Dodaj do ulubionych

co dalej?....

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.05.04, 11:12
mam wiele nieudanych inseminacji clo, gdzie wszystko roslo i pekalo jak
trzeba, ale efektu nie bylo... moj maz ma tylko 19 mln i 5 % tych
najszybszych plemnikow....

czy w takim wypadku przejsc na menogon - czy jest sens? czy bardziej sensowne
jest iui?...

czy badan wrogosc, skoro i tak widmo iui jest nade mna?

Obserwuj wątek
    • Gość: kasialu Re: co dalej?.... IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 09.05.04, 17:26
      Cetka masz wiele ważnych pytań - i tylko dobry specjalista jest w stanie
      powiedzieć co powinnaś dalej robić. Ja też stoję przed poważną decyzją, która
      tak na rpawdę to już chyba podjęłam /IVF/. Boję się ale nie tracę nadziei.
    • rafal_md Re: co dalej?.... 09.05.04, 17:50
      Czesc, wtrace sie, jesli pozwolisz. Po pierwsze, iui (intrauterine
      insemination) to jest inseminacja domaciczna, czyli chyba to co mialas,
      niewiem, jak rozumiesz roznice.

      Robienie inseminacji na clostilbegycie (CC) jest tylez bezsensowne, co
      popularne w naszym kraju. Roznorakie dzialania CC sprawiaja, ze jest dokladnie
      tak jak mowisz: pecherzyki rosna i nic z tego nie wynika. Skutecznosc jest
      identyczna, jak inseminacja na cyklu naturalnym, czyli 2-3% na cykl. Na
      gonadotropinach (np. na menogonie, gonalu, puregonie) to ok. 5-6% na cykl.

      Powiedz - dla przestrogi wszystkich formumowiczow - gdzie sa tacy agenci, co
      robia inseminacje na CC? Trzeba taki osrodek omijac.

      Gdybym ja Cie leczyl, to zalecilbym max. 1-2 inseminacje na gonadotropinach, a
      potem 2-3 miesiace przerwy, a potem pomyslalbym nad IVF.

      Wynik meza nie jest olsniewajacy, ale nie beznadziejny. Jesli byl robiony
      dawno, to warto powtorzyc. Jak nie, to w sam raz na wskazania do inseminacji
      lub IVF/ICSI
      • Gość: cetka Re: co dalej?.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.05.04, 18:12
        przepraszam - pomylilam inseminacje ze stymulacja clo... iui jeszcze nie
        mialam...

        czy moglbys mi wytlumaczyc jaka jest roznica pomiedzy tymi lekami? tzn. jesli i
        na clo i na menogonie pecherzyk rosnie i peka w normie, endo jest w normie, to
        w czym menogon jest lepszy? bo roznica w cenie jest ogromna...
        • martyna1231 Re: co dalej?.... 09.05.04, 18:47
          Gość portalu: cetka napisał(a):

          > przepraszam - pomylilam inseminacje ze stymulacja clo... iui jeszcze nie
          > mialam...
          >
          > czy moglbys mi wytlumaczyc jaka jest roznica pomiedzy tymi lekami? tzn. jesli
          i
          >
          > na clo i na menogonie pecherzyk rosnie i peka w normie, endo jest w normie,
          to
          > w czym menogon jest lepszy? bo roznica w cenie jest ogromna...

          Sorry że się wtrącam w wątek,ale jestem przestraszona żeby nie powiedzieć
          przerażona tym co powiedział Rafał.Czyżby stracony czas??Wynika to z tego,iż
          staram się od trzech lat o potomstwo ,od 5 miesięcy jestem
          stymu.clo+estrofem+duph,i w końcu jestem po 2 IUI.Wyniki męża są super moje też
          (ostatnio pęcherzyk 20mm,20mm i 26mm endo 8mm)-i nic.Zastanawiam się teraz co
          dalej robić??? I pytanie które zadała cetka jaka jest różnica w działaniu clo,a
          menogonu??
          • Gość: cetka Re: co dalej?.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.05.04, 19:05
            martyna - a badalas wrogosc i droznosc?... szczegolnie to drugie w twoim
            wypadku jest wazne, bo podobno "lekiem" na wrogosc jest iui, ktore mialas...
            • martyna1231 Re: co dalej?.... 10.05.04, 09:05
              witaj
              Jeżeli chodzi o drożność to jest OK.A co wrogości śluzu, to nie wiem czy masz
              na myśli badanie przeciwciał przeciwplemnikowych (SPAK) i przeciwciał
              antykardiolipinowych(IgG),bo miałam badane i też jest OK.Czy to są badania na
              wrogość śluzu??? Jak ty badałaś wrogość śluzu???
    • Gość: Bas Re: co dalej?.... IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 19:07
      No właśnie - jaka jest różnica między clo a menogonem. Brałam oba preparaty i
      mój organizm reagował na nie tak samo kiepsko. Czy można jeszcze coś innego
      zastosować, co znacznie efektywaniej pobudziłoby jajniki do produkcji
      pęcherzyków?
    • trops7 Re: co dalej?.... 09.05.04, 20:44
      ja natomiast jestem tylko po miesięcznej stymulacji clo.(tak naprawde brałam go
      tylko po to by ocenić wydolność pracy jajników), już w drugim cyklu lekarz
      stwierdził że closty. na moje jajniki nie działa nie wiem na jakiej podstawie -
      może na podstawie monitoringu i badań.
      stwierdził że pęcherzyki pod wpływem clo. w moim przypadku rosną a nak naprawde
      rozdymają sie ale są puste bez zdolnej do zapłodnienia komórki jajowej .
      w cylku drugim bez stymulacji powstał tylko jeden pęcherzyk który zatrzymał się
      na poziomie 13 mm.-też prawdop. był pusty
      powiedział ze nie podejmie sie inseminacji przy stymulacji clo . bo jest on po
      prostu nieskuteczny
      od następnego cyklu mam być stymulowana menogonem.
      pozdrawiam
      pciągnijcie ten temat bo jest interesujacy
      • maretina Re: co dalej?.... 09.05.04, 22:08
        podciagam tak jak trops prosilasmile
      • alutka13 Re: co dalej?.... 09.05.04, 22:54
        A skąd lekarz wiedził, że jest pusty? Czy są puste pęcherzyki.............
        napiszcie coś szerzej.
        • alutka13 Re: co dalej?.... 09.05.04, 22:55
          Ja też miałam 2 stymulacje CLO, ale i bez nich w monitorowanych cyklach
          pęcherzyki pięknie rosły, endo ok., a dzidzi brak. może były puste. Proszę
          rozwińcie wątek.
    • martyna1231 Re: co dalej?.... 10.05.04, 09:09
      Witam
      No dziewczyny z doświadczeniem pomóżcie!! .Skąd wiadomo że pęcherzyk jest
      pusty,że nie ma w nim jajeczka???
      Na USg dopochwowym to chyba nie widać??
    • femalespirit Cetka i inne dziewczyny 10.05.04, 10:09
      Po pierwsze: lekarz nie mial najmniejszej mozliwosci by stwierdzic, ze
      pecherzyki, ktore urosly na Clo sa puste. By to stwierdzic, musialby
      przeprowadzic punkcje i stwierdzic, ze nic nie znalazl. W obrazie usg na pewno
      tego nie widac.
      Po drugie: statystyki, ktore podaje Rafal nie sa prawdziwe. Prawdopodobienstwo
      ciazy przy IUI na cyklu stymulowanym wynosi ok. 15%, wzglednie niezaleznie od
      tego, czym sie stymuluje (aczkolwiek lepszy jest Menogon, bo Clo czasem dziala
      zle na endometrium). Dane, ktore podalam powyzej pochodza od lekarza ze
      znakomitymi wynikami, z wieloletnim doswiadczeniem, z renomowanej kliniki
      leczenia nieplodnosci (Invimed), latwe sa do sprawdzenia (dostepne statystyki)
      i tym proponuje wierzyc, jak rowniez kwestie scisle medyczne rozstrzygac ze
      swoim lekarzem, a nie ufac bezgranicznie osobie poznanej w Internecie, o ktorej
      nie wiecie, czy faktycznie posiada kompetencje do rozstrzygania medycznych
      problemow. Troche zdrowego dystansu.
      Poza tym skutecznosc IUI bardzo zalezy od wlasciwego momentu podania. Dlatego
      lepiej ja robic u lekarzy z duzym klinicznym doswiadczeniem.
      Po trzecie, do Ciebie, Cetko: wyniki meza sa slabe, ale nie beznadziejne,
      mysle, ze powinnas przynajmniej ze 3 razy sprobowac IUI na cyklu stymulowanym
      Menogonem (a jesli chcesz kontynuowac Clo, co jest o wiele tansze, pilnuj
      grubosci endometrium). Potem mozesz pomyslec o IVF. Jesli zas Twoja
      wytrzymalosc psychiczna jest mniejsza to proponuje IVF od razu - masz duzo
      wieksze szanse niz przy IUI, no i tez warto wziac pod uwage niewielka juz
      roznice w sumarycznych kosztach (jeden cykl z IUI i stymulacja to ok. 1200 zl -
      zabieg, wizyty, leki), moze Ci sie udac od razu, ale mozesz tez miec kilka
      zabiegow, wiec te koszty sumarycznie zaczna byc zblizone do ivf. Nie ma sensu
      badac wrogosci sluzu, jesli masz zamiar robic IUI (ktora omija ten problem).
      Nie maja tez sensu dalsze starania naturalne, nawet na stymulacji Menogonem, bo
      zbyt duzo tu niewiadomych: czy pecherzyki sa niepelnowartosciowe, czy jajowody
      niedrozne, czy plemniki w ogole docieraja do jaja - stad zmiana leku do
      stymulacji moze nic nie zmienic. Mozesz tez psychicznie nie wytrzymac wielu
      kolejnych porazek.
    • rafal_md Najpierw odpowiedz 10.05.04, 13:28
      Przepraszam, ze musialyscie czekac: roznice miedzy clomifenem (CC) a menogonem
      a zwlaszcza preparatami rhFSH (Gonal, Puregon) sa z grubsza taki: CC to
      tabletki dzialajace na kilka sposobow - na podwzgorze (glownie), przysadke,
      bezposrednio na jajniki. Posrednio powoduja, ze dojrzewaja pecherzyki. Menogon
      to zastrzyki, mieszanka LH i FSH (dodatek LH moze przeszkadzac w pozadanym
      dzialaniu) i powoduje bezposrednio dojrzewanie pecherzykow. Najlepsze dzialanie
      ma czysty FSH - powoduje bezposrednio wzrost pecherzykow, to dokladnie ten
      hormon, ktory wydziela Wasza przysadka. CC jako antyestrogen ma sporo wad:
      wywoluje u wielu kobiet objawy - zgrubsza rzecz biorac - jak przy przekwitaniu.
      Wiele pacjentek skarzy sie na zaburzenia nastroju i depresje (co z kolei bywa
      ignorowane przez lekarzy). Z efektow bezposrednio zwiazanych z rozrodem mamy
      cala palete nieporzadanych zjawisk: zanik sluzu szyjowego, slaby wzrost i
      roznicowanie sie endometrium, czeste skoki LH (stad 10-20% LUF-ow),
      bezposrednie uszkodzenie komorki jajowej, defekt fazy lutealnej. To sprawia, ze
      u wiekszosci pacjentek stymulowanych CC uzyskamy wzrost pecherzykow, a tylko u
      co trzeciej z nich mozna miec nadzieje na ciaze (oczywiscie, jezeli przyczyna
      niemoznosci zajscia w ciaze byl brak owulacji). Gonal/Puregon w zasadzie nie
      maja wad, poza koszmarna cena. Wada wszystkich preparatow do stymulacji jest
      mozliwosc przestymulowania, ale tu znow - przy starannej kontroli - FSH jest
      bezpieczniejsze.

      Co do "straconego czasu" - prawie zawsze zaczynamy od planowanego stosunku ze
      stymulacja CC, bo jest bardzo tani i zwieksza szanse na ciaze. Do CC dodaje sie
      wtedy czesto estradiol (np. Estrofem) albo estriol (dzialanie tylko miejscowo -
      Oekolp dopochwowo) i zwykle cos na faze lutealna (np. estrofem + luteina). Ta
      wieksza szansa odnosi sie do stosunku z taka stymulacja.

      Powtorze, ze w nieplodnosci idiopatycznej i/lub z czynnikiem meskim, a - jesli
      dobrze zrozumialem - z takim przypadkiem mielismy do czynienia u Cetki, IUI na
      CC to strata nerwow, czasu i nadziei, efekt jest dokladnie taki sam, jak przy
      IUI na spontanicznym cyklu, ktore w tych przypadkach jest ze swej strony tak
      samo skuteczne, jak zwykly stosunek. Dane te sa znane od ok. 15 lat i nie
      stanowia tajemnicy przed nikim, kto profesjonalnie para sie leczeniem
      nieplodnosci.

      Nie jest to argument za IUI jako takim, w przypadku czynnika szyjkowego lub
      meskiego to zawsze pierwszy krok. W kazdej sytuacji jednak stymulacja
      gonadotropinami do IUI wykazywuje przewage nad stymulacja CC, takze np.
      w "czynnku szyjkowym", gdzie stymulacja CC nie jest ewidentnym bledem.

      W USG nie mozna stwierdzic, czy w pecherzyku jest komorka jajowa, czy nie.

      Pozdrawiam wszystkie, dzieki za ciepliwosc, dalszy ciag wywodow w poscie do
      femalespirit.
      • rafal_md Errata 10.05.04, 17:10
        Sorry za "nieporzadane", oczywiscie ma byc "niepozadane".

        Sorry za "nie jest to argument za IUI", ma byc: "nie jest to argument przeciwko
        IUI"

        smile)
      • martyna1231 Re: Najpierw odpowiedz 10.05.04, 19:09
        witam
        dziękuję za odpowiedz.
        Jak wyżej napisałam ,jestem na hormonach już 5 miesięcy(clo+estrofem+duph)
        wszystkie skutki uboczne po clo które opisałeś u mnie wystąpiły ,tzn: zanikł mi
        śluz szyjkowy i miałam problemy z endo itd....Na dzień dzisiejszy jestem po 2
        IUI choć powinnam mieć więcej,ale lekarz miał problemy z doborem leków,za
        każdym razem endo było linijne. Występuje u mnie również czynnik szyjkowy
        (tzn;po koagulacji szyjka jest zbliznowaciała)Przeszłam około 7 PCT wszystkie
        ujemne.
        Ale pytanie moje dotyczy badania LH i FSH podczas cyklu,w jakich dniach
        powinno się to badanie wykonać???.U mnie lekarz nie kazał mi kontrolować
        poziomu,ani LH i ani FSH.
        Jakie są objawy przestymulowania ,czy organizm daje jakieś sygnały ,czy tylko
        poziom FSH może coś wskazać ???
        I jeszcze jedno,czy po 6 cyklu hormonalnym(clo+estro+duph)będę mogła od razu
        przejść na menogon??
        CZy muszę zrobić przerwę???A może zdecydować się na in vitro??
        Czas mnie goni mam juz 3 dyszki na karku i 3 lata starń.
        Pozdrowieni i z góry dzięki :0)))
        • rafal_md Re: Najpierw odpowiedz 10.05.04, 23:08
          Mnostwo pytan, wyobrzam sobie co czujesz. 3 lata staran to cholerny balast
          psychiczny, ale nie zapominaj, ze jest jeszcze wiele opcji leczenia, a procz
          tego - wielu pacjentkom udaje sie "zajsc" ni z tego, ni z owego.

          Jesli tylko masz sily psychiczne, to jasne, ze mozna przejsc plynnie z clo na
          menogon, to nawet korzystne. Ale najpozniej po 3 cyklach 2 cykl luzu, zeby sie
          nie wykonczyc psychicznie.

          Menogon i inne rodzaje stymulacji to oczywiscie tez leczenie hormonalne.

          Jesli chodzi o minimalna ilosc badan hormonalnych: LH i estradiol w 3 dniu,
          potem estradiol ok. 10dc i gdy pecherzyk ma 17-18 mm. To z jednej strony
          czuwanie nad ewentualnym przestymulowaniem, ale przede wszystkim informacja o
          prawidlowym dojrzewaniu pecherzyka. Jak np. pecheryk ma powyzej 20 mm a
          estradiol ponizej 150 pg/ml, to szanse na ciaze maleja. Na kazdy dojrzaly
          pecherzyk powinno byc co najmniej 200 pg/ ml estradiolu.

          Co do hiperstymulacji: w sensie wynikow leczenia, rosnie ryzyko ciazy
          wieloplodowej. I to zdarza sie czesto. Rzadko zdarza sie tzw. zespol
          hiperstymulacji - od dolegliwosci zoladkowo-jelitowych po jeszcze powazniejsze,
          ale naprawde rzadkie komplikacje (zatorowo-zakrzepowe, wodobrzysze itp - kazdy
          lekarz prowadzacy stymulacje daje pacjentce do reki informacje o tym, na jakie
          objawy uwazac). Generalnie - przy minimum ostroznosci - realne jest tylko
          ryzyko ciazy wieloplodowej. Przy estradiolu powyzej 1000 nalezy uwazac, przy
          3000pg/ml bezwzglednie zahamowac owulacje.

          Kontrolowanie FSH przy stymulacji gonadotropinami nic nie wnosi, wartosc
          informacyjna oznaczenia przed stymulacja (2dc) jest niejasna.

          Jesli nie jestes bardzo zamozna, to daj sobie szanse IUI na gonadotropinach, to
          wydatek rzedu 1500 zl, a IVF to bywa ze 9-10 tys. zl. No i dla wielu obciazenie
          psychiczne zw. z IVF jest wieksze. Po IUI odpocznijcie przez kilka cykli.
          Ale zbytnio zwlekac tez nie ma co.

          Na razie! Zmykam smile
    • rafal_md Potem refleksja, na marginesie postu femalespirit 10.05.04, 13:56
      Probuje uwierzyc, ze kieruje Toba dobra wola, osadzona jedynie w niezbyt
      szerokich horyzonatach. Juz kiedys probowalem na tym forum wytlumaczyc, ze
      prawdziwy autorytet potrafi udowodnic swoje poglady, a nie tylko je glosi.

      To byl ten watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=12006840&a=12044896
      Jakie ma znaczenie poglad pana X z przychodni Y, albo moj, albo Twoj, w obliczu
      faktow? W jednym z postow bylo napisane, ze w Gdansku maja ponad 50% ciaz na
      transfer, gdzies maja 15% ciaz na IUI z CC przy nieplodnosci idiopatycznej.To
      nieprzyzwoite, haniebne postepowanie, ktore - w moim przeswiadczeniu - jest
      elementem gry marketingowej. Nie wiem, jakim elementem tej gry jestes -
      swiadomym czy nie - ale w mojej opinii, propagowanie pogladow nie majacych
      oparcia we wlasnej wiedzy, a wspierajacych sie cudza, nieprawdziwa, jest godne
      napietnowania.

      Mam po raz kolejny wrazenie, ze Twoja kategorycznosc gloszenia roznych
      pogladow, bez nalezytej sklonnosci do ich poglebiania, moze przyniesc
      nienajlepsze skutki.

      P.S. Co do ewentualnych opinii dotyczacych skutecznosci i dzialan ubocznych
      monoterapii CC, pojawiajace sie codziennie watki moga dostarczyc materialu do
      przemyslen nawet komus nie zajmujacemu sie profesjonalnie leczeniem
      nieplodnosci. Przeczytaj chocby zamieszczone powyzej opinie.

      Caly czas zakladam, ze cetke leczono po ukonczonej pelnej diagnostyce, ktora
      nic nie wykazala poza slabszym wynikiem meza. W innych watkach nieraz
      rekomendowalem kilka wstepnych cykli na CC z gonadotropinami lub - w PCOS -z
      metformina.

      • femalespirit Re: Potem refleksja, na marginesie postu femalesp 10.05.04, 19:22
        Mam zatem jedno pytanie, Rafale. Dlaczego nie umiescisz tutaj swego nazwiska,
        stopnia naukowego, adresu kliniki i doswiadczenia zawodowego? Opisu konkretnych
        sukcesow klinicznych w leczeniu nieplodnosci? Czemu ukrywasz sie za
        anonimowoscia, skoro udzielasz tu powaznych porad lekarskich? Czyzbys nie
        chcial brac za nie odpowiedzialnosci? Czy to aby zgodne z zasadami sztuki?
        Chyba nie uwazales na zajeciach z wywiadu lekarskiego sadzac po lekkosci
        stawiania kategorycznych diagnoz przez internet na podstawie wycinkowych
        danych, diagnoz, ktore badz co badz popierasz (bardzo silnym, co powinienes
        wiedziec, jesli faktycznie jestes lekarzem) autorytetem zwiazanym z
        deklaracja "jestem lekarzem". To nie sa zarty. Lekkim tonem podwazasz caly
        autorytet doswiadczonych, znanych z imienia i nazwiska lekarzy z renomowanych
        klinik, sam bedac osoba anonimowa. Tu sa bardzo zdesperowane kobiety, ktore
        chca uwierzyc lekarzowi, wiec wez odpowiedzialnosc za swoje slowo. Przestan sie
        chowac za anonimowoscia i podpisz sie jawnie pod swoimi smialymi informacjami i
        pogladami.
        A zdaniem o moich horyzontach pokazales jak fatalnie reagujesz na krytyke. Nie
        chcialabym takiego lekarza.
        • maretina Re: Potem refleksja, na marginesie postu femalesp 10.05.04, 19:30
          femalespiryt? a Ty podalas imie, nazwisko? Rafal nie daje recept, nie leczy,
          tylko dzieli sie swoja wiedza. to kolosalna roznica, a nie daje tu swoich
          danych osobowych zapewne z teo samego powodu co my: net wspaniale zjawisko bo:
          oprocz wielu zalet typu dostep do wiedzy, mozna tu pozostac anonimowym. nie
          wiem czemu tak naskoczylas na Rafala. przeciez nikomu nic nie nakazuje. robi to
          samo co kazda z nas, tylko on skonczyl medycyne .daj mu spokoj prosze, jest tu
          nam bardzo potrzebny. jesli Ci on przeszkadza, to moze nie pisz do niego?
          zawsze to jakies rozwiazanie.
          masz juz przeciez dobrego lekarza, ufasz mu, wierzysz w jego metody leczenia...
          zatem nie potrzebujesz rad Rafala. omin jego posty, a nam pozwol korzystac z
          jego wiedzy.
          prosze!
          • martyna1231 Re: Potem refleksja, na marginesie postu femalesp 10.05.04, 20:18
            wita zdesperowana!!
            To forum jest dla ludzi-ludzi którzy potrzebują pomocy,być może jesteśmy
            zdesperowane ,ale nie jesteśmy pozbawione rozumu.Każdy kto tutaj wstępuje,czy
            wpada na chwilę szuka informacji.Tu nikt nie wydaje poleceń ,nikt nic nie karze
            robić.Tu sa ludzie którzy z własnej woli udzielają rad ,zarówno z własnego
            doświdczenia ,jak i być może z praktyki lekarskiej.
            Tu są w końcu ludzie którzy z tych rad korzystaja lub nie ,to tylko zależy od
            ich woli.
            Dlatego nie rozumiem ataków jakie kieruje femalespirit w kierunku osoby która
            chce pomóc innym.
            Wcale nie musi być lekarzem wystarczy zasób wiedzy jaka posiada i którą chce
            podzielić się z innymi.
            Ja też włączam sie w inne wątki próbując coś doradzić ,pomóc choć nie jestem
            lekarzem.
            Femalespirit trochę optymizmu ,na tym forum siedzą ludzie którzy naprawdę
            potrzebują pomocy ,a nie rozsiewania jadu,spójrz na to z innej strony.
            • femalespirit Re: Potem refleksja, na marginesie postu femalesp 11.05.04, 09:59
              Ja w odroznieniu od Rafala nigdy nie udzielalam powaznych porad lekarskich (bo
              to sa porady, a nie proste dzielenie sie wiedza). Raz czy dwa poradzilam komus
              zwrocenie sie do specjalisty, ale ani razu nie prowadzialam tutaj leczenia. Gdy
              lecze i stawiam powazne diagnozy to sie przedstawiam z imienia i nazwiska i
              biore odpowiedzialnosc za swoje slowa. To nazywam odpowiedzialnoscia zawodowa.
              I nie atakowalam go osobiscie (to raczej on celuje w argumentach ad personam
              pod moim adresem), tylko jego dzialanie. To moje swiete prawo na forum
              dyskusyjnym i obowiazek wobec innych forumowiczek bo juz zbyt wiele osob
              zostalo skrzywdzonych przez udajacych autorytety anonimowych pseudolekarzy,
              pseudobadaczy i pseudopsychologow, ktorzy szukajac poklasku i popisu wystepuja
              w takich miejscach. Dlatego bede mowila o anonimowosci i bede mowila o
              ostroznosci.
              Oczywiscie, ze mozecie lub nie korzystac z jego rad, ja wam tylko zwracalam
              uwage na to, ze trzeba sie kierowac pewna ostroznoscia (nie mowilam, ze jego
              posty sa nieprzydatne, albo wszystkie nieprawdziwe, tylko prosilam was o
              ostroznosc). Rafal podpiera sie autorytetem lekarskim, a to jest haslo, ktore
              wylacza w wielu osobach krytyczne spojrzenie na przedstawiane poglady i sklania
              do zbyt daleko idacej ufnosci. I nie chce jak widac w poscie ponizej brac
              zadnej odpowiedzialnosci za uzywanie tego autorytetu.
        • rafal_md Usprawiedliwienia (?) 10.05.04, 22:02

          Wystepowanie pod nickiem jest konwencja stosowana przez wszystkich uczestnikow
          forum, to przeciez jasne.

          Nie podaje swojego nazwiska, stopnia (a wlasciwie stopni) naukowych i kliniki,
          w ktorej pracuje, poniewaz moja obecnosc tutaj moglaby sprawic wrazenie
          zwyczajnej autoreklamy.

          Moje poglady naprawde nie sa "smiale", bo sa stosowane w niezliczonych, dobrych
          osrodkach na siwecie i maja oparcie w rzetlnych publikacjach naukowych, a nie w
          widzimisie tego czy owego pana.

          Informuje o tym, ze jestem lekarzem, poniewaz to forum, czy sie tego chce, czy
          nie, jest zrodlem informacji opartych na wierze i zaufaniu. Skoro jako
          psycholog udzielasz tu sama szczegolowych i "powaznych porad lekarskich", np.
          ile IUI na jakim leku zalecasz, a jakie leki odradzasz itp., co zreszta czyni
          tez wiele innych osob, uwazam, ze warto zaznaczyc, z jakiej pozycji sie cos
          pisze.

          Faktycznie, deklaracji o wykonywanych zawodach nie sposob tu weryfikowac, ale w
          moim pojeciu nie o to tu idzie. Mysle, ze miara uczciwosci jest, ze staram sie
          podawac zrozumiale uzasadnienia swoich pogladow, a wszystkie dane - moje, Twoje
          i czyjekolwiek - mozna i trzeba weryfikowac.

          Dziekuje Maretinie i Martynie za dobre slowo i kolejne argumenty, w zasadzie
          oprocz podziekowania, nie moge nic do nich dodac.

          Piszesz: "Lekkim tonem podwazasz caly autorytet doswiadczonych, znanych z
          imienia i nazwiska lekarzy z renomowanych klinik, sam bedac osoba anonimowa. Tu
          sa bardzo zdesperowane kobiety, ktore chca uwierzyc lekarzowi, wiec wez
          odpowiedzialnosc za swoje slowo."

          Uparcie i ciezkim tonem podkreslam, ze autorytety w moim pojeciu, to osoby,
          ktore swoje poglady sa w stanie udowodnic, to swiadczy takze o ich etyce. Jak
          ktos madrze powiedzial, w medycynie wiedza jest powinnoscia etyczna.

          "Twoje", czyli autorytarne, autorytety, bez najmniejszego oparcia w faktach i
          wbrew wywadzacej sie z nich praktyce kolegow w Niemczech, Stanach czy
          Australii, prowadza stymulacje bez monitoringu, pozoruja miesiacami skuteczne
          dzialania roznymi kaprogestami, czy (juz w ciazy) fenoterolami, wykonuja
          rutynowe lyzeczkowania przy dokonanych poronieniach przed 13 tc, nie maja czasu
          dla pacjentek, z ktorych doja pieniadze. Wiekszosc z nich jest "autorytetami",
          przynajmniej w swoim mniemaniu. To dane umieszczane na obu popularnych
          forach "nieplodnosc" i "ciaza" przez pacjentki bardzo renomowanych klinik.

          Fundamentalne pytanie "dlaczego" prawdziwemu autorytetowi nie zaszkodzi, a
          falszywy - obnazy. Uwazam, ze pacjentki maja prwawo wieziec, "dlaczego" i "co
          teraz sie dzieje z moim cialem", bo tylko w ten sposob beda miec na czym
          budowac nadzieje.

          To nie slepe, lecz ugruntowane zaufanie daje poczucie bezpieczenstwa.

          Twojej krytyki nie biore osobiscie, jestesmy tu przeciez anonimowi.
          Stwierdzenie o niezbyt szerokich horyzontach polaczonych z brakiem pokory (co
          juz klikakrotnie Ci wytykalem) jest logicznym wnioskiem z lektury Twoich postow.

          • martyna1231 Re: Usprawiedliwienia (?) 11.05.04, 09:34
            Bardzo proszę o odpowiedz na powyższy list.Właśnie zaczynam 6 ostatni cykl i
            nie wiem co robić???
            Z góry dziękuję :0))
            • rafal_md Re: Usprawiedliwienia (?) 11.05.04, 15:28
              Odpowiedz czeka od wczoraj siedem postow wyzej smile)
              • martyna1231 Re: Usprawiedliwienia (?) 11.05.04, 16:39
                Dziękuję
                Od jutra zaczynam badania 3 d.c i przepraszam że nie zauważyłam odpowiedzi.To
                przez tą "pyskówkę"która na tym forum trwa lub trwała.Zakręciłam się i to jest
                dowód na to że taka wymiana zdań jest tu nie potrzebna,ponieważ odciąga od
                ważnych rzeczy..Jeszcze raz dzięki
          • femalespirit Re: Usprawiedliwienia (?) 11.05.04, 10:25
            rafal_md napisał:

            > Nie podaje swojego nazwiska, stopnia (a wlasciwie stopni) naukowych i
            kliniki,
            > w ktorej pracuje, poniewaz moja obecnosc tutaj moglaby sprawic wrazenie
            > zwyczajnej autoreklamy.
            Ladnie brzmiacy, ale slaby to argument wobec argumentu odpowiedzialnosci
            zawodowej (uczyles sie pewnie na studiach o rozwiazywaniu dylematow wyboru
            miedzy jednym dobrem a drugim). Nie podajesz danych dlatego, ze nie chcesz brac
            za nie odpowiedzialnosci. W razie jakiegos bledu czy klopotow po prostu wiecej
            sie tu nie zalogujesz, albo znajdziesz inny nick. I po klopocie, a pomyslales o
            pacjentkach? To jest wbrew zasadom etyki lekarskiej i doskonale o tym wiesz.


            > Moje poglady naprawde nie sa "smiale", bo sa stosowane w niezliczonych,
            dobrych
            >
            > osrodkach na siwecie i maja oparcie w rzetlnych publikacjach naukowych, a nie
            w
            >
            > widzimisie tego czy owego pana.
            To nie jest ani widzimisie, ani ten czy ow pan, tylko doktor nauk medycznych z
            doskonalym dorobkiem naukowym i klinicznym z renomowanej kliniki, ktorego
            osiagniecia sa niewatpliwe i przy ktorego dorobku w tej dziedzinie twoj wyglada
            zapewne slabo - prawdopodobnie dlatego nie chcesz podac zadnych swoich danych.
            Ja tez duzo czytam, rowniez po angielsku i nie znajduje potwierdzenia
            wszystkiego co piszesz. A twoje dlugie wywody tez sa dziwne jak na dobrego
            lekarza leczacego plodnosc - wiekszosc z nich jest tak oblozona praca, ze nie
            ma czasu na wolny weekend, nie mowiac juz o dyskusjach internetowych.

            > Skoro jako
            > psycholog udzielasz tu sama szczegolowych i "powaznych porad lekarskich", np.
            > ile IUI na jakim leku zalecasz, a jakie leki odradzasz itp., co zreszta czyni
            > tez wiele innych osob, uwazam, ze warto zaznaczyc, z jakiej pozycji sie cos
            > pisze.
            Wlasnie, ja to pisze z pozycji pacjentki, wszyscy o tym wiedza i traktuja to
            odpowiednio, ty sie podpierasz autorytetm lekarskim, duzo silniejszym w
            odbiorze, co doskonale wiesz, ale nie wiedziec czemu nie chcesz udowodnic, ze
            faktycznie lekarzem jestes.

            > podawac zrozumiale uzasadnienia swoich pogladow, a wszystkie dane - moje,
            Twoje
            >
            > i czyjekolwiek - mozna i trzeba weryfikowac.
            Dlaczego nie podajesz zrodel w takim razie? Nazwiska autorow, nazwy publikacji?
            Piszesz tylko, ze to fakt, rownie dobrze ja moglabym stwierdzac, ze w
            budownictwie jakas tam konstrukcja zalecana to fakt i juz. Jakos nie znalazlam
            potwierdzenia twoich danych odnosnie statystyki sukcesow przy IUI.

            >
            > Uparcie i ciezkim tonem podkreslam, ze autorytety w moim pojeciu, to osoby,
            > ktore swoje poglady sa w stanie udowodnic, to swiadczy takze o ich etyce. Jak
            > ktos madrze powiedzial, w medycynie wiedza jest powinnoscia etyczna.
            Zgadza sie, zadaje mojemu lekarzowi wiele pytan, a on nie uchyla sie od
            odpowiedzi. W jego klinice moge otrzymac informacje o jakie prosze. I on bierze
            za nie odpowiedzialnosc, wie, ze jesli zrobi mi krzywde, dowie sie o tym cale
            srodowisko. Ty udzielasz informacji anonimowo i w razie bledu po prostu
            znikniesz i wykpisz sie niczym, poki co zgrabnie odgrywajac role zbawcy
            niosacego kaganek oswiaty. Ja tego nie moge pojac. Udzielam porad w pewnym
            pismie odpowiadajac na listy - dlugo nie moglam sie zdecydowac, bo bez
            bezposredniego kontaktu z pacjentem latwo o blad - zawsze jednak wspominam o
            zastrzezeniach, ograniczeniach, innych mozliwosciach, a bywa, ze nie udzielam
            zadnej porady, bo mam zbyt malo danych. Ty tutaj bez najmniejszych watpliwosci
            i wahania piszesz rzeczy, ktore czesto nijak nie pozostaja w zgodzie chocby z
            tym, co mozna przeczytac po angielsku w licznych serwisach dla pacjentow i to
            nie tych sponsorowanych przez kliniki. Nie pojmuje takiego sposobu dzialania,
            jest on wbrew zasadom etyki. I wlasnie widac tutaj brak pokory.

            > Twojej krytyki nie biore osobiscie, jestesmy tu przeciez anonimowi.
            > Stwierdzenie o niezbyt szerokich horyzontach polaczonych z brakiem pokory (co
            > juz klikakrotnie Ci wytykalem) jest logicznym wnioskiem z lektury Twoich
            postow
            Uzywasz argumentu ad personam, bo jak widac skonczyly ci sie argumenty ad rem.
            Wystawiasz tylko swiadectwo swojej kulturze. Gdybys sie przyznal, kim jestes,
            moglabym przynajmniej uniknac trafienia do ciebie na swojej drodze leczenia.
            Latwo sie jednak tego dowiem innym sposobem, jesli nie chcesz przyznac sie sam.
            • maretina femalespiryt 11.05.04, 10:30
              czy dlugo jeszcze zamierzasz sie pastwic nad rafalem?sad. nie zauwazylas, ze
              wielu osobom na forum jego obecnosc pomaga?
              ok masz lekarza, jest on najcudowniejszy, nalepszy i kazda kobieta u niego
              zaciaza.... pozwol nam jednak bez ekscesow pytac sie o to co chcemy. to my
              pytamy rafala... i za to ze nam odpowiada dostaje od Ciebie ciegi. to nie fair!
              odpusc, proszesad
              mamy na codzien swoje klopoty, nie musimy jeszcze tu wojowac, urzadzac polowan
              na czarownice. naprawde nie musisz czytac watkow, w ktorych rafal na nasza
              prosbe nam cos doradza!mysle, ze mamy powazniejsze problemy do zalatwienia.
              • femalespirit ok, odpuszczam 11.05.04, 11:11
                To nie byla wojna przeciwko komus, tylko uzasadnione watpliwosci i dyskusja.
                Ale wypowiedzialam juz wlasciwie wszystko, co do czego mam watpliwosci i kazda
                foremka bedzie mogla to przeczytac i wedlug swojego uznania wziac pod uwage lub
                nie.
                Koncze temat.
                • rafal_md Re: ok, odpuszczam 11.05.04, 14:05
                  Zastanawiam sie, co robic. Gdyby to bylo forum towarzysko-obyczajowe, w ogole
                  nie podejmowalbym dyskucji. Problem w tym, ze wszytsko dzieje sie publicznie,
                  wiec dlatego podjalem probe usprawiedliwienia swojej obecnosci wsrod
                  uczestniczek tego forum.

                  Wbrew zapewnieniom, impet femalespirit nie kieruje sie na fakty (co przy
                  deklarowanym doswiadczeniu i oczytaniu byloby latwe), tylko na niskich lotow
                  atak osobisty. Wprawdzie z zawartych sugestii wynika, ze nietrafnie ocenia moja
                  pozycje naukowa i zawodowa, ale nie zmienia to faktu, ze caly szereg
                  zlosliwosci jest wymierzony w konkretnego, chocby anonimowego czlowieka.

                  Mam tu udowadniac, ze doskonale znam doronbek naukowy (lub jego brak)
                  wiekszosci liczacych sie osrodkow w kraju i zagranica? Ze znam od wewnatrz i od
                  lat funkcjonowanie naszego systemu opieki zdrowotnej i moze dlatego diabel mnie
                  pokusil, zeby sie tu pojawic? Ze zabawne sa zapewnienia pani femalespirit o
                  swojej znajomosci tematu, bo przeciez czyta po angielsku strony dla pacjentow?
                  Ze podawanie dziesiatkow tytulow prac naukowych publikowanych w - by wymienic
                  tylko najwazniejsze - Human Reproduction, Molecular Human Reproduction, Human
                  Reproduction Update, Fertility & Sterility, Journal of Reproductive Medicine,
                  Reproduktionmedizin czy Journal of Reproductive Immunology jest bezcelowe,
                  skoro kazdy ich numer zawiera od 20 do 100 prac miesiecznie, a wiekszosc z
                  tego, co pisalem, to wiedza elementarna? Ze najlepszy obraz stanu naszego kraju
                  daje fakt, iz zadna z polskich akademickich bibliotek medycznych nie ma tych
                  chocby wspomnianych czasopism w komplecie? Ze nie byloby mojej obecnosci tutaj
                  i urazonej ambicji femalespirit, gdyby nie bylo potrzeby infomacji i niestety,
                  czasem niedojrzalych porad (w rodzaju jej wlasnych z watku "lek na stres
                  zwiazany ze staraniami?)

                  Moze rzeczywiscie lepiej bedzie, gdy ogranicze tu swoja obecnosc, przynajmniej
                  na jakis czas. Takie dyskusje jak powazsza nie poprawiaja wynikow leczenia.

                  Dziekuje serdecznie dziewczynom, ktore zechcialy byc innego zdania!
                  • tekla12 Re: ok, odpuszczam 11.05.04, 14:21
                    Rafał, ty się nie wygłupiaj! Co chcesz zrobić - zabrać zabawki i przenieść się
                    do innej piaskownicy?! A poważnie twoja obecność tu jest nie do przecenienia.
                    Potrafisz pomagać - to już wielokrotnie udowodniłeś. A Fem bywa czasami
                    destrukcyjna - trudno leczyć niepłodność i zachować zdrowy dystans do
                    rzeczywistości.
                  • rosita.s ZOSTAŃ! 11.05.04, 14:57
                    "Zostań z nami" - te słowa napisze zapewne wiele forumowiczek. Ja uzasadnię
                    swoją prośbę w taki sposób: nie muszę znać Twojego nazwiska ani stopni
                    naukowych; dla mnie liczy się Twoja chęć niesienia pomocy, szczegółowe
                    odpowiedzi, których udzielasz oraz ich przyjacielski ton. Mam porównanie z
                    innym forum, gdzie wypowiada się znana z nazwiska i fotografii Pani Ekspert -
                    różnica jest ogromna! Pozdrawiam i mam nadzieję, że jeszcze zobaczymy na tym
                    forum Twoje posty.
                    • rafal_md Re: ZOSTAŃ! 11.05.04, 15:36
                      Bardzo, bardzo dziekuje, nie zwstydzajcie mnie. Dla mnie to tez duza frajda byc
                      z Wami, a to, ze dobrze wszystkim zrobi, ze bede troche mniej pisal, nie
                      znaczy, ze stad kompletnie znikne. Bede troszke ostrozniejszy i tyle.

                      Do uslug - r_md smile
                      • piracka Rafał - proszę! 11.05.04, 15:51
                        Rafał bardzo potrzebuję Twojej opinii, to poważna sprawa i nie znam nikogo, kto
                        bardziej by się do tego nadał niż Ty. Jesli możesz to proszę podaj mi swój
                        adres mailowy.
                        • rafal_md Re: Rafał - proszę! 11.05.04, 15:55
                          funnel@wp.pl
                  • Gość: maretina Re: ok, odpuszczam IP: *.ols.vectranet.pl 11.05.04, 15:25
                    rafal zostansmilesam wiesz jak bardzo Cie tu potrzebujemysmile
                    nie przejmuj sie chwilowa kicha na forum, zdarza sie cos takiego nawet w
                    najlepszej rodzinie.
                    nie podoba mi sie to co o Tobie napisala femalespiryt, ale tez wiem, ze jest
                    ona wspaniala kobieta, ktora wielokrotnie podpowiadala nam rzeczy, o ktorych
                    nie mialysmy pojecia.czasami nam wszystkim nerwy puszczaja, ale to tylko chwile!
                    zatem zostan
    • Gość: Kazia Re: co dalej?.... IP: *.k.mcnet.pl 11.05.04, 15:46
      Hm.. rafał przytacza, że inseminacje na Clo i na cyklu naturalnym mają
      skuteczność 2,3 %. Ja tylko chciałam zauważyć, że 2, 3 procent to granica błedu
      statystycznego, a nawet grupa pod... WIęc trudno uznać to za statystyki.

      Kazia, w ciąży po III IUI na NATURALNYM cyklu
    • barbara79 Re: co dalej?.... 11.05.04, 16:39
      Rafał , nie daj się zwariować !!!
      na tym forum wiele osób liczy na to, że mogą się poradzić specjalisty ( ja też)
      takiego jak Ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka