Po roku od ostatniego poronienia, miesiącach większych i mniejszych
prób wracam i zabieram się ostro do roboty. Pewnie mnie nie
pamiętacie, bo jestem uczestniczką głównie czytającą, a mało
piszącą, ale tym razem postaram się nadrobić wcześniejsze niepisanie.
Przygotowuję się do IVF (od najbliższego cyklu zaczynam
antykoncepcję). Dotąd omijałam wątki o invitro, miałam nadzieję, że
uda się mniej inwazyjnymi sposobami, ale niestety

Teraz ślęczę
przy kompie i czytam wszystkie stare wpisy, żeby obkuć się na
blachę

Oby to pomogło i IVF poskutkowało.