Dodaj do ulubionych

wtórna niepłodnośc 4

26.03.04, 08:53
no świetnie was znów widzieć na formum Bas i Mafka - poczytałam sobie że są
tez nowe dziewczyny z "wtórną" - i uznałam że należy reaktywować nasz wątek i
nazwałam go "4" bo tak od kwietnia (łatwiej będzie nam sie orientować.

U mnie cykl do wyrzucenia - a miała byc inseminacja. Mój doktor uznał że clo
przyczynia sie do zmniejszenia (zcieńszenia) endometrium i chyba nie ma co
działac bo i tak sie nie zagnieżdzi. Spróbowałam więc ten cykl naturalnie bez
clo - idę dziś do Novum (ale chyba mi niec nie urosło) - tzn. w 13 dniu nie
było komórki (jakies drobne) terza jest 17 ale chyba tez nic nie ma bo
niewiele czuję - postaram się za to wydebic coś na skrócenie cyklu bo mój
czas zaczełam liczyć od owulacji do owulacji a ostatni okres miałam 36dni i
mnie dobił psychicznie. Nastepny cykl na zastrzykach zamiast na clo i z
progynovą. pozdrawiam was z piatku (to taki miły dzień ten piatek) robaczek
Obserwuj wątek
    • Gość: Malinka Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 09:55
      Ja mam brać od tego cyklu Progynowę 1-7 dc 2 x 2 i od 8-14 dc Progynowę 2 x 1
      + Provera 1x 1 co prawda nie wiem na co ta Provera bo sie nie oriętuję. Jak
      wiesz coś to proszę skrobnij mi.
    • havena Re: wtórna niepłodnośc 4 26.03.04, 10:11
      Hej Kochane!
      Swietnie, ze znow jestesciesmile Robaczku, ja w Ciebie wierze i nieustannie
      trzymam kciuki! I oczywiscie wciaz podziwiam Wasze zaciecie i determinacje - bo
      ja po przemysleniach doszlam do wniosku, ze nie bede az tak waczyc. Jesli
      dzidzia ma byc, to bedzie bez wspomagaczy i leczenia, jak nie - trudno. Ciesze
      sie tym co mamsmile
      Ostatni cykl mi oszalal - punktualna jak zwykle @ spoznila sie o 5 dni! Przy
      moich krotkich cyklach (23 dni) to sporo. Wszystko przez te stresy w pracy i
      ogolne przepracowanie (rzadko kto chyba jest w stanie zniesc prace po 12 godzin
      na dluzsza mete...). Na szczescie moj maz trzezwo patrzy na zycie i zniechecil
      mnie do testowania. Chyba nie ma smutniejszego widoku od samtnej jednej
      kreski...

      Pozdrawiam Was juz weekendowo,
      Havena
    • Gość: maria Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 15:00
      Witam, strasznie się cieszę że powrócił wątek "wtórna niepłodność", gdzieś już
      pisałam - mam synka staramy się drugiego malucha obecnie same problemy (hormony
      zwariowały)właśnie jestem po wizycie u gin- endokrynolog, za niska prolaktyna,
      tsh, za wysoki E2, gorzej niż przed pierwszą ciążą. Obecnie biorę letrox 1x1,
      proverę (nie wiem na co wpływa), divigel plus monitoring, ale owulacji brak.
      Jak się uda ustawć hormony to w następnym cyklu zaczynam stymulację - clo +
      pregnyl (jak się uda - mówię to już od 4 m-cy, no ale kiedyś się uda).
      Słyszałam o stymulacji zastrzykami - podobno drogie ale efektywne, dziewczyny
      napiszcie coś na ten temat.
    • Gość: Aneta74 nareszcie ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 15:41
      Dobrze, że jest taki wątek. Chyba jest potrzebny, bo przynajmniej można
      normalnie podzielić się wątpliwościami i problemami, bez obawy, że ktoś obsypie
      złośliwościami w stylu "jak masz już dziecko, to spadaj stąd". Nie wiem, czy
      Was coś takiego spotkało, ale mnie tak.
      Od dwóch lat staram się o drugiego dzidziusia, a problemy hormonalne mam
      od "niepamiętnych czasów". Długo by pisać czym byłam leczona - koniec końców
      jestem świeżo po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych (zażywanych w celu
      regulacji wariującego cyklu) na Duphastonie i Bromergonie. Lekarka powiedziała,
      że często tuż po tabletkach anty pojawia się megaowulacja - więc czekam.
      Najbardziej się boję tego, czy śluzówka macicy po ręcznym odklejeniu łożyska
      (podczas pierwszego porodu) nie wpłynie jakoś na to, że ewentualny zarodek
      będzie miał problemy z zagnieżdżeniem.
      Jak się nie uda naturalnie - czeka mnie najpierw HSG, a potem pewnie znowu
      hormonalne wspomagacze.
      Pozdrawiam wszystkie z "wtórną" - dobrze, że jesteście.
      • Gość: maria Re: nareszcie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 15:57
        Witaj Aneta74, ja miałam łyżeczkowanie po pierwszym porodzie trwało koszmarnie
        długo, i również mam nadzieje że nie wpłynie to jakoś negatywnie pzry obecnych
        starniach. Ja również problemy hormonalne mam od zawsze, mam nadzieję ze uda Ci
        się ta megaowulacja po tabletkach anty, u mnie nic nie wyszło powiem że mam
        zanik owulacji, czy monitorujesz owulację?
        • Gość: Aneta74 do Marii IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 16:10
          Wcześniej monitorowałam (tj. zanim zlecono mi Cilest), teraz też zamierzam (ale
          już nie w tym cyklu).
          Brałam duże dawki Clostilbegytu i ta owulacja nawet była, ale co mi z tego -
          dostałam przewlekłych plamień, lekarz zastanawiał się nawet nad ręcznym
          złuszczeniem śluzówki macicy, żeby to wreszcie zahamować (farmakologicznie się
          nie dało). Przestraszyłam się nie na żarty i ... zmieniłam lekarza.
          Nowa lekarka zapisała mi Cilest, po którym wreszcie przestałam plamić,
          no i cykl się wyregulował. Aktualnie czekam - a może uda się naturalnie
          (tj. z małym Duphastonowym wspomaganiem ?)
          A jak udało Ci się zajść w pierwszą ciążę, Mario ? Brałaś jakieś "wspomagacze",
          czy naturalnie ?
          • Gość: maria Re: do Anety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 16:29
            W pierwszą ciążę zaszłam po stymulacji clo + pregnyl, wcześniej brałam
            duphaston (ale nie było efektów), zbijałam też prolaktynę bromergonem i miałam
            delikatną nadczynność tarczycy, no a teraz odwrotnie mała niedoczynność i zbyt
            niska prolaktyna - co za przewrotność losu.
            • Gość: Aneta74 do Marii IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.03.04, 10:05
              U mnie też nic nie wyszło z tą "megaowulacją" po odstawieniu tabletek anty.
              Owulacji nie ma wcale, a co gorzej - nie ma też miesiączki (i nie zanosi się,
              żeby w najbliższym czasie miała być). Zrobiłam USG i wyszedł mi jakiś kompletny
              zastój.
              W desperacji zapisałam się na wizytę do jakiegoś znanego (podobno) profesora
              gin-endokrynologa (niestety dopiero na 15.04, bo wcześniej nie dało rady).
              Zobaczymy, czy on da sobie radę z moim zwariowanym cyklem, bo w zwykłych gin'ów
              już zwątpiłam. A co u Ciebie ?
    • Gość: ala Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.04, 17:20
      witaj roobaczku i witajcie forumowiczki starające się o drugą dzidzię
      ja już gdzieś o sobie pisałam, o tym że mam 16- letnią dzidzię[syn], który się
      począł bez problemów ''od ręki'', ja mam teraz 35 lat i wielkiego stracha że
      zbyt póżno zorientowałam się o swoich problemach hormonalnych, obecnie jadę na
      duphastonie
      i mam nadzieję ze się uda mnie i Wam
      pozdrawiam
    • siorb Re: wtórna niepłodnośc 4 26.03.04, 17:43
      Witajcie,
      cieszę się, że mogę porozmawiać z kimś, kto ma takie problemy, jak ja. Mam 13l.
      córkę i też uważałam, że mam jeszcze czas. Jakże się myliłam. Od jakiegoś czasu
      biorę perlodel (chyba-nie pamiętam nazwy), owulacja wróciła. Teraz czekam na
      fasolkę...Życzę Wam megaoptymizmu i wiele cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: mała Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 16:05
      Mam ten sam problem od roku,kolejney miesiąc to nowa nadzieja,oczekiwania.Może
      to przez zrosty po "cesarce" może inne przyczyny, hormony mam superowe o.k więc
      CO???????
      • ewa.analityk1 Re: wtórna niepłodnośc 4 28.03.04, 23:00
        wiesz ja też miałam cesarkę i też straszyli zrostami, przyczyna u mnie była
        prosta prolaktyna
    • Gość: Bas Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.aster.pl 27.03.04, 20:00
      Witam Roobaczku i inne mamy. Ja powrócuiłam na ring i podjęłam znów tę nierówną
      walkę o drugie dziecko. Musiałam odpocząćź przez 2 m-ce iteraz napędzam się
      menogonem z clo i zobaczymy co na to moje jajniki. W poniedziałek chwila prawdy
      w Novum. Denerwuje sie przed ta wizytą. Tymczasem pozdrawiam i czekam na
      uaktualnianie Waszych doświadczeń.
    • Gość: mafka Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.crowley.pl 28.03.04, 13:29
      Cześć.Serdecznie pozdrawiam wszystkie nowe i "stare" smile forumowiczki z
      problemem drugiej ciąży. Fajnie, że wątek się reanimował-pamiętam,że podczas
      starań baaardzo mi pomagała wymiana doświadczeń z Wami-w tak podobnej byłyśmy
      sytuacji...Teraz zaglądam tu towarzysko, z przywiązania i ciekawości- co u
      znajomych osób.Trzymam za Was gorąco kciuki, marzec był wielce obfity dla
      bywalczyń tego Forum, oby kwiecień także okazał się hojny! Ja na razie walczę
      z tęskonotą za drugim dzieckiem, na szczęście nowa praca i sprawy wesołej
      pięciolatki tak mnie absorbują, że dojmujące poczucie straty nie dokucza zbyt
      często.Staram się w tzw.międzyczasie zrzucić parę kg, żeby ułatwić stymulację i
      odsyskać kondycję. Wróciłam do tabletek, żeby nie męczyć jajników (PCO)skoro i
      tak gdyby była owu to nie możemy "skorzystać". Odliczam już miesiące do
      odnowienia starań, ale na razie ciągle jeszcze jestem na okresie próbnym, więc
      cóz-trzeba poćwiczyć cierpliwość....Kochane, pozdrawiam raz jeszcze, trzymam za
      Was kciuki!Miłego popołudnia.Trzymajcie się.
      Pa
    • Gość: atatar Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 28.03.04, 21:36
      Cześc dziewczyny !!!
      Ja jestem obecnie na początkowym etapie leczenia, w zasadzie to jeszcze nie
      wiem co jest przyczyną braku drugiej ciąży, ale wiele z Was używa "pojęć" z
      którymi napradwę sie nie zetknęłam, ale bardzo chciałabym wiedzieć co znaczą bo
      być może i ja będę musiała przejść przez to wszystko. I tak napiszcie mi co to
      jest:
      - inseminacja
      - PCO
      - stymulacja CLO
      Napiszcie mi czy wszystkie cykle reguluje się tabletkami anty ???
      Dzięki serdeczne.
    • roobaczek Re: wtórna niepłodnośc 4 29.03.04, 08:37
      witam z poniedziałkiem. miło że znów jest nas tak wiele.
      U mnie kicha - cykl bezowulacyjny i właściwie bez endometrium.

      droga do dzidziusia wyglada tak
      1. najpierw starasz się ale jakoś ci nic nie wychodzi
      2. wpadasz na pomysł by się zbadać - tz. prolaktyna, hormony i stwierdzenie czy
      masz cykle owulacyjne (jeśli chcesz iśc do lekarz to od razu idz do
      spaecjalisty od niepłodności - szkoda czasu i pieniędzy na eksperymenty)
      3. namawiasz męża na badanie nasienia
      4. koniecznie bakteriologia twoja i męża
      5. dostajesz clo (powoduje jajeczkowanie), potem zastrzyk z pregnylu (aby
      pekły ) a potem duphaston albo luteine na podtrzymanie i czekasz okropne 14 dni
      na to czy ci sie udało czy nie
      6. po kilku cyklach (w zależności od twojego iweku i wynikiów twoich i męża)
      decydujesz się na inseminację - w okrsie owulacji lekarz wprowadza ci w pobliże
      komórki jajowej (lub tam gdzie była jeśli po pęknięciu) cicnka pipeta plemniki.
      W zalezności od rodzaju nasienia plemniki sa naturlane lub moga być na pergolu
      (tzn. w specjalnej wirówne cybiera sie tylko te które się najlepiej ruszają
      7. podobno prawdopodobieństwo zajścia w ciążę przy sześciu inseminacjach wynosi
      56% a potem spada
      8. jak ci się i tek nie uda to możesz jaszecze spróbować in vitro - ale to już
      większa technika - musisz byc najpierw mocno stymulowana tak by mieć spoto
      komórek (moja koleżanaka miała 11) które śa zapładniane pozaustrojowo i
      następnie wprowadzane i należy czekać czy się zagnieżdzą

      ta deroga w kżdym przypadku może byc inna ale jej przebieg zależy od pkt 2 tj
      od wyników jakie uzyskacie i od lekarza do którego pójdziesz


      pozdrawiam was wszystkiem robaczek
    • Gość: mała do evy analityk IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 21:48
      dziękuję za pocieszenie, ale coraz częściej lekarze wymieniaja to potworne
      słowo zrosty.Jakie ja mam szansę?
    • roobaczek Re: wtórna niepłodnośc 4 31.03.04, 22:12
      ale spadłyśmy. Znów czekam na @ i nastepny cykl (ten bezowulacyjny endometrium
      5 mm w 17dc). W domu choróbsko sie przyplatało i mała wymiotuje jak mały kotek
      juz drugi dzień no i jedziemy na andtybiotyku - lekarka dopatrzyła się
      zapalenia ucha. No ale mam zwolnienie do świąt i wreszcze znajdę trochę czasu
      na porządki - o ile nie wykituję nerwowo bo trzeba mieć anielskie zdrowie by
      siedzieć cały dzień z dzieciem, które sie nie wybiegało na dworze i nic je nie
      boli). pozdrowienia wieczorne . robaczek
      piszcie poszcie - nie tylko o problemach ciążowych
      ps. czytam właśnie książke o parze, która starała się usilnie o dziecko (cała
      książka jest o staraniach z przymrużeniem oko). powiedziano jej że zajście w
      ciążę gwarantuje sex w pełni księżyca na jakimś tam wzgórzu (zaczełam się nawet
      zastanawiać czy też byłabym w stanie namawaić moją druga połowę na coś takiego0
      ale jeśli skuteczność 100% to może otworzyć klinikę na wzgórzu
      • Gość: Bas Re: wtórna niepłodnośc 4 IP: *.aster.pl 03.04.04, 22:02
        Roobaczek - mam nadzieję, że choroba już opuściła Wasz dom. Trochę szkoda
        siedzieć w domu gdy za oknem taka piękna, słoneczna pogoda...
        Ja jestem właśnie po stymulacji gigant (6 zastrzyków z Menogonu i clo),
        pęcherzyk jeden i do tego dość marny, ale nadzieja jak zwykle ogromna.
        Przyjdzie mi teraz poczekać jakieś dwa tygodnie na chwilę prawdy...
      • Gość: Aneta74 nasze smuteczki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 11:57
        Też miałam cykl bezowulacyjny (podejrzewam, że dostałam za małą dawkę
        Bromergonu), endometrium 7 mm w 31 d.c., ale wiecie co ? Dostałam obfitej
        miesiączki, więc już nie wiem, co tam się może złuszczać, skoro to endometrium
        takie cieniutkie.
        Nawet nie mogę sobie sprawdzić poziomu prolaktyny w tym cyklu, bo biorę
        antybiotyk, a on (i sama infekcja) ponoć wszystko zaburza. Chyba sobie
        samodzielnie zwiększę dawkę Bromergonu, bo nie chcę nawet myśleć o kolejnym
        zmarnowanym cyklu. Podobno prolaktyna podnosi się pod wpływem stesu (i tym
        samym zaburza owulację) - ale jak tu się nie stresować ?
        Moje dziecię zdecydowanie kwalifikuje się do jak najszybszego posiadania
        rodzeństwa (czy Wy też macie problemy z uspołecznianiem jedynaka ?),
        a tu nieszczęsna mamusia nie ma owulacji. Nie mogę się powstrzymać od zadawania
        sobie pytania: dlaczego to właśnie ja mam takie kłopoty z ciążami ???
        Wiem, że na tym forum takie stwierdzenie może wydać się conajmniej śmieszne
        (dla niektórych nawet obraźliwe), ale - jak powszechnie wiadomo - punkt
        widzenia ściśle wiąże się z punktem siedzenia. C'est la vie.
        • ewa.analityk1 Re: nasze smuteczki 04.04.04, 20:36
          Moje starania zaczęłam licząc na 1-1.5 roku czasu i w efekcie wyszło za
          wcześnie, tak mi się wydaje, więc może nie denerwuj się, przynajmniej pożyje
          trochę jako jedynak. Co gorsze drugiego dziecka chciałam o wiele bardiej niż
          pierwszego
          • Gość: Aneta74 może nie można za bardzo chcieć ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 20:47
            Mówią, że psychika to też ważny (może nawet najważniejszy ?) czynnik
            w niepłodności. Sama się zastanawiam, czy ja aby nie za bardzo "chcę", bo może
            to od tego "chcenia" wszystko się komplikuje i organizm płata takie figle.
            Też mam wrażenia, że tego drugiego dziecka potrzebuję jeszcze bardziej niż
            pierwszego - wiem już jak to jest i nawet znów (chyba nosem wyobraźni) czuję
            taki specyficzny niemowlęcy zapach : mleczno-Bambinowy. Moje pierworodne
            dziecię już od dawna tak nie pachnie (no, może troszeczkę, jak jest wyszorowane
            po kąpieli ...)
    • Gość: mała jaka przyczyna IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.04, 22:20
      Podobno w wiekszości wtórnych N. przyczyna to czynnik męski( mała ruchliwość!)
      Co wtedy?Poradzcie no i jeszcze pewnie 100000000000innych spraw, przyczyn ,
      powodów graniczących z obłędem.Moje dziecię marzy o bratniej duszy a ja czuję
      się taka bezsilna.
      • mikanm Re: jaka przyczyna 04.04.04, 22:30
        No właśnie czynnik męski. Ja sie staram o pierwsze dziecko dopiero a mój mąż
        mówi (bez wykonywania badań) że jego "chłopaki" są pierwsza klasa. I nie chce
        się badać. Męska duma i nic nie da sie przetłumaczyć.
    • atatar Czemu tak organizm wariuje ?? 04.04.04, 22:46
      Pisałam już o swoim problemie, ale teraz mam pytanie w zasadzie z nim związane.
      Od pierwszego porodu, więc ok. 2,5 roku, mam (miałam) cykle 29-30 dniowe, w
      lutym myślałam że jestem w ciaży (w 33 dc. test - wątpliwy), ale w 36 dc.
      krwawienie. W marcu starania były, ale nie wiem kiedy była owulacja i czy w
      ogóle była. Teraz mam 36 d.c. i @ nie ma. Lekarz zalecił mi łykać duphaston,
      ale od 14dc. Co sie dzieje z moim organizmem ?? Nie liczę na ciążę,
      próbowaliśmy kilka dni, niby w okresie 14-18 dc, ale mimo wszystko wydaje mi
      się że to nie to. Zalecono mi w 38 dc. zrobić test, ale chyba poczekam do 40
      dc. Czy mogę nie dostać @ mimo negatywnego testu ?? Kiedy ona moze przyjść ??
      Ale marudzę... Ale odpiszcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka