Dodaj do ulubionych

Czy wiara w sukces i pozytwywne myslenie moga pomo

26.03.04, 20:49
CZesc Dziewczyny. Chcialam zapyatc o wasze zdanie.. czy uwazacie ze pozytywne
myslenie i swiadomosc ze bede miala dziecko tylko to kwestia czasu ma jakis w
wplyw na ostateczny sukces tzn ciaze?? mMie sie udalao po roku leczenia na
oddziale Nieplodnosci w Poznaniu na Polnej i nie moge sie oprzec wrazeniu ze
to dzieki moim pozytywnym mysla poszlo mi tak ekspresowo (to slowa lekarza).
Zachecam do podzielenia sie swoimi odcuciami. Pa
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneta74 pozytywne myślenie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 21:18
      Pozytywne myślenie i wiara w sukces na pewno mają wpływ na funkcjonowanie
      organizmu - przecież stres nikomu jeszcze nie pomógł (a wręcz przeciwnie).
      Ale to się tak łatwo mówi, w praktyce jest zupełnie inaczej - no bo jak tu się
      nie stresować ?
      Ja przepłakałam początek ciąży (była od początku zagrożona, a na domiar złego -
      wcześniej poroniłam, więc trauma pozostała), a traf chciał, że plamienia ustały
      zupełnie jak ... miałam lepszy nastrój. Może więc coś w tym jednak jest.
    • Gość: Basia Re: Czy wiara w sukces i pozytwywne myslenie moga IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 13:24
      Fajnie ze jest taki watek!! Wiesz ja tez mysle pozytywnie ale lecze sie 4 rok.
      Od roku tez lecze sie na Polnej u prof Pawelczyka. Mam pytanie nie zwiazane z
      watkiem. U kogo sie leczyłas i jak ci pomogli?? Czy to była inseminacja??
      Dziekuje za odp.
      • wielkiblekit Re: Czy wiara w sukces i pozytwywne myslenie moga 20.04.04, 13:54
        CZesc Basia. Dopiero dzis doczytalam twoj post. Leczylam sie rok u Derwicha i
        udalo mi sie bez zadnego wspomagania, od razu po pierwszej obserwacji cyklu.
        Mysle i ze i Tobie wkrotce bedzie to pisane..... Pozdrawiam
    • jutrzenkaa Re: Czy wiara w sukces i pozytwywne myslenie moga 20.04.04, 14:57
      Witajciesmile
      Nie wiem czy wiara w sukces pomoze, ale ja staram sie w miare moich mozliwosci
      myslec pozytywnie. Za mna ok. 2 lat staran i jak na razie bez widocznych
      efektow. Najgorsze byly pierwsze miesiace po podjeciu leczenia - ogromna
      nadzieja na poczatku kazdego cyklu szla w parze z ogromnym rozczarowaniem wraz
      z pojawieniem sie miesiaczki. Teraz jednak sama widze ze moj stosunek do calej
      tej sytuacji zmienil sie diametralnie - juz nie probuje "glowa uderzac w mur" i
      obwiniac sie za rzeczy na ktore nie mam najmniejszego wplywusmile Duzo czytam na
      temat spraw ktore Nas tutaj dotycza i to mi bardzo pomaga i przede wszystkim
      niesie nadziejesmile Caly czas wierze ze najwieksze marzenie mojego zycia kiedys
      sie spelnismile
      Pozdrawiam serdecznie
      jutrzenka
      • samanta25 Re: Czy wiara w sukces i pozytwywne myslenie moga 20.04.04, 15:44
        Miło czyta się takie posty........
        Niestety u mnie wszystko zawodzi....sad((
        Nawet silna wiara i modlitwy nie pomagają

        _______
        To już 25 cykl starań.....
        www2.fertilityfriend.com/home/samanta
        • wielkiblekit Re: Czy wiara w sukces i pozytwywne myslenie moga 27.04.04, 14:41
          Eh Samanta: z takim podejsciem to nie dziewota ze wszystko zawodzi.. Polecam
          lekture ksiazki Potega podswiadomosci....pozdrawiam
    • Gość: słoneczko Re: Czy wiara w sukces i pozytwywne myslenie moga IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.04.04, 19:58
      w teorii wszystko jest takie proste ...a mnie wkurza takie gadanie - mysl
      pozytywnie, to zajdziesz w ciaze ...albo nie chciej tak bardzo, nie martw sie,
      nie mysl tak duzo o tym, ci ktorzy wlasnie przestali myslec po dlugich
      staraniach, to nagle i niespodziewanie zachodza ...nie wierze w to wszystko, to
      wszystko czyste przypadki ...wielu przyczyn nieplodnosci jeszcze nie odkryto i
      to wszystko to jakies zbiegi okolicznosci i tyle! jednego jestem pewna, nie
      mozna sie poddawac, trzeba walczyc i robic wszystko co w naszej mocy, myslec
      pozytywnie oczywiscie ...a kto nie mysli, przecierz to ze sie staramy, to ze tu
      jestesmy to znaczy ze wiara w sukces nas nie opuscila :o) ...nie mozna jednak
      parom borykajacym sie z problemem nieplodnosci mowic - nie zachodzicie bo sie
      za bardzo martwicie i za bardzo tego chcecie! czy Was tez to wkurza tak bardzo
      jak mnie?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka