gusia310583
07.06.11, 08:33
Witam wszystkie dziewczyny,u mnie narodzila sie nowa nadzieja ze jednak w koncu bede w ciazy.Od roku naszych staran,badan, i latania po beznadziejnych lekarzach,w koncu trafilam do takiego z prawdziwego zdarzenia.Po badaniach mojego M ktore wyszły na tyle dobrze,ze moja pani ginekolog stwierdzila ze wszystko jest o.k.ja sie załamałam totalnie.Poddałam i zaczełam naprawde myslec ze to ja jestem niepłodna.Mój lekarz rodzinny(najwspanialsza lekarka pod słoncem)dala mi skierowanie na ponowne usg.Udałam sie do przychodni a tam trafiłam na młodego ginekologa,a ze moja lekarka wystawila skierowanie na normalne usg,pan doktor zapytal czy zgadzam sie na usg dopochwowo,bo normalne usg mu nie pokaze jak wygladaja moje jajaniki.zgodzilam sie bo przez ten caly rok badan zaden z lekarzy nie wpadl na to aby takie badanie mi zlecic.Po tym badaniu wyszłam zaplakana i tak szczesliwa ze moglabym latac.Pan doktor dokładnie sprawdzil jajniki, i macice.chyba widział moje przerazenie w oczach,bo stwierdzil ze nie ma najmniejszego powodu do niepokoju.ze budowa macicy jest w jak najlepszym porzadku,jajniki tak samo.Trafił bezbłednie z ustaleniem mojej ostatniej@.w tym czasie jak bylam tam byl rowny tydzien jak mi sie skonczyla.powiedzial ze juz jest piekny pecherzyk który lada dzien powinnien peknać.Wiec kazał wracac do domu i brac M w obroty.Teraz mam ustalona wizyte na 15,06.chce sprawdzic poziom hormonów,i powtórne badanie nasienia M.bo w poprzednim dopatrzył się zbyt krótkiej żywotności.i powiedział ze to tez może być powód.
Przepraszam za błedy,i za długość ale musiałam sie wygadac.buziaki dla wszystkich.