Rozmawiałam wczoraj z koleżanka z pracy na temat kłopotów z zajściem w
ciąże...Ona opowiedziała mi historie znajomej która 10 lat starała sie z
mężem o dzieci,bezskutecznie.Zdązyła pogodzic sie z faktem
bezdzietnosci...pokjechali na wakacje.Było super-relaks,rozluźnienie,oni i
może...Po 9 miesiącach została mamą pięknego i zdrowego chłopca

i za rok
równiez i w końcu ma trzech synów!!!mnie ta historia napawa optymizmem!!!
Dziewczyny wakacje za pasem