11.01.11, 19:19
Cześć dziewczyny,
Prawdopodobnie nie ominie mnie badanie HSG. Chciałabym się dowiedzieć jak najwięcej na temat tego zabiegu od strony pacjentki, a nie lekarza.
A jeśli zajrzą tu dziewczyny z Płocka to proszę o info gdzie wykonywane jest to badanie, czy się płaci. Czy prywatnie jest lepiej (ile kosztuje), kto i gdzie wykonuje takie badania.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • starajacasie82 Re: HSG 11.01.11, 20:43
      Ja robiłam w szpitalu na nfz, więc nic mnie nie kosztowało. Termin też w miarę szybki, może to zasługa lekarza do którego chodziłam prywatnie. Z tego co wiem to prywatnie kosztuje to ok 3000, więc niemało.
      Odbywa się to zaraz po okresie, w znieczuleniu "głupim jasiem", tylko ja mimo zwiększonej dawki nie zareagowałam na to znieczulenie i wspominam to badanie najgorzej z wszystkich jakie robiłam do tej pory, a trochę ich przeszłam. Bolało jak cholera, ale też nie chce Cię nastawiać pesymistycznie, bo trwało to króciutko ok 3 minut, więc do przeżycia. Potem poleżałam na chwilę na oddziale ( nie pamiętam dokładnie ile to było) ale popołudniu byłam już w domku, bez żadnych komplikacji. Warto zrobić to badanie, bo wyjaśni czy masz drożne jajowody, a słyszałam też , że wiele kobiet zaraz po hsg zachodzi, bo się tam coś "poprzetyka" . Mi co prawda nie pomogło, ale wiem że w tym zakresie jest ok, więc walczę dalej.
      Życzę powodzenia, oby ten rok przyniósł oczekiwane zmiany!!!
      • aasb Re: HSG 26.03.11, 14:34
        starajacasie82 napisała:
        Z tego co wiem > to prywatnie kosztuje to ok 3000, więc niemało.
        Mam pytanie skąd masz wiedzę o takiej cenie?
        Ja robiłam w Warszawie prywatnie i zapłaciłam 378pln.
        Gdybym chciała znieczulenie to kosztowałoby mnie ok 500pln.
        Ale dziewczyny nie trzeba brać znieczulenia. Badanie jest do przeżycia nawet w przypadku niedrożności jajowodu ( u mnie lewy jest nie drożny sad ). Dobry lekarz będzie wiedział kiedy przestać, żeby nie sprawić bólu.
    • az-82 Re: HSG 12.01.11, 07:09
      Robiłam to badanie przed miesiącem, w Gdańsku. Prywatnie kosztuje 350zł. Nie robi się żadnego głupiego jasia, robi się je krótko przed owulacją, żeby szyjka była rozwarta i łatwo było włożyć cewnik.
      Na 2h przed zabiegiem trzeba łyknąć kilka tabletek przeciwbólowych, jakich to ci powiedzą wcześniej. Gdy już zaczyna się badanie, pierwsze co ci wpuszczają, to środek przeciwbólowy.
      Na mnie wszelkie środki przeciwbólowe słabo działają, więc nie wiem, czy to co miałam podczas zabiegu zadziałało czy nie, ale ból był taki jak podczas @. Czyli ćmienie w podbrzuszu. Nic strasznego. Po zabiegu musisz posiedzieć spokojnie kilka minut i od razu do domu.
      Po zabiegu można się czuć nie najlepiej, mieć bóle brzucha i w plecach pod łopatkami oraz zawroty głowy. Podobno, tak mnie ostrzegała lekarka, ale u mnie nic takiego nie wystąpiło. Tylko lekkie krwawienie, ale to też jest normalne.
      • coco7710 Re: HSG 12.01.11, 08:16
        Robiłam to badanie prywat 550zł Lbn...i byłam b zadowolona znieczulenie na dosłownie 5min nic mnie nie bolało obudziałam s jak lekko pijana posiedziałam w przychodni z 30min i do domku troszke człowiek czuje s jak poobijany ,ale zaraz poszłam spac odpoczac bo stres wielki przed zabiegiem...i wazne niech Ci da antyb po tym zabiegu zebys czasem jakiegos zapalenia nie dostała..ja dostałam i wszystko bylo w jak najlepszym porzadku...wynik był tez bdb...no,ale niestety to i tak nic nie dało...walcze dalej...ale może Tobie pomoże..
      • lilek Re: HSG 09.06.11, 11:48
        witam, jestem tu nowa.. wczoraj właśnie dostałam skierowanie z gamety na HSG. Czy mogę wiedzieć, gdzie w Gdańsku wykonują to badanie? Z góry dziękuję za odp.
    • tuya Re: HSG 12.01.11, 08:16
      Ja robiłam prywatnie, 300 zł w Krakowie. Bez znieczulenia, nie bolało tylko było dziwne uczucie rozpierania. Dostałam tylko osłonowo antybiotyk. Wspominam bardzo dobrze bo zaszłam w ciążę w tym cyklu smile
      • adzia_23 Re: HSG 24.02.11, 17:59
        az-82 a gdzie w Gdańsku robiłaś?
      • migotka.s Re: HSG 28.03.11, 14:43
        a gdzi robiłaś w krakowie ??
    • an_e_czka Re: HSG 24.02.11, 18:50
      Ja miałam HSG w tym miesiącu, bezpłatnie, pomijając warunki szpitala i sposób wykonywania badania to nie jest najgorzej nieprzyjemy jest sam moment zakładania tych wszystkich urządzeń(na zimnym metalowym stole w lodowatej sali rtg - wole nie wspominać), podawanie kontrastu to już tylko uczucie rozpierania nie boli. Potem też nie bolało lekkie krwawienie, lekarz się na mnie oburzał bo nie chciałam zostać w szpitalu na noc i wyszłam na własne rządanie, czułam się dobrze. Nic przeciwbólowego ani antybiotyków nie dostałam. Niestety badanie nie wyszło za dobrze kontrast nie przeszedł przez jajowody, ponoć przez skurcz macicy w momencie podania kontrastu więc nic nie wiem. Tylko utwierdział się w przekonaniu że jak najdalej od publicznej służby zdrowia. Weź ze sobą wodę, podpaski, coś dłuższego i luznego do badania. I chyba lepiej zdecydować się na prywatne badanie w lepszych warunkach.
    • karoonly Re: HSG 24.02.11, 21:25
      jestem z płocka, przez ponad 2 lata "leczyłam" się u płockich specjalistów, a dokładnie u pani dr s. ze szpitala miejskiego. ten czas zmarnowałam na bezsensowne działania, ale to akurat opowieść na inną porę. co do hsg to robiłam w warszawie w invimedzie - to był warunek do podejścia do iui. koszt badania to 650 złotych plus znieczulenia ogólne 300zł. ja nie chciałam znieczulenia więc dostałam dożylnie ketonal. samo badanie nie jest straszne, w moim przypadku całość trwała może 10 minut i nie była bolesna. co do płockich specjalistów, to miałabym duże opory, żeby to badanie robić na miejscu. moja bratowa robiła hsg na winiarach i nie wspomina tego najlepiej, i nie chodzi tylko o ból, ale także o podejście, traktowanie.... jeśli budżet pozwala ci na to zrób to badanie prywatnie. jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze to pytaj...
      pozdrawiam k.
      • sylwoszka1983 Re: HSG 04.03.11, 08:18
        Witam!
        Karoonly odezwij się do mnie. Jestem z Płocka i leczę się u pani S podobnie jak Ty. W przyszłym mięsiącu będę miała robione HSG w szpitalu miejskim.Ponadto mam PCO i od jakiegoś czasu staram się o dziecko. Może wymienimy doświaczenia odnośnie pani S. Czy byłabyś zadowolona z jej usług? Ja leczę się u niej od 3 mięsięcy.
        Pozdrawiam
        • karoonly Re: HSG 04.03.11, 08:45
          leczyłam się u dr S ponad rok, postawiła błędną diagnozę, wmawiała mi najróżniejsze problemy - brak owulacji, niepękające pęcherzyki, niedrożne jajowody. po kilku miesiącach 'leczenia" zleciła badanie nasienia męża, które wykonaliśmy w poleconym przez nią laboratorium na kobylińskiego. wyszło ok. więc wciąż dopatrywała się u mnie problemu. na każdej wizycie miałam poczucie, że brakuje jej pomysłu na mnie, że nie ma chęci ani wiedzy, żeby mi pomóc. bo jak po jednym bezowulacyjnym cyklu można stwierdzić, że nie mam owulacji?! albo bez żadnych wskazań kierować mnie na laparoskopię, bez robienia HSG?! albo dawać mi receptę na Ovitrelle i twierdzić, żebym sobie kiedyś w dni płodne zrobiła zastrzyk, o ile mam owulację (to był cytat). przy każdej wizycie padało pytanie: ale czego pani ode mnie oczekuje? Opadały mi ręce.
          żałuję tego straconego roku, moich nerwów i pieniędzy.
          po roku trafiłam do invimedu, wprawdzie nie jestem w ciąży (jeszcze) bo w między czasie przyplątała mi się inna choroba, z którą musiałam się uporać i przerwać starania. w lutym miałam robione HSG w wawie wszystko jest ok, mam owulację, pękające pęcherzyki. a problem leży po stronie mojego M, którego wyniki nasienia są zupełnie inne niż te uzyskane w płocku. okazało się że to nie jedyny taki przypadek, w którym wyniki nasienia z płocka nie pokrywają się z rzeczywistością. w zwiazku z wynikami M nie mamy większych szans na naturalne poczęcie zaczęliśmy próbować IUI.
          • sylwoszka1983 Re: HSG 04.03.11, 09:21
            Dzięki za odpowiedz!
            Mam PCO w słabym stopniu, ale ładnie reaguję na leki stymulujące ( Clo, pęcherzyki pękają same, potem Luteina) - biorę także Metformax, trzy razy w ciągu cyklu jestem na usg, a pomimo tego nie zachodzę w ciążę. Moja prolaktyna ok, tylko niski progesteron. Męża nasienie bardzo dobre (po badaniu w laboratorium na ul. Kobylińskiego-ale teraz po Twoim poście to juz sama nie wiem, doktor stwierdziła że na dzisiejsze czasy to wynki są świetne) . Stąd kolejny etap HSG, którego się boję. Ja powoli zaczynam myśleć o klinice NOVUM w Warszawie. Może jakieś rady, co jeszcze stosować, co jaki czas wspólżyć w dni płodne?
            Pozdrawiam
            • karoonly Re: HSG 04.03.11, 14:28
              też mam problem z trochę zbyt niskim progesteronem ,ale na to biorę duphaston. ja też bałam się badania HSG, słyszałam wiele opowieści o tym badaniu, o tym jakie jest ono bolesne i nieprzyjemne. moja bratowa miała to badanie robione na winiarach wspomina to jako koszmar, zwłaszcza, że jedyny lek jaki otrzymała na ból była.... no-spa. zdecydowała się wykonać to badanie prywatnie w invimedzie, bałam się trochę narkozy więc zdecydowałam się na dożylny ketonal i okazało się, że nie taki diabeł straszny.... badanie trwało może 10 minut, zero bólu, odczucie podobne jak przy tradycyjnym badaniu ginekologicznym. wszystko zależy od umiejętności lekarza wykonującego badanie oraz stanu jajowodów.
              co do samej pani dr S to moja bratowa ma PCO także leczyła się u niej bez efektów. nie chce ci mącić w głowie, ale moje doświadczenia są raczej negatywne. pani S nastawia się na ciężarne, nawał pacjentek sprawia, że nie ma czau ani ochoty przyłożyć się do leczenie niepłodności.
              jeśli zdecydujecie się na konsultację w klinice w wawie zawsze można dla pewności powtórzyć badanie nasienia - koszt nie jest olbrzymi a i samo badanie nie jest inwazyjne, ani straszne, no może poza wizytą w pokoju zwierzeń z kubeczkiem wink
              w przypadku mojego męża różnice w wynikach są drastyczne. androlog stwierdził, że nie jest możliwe, żeby doszło do takiego spadku jakości nasienia zwłaszcza że dodatkowe badania hormonalne i badania jąder nie wykazały nieprawidłowości. może to przypadek, może pomylili próbki.... nie wiem ale straciłam zaufanie do płockich specjalistów.
              co do częstotliwości współżycia w dni płodne to są różne podejścia, jedni każą codziennie, inni twierdzą, że powinno się co 2-3 dni. nie wiadomo kogo słuchać wink
              pamiętaj także o tym, że nawet zupełnie zdrowe i płodne pary nie płodzą dzieci tak od razu, niekiedy trwa to nawet około 12 miesięcy. więc może trochę cierpliwości i moja ulubiona radawink - wyluzuj się. jak słyszą to zdanie to mam ochotę gryźć, bo jak mam się wyluzować ???
              pozdrawiam
            • rokitka00 Re: HSG 05.03.11, 18:38
              Mam już wyznaczony termin HSG - 7.03 W Trójcy, będzie robił je dr R. Brzózka. boję się, ale cóż, jak trzeba to trzeba.
              • karoonly Re: HSG 06.03.11, 01:06
                trzymam kciuki smile szczerze podziwiam że zdecydowałaś się na to badanie u płockich specjalistów. napisz po wszystkim jak było
              • annajustyna Re: HSG 06.03.11, 09:47
                Lepiej by bylo, gdybys od razu zrobila laparo - HSG to czesto strata czasu...
                • rokitka00 Re: HSG 06.03.11, 13:39
                  Laparoskopii boję się jeszcze bardziej, dlatego zdecydowałam się na mniej inwazyjne HSG.
                  Dlaczego w Płocku? Bo na NFZ. Do kliniki jestem już zapisana na koniec kwietnia. Wiem że i tak by mnie nie ominęło to badanie, dlatego chce je zrobić teraz, żeby mieć jasność.
                  • karoonly Re: HSG 06.03.11, 17:40
                    to prawda, że leczenia niepłodności kosztuje krocie, w końcu mamy w naszym kraju politykę prorodzinną wink. nie chcę, żebyś źle odebrała moje intencje i wcześniejszy wpis dotyczący leczenia w płocku, ale moje doświadczenia każą mi unikać wszelkich kontaktów z płocką służbą zdrowia. chodzi mi przede wszystkim o podejście do pacjenta, wiedzę i umiejętności lekarzy. rozumiem jednak powody twojego wyboru i trzymam kciuki za powodzenie. gzie się umówiłaś na wizytę w kwietniu? do jakiego lekarz/kliniki?
                    ważne jest nastawienie psychiczne więc staraj się myśleć pozytywnie nie czytaj postów dotyczących badania ,bo można faktycznie się zestresować. trzymam kciuki.
                    k.
                  • annajustyna Re: HSG 07.03.11, 06:45
                    Rokitko, zycze, aby sie jak najwiecej wyjasnilo po tym badaniu, ale wlasnie po HSG jasnosci raczej sie nie ma. Mozna tylko domniemywac, ze badanie bylo miarodajne, ale to zadna gwarancja.
                    • rokitka00 Re: Po HSG 07.03.11, 17:27
                      Jestem już po hsg i dużo mi ono dało. Nie bolało tak strasznie jak piszą tutaj nie które dziewczyny, ale owszem trochę bolało, jednak nie cały czas. Najbardziej przy zakładaniu tych wszystkich urządzeń, potem juz było w miarę ok.
                      Badanie wykazało że mam zrosty na strzępkach jajowodów wiec tak czy inaczej laparoskopia mnie nie ominie. Sam szpital i personel zrobił na mnie jak najlepsze wrażenie. Nie jest to prawdzie Leśna Góra, ale na prawdę było dobrze.
                      • annajustyna Re: Po HSG 07.03.11, 18:11
                        No to trzymam kciuki za laparo, nic sie nie boj! Najwazniejsze, ze podczas tego zabiegu mozna naparwde duzo naprawic.
    • rokitka00 Re: HSG 16.03.11, 19:20
      A mam jeszcze takie pytanie, do dziewczyn które hsg już miały. Kiedy można rozpocząć współżycie. Pobolewa mnie jeszcze czasami podbrzusze, ale mam właśnie okres płodny i chciałabym sobie bzyknąć big_grin tzn mam potrzebę smile, ale boję się czy nic mi nie będzie.
    • lilek Re: HSG 09.06.11, 16:47
      Witam, tak jak pisałam wcześniej jestem tutaj nowa, dziś debiutuję (stwierdzone PCO, biorę dostinex). I ja dostałam skierowanie na HSG. Fakt zastanawiam się, czy nie za szybko, jeśli to właściwe określenie. Obecnie jestem w 3 cyklu wspomaganym clostylbegyt. Dodam, że przy drugim cyklu podczas monitorowania okazało się, iż nie pojawił się pęcherzyk, więc musiałam zwiększyć dawkę CLO do 2 x 1 tabletka. Teraz miałam 1 jajeczko i na ponownym usg widoczne było iż pęcherzyk pękł. Lekarz po badaniu i wzięciu wymazu przepisał mi skierowanie na HSG. Trochę jestem zdziwiona poniewaz to mój tak na prawdę 3 miesiąc starań. Czy już teraz rzeczywiście potrzebne jest badanie drożności jajowodów? Z góry przepraszam za chaos w wypowiedzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka