Dodaj do ulubionych

CLO i już po ptakach:-(((

02.01.11, 19:53
Po CLO obiecywałam sobie wiele, a właściwie byłam pewna, że zobaczę dwie kreski na teście..a tu co, dzisiaj nadeszła wielka czerwona plama...załamka!!!! Był to mój pierwszy cykl z CLO, ale wiecie co nie mam ochoty brać już tych tabletek w kolejnym cyklu. Lekarkę, która mi to przepisała właściwie powinnam chyba udusić gołymi rękoma, zwłaszcza, że nie zaleciła mi monitoringu podczas kuracji. I co teraz? Mam brać tabletki w kolejnym cyklu? Wyć mi się chce? Co robić????????
Obserwuj wątek
    • chiyo28 Re: CLO i już po ptakach:-((( 02.01.11, 20:47
      najgorszy pierwszy raz wink

      ja tez wiele sobie obiecywałam po 1 IUI. Co do lekarki, to lepiej ja zmień. Jak mozna sie stymulowac bez monitoringu. Ona chyba ze sredniowiecza sie urwała. lepiej idź sprawdź, czy na pewno pęcherzyki pękły. Nadejscie @ wcale nie musi oznaczać, ze nie zrobiła sie torbielka. Zreszta na temat CLO i monitoringu to na tym forum i na bocianie jest mnóstwo postów. Poczytaj, to zobaczysz, ze to nie jest niestety cudowne lekarstwo. Miałam juz kilkanascie monitorowanych i stymulowanych cykli i ciągle nic. Oboje z mezem mamy dobre wyniki.
      Nie zrażaj sie pierwszym niepowodzeniem. Znajdz lekarza, który monitoruje przy stymulacji i daje cos na pekanie pęcherzyków i nie poddawaj sie.
      • astro-nomia Re: CLO i już po ptakach:-((( 02.01.11, 21:06
        Chiyo28, dziękuję za wsparciesmile
        My również badania mamy ok i ciągle nic od 8 miesięcy, nawet mam własną owulację, teraz boję się, że zrobiłam sobie jeszcze większą krzywdę tą stymulacją. Pobolewa mnie brzuch. Boję się tych torbieli...A już widziałam oczami przyszłości bliźniakismile)) Życzę Ci powodzenia i sobie równieżsmile Ściskam mocno.
        • chiyo28 Re: CLO i już po ptakach:-((( 02.01.11, 22:24
          astro-nomia my staramy sie 31 miesiecy...
        • annajustyna Re: CLO i już po ptakach:-((( 03.01.11, 06:41
          Astro, ja mialam stymulacje 6 miesiecy, a i po niej tez byla piekna samodzielna owu, a dopiero laparo wykazala, ze cale nadzieje byly plonne (pozarastane przydatki etc.). Po laparo sukces w pierwszym cyklu. Dlatego sa lekarze, ktorzy nie zwlekaja z laparo po, a robia ja przed kuracja clo. Nie wiem, w jakim jestes wieku, ale jak juz po trzydziestce, to tez bym nie zwlekala.
          • chiyo28 Re: CLO i już po ptakach:-((( 03.01.11, 07:18
            annajustyna dzieki za info. Ja jeśli w tym cyklu nie zaciążyłam, to też mam zaplanowaną laparoskopię. Mogę miec zrosty po cesarce i wyrostku. Miałam też 3 razy czyszczenie po poronieniu i porodzie, wiec to tez mogło miec wpływ.
            • daisy_2810 Re: CLO i już po ptakach:-((( 03.01.11, 18:54
              Astro ja sobie naobiecywałam po clo dokładnie tyle samo co ty! Widziałam już bliźniaki. W pierwszym cyklu ginka nie kazała robić monitoringu, ale polazłam dwa razy sama. Za pierwszym razem widziała piękne pęcherzyki więc się uradowałam, a za drugim razem 12 pęcherzyków!!!!!! Brzuch mnie bolał niemiłosiernie i ona się potem sama wystraszyła, bo mogło mi rozerwać jajniki. Kazała leżeć i absolutnie nie brać w kolejnym cyklu clo (a po pierwszym cyklu powiedziała, że w drugim mogę brać 2x1 tabletkę i skoro przyszłam teraz to na monit nie muszę przychodzić) Aż się boję pomyśleć co by było gdybym tak zrobiła!!! Nie bierz więcej clo, jeśli twoja ginka nie ma zamiaru robić monitoringu i wybierz się do niej zobaczyć czy nie porobiły się torbiele. Ja miałam w sumie 3 torbiele ale na szczęście się wchłonęły bo brałam po clo duphaston. Czy ty brałaś też duphaston? Trzymaj się i nie załamuj. Ja sobie postanowiłam poczekać i postarać się naturalnie przez najbliższe 3 miesiące a jeśli mi się nie uda to uderzę do kliniki niepłodności. Tam przynajmniej odpowiedni specjaliści siedzą co się znają na problemie.
              • astro-nomia Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 17:34
                daisy_2810, bardzo się boję, na razie mam @, ale po jej zakończeniu uderzę do na USG, bo bardzo się boję. Boli mnie dół brzucha...Na razie również spróbuję naturalnie, potem zobaczę ale mam już niewiele czasu mam 35 lat. Załamka, nigdy nie sądziłam, że to wszystko jest takie straszne. Za Ciebie trzymam kciuki, za moją koleżankę trzymałam i teraz jest w 4 tygodniu ciążysmile) Mam nadzieję, że Tobie też się uda, ja mam już jedno dziecko, ale pragnienie posiadania drugiego jest wielkie...może się uda...smile))
                • daisy_2810 Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 18:43
                  Astro-nomia dziękuję za kciukasy. Może się przydadzą. Na razie u mnie starania wstrzymane sad Zmarł mi wczoraj tata i żyję teraz w ciągłym stresie sad do tego jestem w 25dc i pojawiły się brązowe plamienia i zaczynam się obawiać, że mam niewydolność ciałka żółtego, bo tak się to ponoć objawia sad A że mam nieregularne @ to nie wiem nawet kiedy kolejną dostanę sad Same problemy.... crying ehhh sad kiepsko mi się zaczął Nowy Rok sad
                  • astro-nomia Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 19:36
                    daisy_2810, pamiętaj, czasami jest tak, że ktoś umiera po to, żeby ktoś się urodził i jestem pewna, że w tym roku będziesz w ciąży. Życzę Ci tego serdecznie i bardzo Ci współczuję, mam nadzieję, że pozostała część tego roku będzie dla Ciebie lepsza. Nie martw się kochana.
            • astro-nomia Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 17:35
              chiyo28 ja również miałam cesarkę, wystraszyłaś mnie trochę, ale uda nam się na pewno....trzymam za Ciebie kciuki w tym miesiącu...powodzenia smile))!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • motylek-k Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 19:10
                u mnie 5 lat starań o dzidziusia 1iui na clo nieudana, 2iui na clo nieudana, 3 iui na clo - 4 pęcherzyki zdecydowałam się na iui nie zważając na ciążę mnogą dziś jestem mamą trojaczków smile są piękne... życzę wam abyście i Wy zaznały takiego szczęścia
                • astro-nomia Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 19:39
                  dziękujemy, mam nadzieję, że będzie nam jeszcze to dane..chyba rzeczywiście trzeba trochę cierpliwości..sad((
                  • ni24 Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 20:05
                    nie gniewajcie sie na mnie ale ja tak z medycznego pkt widzenia, czemu tak duzo sobie obiecujecie po clomifenie???? sznase na zajscie w ciaza po kuracji ma mniej niz polowa ok. 40-50% kobiet, owoluje wiecej ok 70-90%. Pozatym ten lek nie jest bez skutkow ubocznych, wiec przeparszam ale naparwde nie rozumiem ja sobie nie obiecywalam nic....sprobowalam choc moj lekarz byl przeciwny oczywoiscie mi sie wydawalo ze wiem lepiej, sprobowalam zeby wiedziec czy wogole reaguje na ten lek ....reagowalm byla owolacja juz po 1/2 tbl 5-9dc, ale ciazy nie bylo. w nastepnym cklu juz nie probowlam znajac ta marna skutecznosc
                    • astro-nomia Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 20:12
                      ja raczej też odpuszczę CLO.
                      • daisy_2810 Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 21:05
                        ni24 myślę, że statystyka tutaj nie ma najmniejszego znaczenia. Czytałam na wielu forach internetowych i faktycznie pierwsza kuracja clo u wielu kobiet kończyła się fiaskiem, ale po drugim, a nawet trzecim cyklu udawało się i dziewczyny zachodziły nawet w ciąże bliźniacze - czyt. podwójne szczęście. Na to nie ma reguł. Wystarczy że nasienie upłynnia się trochę dłużej i już będzie po wszystkim bo zdąży wszystko wypłynąć (przepraszam za bezpośredniość). Starania o dziecko to tak naprawdę rosyjska ruletka, bez względu czy naturalnie, czy przez inseminację czy też przez in vitro albo się "wstrzeli" albo nie. Tyle, że te mniej naturalne metody dają może trochę więcej szans nic poza tym. I powiem szczerze, że gdyby mój organizm nie oszalał po clo to na pewno brałabym go dalej i próbowała dalej. A skutki uboczne ma dosłownie każdy lek - nawet nasz zwykły rutinoscorbin uncertain
                        • chiyo28 Re: CLO i już po ptakach:-((( 06.01.11, 23:12

                          ja nawet bez CLO mam piekna swoja naturalną owu. Stymulacja ma tylko pomóc ( zazwyczaj stosuje Femare i mam zawsze kilka jajeczek) a ciazy jak nie bylo tak nie ma. Nie obiecuje sobie cudów, ale skoro moge sie wspomóc, to dlaczego tego nie robić. Wyniki wskazuja, ze mam wysoka rezerwe jajnikowa i moge sobie pozwolić na stymulacje, wiec z niej korzystam. Moze nie w kazdym cyklu, ale przez ostatni rok było czesto.
                          • ni24 Re: CLO i już po ptakach:-((( 08.01.11, 11:51
                            nie obraz sie ale jak sama piszesz przez rok niezbyt cie wspomogla. zreszta ja wiem ze kazdy ma wybor i moze robic ze swoim zdrowiem co chce smile
                            o ofekty uboczne chodzilo mi o wiele powazniejsze niz ma rutonoscorbin (gl o skutki odlegle).
                            a ciazy blizniacznej czy trojaczej po klomifenie nigdy nie slyszlam wsrod osob stosujacych woec to bardzo rzadki %. pozatym nie uwazam ciazy bliznaczej za powiklaniewink
                        • ni24 Re: CLO i już po ptakach:-((( 08.01.11, 11:53
                          zrobil mi sie jeden post co do efektow i ciazy wieloplodowej napaisalam o co mi chodzi pod spodem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka