elisabeta75
24.03.11, 14:13
Staraliśmy się o dziecko 6 lat.Najpierw musiałam przejść konizację szyjki ,kilka łyżeczkowań bo było HPV.potem HSG ,plastykę jajowodów (laparoskopowo) potem HISTEROSKOPIĘ.6 inseminacji,znowu HSG Pierwsze IVF 2 razy podawane zarodki po 2 (bez rezultatu)potem histeroskopia,usunięcie jajowodów(laparoskopowo) kolejne IVF ZNOWU WYCHODOWANE TYLKO 4 ZARODKI okres I CIĄŻA (NIESTETY W 7 TYGODNIU PORONIENIE)Wizyty u immunologa ,psychologa,szczepienia ....Kolejne IVF -znowu 4 zarodki,pierwsza próba z dwoma zarodkami nieudana,kolejne podejście -jeden mrozak nie przeżył .Został tylko jeden!Wyhodowany do stadium blastocysty. 8 dnia zrobiłam test sikany -jedna kreska.Po 9 dniach pierwsze wymioty....(pewnie zatrułam sie leczo) 10 dnia zrobiłam betę i CUD!Teraz jestem w 32 tygodniu ciąży ,będzie synek...Udało mi się zajść w ciążę kiedy tak naprawdę straciłam nadzieję .zaczynałam myśleć o kolejnej pożyczce...Dziewczyny cuda się zdarzają,na początku ciąży plamiłam ciągle, w 16 tygodniu spadłam ze schodów,wymiotowałam do 5 miesiąca a teraz juz zbliża się termin porodu.Do dziś nie mogę w to uwierzyć.Uparłam się ,że się uda i udało się .Pozdrawiam ,nie poddawajcie się....