Czy któras ma lub miala klopoty z endometrium? Nie chodzi o klopoty typu "napij sie winka i zjedz orzeszki" a bedzie lepiej...Ja mam @ doslownie 2 godziny i po wszystkim (pare kropli). Co prawda przeszlam w ciagu 3 lat 5 zabiegow (poronienia) i wiem, ze po czyszczeniu mam takie slabe endo ale co robic aby je odbudowac? na mnie winko czy orzeszki nie dzialaja!!!! Wiem, ze sa jakies hormony i nawet w czerwcu przy ostatniej stymulacji bralam jakies leki i pastry ale endo ruszylo po nich tylko 0,5mm!!!! Co robic? Nie ma mowy o dziecku nie majac blony sluzowej

Jestem zalamana...A moze ktoras miala lub ma podobny problem i wie jak z tym "walczyc"? Ja juz nie daje rady psychicznie. Swiadomosc, ze zaden zarodek! nie ma szans na zagniezdzenie bo nie mam blony sluzowej jest straszna bo z gory jestem spisana na niepowodzenie. Nie mam najmniejszych szans