą masę ok?
      • szklanapulapka2 Re: CUD 01.03.10, 15:59
        lusiasia i ja Cie dposkonale pamietam i z całego serca gratuluję!!!
        Jak cudownie, ze Ci sie udałosmile))))))))))))). Trzymam ogromne
        kciuki, aby udało sie KAŻDEJ z tutajszych forumek, KAŻDEJ,bo jak
        nikt inny na to zasługujecie. Jestem z wami dziewczyny, jestem,
        byłam i będę zawszesmile.
        • gosia1705 Re: CUD 03.03.10, 07:27
          dagmara cieszę sie bardzo, z Takich wieści trzymam kciuki smile
          szklanapułapko miło Cię widzieć pozdrawiam smile
          • szklanapulapka2 Re: CUD 03.03.10, 08:07
            O, widzę, że "stara gwardia" sie odnajdujesmile. Gosiu, ja też Cię
            serdecznie pozdrawiam. napisz słówko, co tam słychać u Ciebie. Fajne
            to forum... Jak ktoś raz wejdzie, to już nie wyłazi, jak widzę.
            Nawet jak się nie odzywamy za dużo teraz (my - te, które już są "po"
            starankach - udanych), to jak tylko komuś sie uda - natychmiast
            jesteśmy zwarte i gotowe do składania gratulacji. To świadczy o tym,
            ze wciaż tu jesteśmy. I na pewno będziemy jeszcze dłuuuuuugo,
            zawszesmile.
            • gosia1705 Re: CUD 04.03.10, 07:20
              szklanapułapko nasz CUD - synek skończy 9 kwietnia 10 miesięcy smile
              Udało nam się naturalnie wbrew wszystkiemu smile
              Miło czytać, że udaje się sie wielu z nas smile Oby jak najwięcej
              takich CUDÓW na tym forum.
              • gosia1705 Re: CUD 04.03.10, 07:22
                upss .. miało być 9 marca skończy 10 miesięcy smile
    • aurita Re: CUD 04.03.10, 12:06
      gratulacje smile
      • 5_element Re: CUD 04.03.10, 12:15
        dolaczam sie do gratulacji !
        • agazlublina Re: CUD 04.03.10, 15:28
          twoja historia jest mi szczególnie bardzo bliska - bo bardzo
          podobna do mojej , moje starania trwały jeszcze trochę dłużej,
          kiedy mi się udało (i to podwujnie ) miałam ochotę do ciebie
          napisać żeby dodać ci nadzieji jednak nie miałam odwagi , cieszę
          sie że tak właśnie kończy się twoja ''walka '' o dziecko ...
          powodzwnia
          • lusiasia Niestety poronilam w 9 tyg 06.03.10, 15:35
            • annajustyna Re: Niestety poronilam w 9 tyg 06.03.10, 15:37
              Lusiasiu! Uda sie nastepnym razem, trzymam b. mocno kciuki!
              • lusiasia Re: Niestety poronilam w 9 tyg 07.03.10, 06:49
                Ja mam nadzieje ze sie nie uda, nigdy
                nie chce zajsc w ciaze, miec nadzieje i stracic...
                mam wysokie FSH i przeciwciala, jakims cudem udalo sie, ale tylko do pewnego
                momentu i serduszko przestalo bic
                moje komorki jajowe zawsze byly slabe i ta tez byla, i niestety kolejne tez beda
                slabe, mam nadzieje ze na tyle slabe zeby nie doszlo do zaplodnienia juz nigdy

                pogodzilam sie z bezdzietnoscia, odzyskalam meza, odzyskalismy siebie,
                wygralismy bardzo duzo i musimy o to dbac, bez dziecka
                moze czeka na nas jakies dziecko na tym swiecie, ktoremu pomozemy
                jeszcze nie teraz, ale mysle ze jesli bedziemy miec dziecko, to bedzie to zywe,
                adoptowone malenstwo
                • annajustyna Re: Niestety poronilam w 9 tyg 07.03.10, 09:47
                  Trzymam w kazdym razie kciuki! Najwazniejsze, ze nie jestes sama!
                  • gosia1705 Re: Niestety poronilam w 9 tyg 08.03.10, 06:58
                    Przytulam
                    • jaa.goda Re: Niestety poronilam w 9 tyg 08.03.10, 08:59
                      bardzo mi przykro. ale wazne ze odzyskałaś męża. życzę wam dużo
                      szczęścia.
                • jkl13 Re: Niestety poronilam w 9 tyg 08.03.10, 12:08
                  lusiasia napisała:

                  "moze czeka na nas jakies dziecko na tym swiecie, ktoremu pomozemy
                  jeszcze nie teraz, ale mysle ze jesli bedziemy miec dziecko, to
                  bedzie to zywe, adoptowone malenstwo"

                  I tego ci życzę z całego serca, bo rodzicielstwo adopcyjne nie różni
                  się niczym od biologicznego - jedynie droga waszego syna/córki do
                  domu jest inna.

                  Przytulam
                  mama dwóch adoptusiów
            • 5_element Re: Niestety poronilam w 9 tyg 08.03.10, 10:44
              O masz ci los.... bardzo mi przykro ! Badz dzielna, zobaczysz bedzie dobrze !
              Goraco cie pozdrawiam i sil duzo zycze!!!
              • darunia69 Re: Lusiasia... 08.03.10, 13:47
                ...ja poronilam 4 razy i za kazdym razem z innego powodu. Duzo na temat poronien
                wiem poniewaz dotknelam tego nieszczescia i jedno moge ci powiedziec z cala
                pewnoscia. Poronilas poniewaz jest to dosc czesty schemat. Po dlugim leczeniu
                hormonalnym nastepuje tzw. owulacja z odbicia ktora daje ciaze naturalna ale
                niestety czesto skazana na niepowodzenie. Lekarze nie wiedza czemu tak sie
                dzieje ale prawdopodobnie po chemii. Komorka jajowa jest uszkodzona. Ale jest
                swiatelko w tunelu smile po takim poronieniu kolejna ciaza (3 miesiace odpocznij)
                jest juz prawidlowa czesto blizniacza. Oczywiscie nigdzie nie jest napisane, ze
                tak bedzie na 100% ale jest to reakcja organizmu schematyczna, powtarzajaca sie
                dosc czesto. Takze kochana ja wiem, ze sie boisz bo to normalne ale uwierz, ze
                tak jak teraz zycie cie zaskoczylo tak moze teraz zaskoczy cie ponownie ale juz
                szczesliwie? Dodam jeszcze, ze wlasnie w grudniu przyszly na swiat blizniaczki
                mojej kolezanki ktora miala wlasnie taka schematyczna sytuacje: leczenie
                hormonalne - ciaza naturalna - poronienie - ciaza naturalna blizniacza
                szczesliwie zakonczona smile
                Ja ci zycze takiego zakonczenia z calego serca i nie poddawaj sie kiss
                • szyszka39 Re: Lusiasia... 08.03.10, 16:09
                  Tak mi przykro............... czytalam ten watek od poczatku i juz chcialam
                  gratulowacsad(( ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
                  Bardzo bardzo mocno tulam ()()()()()
                  • dagmara-k Re: Lusiasia... 08.03.10, 17:38
                    tak bardzo zalujesad przykro mi ogromniesad

                    walczcie dalej o siebie wzajemnie a jak otrzasniecie sie po stracie bedziecie
                    wiedzieli co dalej na pewnokiss
                    • aurita Re: Lusiasia... 10.03.10, 09:19
                      Przytulam cie mocno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka