01.11.10, 09:14
niewiem czy to już listopad czy może powinnam się dopisać do października. wczoraj miałam punkcję, jutro się dowiem ile mamy zarodków i kiedy transfer. już nie mogę się doczekać. bardzo się cieszę.
Obserwuj wątek
    • magdziulek83 Re: listopad 01.11.10, 15:46
      Jestem tutaj nowa,ale chciałabym się do Was przyłączyć-jeśli oczywiście mogę smile W piątek dostałam zastrzyk z Pregnylu,intensywnie z M. działaliśmy i teraz zostaje nam tylko czekać.

      Ciągle walcząca trzymam kciuki za jak największą liczbę pięknych zarodków!
      • pudelek09 Re: listopad 01.11.10, 15:53
        Oczywiscie ze mozesz!Witamy!!!Oby te dzialania przyniosly spodziewany skutek!
        ja zaczynam in vitro,12-ego mam wizyte...i moze zdaze z lekami itp w listopadzie...a jak nie to poczatek grudnia,tak mi sie marzy-moze w mikolajki transfer.Moze Mikolaj sie zlituje........
        • magdziulek83 Re: listopad 01.11.10, 18:20
          Pudelku dziękuję za miłe przywitanie smile
          Ja Ci kochana życzę,żeby wszystko poszło sprawnie i byście Święta mogli spędzić już z fasolką w brzuszku smile
          • pudelek09 Re: listopad 01.11.10, 20:41
            I wzajemnie!
            tyle nas na tym forum,ale kazda ma takie samo zyczenie i swiateczne ,i mikolajowe, i urodzinowe imieninowe...i z kazdej innej okazji.Wszystkim sie spelni!musi...
            • samilami Re: listopad 01.11.10, 21:36
              I ja wierzę,że każda z nas w końcu doczeka się dzieciątka smile Tylko musimy się uzbroić w cierpliwość i spokojnie na to czekać.Tylko kurczę żeby to takie proste było...
    • lady_groszek Re: listopad 02.11.10, 12:55
      ja na pewno też na listopad, ale nie wiem kiedy będzie punkcja i tranfer. na razie stymulacja.
    • lesny_drobiazg Re: listopad 02.11.10, 13:35
      To ja też listopadowo. Na razie na antykach, kończę 10-ego i idę do kliniki. I na razie nie wiem co dalej, bo to moje debiutanckie IFV. Mam nadzieję że listopad - urodzinowy miesiąc mój i męża - będzie szczęśliwy. Nie wiem jak transfer wypadnie, raczej już w grudniu, no ale zaczynam w listopadzie. I życzę Wam, nam wszystkim - dużo optymizmu, a na Gwiazdkę tego najbardziej wyczekiwanego prezentu smile I żebyśmy Nowy Rok witały już w większym gronie smile
      Pozdrawiam ciepło!
      • lady_groszek Re: listopad 03.11.10, 11:35
        ja dziś podglądałam pęcherzyki. i w drodze do domu zapomniałam, ile ich jest...
        ale wiem, że są i prawdopodobnie w śr za tydzień punkcja.
        • lesny_drobiazg Re: listopad 03.11.10, 12:24
          Lady_groszek, trochę zazdroszczę wink U mnie jeszcze to wszystko potrwa.
          Mocno trzymam kciuki, za pęcherzyki, za zapłodnienie, za ciążę i za zdrowego, ślicznego dzieciaczka smile
          • lady_groszek Re: listopad 03.11.10, 13:10
            lesny_drobiazg, a u Ciebie kiedy początek zastrzyków? też masz długi protokół, prawda? u mnie też wszystko jeszcze potrwa... w pn dopiero wizyta, na której się okaże, kiedy punkcja. teraz to takie zgadywanie. zleci nam smile
            • lesny_drobiazg Re: listopad 03.11.10, 14:35
              Lady_groszek, na razie nie wiem nic, bo jak pisałam to mój pierwszy raz. 10-ego biorę ostatnią pigułkę anty i idę do lekarza, i dalej to nie mam pojęcia co będzie się działo. Zobaczymy wink Nie wiem czy zastrzyki od razu po zakończeniu antyków, czy jak... nie mam pojęcia. Wiem jedno, zastrzyki to mi będzie zapodawał mąż, bo w roli pielęgniarki się nie widzę wink Zwłaszcza swojej własnej, hehe. A on się wprawiał już kiedyś sam na sobie wink
              • lady_groszek Re: listopad 03.11.10, 15:23
                ivf u mnie też pierwsze smile

    • ciagle_walczaca Re: listopad 03.11.10, 17:02
      właśnie wróciłam z pierwszego transferu! jestem pełna nadziei i dobrych myśli. bardzo się cieszę i wierzę że się uda! niema innej opcji.
    • ciagle_walczaca Re: listopad 09.11.10, 10:00
      dziś 6 dpt, do wczoraj czułam kłucie i ciągnięcie w podbrzuszu, od dziś zamiast tego bolą mnie piersi. byłam pełna wiary i nadziei jednak teraz obawiam się, że niestety ale sie nie uda.
      dopiero w poniedziałek 15.11 mam robić bete, do tego czasu to chyba zwariuję
      • lesny_drobiazg Re: listopad 09.11.10, 12:18
        Ciągle_walcząca, nie przestawaj być dobrej myśli... Trzymam kciuki!
        • ciagle_walczaca Re: listopad 09.11.10, 12:48
          dzięki za słowa otuchy. napewno są potrzebne w tej naszej walce. Lesny_drobiazg kiedy masz transfer?
          • lesny_drobiazg Re: listopad 09.11.10, 13:49
            Oj, u mnie to jeszcze trochę wink
            Dopiero jutro idę do kliniki - no i chyba zaczynamy stymulację.
            Im bliżej, tym bardziej nie mogę się doczekać, ale i tym bardziej się boję... to mój pierwszy raz i jeszcze nie bardzo wiem czego się spodziewać. Strach przed nieznanym indifferent
      • annajustyna Re: listopad 09.11.10, 13:48
        Bolace piersi to byl u mnie pierwszy objaw ciazy i to wlasnie jakis tydzien po prawdopodobnym zatrudnieniu, wiec nie trac nadziei! Trzymam kciuki z calych sil!
    • lady_groszek Re: listopad 09.11.10, 16:41
      dziewczyny, a ile czasu po punkcji jest transfer?
      jutro mam punkcję i się zastanawiam, kiedy wobec tego spodziewać się transferu. chociaż pewnie jutro się dowiem wszystkiego...
      • ciagle_walczaca Re: listopad 09.11.10, 19:03
        to zależy od kliniki, zazwyczaj jest 2-5 dni po punkcji.
        • pigulka1 Re: listopad 10.11.10, 02:34
          Ja miałam w drugiej dobie po punkcji, ale standardem jest 2-5 dzień. Trzymam kciuki za jak najlepszy efekt punkcji. Jak samopoczucie, lady_groszek?
          • malinka74 Re: listopad 10.11.10, 10:24
            w moim przypadku transfer był po 4 dniach... mocno zaciskam łapki za lady groszek i ciagle walczącą, będzie dobrze, dziewczyny....
      • lesny_drobiazg Re: listopad 10.11.10, 11:35
        Lady_groszek, napisz dzisiaj koniecznie jak było...

        My już po wizycie - powiem Wam, że nie mam najlepszego nastroju, bo wyniki badania MSOME męża są... hmm... jakby to napisać... no, wiecie. W związku z tym robimy IVF IMSI. Zadałam pani doktor głupie pytanie, na ile ocenia nasze szanse... ale wykręciła się od odpowiedzi. Teraz czekam na @, od 2 dc puregon prawdopodobnie przez 6 dni. I zobaczymy co się urodzi... Jakoś przestałam się bać, tzn. całej tej procedury, mam nadzieję że pójdzie szybko i gładko. Mąż wynikami badań trochę podłamany, przykro mi z tego powodu strasznie sad No ale co robić... staram się wierzyć, że jednak się uda - komórki jajowe będą piękne, znajdzie się trochę zdrowych plemniczków i... damy radę! Trzymajcie kciuki dziewczyny.
        • ciagle_walczaca Re: listopad 10.11.10, 12:59
          lesny_drobiazg napewno wsystko będzie ok, trzeba być dobrej myśli!
          • lesny_drobiazg Re: listopad 10.11.10, 13:35
            No cóż, bycie złej myśli na pewno nie pomoże. Tylko ten wynik MSOME... ech. Lekarka natychmiast przepisała preparaty na poprawę nasienia, ale skoro IVF za 2 tygodnie... czy to coś zdoła pomóc? Można się tylko pocieszać, że to są bardzo zmienne parametry i może za 2 tygodnie z jakiegoś powodu będzie lepiej. Oczywiście zaczęłam już czytać w necie o tych nieprawidłowościach, że może to być spowodowane genetyką itp. - nie ma to jak zdrowa schiza. Muszę się ogarnąć - siebie i męża, bo widziałam że to był dla niego niezły szok sad
            No i powinnam w 100% zawierzyć mojej pani gin. Skoro ona widzi jakiekolwiek szanse na powodzenie, to trzeba myśleć pozytywnie. A martwić się będziemy, jeśli się nie uda.
            (Jak to łatwo pisać!)
            Pozdrawiam.
            • lady_groszek Re: listopad 10.11.10, 15:53
              hej dziewczyny!

              lesny_drobiazg, to jest mozliwe, ze ten wynik bedzie lepszy! nawet w ciagu dwóch tygodni. bo te poziomy parametrów nasienia się ciągle - nawet z dnia na dzień - zmieniają, oglądałam na któejś wizycie taki wykres, gdzie mierzono przez cały rok parametry nasienia u jednego pacjenta i byly zmienne z badania na badanie, czasem nawet znacznie (tak że przez trzy miesiące kwalifikował się nawet do inseminacji, kiedy średnie wyniki badań były wyśmienite). trzymam mocno kciuki, zeby się wszystko udało! a zaczęłaś zastrzyki? to msome to było tak diagnostycznie przed stymulacją?

              dziewczyny, dziękuję za wszystkie kciuki! pobrano mi 13 jajeczek, jutro mam się dowiedzieć, ile się udało zapłodnić. i czy się rozwijają itd. w pt transfer - dowiedziałam się, że w de zawsze się podaje po 2 dn z uwagi na ustawę o ochronie embrionów (czyli że się je podaje czy to do macicy czy do zamrażarki przed zmieszaniem materiałów genetycznych).

              nie wiem, czy to dobrze, czy źle.

              ja się czuję ok, ręka mnie mocno boli od wenflonu i mam za niskie ciśnienie po narkozie. brzuch mnie już w ogóle nie boli.

              ale jestem przestymulowana i mam brać preparat białkowy, żeby nie było hiperstymulacji. nic z tego nie rozumiem, bo już by przecież hiperstymulacja wystąpiła? brałyście może preparat białkowy po stymulacji? zamówiłam waniliowy - to prawie jak lody wink
              • lady_groszek Re: listopad 10.11.10, 16:09
                jeszcze mam małe pytanie - jakie leki brałyście po punkcji? ja mam jakiś na ciałko żółte, żadnych antybiotyków, przeciwzapalnych, encortonu...
                tylko ten preparat białkowy i na ciałko żółte - urogestan bodajże. chyba jakoś inaczej niż dziewczyny na paździrnikowym?
                • ciagle_walczaca Re: listopad 10.11.10, 16:45
                  ja to dostałam rozpiskę lekową 6 leków encorton, feminatal, estrofem, zamur, zastrzyki fragmin i dopochwowo luteina po 4 co 12 godzin.
                  zależy od kliniki
                  kiedy będziesz miała transfer lady groszek?
                  • lady_groszek Re: listopad 10.11.10, 17:17
                    transfer w piątek!
                    ciagle_walczaca, ale te leki po punkcji już brałaś? czy po transferze dopiero?
                    • ciagle_walczaca Re: listopad 10.11.10, 18:40
                      biorę je od dnia punkcji. mam je brać do odwołania
              • lesny_drobiazg Re: listopad 11.11.10, 18:12
                Lady_groszek - szczęśliwa trzynastka smile Dla mnie to zawsze była szczęśliwa liczba, mam nadzieję że taka będzie i dla Ciebie smile

                > a zaczęłaś zastrzyki? to msome to było tak diagnostycz
                > nie przed stymulacją?
                Zastrzyków jeszcze nie zaczełam, czekam na @ - 2 dc prawdopodobnie wypadnie w niedzielę. MSOME diagnostycznie, żeby sprawdzić jakie IVF zastosować - no i wyszło że przy takiej marności to tylko IMSI, nawet nie ICSI. No i w sumie dobrze, bo IMSI ma ponoć wiekszą skuteczność. Wiem że parametry nasienia są bardzo zmienne... wierzę że się coś poprawi. Ten mój durny M. niestety wrócił niedawno do palenia fajek (po 3 latach przerwy) i to też pewnie pogorszyło wyniki, ale obiecał że teraz przez 2 tygodnie się powstrzyma. No i schowałam korek do wanny żeby nie przyszło mu do głowy wziać zbyt ciepłej kąpieli wink Tylko prysznic!

                Dzięki za kciuki, proszę trzymać i nie puszczać, a ja też zaciskam palce za Was smile
                Powiedzcie mi dziewczyny - coś mi się obiło że podczas stymulacji trzeba pić dużo wody? Ze ma to zmniejszyć ryzyko hiperstymulacji? Nie wiem, chyba gdzieś czytałam, ale pewności nie mam. Lekarz nic nie mówił na ten temat, a ja zapomniałam zapytać.
                • lady_groszek Re: listopad 11.11.10, 19:26
                  lesny_drobiazg, zaciśnięte!
                  u nas z 13 zostało z nami 10.

                  chyba jest coś faktycznie z tą wodą. ja mam teraz lekka hiperstymulację (nie żebym odczuwała jakiś dyskomfort, ale badania z krwi tak mówią) i mam dużo pić i jeść preparat białkowy. na ten preparat Cię nie namawiam, bo sama nie do końca rozumiem po co to - no i już po punkcji to może być inaczej - ale picie wody chyba nie zaszkodzi?
                  • lesny_drobiazg Re: listopad 11.11.10, 20:09
                    Lady_groszek, no to niech to będzie strzał w dziesiątkę smile

                    Picie wody na pewno nie zaszkodzi - ale już wiem gdzie o tym czytałam. Jest tutaj wątek nt. diety przy IVF, i chyba w pierwszym poście link do forum bociana - i tam właśnie napisane, żeby pić dużo wody w trakcie i po stymulacji. Więc zamierzam smile
    • mama.olci Re: listopad 10.11.10, 19:36
      Witajcie dziewczyny! Przyłączam się do listopadowych starań. U mnie kolejny cykl z clo. 18.11 sprawdzam pęcherzyki i jak dobrze pójdzie, po zastrzyku z pregnylu weekendowe przytulanko. Trzymam za Wszystkie kciuki! Dajcie znać jak zobaczycie dwie kreseczki, tak bardzo przez nas wszystkie upragnione smile
    • ciagle_walczaca Re: listopad 12.11.10, 13:12
      hej
      dziś 9 dpt, w poniedziałek robię betę, zero objawów zarówno ciąży jak i @, która niebawem.
      niewiem co o tym wszystkim myśleć.
      ratunkuuuu!
      • lesny_drobiazg Re: listopad 12.11.10, 14:20
        Ciągle_walcząca, a zatem czekamy na poniedziałek! smile
        To już niedługo, szybko zleci.
        Postaraj się nie doszukiwać objawów i bądź dobrej myśli, bo stres i tak w niczym nie pomoże.
        Trzymam kciuki! Zrób dobry początek w wątku listopadowym smile
        • lady_groszek Re: listopad 12.11.10, 18:44
          z mojego transferu nic nie wyszło... przełożony na poniedziałek i ma być pod narkozą. beznadzieja...
          • ciagle_walczaca Re: listopad 12.11.10, 18:54
            dlaczego? co się stało?
            chociaż może i jest dobra strona tej sytuacji, bo w poniedziałek to już będą piękne, duże dzidziusie i może akurat się ładnie zagnieżdżą
            • lady_groszek Re: listopad 12.11.10, 19:37
              ciagle_walczaca, zrobilam watek o tranferze. chodzi o to, ze mam szyjke macicy pod takim katem krzywa, ze ta rureczka ktora sie podaje zarodki nie wchodzi, utyka gdzies po drodze.
              myslisz, ze taki dlugi czas nie szkodzi? w klinice byli raczej "to nie jest dla zarodkow za fajne, jak tak leza, ale miejmy nadzieje, ze przetrwaja"
              • lesny_drobiazg Re: listopad 14.11.10, 18:47
                Lady_groszek, przykro mi z powodu problemów, ale mam nadzieję że mimo tego będzie OK! Pierwszy raz czytam w ogóle o takim czymś... ja też nie miałam histeroskopii, więc lekka schiza już jest indifferent
                Stymulację zaczynam dopiero jutro, 2 dc - mam stracha przed tymi zastrzykami, no ale cóż, nie przeskoczę. Zresztą to w sumie nic wielkiego, tylko ta moja odwieczna obawa przed kłuciem, hehe. W piątek wizyta i zobaczymy co dalej. Chyba zrobię sobie chwilę przerwy od forum... ale nie zapominajcie o mnie i trzymajcie kciuki. Ja też trzymam za Was niezmiennie. Ciągle_walcząca, jutro ma być duuuuża beta!
                Pozdrowienia - i powodzenia! Ściskam Was dziewczyny mocno.
                • ciagle_walczaca Re: listopad 14.11.10, 20:00
                  lesny_drobiazg dzięki za ciepłe słowa.
                  naprawdę są potrzebne. jestem pełna nadziei ale stres też jest.
                  dziękuję
                  • lady_groszek Re: listopad 15.11.10, 13:44
                    dziewczyny, transfer się w końcu udał. leśny_drobiazg, poproś niech szyjkę na usg zwykłym zbada, sądzę, że u mnie by to też już wystarczyło. nie musi być histero.

                    zastrzyki straszniej wyglądają niż są przykre w rzeczywistości. kilka razy tego samego dnia miałam pibieranie krwi i zastrzyk, pobieranie krwi bolało zastrzyk nie. tylko przy pierwszymm trzeba się przełamać i daje radę.

                    • lesny_drobiazg Re: listopad 15.11.10, 13:49
                      lady_groszek napisała:
                      > leśny_drobiazg, poproś niech szyjkę na u
                      > sg zwykłym zbada, sądzę, że u mnie by to też już wystarczyło. nie musi być hist
                      > ero.
                      Dzięki kochana, pogadam z nią w piątek. Jestem pewna że powie, że wskazań do histero nie było... no i może powinnam jej zaufać. Muszę być dobrej myśli.

                      A co do zastrzyków, to po prostu... boszszsz, jak ja mam sobie coś wbić?! wink Małżon miał mi wbijać, ale chyba spietrał i odmówił jednak wink Ale co, nie dam rady?! Dam radę!

                      Ciągle_walcząca, jak tam, kiedy ta beta?? Teraz na Ciebie czekam aż dasz znać!
                      • lady_groszek Re: listopad 15.11.10, 14:20
                        i faktycznie, w większości nie ma wskazań do histero smile jeśli powiesz, że panikujesz, bo koleżanka właśnie się okazała dziwacznie zbudowana, to na pewno będzie wyrozumiała wink

                        to dzisiaj ciągle_walcząca testuje? też trzymam kciuki.
                        • lesny_drobiazg Re: listopad 15.11.10, 15:32
                          Zobacz, lady_groszek, ze na watku listopadowym udzielamy się najwięcej my trzy - Ty, ja i ciągle_walcząca - nawiasem mowiąc chcialabym juz cos od niej przeczytac... tzn. nie "cos", tylko cos pozytywnego.
                          Jakis skromny ten listopad...
                          Kurcze... 4 godziny do pierwszego zastrzyku wink
                          • ciagle_walczaca Re: listopad 15.11.10, 15:34
                            dziewczyny nie mam dobrych wieści, niestety nie udało się
                            • lesny_drobiazg :( 15.11.10, 15:52
                              Ciągle_walcząca, przykro mi bardzo...
                              Miałam nadzieję że zaczniesz tu dobrą passę listopadową...
                              Ech... Trzymaj się.
                              • lady_groszek Re: :( 15.11.10, 18:17
                                ciagle_walczaca, strasznie mi przykro!!!!
                                jak się trzymasz? to twoje pierwsze iv?
                                sad
                                • ciagle_walczaca Re: :( 16.11.10, 16:16
                                  jakoś sie trzymam nie mam wyjścia.
                                  to moje pierwsze ivf, rozmawiałam z moim dr i powiedział że po@ mam przyjśc na wizytę i będziemy się przygotowywać do transferu mrozaczków
                                  • lesny_drobiazg Re: :( 16.11.10, 20:41
                                    Ciagle_walczaca, a ile masz mrozaczków? Gdzie w ogóle robisz IVF - jeśli mogę zapytać? (chyba że pisałaś, tylko przeoczyłam)
                                    No to dalej trzymamy kciuki, niech @ przychodzi i do dzieła!
    • lesny_drobiazg Pytanie odnośnie stymulacji... 16.11.10, 09:32
      ...puregonem.
      Czy miałyście jakieś skutki uboczne? A jeśli tak, to kiedy? Ile dni trwała Wasza stymulacja? Zupełnie zielona jestem...
      Wczoraj zrobiłam sobie pierwszy zastrzyk, po czym... prawie że zemdlałam wink Macie może jakieś sposoby żeby się z tym ogarnąć?
      • lady_groszek Re: Pytanie odnośnie stymulacji... 16.11.10, 10:50
        lesny_drobiazg, wlasnie bylam ciekawa, jak Ci poszlo smile

        ja miałam gonal, nie mam doświadczenia z puregonem. on tez jest w takim jakby dlugopisie z wymienną końcówką - igłami?

        a jak robisz ten zastrzyk, tzn. z czym masz problem? ja robiłam tak, ze siadałam, na siedząco zbieralam fałdę brzucha, przykładałam igłę pod kątem prostym w najgrubszym miejscu, trzymając jakby w pięści czterema palcami długopis, a kciukiem przycisk dawkujący (czyli patrząc ode mnie kciuk był na zewnątrz). Potem delikatnie jakby wsuwałam tę igłę w skórę, to było naprawdę delikatne ukłucie, bo ta igła jest cieniutka i od razu wciskałam kciukem dawkę. odczekiwałam parę sekund, żeby wszystko ściekło i szybko wyciągałam. zazwyczaj nawet nie miałam potem śladu po ukłuciu.

        pierwszy zastrzyk zrobiłam pod okiem pielęgniarki. na koniec przeczytałam ulotkę, że trzeba odkazić miejsce do ukłucia i po ukłuciu - ja nic takiego nie robiłam. pielęgniarka też nie.
        • lesny_drobiazg Re: Pytanie odnośnie stymulacji... 16.11.10, 11:15
          > trzeba odkazić miejsce do ukłucia i po ukłuciu - ja nic takiego nie robił
          > am. pielęgniarka też nie
          No to niezła pielęgniarka wink Ale widać to tylko formalność, hehe...
          Puregon tak, jest w tzw. penie z wymiennymi igłami, prostym dawkowaniem - wszystko jest bardzo łatwe, a jedyny problem jaki mam to psychiczny wink żeby coś w siebie wkłuwać! To nic nie boli, nawet nie czuję, śladu później też nie ma, ale jednak... no mówię, problem jest w głowie smile Powinnam chyba mieć osobistą pielęgniarkę wink Mój mąż stwierdził że dzisiaj to pójdzie mi już jak z płatka, ale słabo mi się robi jak tylko pomyślę... no nic. Nie myśleć!

          Strasznie mały ruch na tym forum ostatnio. Szkoda, bo przydałoby się więcej siostrzanych dusz. Dzięki za odpo, lady_groszek smile
          • lady_groszek Re: Pytanie odnośnie stymulacji... 16.11.10, 14:03
            no widzisz, nie wstrzeliłyśmy się czasowo smile

            psychicznie - no to ogarnęłam to tak, że wmówiłam sobie, że podchodzę do tematu z ciekawościa, bo nie miałam jeszcze w życiu takiego doświadczenia smile, że robienie sobie zastrzyków w brzuch wcale nie jest takie pojechane, jak brzmi - kiedyś pojechane mi się wydawało twierdzenie, że niepłodność mnie dotyczy smile no i jeszcze postanowiłam sobie nie medytować nad tym specjalnie, tylko cyk i już. najlepiej jednak mieć przy tym wszystkim trochę zajęć, żeby wyszło to "w biegu" smile. i jak już się przekonałam, że to faktycznie nie boli, to jeszcze powiedziałam sobie, żeby nie dramatyzować smile ogólnie podziałało.

            no! trzymam kciuki za następne kłucie!

            patrz, a chciałam sobie zrobić na brzuchu z tych śladów po igiełkach kwiatuszka, a tu nie było żadnych śladów smile
            • pudelek09 Re: Pytanie odnosnie lekow na poprawe nasienia 16.11.10, 14:15
              A jakie leki dostal maz na poprawe nasienia?-chyba do autorki watku?
              ale jak jeszcze ktorejs M mial jakies piszcie!
              • lesny_drobiazg pudelek 16.11.10, 15:10
                Mój teraz dostał Androvit, ale czy to pomaga, to jeszcze nie wiemy.
                (Ma ogólnie obniżone parametry z powodu branych leków, m. in. dlatego zapadła szybka decyzja o IVF.)
              • arpona Re: Pytanie odnosnie lekow na poprawe nasienia 18.11.10, 17:05
                Polecany jest też Sulfazin i Maca.
            • lesny_drobiazg Re: Pytanie odnośnie stymulacji... 16.11.10, 15:08
              Lady_groszek, jak Cię czytam, to wszystko wydaje się takie proste... no i pewnie jest, tylko ja mam schizę wink Ale dzięki za te rady, na pewno się przydadzą.
              Nie dramatyzować! Tak, to jest dobry pomysł, hehe.
              Zobaczymy jak dzisiaj pójdzie, postaram się zrobić "z biegu"... przynajmniej nie będzie już akcji z uważnym i powolnym czytaniem instrukcji, wkładaniem ampułki itd.
              • arpona Re: Pytanie odnośnie stymulacji... 16.11.10, 15:35
                Dziewczyny, zapewniam Was, że i ja schizowałam przed zastrzykami, to normalne, że mamy odruch obronny przed zadawaniem sobie bólu smile
                Jednak z autopsji mogę powiedzieć, że igły w penach (takich jak Puregon czy Gonal) to pestka w porównaniu z igłami w zastrzykach z heparyną (np. Clexane). Tutaj potrzeba naprawdę dużo odwagi smile. Igły są grubsze i bardziej tępe. Co ciekawe, ja radziłam sobie z tymi zastrzykami przez pierwszych 10 dni, a potem nagle coś się we mnie zablokowało, aż sama byłam zaskoczona, nie potrafiłam już wbić tego ustrojstwa w siebie, zastrzyki musiał mi robić M. Chyba po prostu wyczerpałam wtedy limit odwagi...smile
                • lesny_drobiazg Re: Pytanie odnośnie stymulacji... 16.11.10, 20:47
                  Melduję że dzisiaj z puregonem poszło lepiej niż wczoraj wink Dzięki za Wasze wypowiedzi, pomogły!
                  Zauważyłam że najważniejsze to nie zastanawiać się nad tym, co się robi. Tzn. nie myśleć: "o rety, wbijam sobie igłę" wink Podobnie było z moją klaustrofobią jak schodziłam do kopalni w Wieliczce wink Dzięki nie myśleniu o tym, że schodzę coraz niżej... (w głąb ziemi... do kopalni... w czeluście... bez świeżego powietrza... tam nie ma okien! i nie będę mogła się wydostać!) udało mi się nie uciec i przezwyciężyłam tę cholerną klaustrofobię. To taka dygresja ku, mam nadzieję, uciesze czytających wink
                  • lady_groszek Re: Pytanie odnośnie stymulacji... 17.11.10, 12:55
                    Nadzieja nie była płonna smile he, he smile

                    brawo, lesny_drobiazg, brawo! niedługo tak się rozkręcisz, że nam potem będziesz tęsknić za igłami wink
                    • pudelek09 lesny drobiazg 17.11.10, 16:30
                      Dzieki za nazwe leku.Juz zakupiony,oby cos dal!bo ja juz leki do in vitro biore.U nas tez niezbyt nasienie no i te moje cholerne zrosty po usunieciu miesniakow i nowe miesniaki,ale w planach mam we wrzesniu przyszlego roku urodzic dzieciatko/tka?-parke?
    • ciagle_walczaca Re: listopad 19.11.10, 23:12
      lady_groszek jak się czujesz? kiedy testujesz?
      mam nadzieję, że Tobie się uda
      w piątek 26 kolejna wizyta i wtedy się dowiem co dalej
      • lady_groszek Re: listopad 20.11.10, 16:39
        hej!
        to ja wtedy w ten piątek mam betę. też wtedy będę wiedziała, co dalej smile

        dzisiaj jest 5 dpt i mam okropny ból głowy. zazwyczaj to u mnie objaw zbliżającej się @, może być i tak tym razem, bo i pms w pełni.
        ale może to po prostu skoki hormonów od implantacji? albo efekt uboczny progesteronu.

        czy ktoś wie może, czy można na tym etapie wziąć tabletki od bólu głowy? teoretycznie jeszcze nie powinno być implantacji, termin @ wypada w nd/pn. ile czasu mija od transferu do implantacji? tak mnie głowa boli, że nie mogę myśleć...
        • pigulka1 Re: listopad 22.11.10, 11:04
          Hej! Wydaje mi się, że w ciąży można przyjmować paracetamol. Ja po transferze też czułam się rozbita i głowa mnie bolała, ale może to od myślenia o testowaniu - choć starałam się czymś zająć, to i tak gdzieś ta myśl się plątała w głowie smile
          • lady_groszek Re: listopad 22.11.10, 18:52
            paracetamolu w końcu też nie wzięłam. i tak by nie pomógł, tu już bym musiała coś mocniejszego wziąć. zawsze mam w tej fazie cyklu migrenę (mam odhormonalną), całe szczęście już dzisiaj przeszła, myślałam, że się wykończę.

            co u Was?
            • lady_groszek Re: listopad 23.11.10, 10:37
              u mnie też chyba się nie udało sad
              • pigulka1 Re: listopad 23.11.10, 12:54
                Ale dlaczego tak myślisz, coś się dzieje? Ja jeszcze trzymam za Ciebie kciuki smile
                • lady_groszek Re: listopad 23.11.10, 13:49
                  dzięki pigułka!
                  ale @ się rozkręca coraz lepiej, więc raczej sukcesu nie widzę.
                  chyba te szyjkowe przygody się embrionom nie przysłużyły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka