IP: *.spray.net.pl 23.03.04, 12:40
Cześć dziewczyny
jestem w trakcie przygotowania do in vitro. właściwie to pobranie komórek
jajowych już jutro!!! a podanie zapłodnionych fasolek w piątek!!! o rany ale
się boję co z tego wyniknie. mam nadzieję że choć jedna fasolka rowinie się
(chociaż nie będą płakała jeśli będą dwie). może któraś z was jest na tym
samym etapie co ja. dajcie znać - we dwie raźniej a w trzy lub cztery - to
już może być wesoło. trzymajcie za mnie kciuki (ja za wszystkie trzymam)!!!
Obserwuj wątek
    • manus2 Re: in vitro 23.03.04, 12:55
      Smuteczku,
      zgłaszam się!!! Ja własnie produkuję komórki, a do doktorka idę w czwartek i
      jakoś myślę, że do końca przyszłego tygodnia powinnam być już po wszystkim. Ja
      podchodzę do ICSI... Bardzo się boję.... A Ty gdzie się leczysz???? Ja w Novum.
      • Gość: aneta Re: in vitro IP: 62.233.251.* 23.03.04, 12:59
        Manus,
        Cieszę się, że się odezwałaś. Nie bój się, wszystko będzie dobrze!
        Trzymam kciuki za Ciebie, Twoje komórki i mężowskich chłopaków.
        Ja nadal walczę i tez myślę o ICSI.
        Aneta
        • manus2 Re: in vitro 23.03.04, 13:02
          Anetko,
          mam nadzieję, że moja walka się już kończy, choć co by tu dużo nie mówić trochę
          się boję... Boję się też, że znów może nie wyjść i wtedy już sama nie wiem jak
          poradzę sobie psychicznie...
          IVF/ICSI to ostateczność, ale polatach walki czyż nie nadzieja???? A kiedy
          podejmiecie ostateczną decyzję i co, że zapytam, wam dolega?????
          • Gość: smuteczek Re: in vitro IP: *.spray.net.pl 23.03.04, 13:07
            dzięki za odpowiedź manus. mam nadzieję że trochę sobie pokorespondujemy
            dzieląc się naszymi odczuciamu dotyczącymi - przyszłego stanu ( mam nadzieję
            że odmiennego) napisz jak ci poszło z ilością pobranych pęcherzyków, ja mam
            ponoć ok. 10 to chyba dużo smile
            • manus2 Re: in vitro 23.03.04, 13:09
              10 to super! Ja jeszcze nie wiem, ale dowiem się w czwartek. A byłaś na długim
              czy krótkim protokole? Ja mam krótki, 1,5 ampułki Gonalu dziennie....
              • Gość: smuteczek Re: in vitro IP: *.spray.net.pl 23.03.04, 13:12
                ja też jestem na krótkim ale bez gonalu to była bardzo słaba stymulacja bo moje
                wszystkie wyniki są w porządku, myślę że walczę o fasolkę z moją psychiką
                miałam tylko decapeptyl i menogon
                • Gość: smuteczek Re: in vitro IP: *.spray.net.pl 23.03.04, 13:14
                  widzę że w końcu pojawiła się moja pierwsza wypowiedź, chyba 20 minut po
                  wysłamniu - hihi
          • Gość: do Manus - aneta Re: in vitro IP: 62.233.251.* 23.03.04, 13:26
            Manus,

            Nasza walka trwa okropnie długo. Przeżyć, strachu, nadziei i stresu po
            kolejnych porażkach nie będę opisywała, bo każda z tego forum zna te uczucia.
            Mój problem (odkryty po miesiącach leczenia u znanej i polecanej pani dr) to za
            wysoka PRL. Później podejrzenie o gruczolaka przysadki, szpital i badania, w
            końcu MRI wykluczył guza i rozpoczęłam terapię bromergonem.
            Biorę już 8 miesiąc 4 tabletki dziennie i efekt zerowy.
            A PRL jak się już zbliży do granicy normy (rekord to 18) to skacze do 38.
            Spada mi średnio 7 jednostek w cyklu.
            Z kolei mąż ma słabe parametry nasienia. Na dodatek, jakby na złość, przed iui
            te parametry jeszcze się obniżają. Oczywiście mąż został pod tym kątem
            przebadany w zeszłym roku, bo zdaniem lekarzy główny powód stanowiła PRL więc
            po co "męczyć chłopa"?! Skoro można babę!

            Od kilku miesięcy leczę się już u innego lekarza i jestem stymulowana clo.
            Komórki na szczęście są, ale same nie pękają.
            I tak w sumie mija cykl za cyklem, ja psychicznie odpływam, godzę się z
            rzeczywistością, zazdroszczę, znów się godzę i tak w kółko.
            No i ostatnio z mężem zastanawiamy się nad ivf bo to jeszcze daje mi nadzieję,
            że nie wszystko stracone, że jest jeszcze jakaś możliwość.
            Szkoda mi czasu na kolejne inseminacje i badania, z których nic nie wyniknie
            oprócz nerwów i załamania. No i w sumie, jak skalkulowaliśmy to finansowo
            ciągnięcie dalej takiego stanu też się nie opłaca.

            Zastanawiamy się, gdzie się udać, bo mieszkamy we Wrocławiu. Tutaj są dwie
            prywatne kliniki, które robią inf. Byłoby nam wygodnie zrobić ivf w naszym
            mieście wtedy odpadają dojazdy, zwolnienia z pracy, na które zwłaszcza mąż nie
            ma specjalnych szans. Ale mam wątpliwości, czy nie skorzystać z oferty jakiejś
            bardziej znanej kliniki.
            Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję, że pojawi się niedługo piękny wątek -
            udało się!!! - od Ciebie na forum.
            • Gość: aneta Re: in vitro IP: 62.233.251.* 23.03.04, 13:31
              Za Smuteczka też trzymam kciuki!
              aneta
              • tekla12 Re: in vitro 23.03.04, 14:11
                Manus i Smuteczku baaaaaaaaaaaaardzo trzymam kciuki za Wasze ivf i życzę
                mnóstwa ślicznych oocytków!!!!
                Aneto, napisz proszę które kliniki we Wrocku robią ivf.
                • Gość: Ola Re: in vitro IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.03.04, 14:18
                  Czesc Smuteczku,

                  Jak to jest mozliwe ?? Przeciez mialysmy punkcje i transfer w tym samym
                  dniu ??!!
                  Ja jeszcze nie dostalam @ a Ty juz masz nastepna punkcje ?

                  Pozdrawiam,
                  Ola
                  • Gość: smuteczek Re: in vitro IP: *.spray.net.pl 23.03.04, 18:15
                    droga oleńko
                    ja po raz pierwszy mam nieć punkcję i transfer - być może zbieżność nicka
                    ale jeśli juz miałaś to trzymam za ciebie kciuki
                    a może podzieliłabyś się swoją wiedzą w tym zakresie smile
                • Gość: aneta Re: in vitro IP: 62.233.251.* 23.03.04, 14:19
                  Teklo,

                  Ivf mozna zrobić u nas u dra Artura Polaka (ul. Hallera) oraz u dr Sławomiry
                  Malinowski (ul. Horbaczewskiego).
                  Odnośnie pierwszej oferty to ceny są zachęcające (wszytskie info znajdziesz na
                  stronie: www.polak.med.pl), a wyniki ponoć nie odbiegają od przeciętnej.
                  Panią Malinowski poleciła mi koleżanka, która kiedyś leczyła się u niej w
                  Niemczech. Ale na pytanie, czy ktoś z forum się leczył u tej pani nie
                  odtrzymałam żadnej odpowiedzi.
                  Pozdrawiam
                  Aneta
                  • tekla12 do Anety 23.03.04, 14:27
                    Z dr Malinowski miałam kontakt kilka lat temu i z tego, co mówiła nie wynikało,
                    żeby miała jakieś godne uwagi doświadczenia w leczeniu niepłodności. Wiem, że
                    Polak ogłasza się z ivf ale nic nie wiem o tym, jakie ma zaplecze a szczególnie
                    laboratorium - czy ty coś wiesz na ten temat?
                    • Gość: aneta do Tekli IP: 62.233.251.* 23.03.04, 14:38
                      Teklo,

                      Chyba trzeba rozpocząć nowy watek, może zgłosi się ktoś, kto będzie miał jakieś
                      doświadczenia bo moje wiadomości są niezbyt kompletne i przez to mogą być
                      niewiarygodne.
                      Wydaje mi się, że przy ivf dr Polak współpracuje z jeszcze jakimś lekarzem.
                      Poza tym kiedyś podaczas wizyty zadzwonił do niego zdenerwowany mąż pacjentki,
                      która po ivf u Polaka spodziewa się bliźniaków. Kiedyś też na bocianie
                      przemknął mi wątek o trojaczkach.
                      Szczerze mówiąc nie rozmawiałam z nim wprost na temat ivf. Zastanawiałam się
                      nad S. Malinowski ale po Twoim poście chyba sobie odpuszczę tę panią.
                      Moja znajmoa robiła 2 ivf w Czechach. Efektu nie było, ale ona była zachwycona
                      i opieką, i ceną (co prawda od tego czasu zmienił się kurs korony). Niedługo
                      wybiera się na kolejną próbę.
                      Jeśli chcesz prześlę Ci adresy klinik czeskich. Ponoć najlepsza jest w Brnie
                      ale to starsznie daleko.
                      Aneta
                      • Gość: tekla Re: do Tekli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.04, 14:47
                        Anetko, jeśli jesteś na etapie podejmowania decyzji o ivf, to chętnie podzielę
                        się z tobą doświadczeniami i wymienię info, ale myślę, że priva będzie lepsze
                        (tekla12@gazeta.pl). Dotyczy to także Malinowski i Polaka. Pozdrawiam T.
            • manus2 Re: in vitro 23.03.04, 14:34
              Anetko, chyba nie powinnam nic radzić, więc opowiem Ci i innym forumowiczkom
              moją historię. 4 inseminacje - nieudane, stwierdzona podwyższona
              prolaktyna,poza tym u mnie ok. U męża stwierdzili słabsze nasienie, teraz
              jednak gdy przyszliśmy do Novum i zbadali jego nasienie to powiedzieli, że nie
              kwalifikujemy się nawet do IVF tylko do ICSI, tak więc taki wynik baaardzo
              zdołował mojego męża a mnie, aż głupio sie przyznać ucieszył, bo w końcu
              znalazłam odpowiedzi dlaczego poprzednimi razy się nie udało (przynajmniej mam
              taką nadzieję). Tak więc uważam, że decyzja o podejściu do zabiegu była
              najlepszą, jaką mogliśmy podjąć. Mam nadzieję, że efekt też będzie najlepszy z
              możliwych!!!!! Teraz trochę szkoda mi tych 3 lat leczenia, tabletek, układania
              życia wedle owulacji.... może jestem wygodnicka i powinniśmy np. poleczyć
              nasienie męża, ale kto da nam gwarancję, że choć trochę się poprawi????
              Jestem pewna, że pod kontrolą dobrych lekarzy wszystkim nam w końcu się uda,
              przecież teraz medycyna czyni cuda!!!!!!!
              W każdym razie wszystkim Wam dziewczyny dziękuję za kciukasy!!!! Nie
              wiedziałam, że dodają one tyle otuchy i siły!!!! Ja trzymam za nas wszystkie,
              abyśmy w końcu "zawyły z radośći"!!!!!! Najważniejsze, że coś w tym kierunku
              robimy!!!!!
              • Gość: aneta Re: in vitro IP: 62.233.251.* 23.03.04, 14:51
                Manus, odnośnie nasienia to zrobiliście bardzo dobrze. Ja też podejrzewam, że u
                nas to moze być istotna przyczyna braku ciąży. Mój mąż leczy się u dobrego
                androloga już od kilku miesięcy - truje bakterie, bierze witaminy, cynk,
                polfilin, uprawia sport etc.
                No i efekt taki, ze niby wyniki się poprawiają, a jak przychodzi iui to 8 mln
                plemników! Z czego większość się nie rusza. Wydaje mi się, że mój mąż nie
                wytrzymuje napięcia. Chociaż generalnie lepiej znosi te porażki niż ja.

                Na ansze pytanie o to kiedy będzie poprawa usłyszeliśmy, że z mężczyznami nie
                jest tak prosto i gwarancji żadnej nie ma, oraz że raczej nie ma co liczyć na
                poprawę.
                No i szczerze mówiąc przestalismy wierzyć we własne siły w zakresie ciąży.
                Przy takim nasieniu nie ma się co dłużej oszukiwać.
                Dlatego też myślę, że wybraliście słuszną drogę i mam nadzieję, że to już
                ostatnie centymetry do sukcesu!
                • manus2 Re: in vitro 23.03.04, 15:26
                  tak, mam taką nadzieję!!! Ty tez informuj nas o swoich decyzjach!
                  Trzymajmy kciukasy!!!! Teraz proponuje za punkcję i transfer Smuteczka, który
                  gdzieś na chwilkę nam się zapodział!
                  • Gość: smuteczek Re: in vitro IP: *.spray.net.pl 23.03.04, 18:11
                    dziękuję co manus z to że ktoś jeszcze mnie zauważa smile
                    • manus2 Re: in vitro 23.03.04, 19:47
                      zauważa, zauważa.... trzymam kciukasy!!!! musi być dobrze! Pisz koniecznie co u
                      Ciebie i jak poszło, albo jak masz czas i chęci pisz jak się czujesz? Czy Ty
                      też masz wielki brzuch jakbyś była w 4 miesiącu ciąży? Bo ja mam niezła piłkę!
                      Szkoda, że tylko z pęcherzykami, a nie z dzidzią!
    • martini_very_bianco Re: in vitro 23.03.04, 19:54
      też trzymam!!! i to nie tak, że mam instynkt stadny i podązam za tłumem, tylko
      ze szczerej nakrętki (jedni mają serce, inni nakrętkę)!!!
      • manus2 Re: in vitro 23.03.04, 20:00
        trzymaj, trzymaj bardzo tego teraz potrzebujemy! Rację masz, jedni maja serce,
        a inni nakrętkę...hihi
        • Gość: Ola Re: in vitro IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.03.04, 23:37
          Smuteczku,
          Ktos sie pod Ciebie podszyl....
          zobacz ten link:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=11170123
          Jezeli masz jakes pytania to prosze bardzo, jestem do dyspozycji smile
          Pozdrawiam,
          Ola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka