Dodaj do ulubionych

Powoli odechciewa mi się żyć

22.02.10, 11:35
staramy się o dziecko od 2 lat i nie wychodzi.męża wyniki były złe,ja mam
mięśniaka i nadżerkę.zapisałam sie prywatnie do dr mayera z poznania na
marca,żeby wkońcu coś ruszyć,może on coś poradzi.ostatnio byłam u onkolog z
piersiami czy jest ok i po mamografi okazało sie ze jest guzek,a po usg ze
torbiele w obu piersiach.dzis druga mamografia w innym ujęciu i miałam wyciek
ropny.jak tu sieniezałamac,jak zaczyna wszystko szwankowac
Obserwuj wątek
    • szerszenpa Re: Powoli odechciewa mi się żyć 22.02.10, 12:15
      spokojnie, to wszystko daje się leczyć. ważne, że idziesz do lekarza.
      nadrzerkę ja miałam leczoną krioterapią - trochę kosztowała, ale bez
      operacji i skuteczna po jednym zabiegusmile, guzki też się zdarzają,
      ale co naważniejsze nie muszą być złośliwe, być może wystarczy
      leczenie farmakologiczne. zbadają Cię powiedzą co robić! Rzadko jest
      tak, że wszystko działa bez zarzutuwink
      Musisz myśleć pozytywnie, że się uda, głowa do góry, będę trzymać
      kciukismile
    • domova Re: Powoli odechciewa mi się żyć 22.02.10, 12:36
      Twoje zdrowie jest najważniejsze, na pewno sama o tym wiesz.
      Musisz najpierw o nie zadbać i starać się myśleć, że będzie dobrze i
      tylko na pewien czas przesuwasz spełnienie swojego marzenia. Ja też
      mam pewne kłopoty zdrowotne i rozumiem Twoj żal i lęk - bo to jest
      także strach... Myślę, że wśród piszących i czytających to forum
      jest więcej osób, które w trakcie starania o dziecko dowiedziały się
      o różnych problemach zdrowotnych, bo akurat musiały przeprowadzić
      badania, których w innych okolicznościach by nie zrobiły. Musimy
      myśleć, że wszystko będzie dobrze.
      • maciejka333 Re: Powoli odechciewa mi się żyć 27.02.10, 21:53
        Dziękuję wam za pocieszenie.Wiem że musze myśleć optymistycznie,wsumie zawsze do
        wszystkiego tak podchodziłam, niestety mam też chwile totalnej
        depresji.Nierobiłam jeszcze żadnych badań związanych z tarczycą.W marcu ide do
        lekarza to mu powiem też właśnie o tarczycy.zreszta spiszę sobie moje pytania bo
        zaduzo ostatnio mam na głowie.mam wrażenie że wszystkie choróbska mnie
        dopadają.pozdrawiam i do usłyszenia.jak się coś wyjaśni z wynikami to napiszę
    • thazin Re: Powoli odechciewa mi się żyć 25.02.10, 03:02
      Moze pozornie - nie na temat - badalas tarczyce?
      Bo u mnie torbiele w piersiach byly zwiazane z problemami z tarczyca.
      Generalnie cala gospodarka hormonalna byla rozchwiana - przez to tez mialam
      nadzerke i plipy (ty masz miesniaki ale powod moze byc podobny - nadmiar
      estrogenu przez cykle bezowulacyjne). Poza tym powinnas zrobic badanie na
      prolaktyne bo wyciek jest niestety czesto przez hiperprolaktynemie ...

      Mnie "oswiecil" lekarz radiolog badajacy piersi - stwierdziol ze ma wiele
      mlodych kobiet ktore maja jednoczesnie problemy z piersiami i tarczyca.
      W moim przypadku to byl strzal w 10 - bo leczenie tarczycy pomoglo
      i w problemach z piersiami i w staraniach (czesciowo przynajmnej).

      My sie staralismy 3 lata, potem po wyeliminowaniu problemow z tarczyca zaczelam
      zachodzic w ciaze ale byl problem z poronieniami nawykowymi. Tez zaliczalam
      wczesniej straszenie onkologia a to przez nadzerke albo przez torbiele w piersi
      albo polipy na endometrium.
      u mlodych kobiet takie problemy sie zdarzaja ale jednak obecnosc zmian
      nowotworowych jest dosc rzadka wiec nie masz powodow do paniki.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka