Gość: lapis-lazuli
IP: 5.5R2D* / *.pg.com
16.03.04, 15:01
Dziewczyny, jestem w kropce.
W skrocie, u nas jest tak: meza nasienie fatalne, kwalifikujace nas do ICSI z
miejsca, na co zbieramy pieniadze (ostatnie 3 wyniki ponizej 2, a nawet raz
ponizej 1 mln w ml).
U mnie - cykle bezowulacyjne (zazwyczaj), ostatnio zrobilam badania hormonow,
w 19 dc bardzo niski progesteron, wysoka PRL (24.9, po MTC 425.7). No i tu
mam problem. Moja lekarka przepisala mi luteine od 16 do 25 dc i bromergon -
ale tylko od 5 do 15 dc! Zwrocila mi na to uwage jedna dziewczyna na
Bocianie. Poczytalam tu troche postow i widze, ze branie bromergonu ma sens
jesli jest ciagle, raczej przez kilka cykli, a nie 10 dni w cyklu. Jestem
niemile zaskoczona, bo ufam mojej lekarce, wyciagnela mnie z przykrych
historii tarczycowych i do tej pory nie mialam zastrzezen..
W maju wybieramy sie do Invimedu - najwczesniej wtedy realnie bedziemy mogli
w ogole o ICSI mowic. Do maja zamierzalam brac luteine i bromergon, ale teraz
zastanawiam sie, czy do Invimedu nie isc jak najszybciej zeby dostac sie w
rece fachowca?
Co myslicie?