z_oe 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 05:57 Dzisiaj o 5-tej nad ranem...zobaczylam , ciemniejsze od tej wczorajszej. Sa 2 krechy jak nic...Zostan kochanie z mamusia -plissss! Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 07:42 Zoe, wieeeeeeeelkie gratulacje, kochana cudnie!!!!!!!!! Bardzo bardzo sie cieszę i mocno gratuluje! Dalas troszkę nadziei, ze ja za za tydzień tez sie uciesze... Wielkie wielkie gratulacje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 07:48 Z oe gratuluje i ciesze się z tobą kochana... w końcu jakaś pozytywna wiadomość oby tylko takie tu teraz spływały Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 07:55 Dziewczyny oficjalnie bede wiedziala w niedziele, za 2 dni bo bedzie to 14dpt...jeny zwariuje do tego momentu. Co nie oznacza,ze jutro testu nie zrobie Wysylam moje zarodkowe fluidki ... Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 08:00 Lapiemy je mocno! Obudzilam sie dzis z takim niepokojem i stresem w brzuchu. Wiec ta wiadomość od Ciebie Zoe zdecydowanie mnie lepiej nastroila. Jesteś wielka. Trzymaj lobuziaka w środku i już nie puszczają! Już stres kłam Twoja histore mężowi. Od niego tez przyjmij gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 08:05 miaslo straram sie nie puszczac, ale jeny co to bedzie ,nie mam zielonego pojecia/ Pierwsza proba tez okazala sie pozytywna, na krotko-ciaza biochemiczna buuu. Nie mam jako takich objawow-kosc ogonowa chyba od 3 dni mnie nawala,ze glowa mala, non stop, i jak mi sie wydaje od 2 dni cyce sa takie "piekaco-rozciagajace"w srodku-ale o co chodzi to Ja pojecia nie mam. Najgorsze jest to,ze czas niby jest Naszym sprzymierzencem buuuu ale ile mozna czekac na pozytywny wynik ...ech zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
juja2103 Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 08:49 Gratuluję z całego serca! Przełamałaś złą passę i teraz już będzie dobrze!!! Z_oe, powiedz mi krótko jak możesz, który raz podchodziłaś, czy to był transfer świeżaczków czy mrożaczków i ile Ci podali. Jestem strasznie ciekawa Jezszcze raz gratuluję i ścieskam mocno!!!! Juja Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 09:29 Z_oe - gratulacje!!! W końcu którejś z nas się udało Życzę Ci kochana, żeby Wasz bąbelek zdrowo się rozwijał. I nie wyousczej go aż do 9 m-ca!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 09:54 Z_oe, już Ci pisałam na wątku lipcowym jak się cieszę, ale nigdy za wiele! No więc: strasznie się cieszę!!! Gratuluję! Przesyłam buziaczki i całe morze ciążowych fluidków! Tak bardzo potrzeba było tu takich wieści. Oby ta pozytywna passa już pozostała! Dziewczyny, dla Was wszystkich wysyłam nieskończone ilości ciążowych podwójnych fluidków! Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: 12dpt-2 kechy:) 28.10.11, 10:02 Zoe gratulacje, w końcu dobre wiadomości, żeby każda następna kreska była ciemniejsza od wcześniejszej Odpowiedz Link Zgłoś
jagusia81 Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 09:21 gratulacje ktoś wreszcie przerwał tą złą passę Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 10:28 Zoe strasznie się cieszę z Twoich dwóch wymarzonych, wywizualizowanych kreszeczek!!! Pewnie w pracy wysiedzieć nie możesz!!! 3mam kciuki jeszcze za jutrzejszy i niedzielny test!!! Jezu jakie dobre wieści i mam nadzieję, że Asia i inne dziewczyny dzięki tej informacji poczują przypływ dobrej energi dla siebie i swoich zarodeczków!!! Odpowiadam po części za zoe. Zoe podchodzi nie wiem ile już razy ale to są podejścia na cyklu naturalnym czyli za każdym razem 1 świeży zarodek. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 10:53 Patrze sie w te 2 testy jak sroka w gnat Tak jak camilka napisala, podchodze za kazdym razem na naturalnym, korzystamy tylko z tego jednego jajeczka, 1 ICSI zakonczone ciaza biochemiczna- organizm zareagowal wlasciwie., niesiety zarodeczek nie chcial dluzej pozostac. 2 ISCI padlo na punkcji,ktore byla zle wykonana i nie uzyskalismy jajeczka. To moje 3 ICSI i Boze spraw ,by bylo ostatnie Ps. mam jedynie pulsujace bole dolnego odcinka krzyza od kilku dni i dziwne odczucia w cycach,nie ciagniecie-bardziej takie "nabieranie"...nic poza tym Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 10:56 Zoe ja nie wiem jak ty to zrobiłaś...strasznie się cieszę. Trzymam kciuki, żeby dalej szło tak dobrze i za 8 miesięcy pochwalisz nam się tutaj malutkim zoetkiem ) łapczywie łykam fluidki. Odpowiedz Link Zgłoś
magaprzy78 Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 18:55 Zoe moje gratulacjeściskam mooooooooocno i całuje,ale super wiadomości,to te obiecane zabawki tak podziałały i przekupstwa i obietnice dane dzidzi,że postanowiło jednak zostać...może to dobry sposób na maleństwa... pozdrawiam wszystkie kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
zalamanalala81 Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 18:49 Cześć dziewczyny, ja byłam dziś na wizycie kontrolnej po okresie potransferowym i okazało się, że będe musiała mieć histeroskopię, bo tak rzekomo się robi po nieudanym transferze a przed kolejnym, który będzie prawdopodobnie juz w przyszłym roku. Czy ktoś coś wie na ten temat? Tak mi się nasunęło, że czemu nie można jej bylo zrobić przed całą procedurą in vitro? Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 20:35 załamana - generalnie powinno sie, czy mozna zrobic ja przed transferem. Niektore kliniki tak praktykuja, niektore nie. W moim przypadku to badanie (histeroskopia diagnostyczna) mialam robione jako ostatnie. Mowiac dosłownie: lekarz wjezdza kamerka we wnetrze macicy - widac realny obraz wewnątrz. Ja mialam jednoczesnie badanie droznosci jajowodów, bo podczas histero lek. zauwazyl, ze ujscia jajowodow sa "zamkniete". No i u mnie to badanie wogole przesadziło o in vitro - bo mam niedrozne jajowody. Po ciazy i teraz po tym nieudanym podejsciu mysle o kolejnym histero.. a noz cos tam sie udrozniło, a moze bedzie sie dało udroznic.. moze jakis naturalny cudzik sie zdarzy ? lenka ja juz nie testuje wiecej chociaz martwie sie czy nie czeka mnie jakas przyjemnosc, bo okresu nadal nie mam, poza jakims delikatnym krwawieniem.... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 01:10 ana_pe u mnie dopiero co @ się skończył. Po neg. becie w poniedziałek przerwałam estradiol i progesteron i we wtorek rano jż się zaczęło. Ale inny był ten okres- bolący, z b.dużą ilością skrzepów. To bo mnie najbardziej martwi, to fakt, że brzuch mam nadal nabrzmiały jak balon i b. twardy (zaokrąglone podbrzusze, jakby piłeczka była w środku) i pobolewa, tak zakłuwa mocno Dosłownie jak po punkcji i przestymulowaniu Dzwoniłam do 2go swojego ginekologa, "ogólnego", żeby się umówić na badanie i usg - tzw. druga opinia, ale zabookowanay jest do 20.11. Tak sobie myślę, że jeślimi to nie minie do poniedziałku, to zadzwonie do kliniki. A u Ciebie, jak rozumiem, przyszło krwawienie, ale nie jakieś obfite, tak ?? Czy było to tylko plamienie ?? Jakie są Twoje plany na 'następny raz'? Będzie 'następny raz' ?? Co do histero, to ja nie miałam. Miałam tylko drożność jajowodów badaną przed całym podejściem do ivf. Ale poproszę teraz, żeby mi to zbadali, bo po dwóch pod rząd nieudanych transferach, może coś z endo jest nie tak (tfu, tfu!) Pewnie lepiej zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 09:37 dziś 9 dpt, i jednak nie wytrzymałam do 11 dpt by zrobić test z krwi.... zrobiłam rano sikanca i wiecie co ..... SĄ DWIE KRESKI , JEDNA CIEMNA GRUBA CZERWONA A DRUGA LEKKO RÓŻOWA I SŁABSZA ALE JEST!!!!! dziewczyny są 2 krechy hip hip hip hip hura hura hura ps. asia -81 idz za moim przykładem worek pozytywnych wiadomości został rozwiązany przez zoe i dalej sa pozytywne choćby u mnie Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 10:13 lwica C-U-D-N-I-E no kochana , nawet nie wiesz jak mi sie mordka smieje. Niech kreska ciemnieje z dnia na dzien...bardzo sie ciesze Super wiadomosc...asienko Tobie tez zaraz bedzimy gratulowac Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 21:34 dziewczyny gratulacje !! super wiesci Lena u mnie dziwnie, bo wogole okresu nie dostałam.. zaczynam sie juz martwic. W poniedziałek zadzwonie do mojego lek i pewnie da mi cos na wywołanie miesiaczki. A co do planow to jak juz pisałam - nie mamy wiecej mrozaczkow, a moj husband na razie nie chce kolejnego programu. Tzn. mowi ze wogole nie chce, ale ja mam nadzieje, ze za jakis czas zmieni zdanie. Poki co to mysle o zbadaniu tej droznosci raz jeszcze. Ale na razie koniec roku za pasem, a ja od stycznia wracam do pracy z wychowawczego, wiec na razie to dla mnie temat ekscytujacy- troche sie boje bo dwa lata siedziałam w domu.. buzka Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 30.10.11, 08:13 cześć Asia i jak już po sikańcu ?? z niecierpliwością czekam na twój wynik Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 30.10.11, 11:53 ana_pe, to może jednak coś tam się wykluło?? Z tego co pamiętam, testu nie powtarzałaś A kiedy odstawiłaś progesteron? Ja @ dostałam zaraz następnego dnia po jego odstawieniu. Do dziś jednak nie minął mi wydęty, twardy brzuch i te potworne wzdęcia i zaparcia Też chyba zadzwonie jutro do kliniki i zapytam, czy to normalne po odstawieni tabl. Mam nadzieję, że powrót do pracy -paradoksalnie - poprawi Ci humor A mężowi daj chwilę wytchnienia. Przejdzie mu ta niechęć Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 19:30 zoe mnie tez boli krzyż ja mam taj jakby mnie połamało jakby to były korzonki ale tylko po lewej stronie a po prawej juz nie... a co do piersi to mi sie nawet rozstepy zrobiły ale jakby mniej mnie bola niz ostatnio skoro ty masz takie objawy a ja nawey podobno to napawa mnie to nadzieja ze i ja zobaczę II już niedługo raz jeszcze Ci gratuluje i niech dzidzia rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 28.10.11, 19:35 lwica te niby korzonki to chyba kosc ogonowa...meczy mnie juz tyle dni i jakos nie bralam pod uwage, myslalam,ze to ,ze chodze zgarbiona czy co?? Pozniej na necie czytalam ,ze duzo dziewczyn na to sie skarzy we wczesnych dniach ciazy Trzymam kciukasy kochana za test... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 11:14 Lwica odważna babo cieszę się straszecznie za te twoje krechy. Ja się nie odważe, boję się...wolę sobie pożyć nadzieją przez te jeszcze 2 doby Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 11:22 ok zatem w poniedziałek będę Ci gratulować ja też zrobię z krwi dla potwierdzenia ja wierze że i ty będziesz w gronie szczęśliwców Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 11:41 Z-oe, lwica - gratulacje, ogromnie sie ciesze i zycze by "krechy" rozwijaly sie i zdrowo rosly ku uciesze swoich mam Nareszcie - uratowalyscie honor pazdziernika, nie ma co - zaczal sie kiepsko, ale jaki final!!! U mnie 14 komorek pobranych, walka o plemniki (choc podobno nie jest zle), w poniedzialek transfer i najdluzsze dwa tygodnie, uff... Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 11:50 Super wieści lwica,ciągnij resztę dziewczyn jeszcze trochę Was zostało!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 12:14 Zabiję was, dziewczyny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Siedzę i myślę o tym teście (((((((((((((((((((( buuuuuuuuu. Podważyłyście mój stały plan działania. Jutro zrobię tego sikańca rano - 10dpt. A jak będzie 1 krecha...będę żałowała ... osiwieję !!!!!!!!!!!!!! uduszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 12:34 asia zrob test, bo nie wytrzymasz...ale obiecaj,ze potraktujesz to jak los-zdrapke. Jak jutro nie zdrapiesz wygranej,powiedz sobie,ze za 2 -3 dni wygrana sie trafi tak czy siak Ja w ten sposob wlasnie podchodzilam do kazdego testu-zaden test nie byl dla mnie wyznacznikiem na 100%, pamietaj,ze beta to beta oke???? Acha..co do zabojstwa. To oczywiscie zabijesz- glowna polozna w trakcie Twego porodu Ja tam ,by uniknac zbrodni postaram sie zalatwic znieczulenie do kregoslupa Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 13:16 jesteśmy z Tobą asia-81 rób test w poniedziałek tylko potwierdzisz wiadomość z testu Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: In vitro wrzesień - październik! 29.10.11, 15:32 No to tak jak piszecie worek dobrych wieści otworzony, jupiii Lwica gratulacje Asia rób teściora i potraktuj go tak jak pisze zoe. Ja dziś była znowu na usg i mam jeszcze przyjść w poniedziałek, u mnie jajca rosną powoli ale jak dr usłyszał mój kaszel to powiedział, że w sumie dobrze, że punkcja będzie trochę później. Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: In vitro wrzesień - październik! 30.10.11, 09:28 Lwica, gratuluje kresek świetnie passa przelamana!!! Asia, daj znać czy sie skusilas na tescik ? Zoe, Kochana, nie martw sie proszę... Podczytuje Cię na innym wątku i mocno kibicuje. Ja dzis 5 dpt. I dół taki, bo szukam jakiś oznak, objawów i nie wiem czy mam jakieś...ehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
marti_74 Re: In vitro wrzesień - październik! 30.10.11, 11:23 witam serdecznie jestem tu nowa, ale tez oczekujaca. 26 mialam pierwszy transer.. dzis dopiero 4 dzien, strasznie ten czas sie dluzy. do tych, ktorym sie udalo.. powiedzcie dziewczyny czy w jakis szczegolny sposob dbalyscie o siebie? trzymam kciuki za te, ktore tez czekaja. oby nam sie udalo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 test 30.10.11, 11:28 No więc zrobiłam rano ten test w wielkiej tajemnicy przed mężem, który jak by się dowiedział to by mi nakopał do tyłka. I jaki wynki...pozytywny nieśmiało sie uśmiechnę i to nie jakiś blady cień kreski tylko 2 grube krechy. matko, żeby się nie okazało, ze to podwójne szczęście... MOja reakcja jest dość hmm...niedowierzam - tyle razy te krótkie pozytywy były ,a mąż mój najlepszy. Wracam do łożka, a on zdziwiony, po co tak rano wstawałam, bo ostatnio śpioszę do południa i mówię mu że 2 kreski mamy na teście i cisza... za jakieś 10 minut pyta a co to oznacza??? No nic jutro beta. Dzięki za kciukasy towarzyszki niedoli. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: test 30.10.11, 11:41 asia to super wiadomość mówiłam ci , ze tak będzie ale sie ciesze za mnie za ciebie za zae radość nie z tej ziemii gratuluje i niech dzidzia rośnie a moze nawet więcej niż jedna Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: test 30.10.11, 11:44 asieńko - gratulacje ogromne!!! Kolejna cudowna wiadomość Mam kochana nadzieję, że beta będzie jutro szybować pod chmury Cieszcie się swoim szczęśiem a Ty.... zarażaj naszą resztę niezaciążonych, razem z zuzką, zoe i lwicą, ciążowymi fluidkami Ściskam moooocnoooo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: test 30.10.11, 11:55 dzięki dziewczyny, nie życzcie mi bliźniaków, bo raczej ich nie donoszę (( po cc mam dziurkę w macicy, miałam to operowane w tamtym roku i po kilku miesiącach znowu się otworzyło, kolejna operacja nie miała sensu. Zaryzykowaliśmy podejście do ivf, więc kłopot będzie z jednym maluszkiem a o dwójce nawet się boję pomyśleć... fluidki będę rozsyłać jak sie wszystko potwierdzi, na razie bardzo ostrożnie staram się o tym myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: test 30.10.11, 12:10 ojj asiu będzie dobrze jutro mamy bete , ona nam potwierdzi test a uzg kiedy robimy chyba to wypadnie na 7 listopad co ??? to w urodziny mojego męża w prezencie dam mu zdjęcie fasolki z usg Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: test 30.10.11, 12:13 to beta nasza jutro powinna być w granicach : 30-100 ??? tak, poniżej znaleziony na necie normy bety 1 tydzień 10-30 U/l 2 tydzień do 100 U/l 3 tydzień do 1000 U/l 4 tydzień do 10000 U/l 5-12 tydzień do 290000 U/l 12-16 tydzień do 53000 U/l 29-40 tydzień do 60000 U/l Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: test 30.10.11, 14:19 Rany ale się cieszę, aż się popłakałam Asia gratulacje wielkie II kreseczek. Mam nadzieję, że niedługo ja się zn ich będę cieszyć. Asia, lwica trzymam kciuki za waszą jutrzejszą betę. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: test 30.10.11, 12:17 Asia pocichutku gratuluję II kreseczek od rana myślałam o Tobie jutro koniecznie rób kolejny test i rano betę a popołudniu czekam na wpis o dwucyfrowym wyniku Ja Ci gratuluję spełnienia Waszych marzeń!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: test 30.10.11, 17:01 Dzięki dziewczyny, staram się nie podniecać, może dlatego, że niejeden transfer i niejedna porażka za mną. Ale krechy piękne są póki co. Lwica jakos nie nastawiam się na te normy, najważniejsze żeby ładnie przyrastały. Usg robi się 2 tygodnie licząc od 14 dpt - oczywiście tak około. Czyli jak jutrzejsza i śrd beta będzie ok to na usg trzeba się umówić w okolicach 10 listopada. Jak wcześniej pójdziesz może nie być jeszcze widoczna akcja serca a o to przecież chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: test 30.10.11, 21:22 Dziewczyny drogie, ja wiem, ze nie powinnam zasmucac Was dzis, bo jutro dla Zoe, Lwicy i Asi wielki dzień ale mam dzis rozterki. Wsluchuje sie w siebie i jakieś takie dziwne niepokoje w brzuchu mam. Niby skurcze , niby nie wiem co. I taki smutek ze sie nie udało. Dzis 5 dpt. Połowa drogi zaledwie. Lezalam dzis cały dzień i zamartwialam sie. Jutro do biura. Ehhh. Zły to czas jakoś dla mnie. Zły...chyba czas spać i nie myśleć... Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: test 30.10.11, 22:35 Ale sie worek rozwiazal, zla passa przelamana na maxa asia gratuluje, oby w te listopadowe dni dla kazdej z nas zaswiecilo slonce.. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: test 31.10.11, 05:46 asiu kochana, bedzie dobrze. Tak bardzo sie ciesze. Niech krechy ciemnieja i beta rosnie...slonce TY moje. miaslo no-spa i ksiazki o cieplych krajach to pomaga sie rozluznic. Nie martwimy sie na zapas tylko planujemy porod....Trzymam kciukasy kochana-glowa do gory! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: test 31.10.11, 07:03 na teście 2 kreski są i stress i nerwy czuje przed pójściem na bete hmmm Asia -81 w karcie informacyjnej od lekarza u mnie jest napisane ze od 7 do 9 dni po pozytywnym wyniku beta hcg należy zgłosić się do nich na usg potwierdzające obecność pęcherzyka ciąży w macicy. Ja już nie mam zalecone więcej bety niż ta 1 na i usg nie po 14 dniach... to ty masz inaczej ??? miaslo - głowa do góry skurcze to nie musi być zły objaw, głowa do góry rozluźnij się niech cie mąż posmera mi to pomaga a ty w główce już mebluj pokoik dziecięcy- siła przyciągania i potęga podświadomości ma dużą moc Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: test 31.10.11, 07:13 Pamiętajcie dziewczyny żeby zaraz po wyniku zameldowac go tutaj czekamy niecierpliwie !!! To sie nazywa skok na bank - cała Wasza trójka Ja oczywiście nie rezygnuje z nadziei ale po tylu razach znam już reakcje swojego organizmu. I czuje ze teraz kiedy powinnien sie zagniezdzac, to on/one odpuszczaja Odpowiedz Link Zgłoś
ma-rza-18 Re: test 31.10.11, 09:49 Lwica, z-oe, Asia moje gratulacje Aż się popłakałam jak przeczytaam o pozytywnych testach. Szczęściary ale oczywiście całym sercem jestem z Wami. Czytam was wytrwale i nie mogę się doczekać dnia mojego testu. Rozsyłajcie fluidki całymi garściami. Proszę jest nas tu kilka, które jeszcze czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: test 31.10.11, 13:04 Kochane jak wasze bety, meldować, bo umieram z ciekawości. Ja dziś robiłam morfologie, elektrolity i układ krzepnięcia i po południu jadę na usg i mam nadzieję, że lekarz już mi wyznaczy dokładny termin punkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-rza-18 Pomóżcie, dziwne pamienie, krwawienie 7dpt 31.10.11, 13:56 Dziewczyny, co to może być? Poszłam do łazienki i mam dziwnie krwawy śluz, a to dopiero 7dpt. Okropnie się denerwuje, nie wiem co robić. Czy któraś z was coś o czymś takim słyszała lub miała? Proszę o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: Pomóżcie, dziwne pamienie, krwawienie 7dpt 31.10.11, 14:05 ma-rza, plamienie w 7dpt może równie dobrze oznaczać zagnieżdżanie się zarodka Bardzo często dziewczyny tak mają Dopóki to tylko lekko zabarwiony śluz i konkretny wyciek nie nastąpi, może to oznaczać dobrą wiadomość I oby tak było! Tylko się nie stresuj, bo to z kolei nie wpłynie na Twój stan najlepiej. Obserwuj ten śluz i jak się plamienie przerodzi w krwawienie, chćby lekkie, to dzwoń do kliniki. Trzymam kciuki mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-rza-18 Re: Pomóżcie, dziwne pamienie, krwawienie 7dpt 31.10.11, 14:15 dzięki za szybką odpowiedź, postaram się uspokoić ale to naprawdę trudne. Nigdy do tej pory tak nie miałam a to już moje 4 podanie. Obyś miała rację bo już się poplakalam, ze znowu nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: Pomóżcie, dziwne pamienie, krwawienie 7dpt 31.10.11, 14:37 A boli Cię przy tym plamieniu brzuch tak @-owo?? Bo jak boli to może lepiej zadzwonić do kliniki. W niektórych klinikach proszą, żeby dzwonić przy nawet lekkim krwawieniu czy plamieniu. Ja, przy moim ost. nieudanym transferze, delikatnego plamienia dostałam ale w 13 dpt, dzień przed betą. Dlatego też myślę, że Twój 7 dzień może dobrze wróżyć Dla pewności możesz pójść do lab. i zrobić badanie progesteronu we krwi. Progesteron wstrzymuje krwawienie. Jak jest go za mało we krwi, to jeszcze możnaby podratować sytuację (decyzja lekarza). Odpowiedz Link Zgłoś
ma-rza-18 Re: Pomóżcie, dziwne pamienie, krwawienie 7dpt 31.10.11, 14:51 no własnie brzuch mnie nie boli tylko okropnie kłuje lewy jajnik. Jak sie nic nie zmieni to zrobię to badanie albo zadzwonie do kliniki. Biorę 3x1 duphaston i 3x1 estrofem, to powinno wystarczać. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 beta 31.10.11, 15:54 Dziewczyny nie gratulujcie mi póki co, proszę. Mam nadzieję, ze część z was mnie nie potępi ale jestem przerażona wysokością bety. Ja nie donoszę ciązy bliźniaczej, jezu, co teraz. Szaleję z niepokoju i strachu. Nie chcę tragedii ((((((((((( cześć z was wie, ze po pierwszej ciaży po cc mam dziurkę- przetoke w macicy i ciąża pojedyncza to ryzyko a co dopiero podwójna...wiem, że do czasu usg nic nie jest przesądzone,ale dziś jest 11 dpt a moja beta wynosi 487. Łzy mi się cisną do oczu...strasznie chcę dzidziusia, chciałabym i nawet dwójeczkę, ale jak donosić ciążę z taką macicą, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Chciałabym skakać z radości ale tyle we mnie zrodziło się panicznego strachu jak to się zakończy... Odpowiedz Link Zgłoś
ma-rza-18 Re: beta 31.10.11, 16:09 Asia, ale skoro lekarze, nie protestowali przeciwko dwum zarodkom, to chyba brali pod uwagę stan twojej macicy? Bądź dobrej myśli. Będzie dobrze. Na pewno konieczne będą częste konsultacje i dmuchanie na zimne, ale dasz radę, trzymam mocno kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: beta 31.10.11, 16:14 Nie protestowali, bo po tylu niepowodzeniach chieliśmy zwiększyć szansę na ciązę. To był mój 12ty transfer a ogólnie 5 pełny program. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: beta 31.10.11, 16:13 Asia będzie dobrze, ale rzeczywiście wysoka ta beta. W środe powtórzysz badanie i zobaczymy co będzie. 3mam kciuki żeby Twoja macica dała rady, nie martw się, buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: beta 31.10.11, 16:38 10 dpt 57 12 dpt 156,7 Myślisz że różnica w podanych zarodkach(3 dniowe, 5 dniowe) może miec wpływ na wysokość bety ? Czy beta rośnie dopiero jak nastapi implantacja? bo ja już się gubie? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: beta 31.10.11, 16:45 Nie mam pojęcia, ale skoro ty jesteś w ciaży bliźniaczej a miałaś betę dużo niższą niż ja dzisiaj, rany chyba nie jest możliwe żeby 5dniowe blastocysty jeszcze się dodatkowo podzieliły???? Dziewczyny macie na ten temat jakąś wiedzę. Lwica gdzie jesteś???? Rany mam zaraz gości, w wolnej chwili poszukam na necie - moze coś znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: beta 31.10.11, 17:02 Może znajdzie się ktoś na forum co będzie znał odpowiedzi na nasze pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: beta 31.10.11, 18:26 cześć , jestem jestem , własnie wróciłam z pracy... moja beta to 383 i podejrzenie o bliźniaczą ciążę, czytałam na necie o twoim przypadku asiu i wiesz co powiem ci ze i bliźniaczą ciąże kobitki do nosiły a jedna nawet trojaczki mimo że miała takie schorzenie jak Ty bedzie dobrze , musi byc nie ma innej opcji Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: beta 31.10.11, 19:53 Dziewczyny kochane. Bardzo Wam gratuluje.bardzo!!!! Pieeekne bety! Asia, spokojnie, podpytaj Ane. Ona miała wysoka bete a skończyło sie na jednym synku. Wczoraj czytałam swoje stare wpisy szukając objawów jakie miałam kiedyś i jednym z wątków bylysmy z Ana razem. Ja miałam jakaś mizerne betke, a Ona taka wyczesana Pięknie sie spisalyscie. Zoe a co u Ciebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: beta 31.10.11, 20:09 miaslo Ja lewituje w przestrzeni czekajac na znak...nawet nie wiem w jakim momencie i jakiej sytuacji sie znajduje..czekam do jutro chwila prawdy i czuje w kosciach ,ze to nie ostatnie podejscie bylo...buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
juja2103 Re: beta 31.10.11, 20:31 Dziewczyny, strasznie miło czyta się takie posty, w których są same dobre wiadomości! Chyba druga połowa miesiąca była szczęśliwa . Z całego serca Wam gratuluję i trzymam kciuki za pierwsze usg. Z tego co piszecie, to ładne betki macie - takie bliźniacze SUPER. Ściskam mocno! Justa Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: beta 01.11.11, 05:46 z_oe napisała: > miaslo Ja lewituje w przestrzeni czekajac na znak...nawet nie wiem w jak > im momencie i jakiej sytuacji sie znajduje..czekam do jutro chwila prawdy i czu > je w kosciach ,ze to nie ostatnie podejscie bylo...buuuu zo_e, babo - o czym Ty tu piszesz?!?! W ciąży jesteś i już! Co to za piwątpiewania!!! Twój przykład napawa mnie nadzieją na kolejny nasz transfer w styczniu, a Ty mi tu takie figle płatasz. Skąd te czarne myśli?!? Co się podziało z pozytywną wizualizacją?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: beta 01.11.11, 19:43 Lwica, Asia, bardzo gratuluję pozytywnych testów! Tak się cieszę, że grono ciężarówek nam się powiększa. Asia, nie martw się na zapas - wysokość bety chyba niczego nie przesądza, tzn. nie przekłada się tak wprost na ilość zarodków. U mnie w 12 dpt była 309 i okazało się, że ciąża jest bliźniacza, ale na innym wątku czytałam, że dziewczyna miała powyżej 400, a ciąża okazała się pojedyncza. Trzymam mocno kciuki, żeby z Twoją ciążą było wszystko w porządku! Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: beta 01.11.11, 20:10 Trzymajcie za mnie kciuki ja jutro będę mieć punkcję o 13. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: beta 01.11.11, 20:13 Karolinko, pamiętam o Twojej punkcji, mocno trzymam kciuki i wysyłam kolejną porcję ciążowych fluidków! Daj znać, jak poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: beta 31.10.11, 20:06 asia nie panikujemy za wczasu. Mleko sie rozlalo, teraz trzeba spokojnie czekac do usg...nic na to nie poradzisz, nie zmienisz niczego ,trzeba ufac i miec nadzieje i wiare. Dziewczyno-jestes w ciazy-to sie liczy o reszte niech specjaliscie zadbaja. A teraz ci powiem,ze w 1981 roku przyszla po niecalych 6 miesiacach ciazy na swiat mala dziewczynka, ktorej waga nie przekraczala 500gr... w 1981 gdzie inkubatory to prowizorki byly ....i ta mala dziewczynka dzis jest zdrowa matka 3 dzieci i miewa sie super! To moja siostra. Pomysl jak przez ten czas medycyna poszla do przodu. Zaufaj lekarzom, znajdz dobrego specjaliste od ciaz mnogich i zacznij cieszyc sie blogoslawionym stanem...spojrz ile przeszlas ,by dzis oznajmic Nam swoja radosc Kochanie trzymam za Ciebie kciuki i za Twoj ciazowy brzuszek. Bo u mnie chyba klapa ): Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: beta 31.10.11, 21:11 Dzieki dziewczyny, emocje troche opadły i się uspokoiłam. Tak jak zoe napisałaś mleko się rozlało i trzeba temu stawić czoła. W śrd zobaczymy jak ta moja beta przyrasta a pózniej poczekamy na usg i się okaże. Dziewczyny które mają już dziecko wiedzą czego się obawiam przy ewentualnej ciąży bliźniaczej, chociaż dla mnie najgorsze będzie przetrwać jakoś ciąże. A jak będę musiała ją przerwać albo sama się przerwie... Specjaliści specjalistami a tragedie się zdarzają wszędzie i nie każde dziecko ma szczęśćie wyjść zdrowo z wcześniactwa. Może te bety takie wysokie bo blastocysty 5dniowe podane...tak się łudzę Ja się nie obawiam że nie dam rady z dwójeczką bo dam i nie miałam bym takich obaw gdyby nie ten cholerny feler w mojej macicy... No nic ... czekamy...lęki lękami - trzeba się po cichutku cieszyć Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: beta 31.10.11, 21:35 asiu jeszcze nic nie wiadomo. Kochana, nawet Ty tu nie mow o jakis przerwaniach,jeny no ,oby do usg ech... , nie wiadomo skad ta duza betka...narazie mozemy sie domyslac. Ja wierze,ze wszystko skonczy sie dobrze-zobaczysz kochana, Nic sie nie dzieje bez przyczyny. Mam nadzieje i wierze,ze w Twoim przypadku zakonczy sie wszystko pomyslnie . Przytulam mocno, Sprawdz betke rosnie i umawiaj sie na pierwsze usg. Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: beta 01.11.11, 21:13 Asiu spokojnie, ja 14 dpt miałam beta ... 2560 !! i mam jednego synka trzymam mocno kciuki za Was Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: beta 01.11.11, 21:16 bardzo bym chciała i marzę żeby u mnie było podobnie. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika Hej dziewczyny! 31.10.11, 21:42 Gratuluję wszystkim świeżym Mamusiom! Ponieważ panuje u Was miła atmosfera, jeśli pozwolicie dołączę do Was. Ja jestem dopiero na początku procedury - dziś trzeci dzień z Gonalem. W czwartek mam pierwsze "podglądanie" efektów i trochę się martwię, że to nieco późno (6 dzień stymulacji) a boję się OHSS, bo jestem b.szczupła - jak to było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Hej dziewczyny! 31.10.11, 22:02 Asia, lwica, no to dziewczyny już wszystko napisały mi pozostaje tylko pogratulować. Asia na razie musisz zachować spokój, nawet jak to ciąża mnoga to myślę, że nie możesz myśleć o najgorszym, jak już dziewczyny pisały medycyna jest bardzo zaawansowana i daje szanse nawet w trudnych przypadkach. Byłam dzisiaj na usg i mam około 10 dobrych pęcherzyków, dziś jeszcze wzięłam zastrzyk z menopuru i w nocy o 2 mam wziąć ovitrelle, a punkcję mam mieć w środę o 13. Tylko bardzo mnie martwi estradiol, który dzisiaj wynosi tylko 782 pg/ml... to chyba bardzo mało, jestem załamana. Błagam podnieście nie na duchu i napiszcie, że jeszcze on urośnie do punkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Hej dziewczyny! 31.10.11, 22:18 malika_malika witaj. Ja pierwsze usg miałam w 4 dniu stymulacji ale pęcherzyki były jeszcze malutkie tak wiec myślę, że 6 ds to nie za późno. jaką dawkę gonalu bierzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika Re: Hej dziewczyny! 31.10.11, 22:36 Dzięki za pocieszenie! Biorę 150 jednostek. To moje pierwsze podejście, więc nie wiem jeszcze czego się spodziewać a naprawdę boję się hiperstymulacji gdyż jestem w grupie wysokiego ryzyka. Trzymam kciuku za Twój estradiol i pęcherzyki - będzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
airad2 Re: In vitro wrzesień - październik! 31.10.11, 23:23 Hej malika_malika! Czy mogę zapytać o Twoje badania hormonów, dlaczego masz obawy o hiperstymulację? Jesteś na krótkim czy długim protokole??? Pytam gdyż jestem po hiperstymulacji , i zastanawiam się dlaczego wystąpiła u mnie taka gwałtowna reakcja organizmu na leki, gdy miałam wszystkie badania hormonów w normie przed zastosowanym leczeniem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika Re: In vitro wrzesień - październik! 31.10.11, 23:36 Hej airad2! Jestem na krótkim protokole ( jedynie gonal 150 od 3 dc). Obawiam się hiperstymulacji ze względu na niską masę ciała, relatywnie młody wiek oraz PCO - są to główne czynniki ryzyka OHSS. Hormony przed stymulacją miałam w granicach normy. Tak naprawdę to ciężko przewidzieć co się będzie działo i obawiam się pewnie na wyrost, ale lepiej chuchać na zimne Możesz napisać jak u Ciebie przebiegała stymulacja? Kiedy pojawiły się objawy hiperstymulacji, jakie były?pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 01.11.11, 05:34 malika, Mam bardzo zbliżone parametry do twoich; mam PCOS przy wadze 54kg, jestem lekko po 30 i niestety w sierpniu przeszłam przez ohss po stymulacji na krótkim protokole. Ja brałam puregon przez 7 dni (dawkę 100), w 5-tym dniu tych zastrzyków doszedł dodatkowo orgalutran (cała jednorazowa dawka), i brałam je razem od tego 5 do 8 dnia włącznie z tym, że 8 dnia, po badaniu pozionu hormonów we krwi i usg, puregon zmniejszyli mi do 25 - miałam b.dużo pęcherzyków i wysoki poziom horm. we krwi. 9 dnia stymulacji nie brałam już puregonu tylko całą dawkę orgalutranu i przed północą ost. zastrzyk tzw. trigger, ovidrel. Pobrali mi 21 komóreczek, z czego dojrzałych było 12 (jeśli dobrze pamiętam) i je wszystkie zapłodniki. W pierwszych 2 dniach podzieliło się ładnie 3, z resztą czekali do 5-6 dnia, ale nie rokowały, więc lekarz zadecydował, że z nich rezygnujemy. Tak więc ostaliśmy tylko z tymi 3 pierwszymi. Punkcje miałam przy znieczuleniu ogólnym. Zaraz po punkcji czułam potworne zimno, więc pielęgniarki mnie dogrzewały spec. nawiewem. Jakąś godz. później wszystko było ok, więc zdecydowaliśmy jechać do domu. I w taksówce zaczął się mój horror Najpierw zrobiło mi się słabo, potem zaczęło mi brakować pwietrza, nie mogłam oddechu złapać Chyba nawet a chwilę zemdlałam. Taksówkarz już skręcał w str. szpitala, ale ocknęłam się i poprosiłam, żebyśmy jechali do domu. I to był błąd!! Trzeba mi było jechać prosto do szpitala! W domu znów nie mogłam powietrza złapać. Położyłam się od razu do łóżka, ale byłam na tyle świadoma, że bałam się usnáć Moj partner powiedział mi wtedy, żebym spała a on mnie będzie obserwował, czy oddycham. I usnęłam. Po jakichś 3-4 godz. zadzwonił mój lekarz z info, że moje wyniki horm. z krwi wskazują na ohss. Powiedział, że z takimi wynikami nie będę miała transferu świeżego zarodka Zapyt. jak się czuję i jak mu powiedziałam, co i jak, to zalecił masę odpoczynku (leżenie) i duuuuużżżo picia! I jak tylko zrobi mi się, przy tych objawach, które miałam, niedobrze i pojawią się wymioty, to do szpitala na hospitalizację Dzięki B. się nie pojawiły. Piłam więc ponad 2 litry wody niegazowanej i napoje dla sportowców (powerade, gadorade) dziennie. Brzuch mi wybił jak na 4mc a jajniki bolały przy każdym jednym kroku Baaardzo bolały. Okazało się, że przy stymulacji zamało piłam wody Szczerze, to nie pamiętam, żebym ją w ogóle piła A TRZEBA! Dlatego kochana - PIJ DUŻO WODY NIEGAZ. przy tych zastrzykach! Co najmniej 2 litry dziennie! Woda wypłukuje nadmiar niepotrzebnych horm. z organizmu. Przepraszam dziewczyny, że aż tak się rozpisałam, ale jeśli tylko mogłabym kogokolwiek ustrzec przed tym, co sama przeszłam.... To warto. Te, które są w trakcie stymulacji i tuż po - PIJCIE DUŻO WODY!! Koniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: In vitro wrzesień - październik! 01.11.11, 11:10 Juz wiele razy czytalam tu na forum ze kazda z nas czeka na te swoje dwie wymarzone krechy, a gdy juz sie pojawia, dopiero sie zaczyna:lek, strach, obawa czy wszystko bedzie sie nalezycie rozwijalo. asia- glowa do gory, wmawiaj sobie ze skoro sie udalo, musi byc dobrze, bo przeciez zrobisz wszystko, by tak wlasnie bylo. z-oe - skad te czarne mysli, przeciez wszystko idzie zgodnie z planem?? Ja dzis zaczynam odliczanie - dwa zarodki podane, 3 zamrozone, 2 na obserwacji, ale raczej nic z nich nie bedzie, bo nie rozwijaja sie porawidlowo. Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika Re: In vitro wrzesień - październik! 01.11.11, 12:05 Lena dziękuję Ci za opisanie Twojej historii i rady - od razu chwyciłam za butelkę wody mineralnej. Bardzo Ci współczuję przeżyć i kibicuję Twojemu styczniowemu podejściu!! Przesyłam uściski Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 01.11.11, 12:11 Kochana, dzięki Ja również kibicuję Tobie i mocno kciuki trzymam, żeby się wszystko udało Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 15:19 Kiedy Wam najwcześniej wychodził pozytywny sikaniec? Ja sie skusilam, dzis 7 dpt, niestety nie z porannego siku, i nie ma kreski... Drugiej oczywiście. Wiem ze wcześnie etc i ze jestem wariatka, ale racjonalne argumenty jak wiecie w oczekiwaniu zawodzą...dlatego chciałam podsumować jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 20:11 Miaslo, myślę, że to zdecydowanie za wcześnie na sikańca. Przy normalnym cyklu to jeszcze nawet nie byłby pierwszy dzień spodziewanej @. Poza tym test może wyjść fałszywie dodatni, bo we krwi może utrzymywać się hcg z pregnylu nawet przez 10 dni od podania. Wstrzymaj się przynajmniej do 10-12 dpt. Wtedy wynik będzie bardziej miarodajny. Ja robiłam 12 dpt. Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 20:25 Zuziu a jak Twoje samopoczucie? Jesteś już pewnie po kolejnym USG? Na szczęście nie musimy Cię męczyć z fluidkami, bo zaciazonych przybyło Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 20:54 Miaslo, dzięki za pytanie. Moje samopoczucie różnie. Mocno doświadczam na sobie, że dwie kreski to nie koniec czekania, lęków i wątpliwości, ale właściwie początek. Nastroje mam różne - czasem tak panikuje, że już 3 razy śniło mi się, że mam krwawienie. Ale są też dni, kiedy jest dobrze - wtedy głaszczę brzuch i gadam do bąbelków, żeby ładnie się rozwijały i nigdy mnie nie opuszczały. W ogóle mam strasznie duży brzuch - naprawdę już porządnie widać ciążę, a dzisiaj kończę dopiero 9 tydzień. Nie wiem, czy to dlatego, że ciąża bliźniacza czy przez powiększone jajniki po OHSS, a może jedno i drugie? Piersi też mi urosły, dosyć często mam mdłości, ale na szczęście (odpukać) nie wymiotuję. Tydzień temu byłam u mojej lekarki. Powiedziała, że nie będziemy już męczyć bąbelków usg, tylko mam zrobić normalnie w 12-13 tygodniu. Może wtedy już mi powiedzą płeć. Teraz wygląda, że wszystko jest w porządku. Macica ok. 12 cm. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Może Lwica też zostanie mamą bliźniaków... Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 21:06 Oj wierze ze beta to dopiero początek niepewności i czekania.... Ważne abyś przeszła spokojnie pierwszy trymestr. Jestes na l4? Odpoczywasz? Choć pewnie przy blizniakach stres jest i tak większy... Jej już 9 tydzień niesamowite a za niespelny miesiąc płeć cudnie aż mnie ciary przeszły )) Jak widzisz otworzy as tutaj worek z do tymi wiadomościami. Dziewczyny dołączyły. Czekam jeszcze żeby Zoe sie odezwała ze jest już spokojniejsza... No kolejny tydzień kolejene weryfikacje w Wawie dzis była przepiękna pogoda, mam nadzieje, ze u Ciebie tez - w sam raz na ciazowe spacerki jakoś tak bez składu pisze.... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 21:19 Ja teraz zrobiłam w 10dpt i wyszły mi 2 wyrazne krechy, z kolei z synkiem kiedys test zrobiłam w 14dpt i kreska ledwo była widoczna. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Pytamie o sikanca 02.11.11, 06:51 ja sikańca robiłam w 9 dpt i wyszły 2 kreski ale ta 2 słabsza od tej pierwszej ale dość widoczna Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 odpoczynek 02.11.11, 06:56 postanowiłam dziś moje szefostwo powiadomić o zaistniałej sytuacji i od 7.11. iść na L4 bu spokojnie w domku przeczekać pierwsze tygodnie...tym bardziej ze to dopiero początek i nie wiadomo jeszcze co się stanie... dziś mam dzień lekkich wątpliwości ale może to stres przed rozmowa z szefostwem. wczoraj czytałam o ciążach bliźniaczych... że są 2 fasolki a kończy sie 1-ną i ze do końca nie wiadomo... że obowiązuje prawo dżungli silniejszy wygrywa... a ja bym tak bardzo parkę chciała ale cóż ważne by była dzidzia i by zdrowa była a ile to już.... (mam 6 mrożaczków w razie co na potem) Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: odpoczynek 02.11.11, 10:15 Chciałabym tak myśleć jak ty, ja jestem przerażona i nie potrafię nad tym zapanować. Czarnowidztwo uprawiam, że mnie rozerwie w ciaży bliźniaczej, buuuuuuuuuuuuuu. Lekarz przed ivf tłumaczył nam, ze ta dziurka którą mam w macicy to tak jak w balonie - jak płód będzie się powiększał to to miejsce będzie bardzo słabe i w najgorszym wypadku może dojść do porodu do brzucha. Powiedział, ze wierzy że będzie ok i damy radę doprowadzić ciązę do końca. Po tylu niepowodzeniach nawet w najśmielszych snach, nie sądziłam że mogłyby się zagnieździć dwa... Nie potrafię się nawet cieszyć a tak strasznie marzyłam i chciałam żeby się udało i mam w związku z tym wyrzuty sumienia. Zrobiłam dziś drugą betę, czekam na wynik i dzwonię do gina - dziś niby miał wrócić z urlopu. Lwica pytałąś wcześniej kiedy na usg. Jak pójdziesz przed upłynięciem 2 tygodni to zobaczysz tylko pęcherzyk ciążowy a po 2 tygodniach będzie już akcja serca. Robiłaś drugą betę? NIe wiem czego się spodziewać po wyniku... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 21:25 Miaslo, jak miło, że pytasz. Z moim samopoczucie jest różnie. Przekonuję się na sobie, że dwie kreski na teście to wcale nie koniec wyczekiwania, lęków i wątpliwości, ale właściwie dopiero początek. Czasem tak panikuje, że potem śni mi się, że krwawię (już 3 razy mi się śniło). Ale są dni, kiedy jest OK - wtedy głaszczę brzuch i gadam do bąbelków, żeby się ładnie rozwijały i nigdy mnie nie opuszczały. Mam już bardzo duży brzuch - nie ukryłabym już ciąży, choć dzisiaj dopiero kończę 9 tydzień. Mam 87 cm w obwodzie! Nie wiem, czy to dlatego, że ciąża bliźniacza, czy przez ohss i powiększone jajniki, czy wszystko na raz? Kupiłam już ciążowe spodnie, bo w zwykłe się nie mieszczę. Natomiast jeśli chodzi o wagę, to jeszcze schudłam kilogram. Poza tym urósł mi dosyć mocno biust i ciągle mam mdłości, ale na szczęście nie wymiotuję. Może szykują się nam kolejne ciąże bliźniacze. Zawsze z największą przyjemnością przesyłam Wam wszystkim całe naręcza ciążowych fluidków! Cieszę się, że nareszcie mogę to robić, bo przecież tak długo to ja prosiłam o nie innych... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 21:30 O matko! Komputer napisał mi, że nie wysłał tamtego posta. Wkurzyłam się, ale napisałam jeszcze raz. Teraz widzę, że oszukał mnie i tamtego wysłał. Przepraszam za zamieszanie. Tego drugiego możecie nie czytać - to mniej więcej to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Pytamie o sikanca 01.11.11, 21:36 Hihihi Zuzia To taka wprawka do robienia wszystkiego podwójnie Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Pytamie o sikanca 02.11.11, 09:44 Zuzia dzięki za kciuki, chyba będą potrzebne. Trochę się stresuję ile będzie tych jajeczek przy tym niskim estradiolu. Ciążowe fluidki oczywiście łapię. Odpowiedz Link Zgłoś
airad2 Re: In vitro wrzesień - październik! 01.11.11, 22:29 malika_malika Witaj! Mam 28 lat i także bałam się stymulacji hormonalnej. Przygotowywano mnie do długiego protokołu (pierwszy raz). Brałam diphereline 1 ampułkę przez około 2 tygodnie, później dołączyli mi merional 150 i po 5 dniach w nocy obudziłam się z niesamowitym bólem brzucha, który coraz bardziej zaczął się nasilać. Kontaktowałam się z lekarzem i chciał mnie zobaczy natychmiast. Zlecił mi estradiol który wynosił ponad 8800 a na następny dzień ponad 11 000 doszło do zespołu policystycznych jajników. Po tym wyniku postanowiono, że zostaną skute pęcherzyki i dopóki wszystko nie dojdzie do siebie to trzeba odstąpić od procedury. Objawami był głównie ból brzucha – jajniki, duży brzuch oraz mdłości. W czwartek jadę na kontrolę i Nie wiem co mi powiedzą. Tydzień temu jak byłam powiedział mi lekarz, że jeszcze są jajniki powiększone. Strasznie się boję! Kiedy rozpoczynasz brać hormonki??? Odpowiedz Link Zgłoś
airad2 Re: In vitro wrzesień - październik! 01.11.11, 22:24 Witaj! Mam 28 lat i także bałam się stymulacji hormonalnej. Przygotowywano mnie do długiego protokołu (pierwszy raz). Brałam diphereline 1 ampułkę przez około 2 tygodnie, później dołączyli mi merional 150 i po 5 dniach w nocy obudziłam się z niesamowitym bólem brzucha, który coraz bardziej zaczął się nasilać. Kontaktowałam się z lekarzem i chciał mnie zobaczy natychmiast. Zlecił mi estradiol który wynosił ponad 8800 a na następny dzień ponad 11 000 doszło do zespołu policystycznych jajników. Po tym wyniku postanowiono, że zostaną skute pęcherzyki i dopóki wszystko nie dojdzie do siebie to trzeba odstąpić od procedury. Objawami był głównie ból brzucha – jajniki, duży brzuch oraz mdłości. W czwartek jadę na kontrolę i Nie wiem co mi powiedzą. Tydzień temu jak byłam powiedział mi lekarz, że jeszcze są jajniki powiększone. Strasznie się boję! Kiedy rozpoczynasz brać hormonki??? Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 02.11.11, 09:09 Dziewczyny, ja się skończę Nie mogę sobie już poradzić z tym swoim brzuchem Jest wielki, twardy i boli Jak po przestymulowaniu. Jak myślicie, czy fakt, że przerwałam branie leków po negatywnej becie (no, zaniskiej), w tym progesteronu, nie powinien wszystkiego uspokoić? A u mnie koszmarne wzdęcia i ten twardy brzuch-balon Szlag mnie już trafia... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 02.11.11, 12:27 Jadę po wynik. Strasznie się denerwuje. Jaki by nie był niech będzie dobry. trymajcie dalej kciuki dziewczyny. Myślę, że objawy dużego brzucha i inne niedogodności przejdą po miesiączce. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 02.11.11, 13:04 asienko trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 druga beta 02.11.11, 13:20 Odebrałam wynik i ryczę, tak strasznie się boję... Beta w 13 dpt - 1145 Dzwoniłam do gina, wysiadł właśnie z samolotu. W piątek mam przyjechać już na usg. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: druga beta 02.11.11, 13:50 Asiu, Ty się tak nie stresuj! Wszystko się jakoś poukłada Tak długo na tą chwilę czekałaś a teraz masz wątpliwości. Niepotrzebnie. Najważniejsze, że się udało zaciążyć i beta przyrasta. To znaczy, że decyzja, którą podjeliście z mężem ileśtam cykli temu w końcu zaowocowała Wszystko będzie dobrze, zobaczysz Lekarz Cię teraz musi tylko dobrze poprowadzić z ciążą i za 8,5 m-ca powiększy Wam się rodzinka Będzie dobrze. Ściskam mocno!! Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: druga beta 02.11.11, 14:12 asienko normalnie sie powylam razem z Toba..nie wiem co Ci napisac,bo nie wiem zwyczajnie. Asiu mysle o Tobie i trzymam swe koszlawe kciukasy ,by wszystko bylo dobrze kochanie...przytulam ... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: druga beta 02.11.11, 14:31 Aśka, myślę, że lekarze znają się na rzeczy i pięknie Ci tę ciążę poprowadzą. Mocno trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku. Trzymaj się! Karolinko, już po punkcji? Daj znać, jak było i jak się czujesz. Wysyłam całą masę ciążowych fluidków na dobry początek. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: druga beta 02.11.11, 14:49 Zoe a ty masz tą swoją wyproszoną betę, kiedy wynik?? Plamienia nie masz?? Nie wiem, ja nie jestem jakoś nastawiona zbyt optymistycznie, w pierwszej ciąży żeby donosić lezałam 30 tygodni do góry brzuchem. Teraz z przetoką w macicy i ewentualnymi bliźniakami -czarno to widzę...no nic zobaczymy... Znalazłam mój wynki sprzed 5 lat jak zaszłam z synkiem w ciazę. W 12 dpt beta była 89. Więc w ogóle kosmiczna róźnica. Chciałabym żeby się okazało, że to jeden wielki ludziczek, a tak się porządnie wgryzł w tą moją macicę i stąd ta beta kosmiczna, chociaż nie mam się chyba co łudzić... czemu los tak z nami igra... Odpowiedz Link Zgłoś
takajakwy Re: druga beta 02.11.11, 15:43 witam Was, od dlugiego juz czasu Was podczytuje i wszystkim zaciazonym gratuluje my decydujemy sie na rozpoczecie procedury dopiero w maju, ale moja kolezanka miala transfer 24 pazdziernika, a 31 dostala @ przynajmniej tak to wyglada. w poniedzialek mija dopiero 2 tyg wiec czy to nie za wczesnie czy jest jeszcze na cos szansa? tutaj nie robia bety wiec nie ma jak sprawdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: druga beta 02.11.11, 17:46 Asiu stres teraz niestety nie pomoże a tylko negatywnie wpływa na Twój organizm. Wiem, że nam ty łatwo mówić i cię pocieszać ale teraz już nic nie możesz zrobić oprócz spokojnego czekania na usg. Ten wynik bety nie jest jednoznaczny z mnogą ciążą, któraś ty pisała, że miała dużo wyższy i była ciąża pojedyncza. Lepiej nam ty zacznij wysyłać ciążowe fluidki. Lwiaca, a ty powtarzałaś betę? Zoe ty też robiłaś betę? Pisz jak wynik albo czy kreski na teście są coraz to ciemniejsze. Zuziu tak się wydaje, że niedawno robiłaś betę, a tu już niedługo może poznasz płeć. Będziesz robić to genetyczne usg z przeziernością karkową i dł. kości nosowej? W ogóle dziękuję ci za pamięć Ja po punkcji czuję się ogólnie dobrze, bolą mnie trochę jajniki i w drodze do domu zaczęło mnie mdlić ale to chyba z głodu. Niestety wyniki punkcji, nie za dobre, bo z około 10 pęcherzyków są tylko 3 komórki, niestety się tego spodziewałam po wyniku E2, zresztą już wcześniej miałam takie przeczucia... Ale powiem szczerze, że teraz jakoś się nie stresuję tym czy się zapłodnią i biorę to za pozytywny znak. Trzymajcie kciuki żeby było co transferować. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: druga beta 02.11.11, 17:59 Właśnie dostałam telefon z kliniki i jestem załamana. Były jednak 4 komórki ale dwie tylko nadawały się do nakłucia (bo ze względu na małą ilość komórek zrobili ICSI). Boże oby tylko się podzieliły, leżę i płaczę.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: druga beta 02.11.11, 19:50 Karolinko, nie załamuj się tak zaraz. Przecież myślałaś, że są 3 komórki. Okazało się, że dwie - to nie taka wielka różnica. A to może jest dwójka Twoich dzieci, które tam na Ciebie czekają. Nie stresuj się, tylko zafunduj sobie same przyjemności, żeby dobrze przygotować organizm na ich przyjęcie! Zasypuję Cię ciążowymi fluidkami! Musi pomóc! Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: druga beta 02.11.11, 22:32 Zuziu dziękuję Ci za słowa pocieszenie, są mi teraz najbardziej potrzebna. W sumie niby niewielka różnica 3 czy dwa ale embriolog powiedział, że te moje komórki wyglądały jak komórki dużo starszej niż ja, były dobrej jakości ale jakoś straciłam nadzieję, że się zapłodnią. Ciężki mnie jutro czeka psychicznie dzień, Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: druga beta 03.11.11, 08:10 Oj tam, oj tam, zaraz starszej. Ważne, że są dobrej jakości i tego się trzymajmy. Karola, teraz mocno trzymaj kciuki za Twoje maleństwa. Wierzę, że wszystko dobrze się skończy. Przesyłam kolejną porcję fluidków! Odpowiedz Link Zgłoś
lili2010 Re: druga beta 02.11.11, 18:26 trzymam kciuki z calej sily, oby ten listopad byl jeszcze lepszy i to szczescie tez nas objelo Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: druga beta 02.11.11, 18:29 Lili dziękuję Ci podczytuję was i za ciebie też trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: druga beta 02.11.11, 19:58 hej, ja tez zrobiłam bete ale wynik dopiero jutro po 16 wiec czekam z niecierpliwością. w pracy powiedziałam ze ide na L4 nie było tak źle jak sie spodziewałam... nawet mi pogratulowali... p.s. dzis jestem strasznie zmeczona normalnie padam... Odpowiedz Link Zgłoś
julka_81 Re: druga beta 02.11.11, 20:18 Asienko, kurcze normalnie to bysmy tu brawo bily i plakaly ze szczescia, a jednak musimy trzymac kciuki, zeby jednak jeden babelek byl Ironia losu . Kochana, nie trac nadzieii, musi byc dobrze. Moze troche glupio to zabrzmi, a zwlaszcza na tym forum, ale czytalam, ze zdarza sie przy blizniaczych ciazach (nawet u dziewczyn, ktore juz nawet dwa serduszka widzialy), ze jeden zarodek nie dawal rady i sie wchlanial . Kurde, moze nie ladnie tego tu pisac, ale probuje Cie jakos pocieszyc... . Poza tym lekarze przeciez wiedza co robia. Bedzie dobrze, zobaczysz!! Trzymam za Ciebie kciukaski bardzo mocno i przesylam fluidki pojedynczej ciazy , trzymaj sie cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: druga beta 03.11.11, 09:52 Dzięki Julia. Wiem też o tym myślałam. Mam wyrzuty sumienia, że się nie cieszę tak jak powinnam i że zaciskam kciuki, zeby był jeden malec. Maz wczoraj ze mną rozmawiał wieczorem i cóż...przyznałam mu rację... zachowuję się jak zoombi...nie odzywam się, nic nie mówię tylk trawię w sobie różne myśli i emocje...nie daję się dotknąć ani przytulić - jak w jakimś amoku. Rany muszę się jakoś ogarnąć - mam przecież cudnego synka, który patrzy na zapłakaną mamę... Nie wiem co ma ta jutrzejsza wizyta u lekarza wnieść, przecież chyba nie będzie jeszcze nic widać. Maż mój mówi, żebym się nie martwiła na zapas, że jak będzie zagrożone moje życie to przerwiemy ciązę - ranyyyyyy!!!!!!! facet...jak przerwiemy ... tak strasznie się boję tego co przyniesie kolejny dzień. A z zdrugiej strony zaczęłam dziś myśleć, kurde przecież róźne rzeczy się zdarzają, zawalczmy o te dzieci tak jak o synka walczyliśmy, będzie pewnie ciężko, ale trudno...stało się to czego w najśmielszych snach nie mogłam się spodziewać... Już w myślach przemeblowałam mieszkanie pod dwójkę maluchów... Ciągle bije się z myślami, ale od dziś staram się zacząć myśleć pomału pozytywnie o tym co nas będzie czekało, zobaczymy co ginekolog jutro powie ... Odpowiedz Link Zgłoś
ma-rza-18 Re: druga beta 03.11.11, 10:01 Asia, wszystkie tutaj trzymamy za Ciebie kciuki. Będzie dobrze, zobaczysz. I nie wolno Ci tak się zamartwiać, bo maluch lub maluszki sie denerwują a po co ? Jesteś dzielną kobietąi to najważniejsze, masz zdrowo myślącego męża, który Cię wspiera. Ciesz się tym, a rozwiązywanie ewentualnych problemów zostaw lekarzom, w końcu to oni kończyli medycynę. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: druga beta 03.11.11, 11:04 Zuziu po raz kolejny dziękuję Ci, że mnie tu wspierasz. Masz rację muszę mieć nadzieję, że wszystko będzie ok, chociaż jest trudno. Asiu za ciebie cały czas trzymam kciuki. Dziewczyny czy któraś testuje w najbliższym czasie, bo się pogubiłam już . Miasło ty masz jakoś robić test niebawem, jak samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: druga beta 03.11.11, 18:32 2 beta wyszła 989, a 1sza 383 wiec przyrost jest dziewczyny czy wy tez jesteście takie zmęczone? kurcze ja padam z nóg a w dzień to ziewam na potęgę Asiu ja trzymam kciuki będzie dobrze i za 9 m-cy będziesz miała ślicznego bobaska Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: druga beta 03.11.11, 19:13 Rany,dziewczyny - trzymam kciuki za Was wszystkie - zeby wszystko ulozylo sie po waszej mysli. U mnie dopiero 3dpt. Testowac mam 12-go, ale chyba nie wytrzymam i wczesniej zrobie sikanca, mysle ze tak jak u wszystkich 10 dni powinno juz cos byc. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 nie wiem czy ktoś tu jest ale piszę... 03.11.11, 19:18 Niestety lekarz zadzwonił ze złą wiadomością tzn. z tych dwóch zarodków jeden rozpadł się całkowicie, z drugim też coś nie tak niby go jeszcze hodują ale lekarz powiedział, że on nie daje mu większych szans. Na szczęście nie załamałam się całkowicie, bo lekarz powiedział, że rozmawiał z kolegami i, że jeszcze nigdy nie zdarzyło im się żeby u tak młodej osoby z dobrymi wynikami zaistniała taka sytuacja więc zaproponował drugie podejście gdzieś w styczniu ale nie będę płacić za laboratorium i rozliczy mi z pakietu stymulacyjnego te leki które zużyłam i zapłacę z stymulację około 1200zł zamiast 2800zł no i trzeba będzie zmienić całkowicie stymulację. Lwica no to beta ci pięknie przyrosła, trzymam kciuki teraz za 2 serduszka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: nie wiem czy ktoś tu jest ale piszę... 03.11.11, 20:12 Karolinko, strasznie mi przykro. Przytulam Cię na odległość! Myślę, że lekarz zachował się bardzo ładnie. Może inny lek do stymulacji da lepsze efekty. U mnie przy stymulacji menopurem było 10 komórek, w tym tylko 5 pełnych, powstały 2 zarodki. Na Gonalu wyprodukowałam 16 komórek (w tym 13 pełnych) i powstało 9 zarodków. Jest różnica. Oby tak było u Ciebie. A może ten jeden jednak się rozwinie... Trzymam kciuki i ślę kolejne porcje fluidków! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: nie wiem czy ktoś tu jest ale piszę... 03.11.11, 20:39 Bardzo fer jest ten twój lekarz. Nie często niestety się to zdarza. Ja miałam przedostatnio spieprzoną stymulację i żadnej ulgi nie dostaliśmy, chociaż lekarz przyznał się, że gdzieś został popełniony bład. Ja wiem gdzie a on ... ech szkoda gadać...Myślę że zmiana leku i sposobu stymulacji jest dobrym pomysłem. Może większa dawka...TYlko, że teraz masz taki falstart oby kolejne podejście było udane !!! Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: druga beta 03.11.11, 19:23 > dziewczyny czy wy tez jesteście takie zmęczone? kurcze ja padam z nóg a w dzień > to ziewam na potęgę Ja w pierwszej ciąży przez pierwsze 3 miesiące to spałam prawie non stop Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: druga beta 03.11.11, 20:08 lwica83 napisała: > dziewczyny czy wy tez jesteście takie zmęczone? kurcze ja padam z nóg a w dzień > to ziewam na potęgę Ja dopiero od paru dniu względnie nadaję się do życia, ale i tak to nie jest to co normalnie. Przez pierwsze tygodnie nic nie robiłam (zwolnienie), cały czas leżałam i ciągle byłam zmęczona. Teraz jest nieco lepiej, ale tylko nieco. Cały czas potrafię zasnąć w ciągu dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 co u ciebie 05.11.11, 09:05 Zuzka co u Ciebie jak sie czujesz??? ja chodzę obolała i zmęczona... jak staruszka boli krzyż, głowa, i wiecznie ziewam ostatnio coś mnie ząb zaczął pobolewać jak mocno ugryzę na nim i sie przestraszyłam, bo zębów w ciąży się nie robi a wręcz przeciwnie psuja sie bardzo w czasie ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: co u ciebie 08.11.11, 10:41 Lwica83, zęby w ciąży nie tylko można, ale wręcz trzeba leczyć. Nie wolno pozwolić, aby w organizmie mnożyły się bakterie (np. z próchnicy). Chodzi tylko o to, że trzeba o ciąży poinformować stomatologa - wtedy dobierze odpowiedni rodzaj znieczulenia, nie szkodzący dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: co u ciebie 08.11.11, 14:05 dziewczyny a kanałowe leczenie??? bo chyba to mnie będzie czekać 6 coś mi nie domagać zaczyna... a co do bliźniaków to bym chciała bardzo nawet i dwójkę..jak się nie da to i z jednego będę sie cieszyć asiu cały czas mamy wszystko w jednym terminie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: co u ciebie 08.11.11, 16:39 Lwica, nie wiem, jak jest z kanałowym leczeniem - musisz zapytać dentystę, ale na pewno jak najszybciej się do niego umawiaj. Nie czekaj aż się pogorszy. Dentysta będzie wiedział, co można robić w ciąży, a czego nie. Wiem na pewno, że normalne leczenie ubytków jest jak najbardziej możliwe, tylko używa się innego znieczulenia. Może kanałowe nie będzie wcale potrzebne? Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika :/ 03.11.11, 19:14 Dziewczyny poratujcie dobrym słowem. Stało się to, czego się obawiałam - dziś, w szóstym dniu z Gonalem ,mój estradiol wynosi prawie 2800 i mam > 25 pęcherzyków. Pani dr zmniejszyła mi dawkę gonalu włączyła Cetrotide. Czy mam jeszcze szansę uniknąć OHSS? Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: :/ 03.11.11, 19:22 Kasia myślę, że spokojnie już będzie coś widać w tym 10dpt, trzymam kciuki za twoje II kreseczki. malika szczerze mówiąc zupełnie się na tym nie znam ale co mówiła lekarka? jakiej wielkości były te pęcherzyki? Myślę, że jak dalej cię stymuluje mniejszą dawką i dodała dodatkowy lek to wie co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: :/ 03.11.11, 19:45 carolina - sledze watek codziennie i wiem ze mialas byc po mnie, a tu klapa. Strasznie mi przykro, bo takiego scenariusza zadna z nas sie nie spodziewa. pocieszajace jest to co piszesz o kolejnym podejsciu, wiec nic Ci nie pozostaje tylko wiara ze tym razem bedzie inaczej, lepiej. A moze jeszcze nie wszystko stracone?? Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika Re: :/ 03.11.11, 20:13 Karolina ufam lekarce, że wie co robi, ale mimo wszystko trochę mnie przerosły te liczby Cieszę się, że Twój lekarz zaproponował Ci takie korzystne rozwiązanie i trzymam kciuki, żeby następnym razem poszło wzorowo Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: :/ 03.11.11, 20:22 Malika co ty tak panikujesz z tym ohss?? Spokojnie dziewczyno, nawet jak będzie jakiś ohss to wszsytko jest do przejścia. Nie schizuj się tak, nie taki diabeł straszny. Ja teraz w tym programie miałam pobranych 40 komórek i estradiol ok 7000. Ja spię codziennie podczas telexpresu od ok 17 do 17.40 ucinam sobie drzemkę. W ogóle nie wiem o co chodzi czy to wynika ze zbyt wysokiego progesteronu czy z czego bo mam straszne mdłości. W pierszej ciąży dużo później mnie to dopadło. Jutro wizyta, raczej nie będzie nic widać i tak się zastanawiam co ona wniesie... Lwica beta ładnie przyrasta. Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika Re: :/ 03.11.11, 20:48 Asia-81 dzięki! to właśnie chciałam usłyszeć miałaś transfer po pick upie, czy zrobili Ci przerwę? Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: :/ 03.11.11, 21:10 Dziękuję dziewczyny za dobre słowa. Lekarz raczej nie dawał większych szans temu zarodkowi. ja w sumie w tej sytuacji wolała bym żeby jednak nie doszło do transferu, bo boję się, że ze względu na jego słabą jakość jak by jakimś cudem się zagnieździł i dał by ciążę, to ona nie trwała by długo... nie wiem czy wiecie o czym mówię. No nic czekam jeszcze jutro na telefon z kliniki. Co do lekarza to naprawdę jestem w szoku, że tak nas potraktował, bo przecież nie musiał tego robić. Teraz przede wszystkim muszę zrobić AMH, bo mimo, że FSH mam bardzo dobre, to ze względu na tą sytuację AMH może być kiepskie i trzeba to sprawdzić dodatkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: :/ 03.11.11, 21:26 Karola, a wcześniej nie robili Ci AMH? Przed procedurą? Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: :/ 03.11.11, 21:56 Zuzia nie robili, bo nie jest to konieczne wg. standardów leczenia, no i mam to fsh i całą resztę wyników bardzo dobrą i wcześniej dobrze reagowałam na stymulację więc niby nie było to konieczne, a okazało się , że trzeba było zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: :/ 04.11.11, 07:26 malika to nic strasznego , jak widać na forum dziewczyny tez to miały a mimo wszystko był transfer i zarodki sie zagnieździły wiec głowa do góry i nie panikujemy carolina01- porządny facet z twojego lekarza ze tak do tego podszedł i dał ci druga szanse zmniejszając koszty oj dziś mój ostatni dzień w pracy i od poniedziałku L4 to sie w końcu wyśpię Boli mnie głowa, dół krzyża i bardzo jestem zmęczona wczoraj wykazałam się brakiem profesjonalizmu przez to bo ziewałam klientom w twarz ale to było silniejsze ode mnie na szczęście juz koniec się zbliża kiedy macie usg ja w poniedziałek 7.11.?? ciekawe czy już będzie coś widać Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: :/ 04.11.11, 08:47 Lwica ja mam dzisiaj przez to olbrzymie beta hcg, ale wątpię żeby coś było widać. No ale gin kazał przyjechać to jadę. Ciekawe co to wniesie do całej sprawy...pewnie nic sama nie wiem czego bym oczekiwała po takiej rozmowie. Wiem co bym chciala usłyszeć ale to raczej dobre życzenia (((( Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: :/ 03.11.11, 20:18 malika_malika napisała: > Czy mam jeszcze szansę uniknąć OHSS? Malika, nie wiem, czy uda się uniknąć ohss, ale myślę, że to nie taka tragedia. Ja miałam i jakoś przeżyłam. Transfer też mi zrobili, a oba maluchy się zagnieździły. Tylko tyle że przy nasilonej hiperstymulacji trzeba leżeć. Mnie lekarz kazał codziennie się ważyć i mierzyć obwód brzucha. Zresztą cały czas mam powiększone jajniki, bo ciąża nasila objawy, ale pomalutku się zmniejszają (macica się rozpycha ). Kilka z nas miało OHSS i przeżyło. Nie martw się. Oby tylko komórki ładnie się zapłodniły! Specjalnie dla Ciebie - kolejna porcja ciążowych fluidków! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: :/ 03.11.11, 20:24 zuzka wez ty mnie nie denerwuj z tymi blizniakowymi fluidkami, zawału przez ciebie dostaję ))) same kosmiczne bety, trochę zmniejsz ten rozsiew Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: :/ 03.11.11, 20:40 asia-81 napisała: > zuzka wez ty mnie nie denerwuj z tymi blizniakowymi fluidkami, zawału przez cie > bie dostaję ))) same kosmiczne bety, trochę zmniejsz ten rozsiew No ej! Nie zwalajcie wszystkiego na mnie! Ja się o bliźniaki nie prosiłam. A fluidki rozsyłam ciążowe nie bliźniakowe. Odpowiedz Link Zgłoś
malika_malika Re: :/ 03.11.11, 20:40 Dziękuję ślicznie Zuzka bliźniaki to moje marzenie Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: :/ 04.11.11, 08:56 O bliźniakach na ogól marzą dziewczyny, które walczą o ciążę, a dziecka jeszcze nie mają. Dopiero jak już maja jedno to wiedzą że dwójka na raz to niezły hard core. Mój mąż zanim pojawił się synek też tak cwaniaczył, a później już nie był tego taki pewny ) Która następna testuje? Jeśli chodzi o ohss tez jestem szczupła i mam pcos. 5 programów i 4 razy przestymulowanie, więc na prawdę spokojnie. Nie jest to przyjemne ale są gorsze rzeczy do przeżycia. Teraz przy tym ostatnim jak było wiadomo,po ilości komórek i stężeniu estradiolu, że może coś się zacznie dziać to po raz pierwszy już od dnia punkcji zaczełam przyjmować dostinex - jakiś nowy sposób i nic mi nie było. Dopiero ok 8-9 dpt zaczął mi błyskawicznie rosnąć brzuch i czułam znajomy ucisk w klatce piersiowej, wróciłam od dostinexu i po kilku dniach wróciło wszystko do normy. Transfer odbył się normalnie i odbywał za każdym razem, po za moim pierwszym programem gdzie ohss miał bardzo ciężki przebieg-3stopień - z zagrożeniem życia - ale kiedyś to jakoś traktowano po macoszemu, czekali nie wiadomo na co zamiast wdrożyć jakieś leczenie i wtedy wybłagałam podanie jednegoo zarodka bo nie chcieli mi w ogóle transferu zrobic. Nic z tego nie wyszło. Zoe kiedy beta? Jak krwawienie? Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: :/ 04.11.11, 10:01 Asia o której masz wizytę w klinice?? Teraz mnie tak naszło... może taka wysoka bete wyszła dlatego że brałas dostinex?? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: :/ 04.11.11, 10:05 A co to może mieć wspólnego ze sobą??? Nie mam ulotki, ale nie wydaje mi się... Wizytę mam o 11.10. Szykuje się właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: :/ 04.11.11, 10:20 Nie wiem czy to coś ma współnego, szukam jakiegoś wytłumaczenia takiej wysokiej bety daj znać po wizycie, powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: :/ 04.11.11, 11:13 Aśka, trzymam kciuki za Twoje usg. Skoro chcieli Cię umawiać, to może jednak coś zobaczą. Daj znać od razu, jak tylko będziesz wiedzieć! Całuski! Miaslo, Ty jutro testujesz, prawda? Odezwij się, co wyszło! Wysyłam Ci odpowiednią porcję ciążowych fluidków! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Po wizycie 04.11.11, 16:05 No jestem. Co mi dała ta wizyta tyle tylko, że wiem, że jestem w ciąży )) i może ciut mnie uspokoiła. Na usg widać "coś". W sensie niby widać jeden dominujący pęcherzyk ciażowy i w pierwszym momencie powiedział, że ciaza jest pojedyncza. Jednak po dłuższych wpatrywaniach się w monitor stwierdził, że może rzeczywiście są dwa. Z tym, że ten jeden jest znacznie mniejszy. Więc nie wiadomo co to z tego będzie, czy ciaża pojedyncza czy bliźniacza. Za 2 tygodnie mam usg na którym będzie już widać akcję serca i wtedy wyjdzie jak to jest na prawdę. Co do tej mojej dziurki w macicy lekarz powiedział, ze suma sumaru dobrze że wiemy, że jest niż jakbyśmy nie wiedzieli o niej. Trzeba będzie ją kontrolować. A na moje zapytanie czy mnie nie rozerwie przy bliźniakach skwitował, że w zasadzie przy ciąży pojedynczej też takie ryzyko istnieje... No i co...teraz 2 tygodnie zaklinam brzuszek, zeby ten jeden pęcherzyk się wchłonął a został ten większy i silniejszy. Marzę o tym a z drugiej strony intuicja mi podpowiada, że będą jednak dwa. No nic będę się martwić później, teraz zaczynam się cieszyć. Acha mdłosci mogę już mieć z powodu bardzo wysokiego stęzenia beta hcg. Leki na razie bez zmian no i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Po wizycie 04.11.11, 18:42 asiu to suma sumarom nawet dobre wiadomości na tej wizycie uzg otrzymałaś ja mam dopiero w poniedziałek to super to zaczynamy się oficjalnie cieszyć co asia? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Po wizycie 04.11.11, 19:57 No nic jeszcze nie wiadomo, więc pewnie robił wszytsko żebym jakoś przetrwała ten czas do kolejnego usg i nieześwirowała ze zmartwienia. Ja się zaczynam cieszyć,że jestem w ciaży ogólnie. Bez rozróżnienia czy to ciąża ppojedyncza czy mnoga. Lwica u ciebie tez za duzo nie bedzie widac, może bardziej widoczny pecherzyk ciażowy bo kilka dni pozniej. Akcję serca będzie widać za 2 tygodnie i wtedy wszystko stanie się jasne. Zoe pozaklinaj mój brzuszek, żeby jeden fasolinek tam został - jakoś tak wierzyłaś i dopingowałaś, ze będę w ciaży to proszę poczaruj jeszcze troszkę, proszę. Jeden, jeden, jeden,jeden ) ... itd Za 2 tygodnie dostanę tez skierowanie na podstawowe badania i może załozy mi juz karte ciąży. Lwica mówiłas komuś że jesteś w ciaży z twojego otoczenia, poza mężem oczywiscie czy czekasz na potwierdzenie na usg. Bo ja milczę jak grób i na razie nie mam zamiaru tego zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Po wizycie 04.11.11, 21:45 asia-81 napisała: > Ja się zaczynam cieszyć,że jestem w ciaży ogólnie. Bez rozróżnienia czy to ciąż > a ppojedyncza czy mnoga. No i tak trzymać Asia, a nie jakaś panika. Trzeba się cieszyć i już. Miasło zaczynam się martwić o ciebie. Do mnie gin dzwonił i niestety też drugi zarodek w ogóle się nie dzielił więc transferu nie będzie, mam jeszcze 3 dni brać Dufaston albo Lutka (do tej pory brałam i to i to) i za kilka dni dostanę okres, a potem mam czekać czy dostanę objawów menopauzy czy nie, jak tak to na miesiąc mi wdrożą hormonalną terapię zastępczą i potem mogę zaczynać nowe podejście. Tym razem będzie to krótki protokół, tyle że niestety lekarz sam nie wie czy jest jakaś realna szansa, że zareaguje lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: Po wizycie 05.11.11, 03:45 Karilina, aż uwierzyć nie mogę jak Cię czytam. Bardzo mi przykro kochana, że tak się potoczyło Przytulam Cię bardzo mocno. Wśród nas wszystkich, wyjątków nie mogących 'normalnie' zaciążyć, Ty jesteś taki wyjątek-wyjątkowy! Twarda z Ciebie baba Cudownie, że lekarz zachował się tak jak się zachował, wierzę mocno, że będzie robił co mógł, żeby wyciągnąć od Ciebie w końcu tą jędną lub dwie top komóreczki, które głęboko w jajeczkach siedzą. Bo że tam są - nie mam wątpliwości Trzymam za Ciebie podwójne kciukasy!!! zo_e, coś nie pisze ostatnio w ogóle Co u Ciebie kochana? Jak się czujesz?? asiu, a za Ciebie kciukam mocno, żeby poszło po Twojej myśli Najważniejsze, że jesteś w ciąży i teraz trzeba tylko spokojnie ją donosić. Mnóstwa relaksu, dobrego samopoczucia, odpoczynku i zdrówka - a na pewno się uda miaslo, co u Ciebie???? ana_pe ????? kamila, lwica, zuzia i reszta zaciążonych - jak tam u Was ciężaróweczki?? Pozdrawiam Wszystkie gorąco!! Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: Po wizycie 06.11.11, 16:40 U nas dobrze, plecy przestały mnie boleć a było już ciężko. Pozostał jedynie bół pod piersią podobno to ucisk na przepone. Właśnie obserwowała brzuch bo dzieciaczki chyba robiły fikołki i rzeczywiście aż brzuch podskakiwał i łezka w oku się kręci... dziewczyny życzę Wam takich widoków, naprawdę! W czwartek idę do gina na kontrol mam nadzieję, że szyjka nie skróciła się i wszystko jest ok. Pozdrawiam Was serdecznie* Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Po wizycie 06.11.11, 18:36 Miasło przytulam mocno Lena, zoe, ja też gdzieś w styczniu będę drugi raz podchodzić tym razem na krótkim protokole więc się spotkamy Kasia trzymam kciuki za test. Odpowiedz Link Zgłoś
aasb Re: Po wizycie 06.11.11, 22:33 Witajcie, miałam kilka dni przerwy w czytaniu i widzę, że sporo się dzieje. Wszystkim, którym się w tym czasie udało wielkie gratki Tym które czekają cierpliwości, a tym które tym razem nie miały szczęścia (jak ja ) dużo cierpliwości i wiary. Mnie teraz zajmuje remont mieszkania (może to i dobrze) bo bez tego to bym pewnie siedziała i ryczała, a tak to wybieram kafelki, farbę i inne lampy i nie myślę o niepowodzeniu Postanowiłam sobie, że dopóki mamy jeszcze 6 mrozaczków na zimowisku to nie będę się załamywać. Pod koniec listopada skończymy remont, w grudniu będziemy się relaksować, a w styczniu podejście (mam nadzieję, że udane) Trzymajcie się Dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Reojjj 05.11.11, 09:01 ojjj carolina- głowa do góry następny raz przyniesie upragniony efekt... zobaczysz uwierz w to- Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Po wizycie 05.11.11, 08:22 asienko moja kochana wczoaj probowalam Ci odpisac,ale w trakcie pisania kompa mi padla-przegrzalo sie cholerstwo i wylaczylo no...stary laptop, gracisko,no ale jeszcze chodzi Nie zaczaruje Cie moja malenka, bo nie umiem czarowac. Moge napisac,ze czuje iz wszystko bedzie dobrze. Podejmujesz ryzyko przy jednym malenstwie...i wiem,ze Twoja buzka kiedys sie umiechnie i powie-bylo warto. Wiem,ze takie pitu pitu Nasze niz Ci nie pomoze skarbie, ale My naprawde jestesmy calym sercem z Toba. Nic od kilku dni nie robie tylko mysle, co u Asi, jak u Asi...martwie sie o Ciebie po prostu. Zaufaj lekarzowi-pelne zaufanie to podstawa, On nie chce Ci krzywdy zrobic i zrobi wszystko,by Ci pomoc, bo to Ty w tym wszystkim najwazniejsza jestes-pamietaj o tym. Moze i nie bedzie tego drugiego,moze odpadnie w przedbiegach ,moze go nie ma juz teraz...tego nawet lekarz nie wie. Czekamy wiec kolejne 2 tyg.. Zapale dzisiaj swieczuszke w Twojej intencji..Ja sie modle o siebie i jakos nie mam szczescia,ale modlac sie za innych lepiej mi to wychodzi i sa efekty. Glowa do gory smutasku Nasz kochany! U mnie po staremu-czyli dooopa blada. Ale na krotko. Musze sie opanowac, przestac plakac i sie zamartwiac. Zaczne juz niedlugo walczyc . Wczoraj juz nawet sobie wmawialam,ze dzieci to tylko klopot. Synek ma juz prawie 6 lat i tak latwo sie z Nim zyje..bez komplikacji. Idzie na cale dnie do szkoly i mam labe...wiec se mysle co za idiotka,po co Ci pampersy i nieprzespane noce...ale to takie pitu pitu...po to,by nie zwariowac .. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Po wizycie-asi 81 05.11.11, 08:58 ja nie wytrzymałam w milczeniu u mnie wiedzą że chyba sie udało ale wiedza też że to za wcześnie jeszcze , i wszystko może sie zdążyć...ale miło jak wiedzą, idąc ulicą mijając wystawy sklepowe mama np pokazuje mi mini ciuszki i ... jest tak jakoś inaczej miło- fajnie maslo a co u ciebie?? dzis testować miałaś tak??? Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Po wizycie-asi 81 05.11.11, 09:18 No to ja krociutko, poszłam na bete 9dpt No i oczywiście jest zle. Nie udało sie i za 6 razem. Wiec teraz to w czym mam już niestety doświadczenie. Trzeba sie ogarnąć i próbować dalej. Wybiore mrozaki i poddaje sie. Coś ze mną chyba nie tak dzis 11 dpt ale już nie będę testować bo i po co. Tyle o mnie. A Wy kochane trzymajcie sie. Życzę Wam zdrowych, spokojnych ciaz a czekajacym samych wysokich bet. Nawet jak nie będę sie odzywać to będę Was podczytywac i kibicować w milczeniu. No chyba, ze nie wytrzymam to sie odezwę Dziękuje Wam za ciepłe słowa. Za wszytsko... Jak mnie zobaczycie w wątku np grudniowym to znaczy, ze sie pozbieralam Nie wymieniamy Was imiennie , żeby nikogo nie pominąć ale raz jeszcze mocno mocno Was sciskam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Po wizycie-asi 81 05.11.11, 10:40 ojj słonko ale wiesz beta rośnie o 150% prawie co 48 godzin , może ta pierwsza nie ruszyła z kopyta jeszcze a te następna będzie już ok... masz w tv program tlc...??? tam jest o 20:00 taki program ciążą z zaskoczenia i czasem jak kobieta w 7 miesięcy i robią w szpitalu test ciążowy to nie wychodzi... nie poddawaj się walcz... jesteśmy z Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Po wizycie-asi 81 05.11.11, 12:29 Lwica kochana Ty mnie tu nie podpuszczaj ja już jestem na etapie rezygnacji. W 9 dpt gdyby sie udało to chyba jednak musiałaby być ponad 1! A u mnie nie była. Pewnie jeszcze dla higieny pójdę w poniedziałek ale to już tak raczej po to by być pewna odstawić ia leków.... Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: Po wizycie-asi 81 05.11.11, 21:12 miaslo - przytulam Cie mocno. Zbierz sily i walcz dalej! musisz byc dzielna mocno trzymam kciuki za Ciebie kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: Do z_oe... 06.11.11, 02:59 ...z_oe, kochana, cofnęłam się na wątku o kilka dni wstecz, ale nie znalazłam posta odnośnie Twojej sytuacji - dlaczego mówisz, że u Ciebie doooopa?? Przecież teściki wychodziły na tak jeden za drugim. Co się podziało ??? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Do z_oe... 06.11.11, 07:57 lena mikroporonienie -ladna nazwe wymyslili. To samo co za pierwszym razem, doszlo do implantacji, maluch sie nie utrzymal..polecialo wszystko. Robimy przerwe , pozniej ze zdwojona sila wracamy po baby Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: Do z_oe... 06.11.11, 10:12 Oj dziewczyny - szkoda... mocno przytulam Dzis 6 dpt, jeszcze tylko kilka dni... Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: Do z_oe... 06.11.11, 12:43 z_oe bardzo mi przykro kochana byłam przekonana, że Ci się udało - przytulam Cię mocno. my też teraz robimy przerwę, to może będziemy razem podchodzić. kasiu - jeszcze tylko kilka dni trzymam mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Do z_oe... 06.11.11, 13:04 Lena widze w podpisie,ze macie plan na styczen... chyba razem sie wybierzemy do kliniki, Ja bym chciala jeszcze w grudniu,ale maz sie nie zgadza,chce miec "spokojne"swieta buuuu. Ok. 9 tsycznia bede na 1 podgladanku w klinice, gdzies w polowie mam nadzieje bedzie transfer..ech normalnie nie mam juz sil fizycznie, bo psychicznie narazie daje sobie rade. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 07.11.11, 08:37 z_oe kochana, dasz radę i fizycznie dlatego właśnie robimy sobie tą przerwę podejdziemy w styczniu z nowymi siłami i mega zapasem cierpliwości i...uwaga....pozytywnego myślenia i wizualizacji Poza tym, damy trochę ciałku odpocząć od tych wszystkich prochów, czopków i innych paskudztw A do tego dołączą do nas aasb karolina Musi nam się w końcu udać !!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 07.11.11, 08:56 Ja będę za was wtedy trzymać kciuki. Dziewczyny póki jakoś daje się uzbierać kasę i jest trochę sił to próbujcie. Do skutku. Ta metoda się udaje, tylko nie wiadomo za którym razem. Pierwszego synka mam z 7 transferu a 3 pełnego programu - byłam strzępkiem nerwów. Teraz jestem na początku drogi tych długich 9 miesięcy, które jakoś trzeba przetrwać ale udało się. Kolejne 2 programy i 5 transfer i po raz drugi moge chyba już powiedzieć, że jestem w ciaży. Pełna obaw i niepokoju, ale jestem. Wiec głowa do góry i walczcie, ocierajcie łzy i znowu walczcie, aż się uda. Zdrowe kobiety mają szansę na ciaże 12 razy w roku a my ... tylko wtedy kiedy mamy kasę i siłe pozbierać się po kolejnym niepowodzeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 07.11.11, 16:21 Lwica, ty dziś miałaś mieć usg,i cooooooo ??????????????????? Widać coś było? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 07:33 cześć, miałam uzg wczoraj, widać dwa pęcherzyki ciążowe. Lekarz powiedział że nie da się określić czy zostaną 2. bo moje są różnych rozmiarów. i że często przy in vitro jeden się wchłania przy transferze 2 komórek. kolejne uzg za 10 dni wtedy da sie rozpoznać czy ciąża pojedyncza czy bliźniacza i jak rosną pęcherzyki ciążowe i znów za kolejne 10 dni podobno da sie serduszko juz usłyszeć. dostałam L4 i dziś zamierzam je zanieść i poleniuchować cały dzień jakaś zmęczona non stop jestem..kurcze zapomniałam zapytać jak to jest z dentystą. no nic zaczekam do 18 do kolejnej wizyty Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 08:52 Już się zaczęłąm martwić, ze sie nie odzywasz. No to masz taką samą sytuację jak ja. Za 2 tygodnie raczej już będzie widać bijące serduszko - ja też mam wizytę 18 tego ) Ślimaczy mi się ten czas, chciałabym już wiedzieć chociaż trochę na czym stoję. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-rza-18 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 09:28 Dziewczyny, ja mam bete z 11dpt w wysokosaci zaledwie 1,8 i nie wiem co robić dalej, leki biorę ale jak długo? Poradźcie coś proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 10:11 W 11 dpt to trochę mało Przykro mi bardzo, ale wydaje mi sie spokojnie mozesz leki odstawic. Wiem, ze czlowiek zawsze sie łudzi, ze moze jeszcze wzrosnie i pewnie cuda sie czasem zdarzaja. Przytulam Cie mocno, ja tez niedlugo moge byc w takiej sytuacji ... U mnie dzis 8 dpt, za trzy dni robie sikanca. Maz mnie prosil zebym wytrzymala do piatku i chyba go poslucham. Ja siedze w domu ale w razie porazki jemu bedzie ciezko skupic sie na pracy. Juz blizej niz dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 10:32 Karolinko, bardzo mi przykro. Myślę, że jest duża szansa, że na kolejną stymulację zareagujesz lepiej, zwłaszcza jeśli zmienią Ci lek. Tak właśnie było u mnie. Lekarz powiedział, że tu nie ma żadnych prawidłowości i przy każdej stymulacji może być inaczej - o ile oczywiście nie ma jakiejś konkretnej diagnozy, która to uzasadnia, ale u Ciebie jak rozumiem nie ma. Poza tym krótki protokół jest o niebo lepszy. Nawet się nie obejrzysz, a po 2 tyg. będziesz po transferze odliczała dni do testu. Miaslo, strasznie mi przykro, że się nie udało. Przesyłam Ci uściski, bo wiem, że żadne słowa w takiej sytuacji nie są odpowiednie. Będę intensywnie przeszukiwać wątki grudniowe w poszukiwaniu Ciebie. Ma-rza-18, rzeczywiście niska ta beta, ale koniecznie powtórz ją po dwóch dniach. Najważniejszy jest przyrost. Asiu, jeszcze raz gratuluję ciąży. Życzę, żeby wszystko było dobrze jakakolwiek ona będzie (pojedyncza czy mnoga). Lwica83, Ty chyba nie masz nic przeciwko bliźniakom? Z niecierpliwością będę czekać na wyniki Twojego drugiego usg. Przydałoby się jakieś wsparcie innej przyszłej mamy z bliźniakami. U mnie do wczoraj było OK, ale wieczorem zobaczyłam na wkładce dwie wyraźne czerwone plamki. Przeraziłam się. Niby to niewiele, ale chyba nie powinny się pojawić. Na razie (odpukać) nie wróciło, ale zastanawiam się, czy dzwonić do gina. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 13:00 ma-rza, u mnie beta w 14dpt była 1,9 i kazali odstawić leki. Przykro mi kochana, ale tak jak zuzia pisze- powtórz ją koniecznie. Cuda się zdarzają Przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 13:45 Zuzia, mam nadzieję, że na ten krótki protokół zareaguje lepiej. Niby nie ma konkretnej diagnozy ale muszę zrobić jeszcze to AMH, bo może się okazać, że mam przedwczesne wygaśnięcie czynności jajników, no bo wszystkie inne badania mam dobre i mam (tylko) 28 lat więc niby powinnam dobrze reagować. Cała stymulacja wyglądało, że idzie dobrze, bo było ok 10 dużych pęcherzyków i jeszcze kilka mniejszych, no ale przy punkcji okazało się co się okazało. Łudzę się jeszcze, że może po prostu na ten Menopur źle zareagowałam, tyle tylko. Tyle, że ta sytuacja wyjaśniała, by moją niepłodność idiopatyczną, co zresztą lekarz powiedział, że wyjaśniało by to czemu IUI się nie udawały, że po prostu jestem z grupy tzw. poor responders. Lwica Zuzia ma rację z tymi zębami, znieczulenie można braż, bo ono jest miejscowe, nie ma działania organicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 14:11 Zuzka na pewno powinnas pokazać się lekarzowi. Nie wolno w ciąży lekcewarzyć krwawienia. A to była żywoczerwona krew czy brązowa - brunatna. Ja w ciaży z synkiem miałam kilka razy krwawienie - dwukrotnie krwotok i byłam pewna że już po wszystkim a jednak ciąza się utrzymywała. Prawie na zawał schodziłam. Teraz też ciągle w gatki zaglądam. Biały papier w domu, białe wkładki i ciągły stres. Możesz pobrać rutinoscorbin - wzmacnia niby naczynia krwionośne. Takie krwawienie to może być nic, ale moze tez swiadczyc o krwiaku lub robiacym sie rozwarciu. Na pewno skonsultuj to z lekarzem !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 16:34 Aśka, dzięki za radę. Kolor był zdecydowanie żywo czerwony, ale dosłownie dwie kropelki. W każdym razie zadzwoniłam do mojej lekarki. Powiedziała, że nie można tego lekceważyć. Kazała mi przez cztery najbliższe dni "zwiększyć reżim łóżkowy" i jak nic się nie pojawi, to powinno być OK. Jak się pojawi, mam się natychmiast zgłaszać. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Trzymajcie za mnie kciuki, bo strasznie się denerwuję. Karolina, ja też byłam stymulowana Menopurem przy pierwszym podejściu i mimo dobrego AMH (5,1), uzyskano 10 pęcherzyków, z czego 5 pełnych, zapłodniły się 4, a rozwinęły 2. Przy drugim podejściu i stymulacji Gonalem miałam 16 pęcherzyków, w tym 13 pełnych. Jest różnica. Może u Ciebie też drugie podejście będzie bardziej szczęśliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 08.11.11, 17:46 U mnie też na menopurze było kiepsko a na gonalu bardzo ładna odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Zuziu 09.11.11, 00:31 Dziękuje za ciepłe słowa. Musisz teraz lezakowac. Ja lekcewazylam kiedyś krwiaki i skończyło sie to zle, dlatego mocno Ci kibicuje aby ciąża była nudna i spokojna. Za te tony fluidkow które nam wysylalas i oczywiście bezinteresownie tez Ja prawie poskladana. Czekam na okres i atakuje szybko. Czeka 7 mrozakow. Mam nadzieje ze postanowia sie odmrozic i zagniezdzic... W weekend pobuczalam sobie, łzy poleciały. Listopad po globie mnie praca, a w drugiej połowie grudnia trochę odpuszczam i walczę dalej. Siódmy raz, siedem mrozakow, cholera musi sie kiedyś udać. Wpadam i podczytuje i trzymam kciuki Zuziu raz jeszcze mocno mocno pozdrawiam i słodkiego lezakowania z dwojeczka łobuziakow Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Zuziu 09.11.11, 09:21 Miaslo, dziękuję. To najfajniejsze życzenia, jakie dostałam - żeby ciąża była nudna i spokojna. Osoby "po przejściach" wiedzą, jakie to ważne. Leżakuje sobie i gadam do bąbelków (podobno już słyszą mój głos). Miaslo, siódme podejście, siedem mrożaków - siódemka to liczba boska. Musi być dobrze! Jeśli dobrze zrozumiałam, to zaczynasz w styczniu, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Zuziu 09.11.11, 15:54 halo zuzka i jak tam???leżakujesz bezstresowo?? jak plamki? mam nadzieje ze nie pojawiły się nowe?? maslo-kurcze nawet nie wiem co powiedzieć, napisać, a może tak : szczęśliwa 7ka i w styczniu jak będę czytać to forum to przeczytam o twoim bąbelku co będzie rósł w tobie asia a co u ciebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Zuziu 09.11.11, 18:19 Zuźka co u ciebie? mam nadzieję, że się uspoiło i był to tylko incydent. Który ty masz tydzień ciąży? Lwica ja wczoraj ześwirowałam. W związku z tym, że te początkowe mdłości mi przeszły i poczułam się jakoś lepiej, a poza tym ciągle mnie śrupie w tym brzuchu jak na okres to stwierdziłam, że może już nie jestem w ciaży i co zrobiłam...kolejny test dobrze,że więcej ich nie mam...minęło dopiero pół tygodnia. Jeszcze druga połowa i cały kolejny tydzień, żeby sprawdzić czy bije serduszko. Świruje jednym słowem, buuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Miasło zbieraj kochana siła do kolejnej walki. Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia dwie kreski!! 10.11.11, 08:23 Nie wytrzymałam, maz poszedł do pracy i...zrobilam sikanca. W pierwszej chwili nie bylo nic ale potem sie pojawila druga krecha slabiutka co prawda, ale jest!!! 10 dpt wiec chyba ma prawo byc slaba - tak sie pocieszam i zerkam co 5 sekund czy nie zniknela. Wycalowalam juz ten test, a lzy przeslaniaja mi klawiature. Boze - zeby tylko jutro nie zniknela Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: dwie kreski!! 10.11.11, 08:59 Jupiiiiiiiiiiiiii, superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Robisz betę? Cieszę się razem z tobą )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: dwie kreski!! 10.11.11, 09:20 super-gratulacje-powodzenia kiedy beta??? informuj na bieżąco mój sikaniec w 10 dpt tez tak miał ze ta 2 kreska była słaba ale była także głowa do góry jak sie pojawiła to juz nie zniknie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: dwie kreski!! 10.11.11, 09:39 Kasia, bardzo gratuluję!!! Tak się cieszę! Witaj w świecie ciężarówek! Kreseczka na pewno nie zniknie. Ja robiłam 12 dpt i też była słaba. Kiedy robisz betę? Chyba miałaś jutro, prawda? Tylko że jest święto. Będą czynne laboratoria? Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: dwie kreski!! 10.11.11, 14:05 Kasia gratulacje, cieszę się razem z tobą. Jak będziesz robić betę to daj znać jaki wynik. Zuzia niestety już do końca ciąży człowiek się stresuje żeby było wszystko ok, a potem się chucha i dmucha na dziecko. Ja w ciąży z Frankiem od 9 tc leżałam i nic nie robiłam wykorzystaj ten czas, bo potem będzie wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Zuziu 10.11.11, 09:34 Na szczęście jak na razie plamienie nie wróciło. Staram się jak najwięcej leżeć. Zajmuje się głównie czytaniem książek i gazet oraz oglądaniem telewizji... Mam nadzieję, że będzie dobrze i taki incydent się więcej nie powtórzy. Czy jest bezstresowo? Raczej nie, bo wiadomo, że się martwię, ale mam nadzieję, że będzie dobrze i staram się myśleć pozytywnie. Teraz mam 11. tydzień. Aśka, Ty to jesteś wariatka! Teraz robić test ciążowy! Przecież nie musi Cię nic boleć. Mnie nie boli ani nie wymiotuję, tylko mam mdłości. Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: Zuziu 10.11.11, 11:42 Serdeczne dzięki! Jesteście pierwsze, na razie nikt nie wie oprócz Was - mojej wielkiej wirtualnej rodzinki Cały czas sie usmiecham, prawie biegam zamiast chodzic i gadam jak najeta do mojego brzucha. Moze i zwariowalam ala co tam po tylu latach i dwoch porazkach nalezy mi sie (tak jak kazdej z nas). Jeszcze nigdy zadna kreska nie wzbudzila we mnie takich emocji Bete mialam zrobic jutro, ale zmuszona jestem czekac do soboty. Oczywiscie, ze dam znac. Dolaczam do grona tych, co juz nie martwia sie czy sie uda, ale czy wszystko bedzie rozwijalo sie jak nalezy. Jednak zycie jest piekne Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: Zuziu 10.11.11, 14:26 Ale super! Miły prezencik na świąteczny weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Zuziu 10.11.11, 17:57 Dziewczyny, tak w ogóle to pocieszyłyście mnie tym, że też po Menopurze tak słabo zareagowałyście, a na gonalu było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Zuziu 10.11.11, 20:53 W dodatku przy Menopurze musiałam się bawić ze zwykłymi strzykawkami, mieszaniem go z rozpuszczalnikiem itd., a do Gonalu dają taki fajny pen. Zrobienie zastrzyku to 10 s! Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: Zuziu 12.11.11, 16:12 Nie wiem czy ktos tu jeszcze zaglada, ale moze akurat. Dzies 12 dpt. Beta 170. Prosze, powiedzcie ze to dobrze, bo lekarz odpowie mi pewnie dopiero w poniedzialek Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Zuziu 12.11.11, 16:21 bardzo dobrze )))))))))))))))))) powtórz za 48 godz Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Zuziu 12.11.11, 22:52 no to pięknie! kasia i asia poprawiacie kwietniową statystykę może i mi uda sie dołączyć tym razem... Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 19kasia 13.11.11, 16:39 gratulacje Kasiu witaj w gronie "obeliksów" tak pieszczotliwie mówi o mnie psiapsiółka lekarz na pewno powie ci to co my i pogratuluje Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Zuziu 13.11.11, 16:09 Zuzia, ja do iui byłam gonalem stymulowana i tam niestety taż musiałam sama mieszać tylko tyle, że tam była już dołączona szklana strzykawka i igły, wiem, że jest pen do Gonalu, w sumie zapytam o niego lekarza. Kasia beta bardzo dobra, powtórz tak jak piszą dziewczyny za 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Zuziu 14.11.11, 08:21 Kasia, śliczna beta! Gratuluję! Daj znać, jak wyszła ta w poniedziałek, bo ważny jest jeszcze przyrost. Karolina, to chyba zależy od dawki Gonalu - pen jest do tych od 150. Może do IUI miałaś mniejsze dawki. Ja raz miałam wziąć 75 i też była zwykła strzykawka. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Do Asi 14.11.11, 19:09 Hej Asienko zmoich obliczen wynika,ze w tym tygodniu masz 2 usg..czy jednak na poczatku nastepn. tyg.?? Daj znac koniecznie co i jak. Jak sie czujesz?????/ No u mnie cisza...zastoj w "interesach", chciaz nie..mam owulacje, wiec... No dzialamy jakby nie bylo,choc czlowiek taki glupi jakis i lapczywy na te wszystkie cuda...tyle sie nie udawalo to i czemu teraz mialoby cosik z tego dzialania wyjsc. No ale nic, przynajmniej nie siedzimy i wlosow z glowy nie rwiemy. Koniecznie napisz co u Ciebie...cmokam Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Do Asi 14.11.11, 21:54 Hej zoe, kochana jesteś, że pamiętasz. Ja jestem, przepraszam za wyrażenie obsr....a z niepokoju. Chłop mój w szpitalu, synek chory i chyba się nie ogarniam psychicznie. Mam jakieś schizy typu niebijące serduszko itp. Schiza pt. bliźniaki jakoś mi przeszła. Rany, człowiek nie jest w ciąży schizuje, zachodzi w ciąze - schiza jeszcze większa. Pamiętam, że jak z synkiem zaszłam w ciązę to wychodziłam z założenia że ciąza to nie choroba i fruwałam wszędzie, do 7 tygodnia tylko - bo wtedy zaczęły się problemy typu krwawienia, krwotoki, skurcze i inne ciekawostki. Teraz mam większą swiadomosc zagrożeń i jestem skichana ze strachu. Latam ciągle do wc czy nie krwawię, myślę czy mi ta ciaza nie poleci. Matko oszaleję. Nie mam za bardzo z kim pogadać, bo nikt jeszcze nie wie, że jestem w ciaży - czekam do usg które mam w piątek. Mam nadzieję, że męża mi wypuszczą, bo nie wyobrażam sobie iśc na to usg bez niego. Mam mdłości jako takie, nieustające śrupania okresowe w brzuchu i wrażliwe brodawki - o i tyle z objawów ciążowych. Jak ja zazdroszczę koleżankom które zachodzą w ciaże tak po prostu i potem tak po prostu ją donoszą do końca nie mając pojęcia o tych wszystkich strachach i niepokojach które ja przeżywam, żeby utrzymać ciazę. Mimo wszystko tłumaczę sama sobie,że musi być dobrze i po tym usg mam nadzieję się uspokoję. O i takie to moje żale ... Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: Do Asi 14.11.11, 22:20 Zuziu rzeczywiście miałam tylko 75IU. Asia oj jak ja cię bardzo rozumiem co przeżywasz. Współczuję też chorób w domu, u nas też szpital. synek w domu od 2 tygodni w zeszłym tygodniu skończył antybiotyk i dzisiaj znowu zapalenie oskrzeli i nowy antybiotyk. Generalnie od września, odkąd zaczął przedszkole miał już 3, a wcześniej praktycznie nie chorował. Strasznie się tym martwię. Do tego wszystkiego jak jechałam z nim do lekarza to mieliśmy stłuczkę- jakaś babka w nas wjechała na szczęście tylko zderzak do wymiany. Zoe ja tak jak ty na razie w zawieszeniu licząc na cud naturalny, który nie wiem czemu miał by się zdarzyć. Wczoraj dostałam już okres tak więc czekam na owulacje, a wrazie czego w styczniu działamy razem Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Do Asi 15.11.11, 06:39 Asienko wspolczuje Ci z powodu tych chorob w domku. Kurcze,ze Ci maz wyladowal w szpitalu-nie za dobrze to wyglada. Ja Cie rozumiem, ten strach i panika nie opusci Cie az do szczesliwego porodu-straszne ale prawdziwe. Bo tak to juz jest...kazdy dziwny bol podbrzusza i juz panika...przed kazda wizyta kontrolna u lekarza serce w gardle i nieprzespane noce. Kurcze no, to jest takie normalne przy ciazach z ivf..niestety. Jedno juz masz za soba-proby Udalo Ci sie, a to 75% walki o szczescie...trzymam kciukasy za Ciebie , za brzusio, za meza,by szybko do domku wrocil i za synka, by wyzdrowial. Nie daj sie strachowi , pokonaj Go, czytaj gazetki o bobasach i szukaj po necie fajnych wozkow i kolysek Kurde do piateku to Ja sama sie zesra..w gacie przez Ciebie kobieto. Nie moglas na srode sie umowic hahahha carolina Ja wczoraj odpadlam normalnie, wymieklam, taka bylam zmeczona,ze na oczy nie widzialam i jak uslyszalam,ze owulacja i szansa itp...to az sie we mnie zagotowalo, nie mialam normlanie sil...odpuscilam wczoraj. Mam zal dzisiaj do samej siebie,ale kuzwa ilez mozna zyc ciagle w tym jednym temacie.Maz ma bardzo ,bardzo slabe zolnierzyki i Ja nie wierze,ze znalazlby sie jakis kamikadze w srod nich i wlazl do tej mojej komorki...Nas tylko szpital ratuje. Oby do stycznia...czasem mam dosc buuuuu Trzymam za Cibeie kciuki-mam wrazenie ,ze cuda sie zdarzaja,ale u innych, mnie omijaja szerokim lukiem Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Do Asi 15.11.11, 10:19 Asia, tak dobrze Cię rozumiem. Ja ciągle się denerwuję i martwię, czy wszystko będzie OK. Przy każdym kolejnym badaniu mówię sobie, że po nim to się już uspokoję. Po czym kilka dni później zaczynam denerwowanie się od nowa. Tak jak pisałam wcześniej, test ciążowy to wcale nie koniec oczekiwania, lęków i niepewności. U mnie właśnie kończy się 11. tydzień. Dokładnie za tydzień w następny wtorek mam USG - to tzw. genetyczne. Ma sprawdzić, czy nie ma żadnych wad i nieprawidłowości w rozwoju. Idę do najlepszego specjalisty u mnie w mieście. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Podobno jest szansa, że mi nawet płeć powie. Nie wiem, czy to rzeczywiście możliwe na tak wczesnym etapie, ale zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Do Asi 15.11.11, 10:27 asiu- nie przejmuj sie tak, łatwo mi pisać a robię to samo... mam dziwne sny... dużo śpię...non stop zmęczona... lekkie mdłości i czasem kłucie w okolicach jajników... z niecierpliwością czekam na uzg... i tez non stop w strachu czy sie uda lepiej mi jak przeglądam mebelki ,ubranka troszkę pogadam do fasolek to strach ciut sie uspokaja radze zrobić to samo... i może powiedz komuś Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Do zuzka.82 15.11.11, 10:33 na każdym etapie my sie będziemy denerwować... 9 miesięcy strachu i leku a po porodzie znów to samo... strach o dziecko itd... takie zycie... daj koniecznie znać jak to uzg genetyczne wyszło... a ja nie wiem czy chce znać płeć to pewnie ułatwi dużo ale sama nie wiem... najważniejsze by zdrowe było i o to się boje chyba nawet bardziej niż tego czy donoszę Odpowiedz Link Zgłoś
ni24 Re: Do zuzka.82 15.11.11, 12:26 oczywiscie to bylo do lwica a nie do zuzka sorry ale robisz ten blad za kazdym razem dlatego zwracam uwage Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: ni24 15.11.11, 14:44 usg czy uzg co to za różnica jak każdy wie o co mi chodzi, może i robię ten błąd za każdym razem ale wiesz nie to jest najważniejsze ale dzięki ze zwróciłaś mi uwagę aczkolwiek mam dysgrafie i nie wiem czy zacznę poprawnie pisać jak program błędu nie wychwyci to ja tym bardziej ale luz Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Do Asi 15.11.11, 10:36 Asia, mam nadzieję, że Ty jesteś na zwolnieniu przy tych wszystkich Twoich dolegliwościach...! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Do zoe 15.11.11, 10:29 wiesz może własnie dlatego ze nie czujesz presji ze jest owulacja i trzeba działać tylko tak normalnie bez nerwów pokochasz sie z mężem akurat wtedy gdy jest owulacja nie myśląc o tym to sie uda tak po prostu... czego ci z całego serca zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Do zoe 15.11.11, 12:40 Zoe z tymi cudami które omijają akurat mnie to mam tak samo. Jak ktoś mi zaczyna pierd...ić, że cuda się zdarzają to mówię, że owszem zdarzają się ale nie w moim przypadku. Jakbym na cud czekała to by syn mój dziś po świecie nie chodził a ja nie byłabym żona mojego męża i zapewne wylądowałabym albo na leczeniu psychiatrycznym albo już na tamtym świecie. Kiepsko ze mną było w tamtym okresie. Bociany sobie krązą, latają ale mój domek nieustająco omijają... Ja mam własną działalność więc chodzę sobie do pracy na kilka godzin, posiedzę przy komputerze i zmykam. Teraz jak mały chory i mąż zaniemógł to siedzimy w domu. Właśnie mały mi brzęczy tu, że obiecałam mu miasteczko z klocków zbudować a piszę do was ) No wizytę mam w ptk, jak serduszko będzie na miejscu to w sbt powiemy rodzicom i najbliższej rodzinie, bo mamy akurat rodzinną imprezkę,więc będzie okazja. Ja z synkiem też miałam te usg genetyczne, u nas płeć wyszła w 12 tc, oczywiście mówili, że nie na 100%, ale ja już od dnia poczęcia wiedziałam, że będzie syn, więc się w ogóle nie zdziwiłam, no i syn jest. To tak się ładnie nazywa usg genetyczne a tak naprawdę mierzą tylko przeziernosć karkową i długość kości nosowej. Nie pamietam czy juz na tym etapie badało się przepływy krwi. Na razie zaprzestałam oglądania wózków i innych gadzetów bo nie wiem czy będzie jedno czy dwójka. Więc po ptk usg na nowo będę się relaksować na stronkach internetowych przebierając dziecięce fatałaszki. Dobra idę się dziewczyny bawić z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Do zoe 15.11.11, 12:42 Acha ze względu na wiele prób i niepowodzeń ivf miałam jakies testy genetyczne z krwi. Czekało się na wynik jakis czas i w procentach wychodziły na takich wykresach prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z wadą. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Do zoe 15.11.11, 12:47 Wiem co jeszcze miałam napisać, mały mnie tu wytrąca ciągle Lwica jak urodził się mój syn to ze mnie cały stres zszedł. Byłam najszczęśliwsza na świecie i nic tego szczęscia nie było w stanie zakłócić. Zalała mnie w końcu fala spokoju, spełnienia i takiego bezgranicznego szczęścia. Nie stresowałam się chorobami, które na każdego z nas czychają, bo bym oszalała. Dla mnie ten moment to był koniec walki, szarpania,tłuczenia głową w ścianę, pretensji do całego świata, obwiniania siebie za życie do dupy i koniec wylewania łez. Był ON i uleczył nasze zszargane serca w trybie natychmiastowym. Dobra lecę do tych klocków. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 15.11.11, 12:57 Dziewczyny, wiem, że już o tym pisałyście kilkadziesiąt(/set) postów temu, ale nie dam rady aż tak bardzo się cofnąć w czytaniu. Powiedzcie mi proszę, którą klinikę i którego lekarza mogłybyście mam polecić w Warszawie? W styczniu będziemy zabierać do domku z zimowiska naszego ostatniego, trzeciego malucha, ale chcemy już "przyszłościowo" pomyśleć i przygotować się na kolejny, ewentualny, pełny cykl - jakby nie daj B. znów się nie udało. Z całych sił będziemy się starać, żeby ten 3 był tym szczęśliwym i żeby się w końcu udało, ale same wiecie - różnie bywa. Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: Do zoe 16.11.11, 06:35 Ech spotnanicznie to My sie przytulamy jak nie ma owulki. Gdy jest to sie zaczyna gonitwa, testy owualcyjne ida w ruch.normalnie jaja czasem wychodza, czasem smiejemy sie az do czkawki,bo odwalamy takie teksty,ze glowa mala. No nie ma nadziei, choc powiem Wam,ze w styczniu podchodzac do kolejnego icsi powiemy sobie-zrozbilismy wszystko,by dac szanse naturze... Takie jest zycie. Gdy sie bardzo pragnie dziecka, gdy w koncu jednak zahaczylas o klinikie nie ma juz spontanicznych przytulanek-jest lapanie szansy. Mysle,ze nie Ja pierwsza i nie ostatnia tak mam. Chociaz wczoraj juz mialam dosc normalnie i przedwczoraj tez ...mialam tak dosc,ze mwoie koniec,nie mam sily kuzwa , odpuszczam i zamiast wozka i pokoju dzieciecego wybieram wakacje. Za duzo tego wszystkiego na jedna glowe i tyle ): Asienko jeszcze dzis i jutro...2 dni, kurza stopa, nie wytrzymam kobieto przez Ciebie Jak maz, jak maly? Mam nadzieje,ze lepiej co? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: usg 16.11.11, 12:40 miałam mieć usg w piątek w klinice ale postanowiłam iść do swojego poprzedniego lekarza w mojej miejscowości. i byłam dziś. zaniosłam dokumentacje z kliniki. do kliniki mam 50 km także... lepiej na miejscu zacząć powoli chodzić do lekarza. obliczył że usg wskazuje na 6 tydzień i że są 2 żywe bąbelki i maja w granicach 6,5 mm i 5,5mm i wszystko przebiega jak narazie ok kolejna wizyta w grudniu 7 a do tego czasu muszę zrobić kilka badań jak morfologia, wr, cukier, grupa krwi same powody do radości-założyliśmy kartę przebiegu ciąży asiu teraz czekamy na Ciebie- co na twoim usg wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: usg 16.11.11, 14:24 O rany Lwica to niespodzianka, wyłamałaś się i już nie mamy tak samo ... ) Rany 2 jednak... boję się chyba im bliżej usg tym bardziej, że u mnie tym bardziej będą 2 bo betę miałam sporo wyższą od twojej niby się jakoś wewnętrznie z tym pogodziłam, ale matko, jak w moim przypadku ciężko będzie donosić taką ciążę. Chyba osiwieję ... Jaki ten los jest złośliwy albo nie daje nic albo daje akurat w moim przypadku za dużo...pozostaje mi mieć nadzieję, że jak będą bliźniaki to jakoś je donoszę chociaż do 34 tc. Przecież żadna z nas nie chiałaby urodzić przed 30 tygodniem i borykać się z problemami wcześniactwa - a niektóre przypadki sa takie ciężkie ((( Póki dzieciątka małe to ryzyka nie ma, ale w miarę jak macica będzie się powiększała może dojść w skrajnym przypadku do jej pęknięcia i porodu do brzucha. Wtedy życie kończymy wszyscy... No nic jeszcze 2 dni i będę wiedziała, a potem jak będą dwojaczki to sama nie wiem co dalej...mam nadzieję, że skoro los wystawił mnie na taką próbę to damy radę to uźdzwignąć. Lwica a ty masz te tygodnie ciąży włg usg liczone czy okresu czy transferu? To na kiedy mamy termin porodu? Mąż moj dalej w szpitalu. Synek lepiej, ale jeszcze do cztk potrzymam go w domu bo dalej brzydko kaszle i jedziemy na inhalatorze. Odpowiedz Link Zgłoś
zalamanalala81 Re: usg 16.11.11, 14:30 Wcale to nie jest powiedziane, że przy porodzie do brzucha i pęknięciu macicy życie tracicie wszyscy. Jest szansa na uratowanie życia matki i jeśli dzieciaki byłyby po 26 tygodniu ciąży to też byłaby szansa. Piszę to, bo moja bliska koleżanka przez to przeszła, ale los nie był łaskawy dla jej bliźniąt, ją udało sie uratować, ale dzieciaczków nie, bo miały zaledwie 20 tygodni. U niej jeszcze istniało zbyt agresywne łożysko i jego przerost w macicy. Będzie dobrze i trzeba być dobrej myśli... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: usg 16.11.11, 16:04 Tak mi powiedział ginekolog. A z jakiego powodu u tej twojej koleżanki doszło do pęknięcia macicy? Staram się być dobrej myśli ale strachy i niepokoje są wielkie. W życiu bym nie pomyślała, że po tylu podejściach mogą się zagnieździć 2 bąble. Nawet ostatnio zastanawialiśmy się z mężem o 3 żeby zwiększyć szansę a tu takie mega zaskoczenie. Lwica a ty czujesz swój brzuch? Mnie ciągle coś tam śrupie,kręci,muli. Nie jest, że tak powiem normalnie. Odczuwasz coś z tamtych okolic? Odpowiedz Link Zgłoś
zalamanalala81 Re: usg 16.11.11, 17:50 No właśnie miała zbyt agresywne łożysko i tak się rozrosło, że zrobiła sie dziura w macicy i spowodowało to skurcze. Ale tak jak piszę, miała zbyt agresywne łożysko, które się nadmiernie rozrosło, że wygryzło ścianę macicy. Powiedziano jej że jest to przypadek jeden na MILION, więc nie myśl o tym może jak narazie, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: usg 16.11.11, 21:39 wiesz co od czasu do czasu ściśnie mnie coś tam albo zakuje ale tak to to nie mam innych odczuć, wiesz zmęczenie ,zgaga i ból pleców i czasem mdłości są teraz moja codziennością czekam z niecierpliwością na twoje usg Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: usg 16.11.11, 22:39 Lwica ja też mam mdłosci kuźwa 24 godzinne. No nie mam jak śpię bo tak to od rana do wieczora. W pierwszej ciąży miałam identycznie. Chyba lepsze to niż wymioty ) Na wadze już spadłam. W krzyżu też mnie łupie,ale zgaga na szczęscie mnie omija póki co ) Z synkiem miałam dopiero pod koniec ciąży. Przewertowałam dziś całą ksiązke z imionami żeby poszukać coś dla dziewczynki, bo dla chłopca mam ze 3 i nic... po prostu nic mi się nie podoba, będzie bezimienna ) Jeszcze jutrzejszy dzień przeżyć i w ptk wizyta ... Załamana dzięki za info i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: usg 17.11.11, 06:25 E tam bezimienna, cos znajdziesz odpowiedniego...serce Ci podpowie. Ja natomiast mam odwrotnie-dla dziewczynki juz od lat imie przyszykowane, z chlopczykiem mamy boje -maz ma inne Ja mam inne ,syn ma inne Ja mam bole owulacyjne. kurka wodna nie wiem czy to dobrze czy zle...jakas niedorobiona jestem Przezywam chyba za bardzo te strzaly Nasze Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: usg 17.11.11, 11:07 Tak sobie pomyślałam, ze ten watek zmienil sie na taki "ciazowy" Z-oe jakos nie moge sie pogodzic z mysla ze Ciebie ominelo tym razem to szczescie, bylo cholera tak blisko! Zawsze wszystkim kibicujesz wspierasz, wiec z urzedu powinno Ci sie nalezec. Zawsze bylas przykladem dla wszystkich, ze nalezy walczyc i nie wolno sie poddawac, wiec i teraz stosuj sie do swoich zasad, bo przeciez w koncu musi sie udac!! Asia gdy czytam Twoje wpisy to az mnie dreszcz przechodzi, bo ja jestem szczesliwa do granic mozliwosci, wszystkie strachy gdzies odeszly, bo tak naprawde chyba nie zdaje sobie sprawy, co moze sie jeszcze wydarzyc. Rzeczywiscie to jakas ironia losu. Nie masz wyjscia musisz wierzyc ze bedzie dobrze, koniecznie daj znac co wyjdzie na USG. Lwica gratuluje dwoch babelkow i zazdroszcze ze juz je widzialas, nie moge sie doczekac kiedy i ja je zobacze. Powtorzylam bete, w 15 dpt wyniosla 626, czy to aby nie zwiastuje parki?? No i troche przerazil mnie poziom progesteronu: 385, czy w ciazy to normalne? Bo kompletnie nie jestem w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: usg 17.11.11, 11:54 Kasiu no beta tak jakby bliźniakowa. Ja się cieszę, że jestem w ciąży i nie przeraża mnie bycie mamą bliźniaków, przeraża mnie tylko i wyłącznie ciaza i jej przetrwanie. A im dalej w las tym będzie cieżej. Z tym progesteronem to ci nie pomogę bo nie robiłam nigdy. W ogóle jakoś ostatnio to albo brak ciąży albo mega bety i bliźniaki. Mój mąż dziś ze szpitala wraca, jupiiiii. Jutro już wizyta i usg, chociaż nie mam większych watpliowści co na nim zobaczę ) Pogadam z lekarzem jak to będzie dalej...jak on to widzi...może da mi namiar na jakiegoś patologa ciąży. Chyba bym nie chciała, żeby on mi prowadził ciażę. Raz, że jest specem od niepłodności, dwa bardzo często wyjeżdza a trzy już raz z nim to przerabiałam. Póki pierwsza ciązą przebiegała ok to było ok a jak zaczeły się problemy to miałam wrażenie, że mu zawracam gitarę. I suma sumarum przeszłam do innego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: usg 17.11.11, 11:59 Jedyne co mnie zastanawia to jak wykarmiś taką dwójkę cycem i jak je przystawiać. Na raz osobno,hihih, śmieszy mnie to w ogóle jak sobie wyobrażę. Synka karmiłam 11 msc i na jedno karmienie obciągał obie piersi na raz a jak będzie dwójka. Rany ... hihih Jakoś ciężko mi to ogarnąć. Reszta to pikuś )))) Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: usg 17.11.11, 12:45 Kasia, betka ładna, ale niekoniecznie musi być bliźniakowa. Wszystko wyjaśni się na pierwszym USG - kiedy się wybierasz? A progesteron naprawdę ogromny, czy on na pewno jest w jednostkach ng/ml??? Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: usg 17.11.11, 18:49 Dzieki dziewczyny! Wreszcie lekarz mi odpisal, ze wyniki sa bardzo dobre, kazal zmniejszyc jedynie dawke luteiny z 6 tabletek dziennie do 2. Myslalam ze juz zaprosi mnie na wizyte a tymczasem kazal powtorzyc badania 22 listopada. Moze wtedy poda mi jej termin, juz sie nie moge doczekac. Arpona -pamietam jak w rok temu przerazona diagnoza zarzucalam forum roznymi watkami, pytaniami. Ty zawsze pomagalas mi, tlumaczylas, wyjasnialas i jestem za to ogromnie wdzieczna. Minal rok i obie bedziemy mamami. Ale zycie potrafi zaskoczyc Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: usg 17.11.11, 19:24 I to jest piękne Jeśli chodzi o pierwszą wizytę, to dr z reguły zaprasza na nią mniej więcej miesiąc po punkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
antropofago pierwszy dzień cyklu 17.11.11, 20:23 Cześć dziewczyny! Dzielnie Was tu podczytuję, chociaż z różnych powodów startuję dopiero teraz (więc pewnie powinnam podczytywać inny wątek ale jakoś mi tu dobrze z Wami. Mam pytanie: pierwszy zastrzyk mam zrobić sobie w 2 dniu cyklu (czyli drugim dniu @); problem tylko, że nie wiem czy takie brązowe plamienie liczyć już jako pierwszy dzień i jutro zapodać pierwszy zastrzyk czy jako 1dc liczyć dopiero dzień z krwawieniem?? Niektóre z Was mają ogrooomne jak widzę doświadczenie w ilości podejść więc HELP! Co zrobiłybyście na moim miejscu? Trzymam serdecznie za Was kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: pierwszy dzień cyklu 17.11.11, 20:38 Mój ginekolog wychodził z założenia, że rozpoczęcie okresu przed godz. 12 traktować jako 1dc, a po godzinie 12 w południe liczyć od następnego. Wiec jak to plamienie miałaś po południu to może do jutra się rozkręci i będziesz jutro mogła spokojne policzyć jako 1. Odpowiedz Link Zgłoś
carolina01 Re: pierwszy dzień cyklu 17.11.11, 21:43 hej dziewczynki podczytuje was i kibicuje wszystkim zaciążonym. Trochę nie mam czasu na pisanie, bo mały w domu, a wieczorem jestem już padnięta i tylko poczytam, a pisać już nie mam siły. Antropofago nie licz tych plamień tylko dopiero jak będzie żywa krew ale jeśli ci się przeciągnie to plamienie to może zadzwoń do gina. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: pierwszy dzień cyklu 18.11.11, 08:07 te brązowe brudki to są przed miesiączkowe pierwszy dzień to pierwszy dzień krwawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
antropofago Re: pierwszy dzień cyklu 18.11.11, 09:00 Hej, dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Dzwoniłam dziś do mojej gin. Ona uznaje za 1dc dzień, w którym cokolwiek się dzieje, czyli nawet plamienie jest 1dc. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: pierwszy dzień cyklu 18.11.11, 09:11 czyli zg. z przysłowiem " co kraj to obyczaj" bo jak ja do stymulacji brałam zastrzyki to tak jak wcześniej pisałam gin kazał mi liczyć ale luz Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: usg 18.11.11, 08:05 19kasia .. śliczna beta życzę ci tej parki Asia dziś twoje usg czekamy z niecierpliwością na wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: usg 18.11.11, 08:33 Rany co za noc...koszmar,nie spałam do 02.30 - gonitwa myśli... zaliczyłam honorowo pierwsze wymioty,brrrrrrrrrrrrr.... Zmykam, odezwę się po usg. Mąż wrócił więc będziemy razem. Mały pomaszerował po chorobie do przedszkola. Trzymajcie kciuki cokolowiek będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
slodka_polly czekanie, czekanie 18.11.11, 13:05 Hej, jestem tu nowa i chciałam się przywitać. Od poniedziałku przeczytałam wszystkie Wasze wpisy.. Jestem po kolejnej IUI i czekam na wyniki. Ten etap jest podobny, choć szanse mniejsze.. Odpowiedz Link Zgłoś
lili2010 Re: czekanie, czekanie 18.11.11, 14:22 witaj po IUI czekamy na "listopadowych staraniach" zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 usg 18.11.11, 15:03 Melduję sie tak szybko i lecę po bąbla do przedszkola. No i co zaskoczenia nie było. Usg pokazało 2 pięknie bijące serduszka. Przez te moje cholerne mdłości od ostatniej wizyty sprzed 2 tygodni schudałam prawie 3 kg. Lekarz mówi,że może lody pomogą. Zaraz idę po małego do przedszkola to się gdzieś zaopatrzę w lodzika i zobaczymy jak to będzie. Powiedział też, że na chwile obecną zagrożenie dla tej ciąży jest takie jak dla każdej innej. Schody się zaczną w bardziej zaawansowanej ciaży jak macica będzie już duża i bąble będą ją rozciągały. Czyli teoretycznie do ok 20 tygodnia powinno być w miarę ok. Dostałam zlecenie na wyniki i 5 grudnia mam następną wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: usg 19.11.11, 10:46 No to jednak intuicja Cię nie myliła! Ja na swojej akurat trochę się zawiodłam... Bliźniaki sypią się ostatnio jak z rękawa - może dzięki temu choć trochę poprawią się statystyki dzietności w naszym kraju? Najważniejsze, żebyś była pod opieką dobrego lekarza, szczególnie w tym newralgicznym okresie, jak maluchy zaczną już na dobre rozciągać macicę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: usg 19.11.11, 13:05 Dzięki arponka. Mój ginekolog powiedział, że poprosi o pomoc i współpracę do prowadzenia mojej ciaży jeszcze jednego ginekologa. Także dwóch mnie będzie oglądało, co 2 pary oczu to nie jedna. Dr powiedział, że ma nadzieję, ze będzie ok tym bardziej że w 2010 roku w maju miałam to miejsce operowane i jest trochę wzmocnione. Trochę się rozeszło ale i tak jest 100 razy lepiej niż było wcześniej - przed operacją.Mam nadzieję, że będzie ok i będą wiedzieli co robić. No nic nastawiam się, że będzie dobrze, bo nie ma przecież innej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
norkana Re: In vitro wrzesień - październik! 18.11.11, 16:21 wow!!! to jednak DWAAA! trzymam kciuki i twoją macicę! a tak sie zastanawiam wlasnie, ze wrzesniowe watki sa najbardziej ciążowe. jak to jest? moze dlatego ze po wakacjach, ze po zdrowym odżywianiu, mobilizacji sił? Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: In vitro wrzesień - październik! 18.11.11, 20:24 Hej, norkana -milo ze wpadlas, pamietam jak walczylysmy razem w kwietniowym lub czerwcowym watku. Co u Ciebie? Ten watek to juz nie tyle "ciazowy" ile "bliźniakowy". Ale sie porobilo Asia - jednak dwojeczka! Wlasciwie to bardzo sie ciesze, choc wiem jakie ona niesie z soba ryzyko. To musi byc niesamowite gdy zobaczy sie dwa bijace serduszka. Ja myslalam ze nigdy juz tego nie doczekam, a tymczasem mam ogromne przeczucie, ze w moim brzuszku tez wkrotce zabija dwa serducha. Asia badz dobrej mysli, musi sie udac! Odpowiedz Link Zgłoś
norkana Re: In vitro wrzesień - październik! 18.11.11, 21:25 u mnie tyle że czytam was i czasem jest miesiąc że wątek upada po kilkudziesięciu postach wtedy zapominam że jest to forum ale odkąd ten wątek pobił 500setkę wiedziałam że coś się wydarzyło DOBREGO. Jestem wami zachwycona i waszym szczęściem i magią podwójnych fasolek. Jeeej. Ale też podzielam obawy. Ja już odpuściłam choć nadal co miesiąc robię testy. Będę was czytać, bo nawet odejście Hanki Mostowiak blednie przy waszych newsach. Napięcie niesamowite i to oczekiwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 19.11.11, 03:13 Ja też Was dalej czytam dziewczyny, pomimo naszej nieudanej październikowej próbie. I niesamowicie mnie cieszą Wasze bąbelki Asiu, nia martw się już tak bardzo- ciesz się swoją ciąża kochana. Różne rzeczy się na tym świecie zdarzają i może właśnie jeda taka przytrafi się Tobie i ta macica da radę donosić Bądź dobrej myśli. Z całego serca Ci tego życzę Pozdrawiam, lenka. Odpowiedz Link Zgłoś
wypalona_zarowka Re: In vitro wrzesień - październik! 19.11.11, 08:00 norkana miło Cię zobaczyć na forum, ja już odpuściłam !! i tylko czasem podczytuje, za bardzo nie wgłębiając się... ale gdy zobaczyłam Twoj nick miło mi się zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 19.11.11, 12:13 Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, teraz to już musi być dobrze. Mdłości z dnia na dzień coraz gorsze. Wczoraj w zasadzie nie oddałam tylko śniadania. Im bliżej godzin popołudniowych tym gorzej. Obiad i chwila po wymioty, kolacja to samo... Masakra, dziś mamy imprezę w domu - jezu jak ja to przetrwam. Nikt nie wie, że jestem w ciąży - dzisiaj mamy powiedzieć. O 18.00 przychodzą goście a wczoraj od 18.20 okupowałam toaletę co chwilę. Lwica masz wyliczony termin porodu? Ja zapomniałam zapytać, więc pewnie dopiero na następnej wizycie się dowiem. A ten wątek rzeczywiście wyjątkowo bliźniakowy. Patrzę na pierwsze zdjęcie usg moich dzieci i niedowierzam... Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: In vitro wrzesień - październik! 19.11.11, 18:32 To mi sie podoba, trzymaj sie Asia! Też sie zastanawiam jak zareaguja wszyscy na te nowiny, bo dawno ustaly pytania o dzieci - kazdy chyba domysla sie ze mamy problem. A tu taka niespodzianka, wszysc beda w szoku, oj poleja sie lzy Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 21.11.11, 08:58 co do porodu to powiedział ze na lipiec ale dokładnie jeszcze nie liczyliśmy,lekarz mówił ze przy bliźniakach pójdzie szybciej zapewne.... następne usg mam w grudniu i na 2 stycznia mam zapisane już usg genetyczne a ty Asiu? teraz na usg lekarz puścił na głos bicie serduszek bąbelków nie umie opisać słowami jak ten moment mnie zruszył 118 uderzeń na sekundę szybciucho te serduszka biją Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 21.11.11, 14:53 ja mam kolejne usg 5 grudnia a to genetyczne może bym chciała zrobić pod koniec grudnia - w tej przerwie między świętami a nowym rokiem...nie wiem, zobaczymy na następnej wizycie. Z synkiem płeć określili mi w 12 tc ) chociaż przy bliźniakach może nie być tak łatwo. Synek był jeden i od życia płodowego wypinał dupcię i świecił klejnotami ) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 21.11.11, 10:10 Asia, Lwica, bardzo gratuluję!!!! Cieszę się z Waszych bąbelków podwójnie! Chyba założymy jakiś klub mam bliźniakowych. Asia, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko będzie dobrze - zwłaszcza że ma nad Tobą główkować aż dwóch lekarzy. Będę mocno trzymać kciuki! Ja też mam mdłości całodniowe - rano nawet niewiele, zaczynają się koło południa, a najsilniejsze są wieczorem. Czyli w zasadzie na odwrót niż normalnie. Mam nadzieję, że już niedługo się skończą, bo właśnie kończę 12. tc. Jutro idę na USG genetyczne. Brzuszek już mi nieźle urósł - wyglądam na dobry czwarty miesiąc. Czytałam, że bliźniaki najlepiej jest karmić równocześnie w pozycji "spod pachy". Lena, jeśli chodzi o kliniki, to ja zdecydowanie polecam InviMed. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 21.11.11, 14:50 Zuźka mam identycznie jak ty. Rano jest ok a im dalej tym gorzej. Wyczytałam, że banany i migdały działają przeciwymiotnie więc jak czuję ze idzie fala to zaczynam skubać i jedno i drugie. Czasem jakoś przechodzi na jakiś czas a czasem ląduję w toalecie Im bliżej wieczora tym gorsza masakra. No ale cóż, zaciskam zęby, jęczę i czekam aż to się skończy. Najlepiej się czuję jak śpię ) Straszakowi ciągle mówimy, ża mama ma chory brzuszek, po drugim usg mu zaczniemy może pomalutku mówić. Ja zaczęłam podczytywać forum bliźniaki i więcej. W ogóle to nie przeraża mnie na prawdę nic poza ciażą. Mam już doświadczenie po synku i wiem, że jak wszsytko się od razu poukłada i wprowadza dosławnie od urodzenia jakies zasady dot zasypiania, karmienia itp to po kilku tygodniach jest bajka. Spokojne dziecko, spokojna mama, wyspani wszyscy. Mało które mamy w to wierzą, ale te które wypróbowały nie żałują. Także szczęsliwie urodzić a później cieszyć się, cieszyć rodziną )))))))))))))))))) Zuzia masz ileś kg do tylu albo do przodu? Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: In vitro wrzesień - październik! 21.11.11, 19:38 Nie zazdroszcze. W zasadzie to nie czuje nic, wiec trudno mi w ogole uwierzyc tak do konca ze tam w srodku cos sie dzieje. Zastanawiam sie czy tak dobrze bede znosic ciaze, czy po prostu wszystko przede mna. Jedyna dolegliwosc, dosc wkurzajaca zreszta, to wzdecia i zaparcia -brzuch jak balon - przechlapane. Dziewczyny oswieccie mnie troche, bo tak czytam o tym USG genetycznym - co ono daje i czego mozna sie dowiedziec? I czy to standard przy IVF, a moze w ogole przy ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 22.11.11, 12:21 Asia, jak schudłam kilogram, mimo że brzuszek już spory, więc myślę, że rzeczywiście więcej. Mi na nudności pomaga sok jabłkowy z Lidla (robiony z owoców, nie z koncentratu, bez cukru) i woda mineralna. Kasia, USG genetyczne robi się przy każdej ciąży między 11. a 14. tygodniem. To jedno z dwóch obowiązkowych badań. Sprawdzają tam przezierność karkową, kości nosowe i czynność serca (w tym przepływ krwi przez zastawkę trójdzielną). W ten sposób można wykryć poważne wady genetyczne. Z drugiej strony zastanawiam się w sumie, co miałabym zrobić z taką ewentualną wiedzą (odpukać). Przecież chyba nie ma jak tego leczyć w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 USG 22.11.11, 19:15 Dziewczyny, jestem po USG. Z bąbelkami wszystko w porządku, nie mają żadnych wad, rozwijają się pięknie, nawet są nieco większe, więc termin porodu zweryfikował mi się na koniec maja. Jeden ma 57mm i waży 56g i na pewno jest chłopcem! A drugi ma 54mm, waży 50g i jeszcze nie wiadomo, jakiej jest płci, ale jest szansa na dziewczynkę. Widziałam, jak się ruszają, machają rączkami, przebierają nóżkami (aktualny rozmiar buta 9 mm), przepychają się... Niesamowite! Miałam łzy w oczach, a po wyjściu już całkiem się poryczałam. Każdej z Was życzę takiego widoku!!! Teraz w kółko oglądam to z płyty. Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: USG 22.11.11, 21:49 Dzieki Zuzia! Ciesze sie wszystko w porzadku, pewnie odetchnelas z ulga.Te Twoje Bable to juz calkiem sporych rozmiarow. To musi byc niezapomniane przezycie. Ale fajnie byc mama No kiedy ja w koncu bede miala wizyte, tez chce juz wiedziec co tam w trawie piszczy. A tymczasem dzis zrobilam powtornie bete i progesteron. Jutro wyniki. Moze w koncu sie doczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: USG 22.11.11, 22:43 Zuzia super wieści. Pewnie niespotykany widok;2 ludziki boksują się pod twoim sercem. Strasznie się cieszę, że wszystko z bobaskami ok. Też chciałabym parkę jak już dwa się przytrafiły. Sama jestem ciekawa jak to wygląda na żywo ) jezu dziewczyny nie powinnam marudzić, ale z tym żyganiem u mnie maskara, nie wyrabiam. Chyba są jakieś czopki przeciwwymiotne, wiecie coś? Wizytę mam dopiero 5 grudnia nie wiem czy dożyję z synkiem nie miałam takiego czegoś, więc nawet nigdy lekarza nie pytałam. Nawet mąż mi współczuje - chociaż to małe pocieszenie :0) Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: USG 23.11.11, 17:00 Nie zazdroszcze i nie pomoge Ci Asiu, bo kompletnie nie znam sie na tym. Musisz przetrzymac, bo jakie wyjscie. Odebralam wyniki, beta 8274, teraz czekam co na to pan dr, moze w koncu zaproponuje jakas wizyte. Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: USG 24.11.11, 09:31 Kasia, super wynik, dr na pewno Ci wkrótce zaproponuje wizytę, ale tak jak pisałam wcześniej - mniej więcej wypada ona miesiąc po punkcji, więc u Ciebie chyba jakoś w drugim tygodniu grudnia? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: USG 24.11.11, 08:11 zuzka super wieści obyśmy i my takie dobre usłyszały asia co d wymiotów mi pomaga lek na chorobę lokomocyjna nie jedz dużo bananów bo maja lambrie a od migdałów ja np mam zgagę Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: USG 24.11.11, 09:29 Banany spokojnie można jeść, tylko trzeba usuwać te brązowe końcówki - to tam lubią siedzieć lamblie. Polecana jest jeszcze herbata miętowa i imbir (w korzeniu, nie sproszkowany). Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: USG 24.11.11, 09:31 Asia, może te czopki to dobry pomysł? Zapytaj lekarza. Takie silne wymioty na pewno nie służą ani Tobie ani dzieciom. Ja się na tym nie znam, bo sama na szczęście nie miałam, ale ostatnio czytałam, że gdy wymioty są tak nasilone, to trzeba powiedzieć lekarzowi, który może coś zapisać. Spróbuj. Powiem Wam, dziewczyny, że to USG podziałało na mnie jak najlepszy lek uspokajający. Do tej pory codziennie śniły mi się jakieś koszmary albo przynajmniej rzeczy bardzo stresujące i denerwujące. Budziłam się wykończona. Od wtorku śpię normalnie i czuję się (psychicznie) o niebo lepiej. Codziennie myślę o moich dzieciątkach, zastanawiam się, co teraz robią... One już nie są bąbelki - to mali ludzie! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: USG 24.11.11, 11:57 Z bananów końcówki obcinam, zgagi nie mam więc migdały podgryzam, ale to nie pomaga. Na herbatę miętową patrzeć już nie mogę-tyle jej piję, a imbiru nie znoszę ( Jem malutko a częściej. Jutro się zważe - jak dalej będzie na wadze minus przejdę się do ogólnego, bo ginekologa prowadzącego ciążę mam w innym mieście. Nie ruszam się nigdzie z domu, żeby mnie gdzieś te wymioty na mieście lub u koleżanki nie dopadły ). Siedzę w domu i czekam, aż mi przejdzie ) W sbt chciałabym pojechać do kina, ale się boję jak to będzie jak mnie w kinie dorwie, czy zdążę do toalety... Ja oczywiście zaczynam schizować. Po usg byłam spokojna a teraz już bym poszła na kolejne, sprawdzić jak bąble się mają i czy dalej tam sobie grzecznie siedzą. Lwica który my mamy tydzień? 8 czy 9? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: USG 24.11.11, 18:03 Wg tego co mój lekarz ostatnio mówił to dziś jest ok 7 tydzień i 4 dni Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: USG 24.11.11, 22:45 Doczekałam sie - wizyta w przyszłym tygodniu. Dzies po poludniu pojawilo mi sie dosc obfite brazowe plamienie. Dziewczyny - ratunku -co to i o czym moze swiadczyc??? Od wczoraj jestem lekko przeziebiona, czy to ma znaczenie? Progesteron bardzo dobry, wiec to nie to. Dzwonic do lekarza czy czekac na rozwoj wydarzen? Doradzcie, bo zwariuje Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: USG 25.11.11, 08:48 Kasia, nie zastanawiaj się, tylko koniecznie dzwoń do lekarza! Mnie po plamieniu kazali leżeć. Lekarka powiedziała, że każdą taką sytuację trzeba traktować jak zagrożenie poronieniem. To było jednorazowo czy cały czas trwa? Przy takich wystaranych i wyczekanych ciążach jak nasze nie ma co ryzykować, lepiej chuchać na zimne. Daj znać, co lekarz Ci powie. Ja strasznie chciałam pójść na jogę, ale moja lekarka zastanawia się, czy powinnam przy ciąży bliźniaczej. Wiem, że ona nigdy nie była nazbyt asekuracyjna, więc może ma rację. Czy zaglądają tu jeszcze dziewczyny w bardziej zaawansowanych ciążach? Kamila? Julka? Jak było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: USG 25.11.11, 11:15 Ja to się boję z boku na bok przewrócić w łóżku a tobie ćwiecznie w głowie ) trudno mi cokolwiek doradzić ja jak bym mogła to bym do wiosny w ogóle się nie ruszała, żeby nic się nie wydarzyło. Kasia uważam że powinnaś iść dziś do lekarza lub na izbę przyjęć do szpitala. Ja z takim właśnie wylaniem się brązowego płynu przy pierwszej ciaży miałam krwiaka w 7tc i leżałam w szpitalu. Konieczne niech obejrzy cię lekarz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: USG 25.11.11, 14:30 Kasiu, zgadzam się z innymi dziewczynami - koniecznie skontaktuj się z lekarzem, żadnych plamień w ciąży nie należy "przeczekiwać". Skoro progesteron jest super, to może to faktycznie krwiak? Masz jakieś bóle? Przeziębienie raczej nie ma wpływu na plamienia. Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: USG 25.11.11, 16:15 Dzieki dziewczyny za pomoc. Nie dałam rady skontaktowac sie z lekarzem, jego komorka milczy. Wiec zadzwonilam do innego ginekologa. Ten kazał mi jednorazowo wziac 4 tabletki duphastonu. Wydalo mi sie to dziwne, bo progesteron mam bardzo dobry. Skontaktowalam sie z kolezanka ktora pracuje w szpitalu - pobiegla na ratunek do kolejnego ginekologa i ten stwierdzil, ze to moze byc nastepstwo odstawienia luteiny (dwa dni temu) i ze nie zaszkodzi jesli nadal bede ja sobie aplikowac, bo nic innego w tak wczesnej fazie nie mozna zrobic. Dzis plamienie jest slabsze i jasniejsze, choć wylecial taki wiekszy ciemnobrazowy skrzep (przepraszam za szczegoly). Nic mnie nie boli, czuje sie bardzo dobrze. Zwolnilam sie wczesniej z pracy, napisalam maila do dr i zamiarzam lezec plackiem przez caly weekend, bo odpowiedź dostane pewnie dopiero w poniedzialek. A wszystko szlo juz tak dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: USG 25.11.11, 16:17 A ten krwiak to skad moglby wziac sie tak nagle? Jako nastepstwo punkcji, transferu, czy tak po prostu sie zdarza? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: USG 25.11.11, 16:32 Kasia, bardzo wcześnie kazali Ci odstawić te Luteinę. Ja np. mam brać do 15-16. tygodnia, a potem odstawiać stopniowo - zmniejszać po tabletce. Jeśli przestałaś ją brać z dnia na dzień, to mogło dać taki efekt. Może zacznij brać znowu, ale właśnie stopniowo zmniejszaj dawkę. A z kiedy masz te dobre wyniki progesteronu? bo jeśli sprzed odstawienia Luteiny to mogą być już nieaktualne, przecież Luteina to progesteron. Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: USG 25.11.11, 17:07 Nie wiem do końca, jak to jest z tymi krwiakami (tzn. dlaczego powstają), ale wiem na pewno, że jest to problem nie tylko ciąż po ivf, bo znam przypadki krwiaków (i to sporych) w zupełnie naturalnych ciążach. Podobno to efekt rozpulchnionego endometrium, zwiększonego ukrwienia macicy itd. Możliwe, że ten ewentualny krwiak to jakieś resztki po punkcji czy transferze. Na pewno w takich przypadkach zalecany jest odpoczynek (najlepiej leżąc w łóżku). Dobrze, że plamienie się zmniejszyło, poleż sobie spokojnie przez weekend, ale gdyby się ponownie nasiliło, to na Twoim miejscu pojechałabym do szpitala, by zobaczyli na USG, co się dzieje. Fakt, że na tak wczesnym etapie niewiele da się zrobić poza zwiększeniem progesteronu i leżeniem, z tym że skoro u Ciebie progesteron był wysoki, to trochę dziwne, że jego odstawienie (nawet nagłe) spowodowało aż plamienie (takie sytuacje zdarzają się w przypadku poważnego niedoboru tego hormonu). A czy te ostatnie wyniki progesteronu robiłaś już po odstawieniu luteiny? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: USG 25.11.11, 17:51 Lekarz kazał ci odstawić ten progesteron? Jakieś to trochę nieodpowiedzialne, raz, że wczesna ciaża a dwa, ze wszystko na raz. Ja też mam pomalutku odstawiać. Po jednaj tabletce tygodniowo schodząc. Na razie z 3 lutein zeszłam do 1 a duphastone biorę jeszcze 3 razy dziennie. Po kolejnym usg pewnie z duphastone będę schodzić. W pierwszej ciaży odstawionay miałam progesteron tak z dnia na dzień tyle, ze duzo później niż u ciebie gdzieś może w 15 tygodniu ciaży i skończyło się skurczami i bólem brzucha i musiałam wrócić na nowo i stopniowo odstawiać. Jeśli chodzi o te krwaiki to pojawiają się w wielu ciażach. Jak ja leżałam w szpitalu w tym 7tc to dużo takich jak ja leżało - niestety nie u wszystkich dobrze się to skończyło u mnie akurat doszło do odklejenia kosmówki przez tego krwiaka na jakiejś długosci i musiałam lezeć aż to mi się zasklepi na nowo i normalnie byłam hospitalizowa pomimo tak wczesnej ciaży. W sumie to też nie wiem skąd to się bierze. Pamiętam, że się schylałam do szafki pod zlewem i był pyk i chlust i poczułam mokro w majtakch i to była właśnie taka brudno brązowa maź ze skrzepami. Prawie serce mi się zatrzymało ze strachu. Nawet się nie zastanawiałam tylko prosto do szpitla pojechałam. Kasia kiedy ty masz mieć to usg? Który masz dzień po tarnsferze? Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: USG 25.11.11, 22:44 Jestescie kochane, dziekuje. Jeszcze przed punkcją zaczęłam brać medrol 1/2 tabl. rano i w poludnie. potem doszedl duphaston 3 razy 1 tabl i luteina 3 razy 2 tabl. W 7 dpt progesteron wynosil 36, dr kazal kontynuowac. 2 tygodnie po transferze progesteron wyniosl 380, wtedy lekarz kazal ograniczyc luteine do 2 tabl dziennie. Minal kolejny tydzien i progesteron wyniosl 360 i mialam odstawic zupelnie luteine a medrol stosowac tylko raz dziennie 1/4 tabl. Tak wiec luteine odstawilam w srode (rano jeszcze wzielam, wiezorem juz nie) tj. 23dpt. Plamienie wystapilo po 2 dniach. na razie jest dobrze - zapakowalam luteine, leze i nie plamie, a co bedzie dalej czas pokaze. Jesli zaczne ja brac robiac samowolke, chyba nic zlego sie nie stanie? Myslalam o tym zeby wrocic do dwoch tabl. rano i wieczorem. Dzis 25 dpt. Wizyte mam miec w przyszlym tygodniu, niestety tez czekam na jakis odzew od lekarza, bo pani w recepcji powiedziala ze brak wolnego terminu. Jeszcze raz dziekuje, sama chyba bym zwariowala. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: USG 27.11.11, 14:07 Kaśka, leż dzielnie i nic się nie martw. Najważniejsze, że się poprawiło. Myślę, że ja bym wróciła do tej dawki Luteiny, którą miałaś przed odstawieniem i zmniejszała stopniowo, tj. po jednej co kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Lwica - pilne !!! 27.11.11, 22:21 Potrzebuje termin twojej ostatniej miesiączki ) już tłumaczę do czego. W związku z tym, że ja miesiączkę to miałam z pół roku temu - szłam ultra długim protokołem ze wzg na te problemy z moja nieszczęsną macicą i brałam aż 3 diphereliny zamiast jednej. We wtk muszę iść do przychodni i wydębić skierowanie na podstawowe badania na które dostałam skierowanie, ale z gabinetu prywatnego i wiadomo...kasa,kasa,kasa No i nie będę mówić że to ciaża po ivf w związku z czym potrzebuje termin miesiączki, a że ty szłaś identycznie jak ja to okrest twój może pasować pod mój ewentualny. I o ... Udostępnisz mi ) Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Lwica - pilne !!! 28.11.11, 08:35 ostatnią miałam na początku września dokładnie 1 września Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Lwica - pilne !!! 28.11.11, 09:21 Kurde, ale to też nie będzie pasowało... Kurcze...jak to wykminić, żebym na głupola nie wyszła. Bo 1 wrzesień to wychodzi 12tc a przecież my mamy jakos 9 tak? Może powiedzieć 1 październik - 20 października był transfer - to by chyba pasowało co? Odpowiedz Link Zgłoś
projekt_matylda Re: Lwica - pilne !!! 28.11.11, 10:18 a nie latwiej policzyc ok 2-2,5 tygodnia przed transferem i te date podac jako ostatnia miesiaczke? przy normalnych cyklach 28-30 dniowych to bys miala zaplodnienie jakos w tym wlasnie czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: Lwica - pilne !!! 30.11.11, 08:14 wczoraj byłam na badaniach takie podstawowe jak mocz , morfologia,cukier itd i wyszło ze mam anemie- lekarz powiedział ze na żelazo w tabletkach za wcześnie ,abym mięso jadła a mnie na jego widok cofa w druga stronę zrobiliśmy usg, powoli bąbelki nabierają kształtów można już zobaczyć główkę i kształt raczek ,tułowia i nóżek.a i zrobił mi się nad nimi krwiak, niewiadomego pochodzenia, ma się wchłonąć a jak u was dziewuszki?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Lwica - pilne !!! 30.11.11, 14:02 Asia, zgadzam się z Matyldą. Przy ciążach z IVF liczy się początek miesiączki (czyli również ciąży) na ok. 2 tyg. przed transferem. U mnie np. było dokładnie tak, tzn. transfer miałam 16. dnia cyklu. Mnie nie udało się wydębić skierowań na te badania i wszystko muszę robić prywatnie... Brzuszek coraz większy. Ostatnio kupiłam sobie trochę ciuchów ciążowych, bo w zwykłe już się nie mieszczę. Tylko niektóre dłuższe bluzki jeszcze pasują. Kasia, co u Ciebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Lwica - pilne !!! 30.11.11, 14:07 no własnie... czemu ta kasia się nie odzywa...? Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: 19kasia 30.11.11, 20:51 Spiesze z odpowiedzia. Wszystko jest w porzadku. Zagladalam tu przez weekend, ale nikogo nie bylo, wiec odpuscilam sobie pisanie. Plamienie powoli ustepowalo i robilo sie coraz jasniejsze. W sobote juz bylo ok. Pan dr chyba sie przestraszyl i mimo braku wolnych terminow zaprosil mnie na wizyte we wtorek 29 i to z samego rana. No i bylam i mam jedno malenstwo, cale 7 mm, serducho bilo jak oszalale. Troche mnie zaskoczyl, bo bylam pewna, ze sa dwa, ale Bogu dziekuje za ta moja jedyna, cudowna fasolke. Co za uczucie Stwierdzil ze to koncowka 6 tygodnia, tez mi sie to wydalo dziwne, bo transfer mialam ostatniego pazdziernika. Ale jesli wszystko jest tak jak piszecie toby sie zagadzalo. Kolejna i ostatnia wizyta miedzy 12 a 15 grudnia i trzeba bedzie sie gdzies zahaczyc Tez bym juz chciala miec brzuszek. Postanowilismy, ze w sobote oglosimy nowine na mojej spoznionej imprezie urodzinowej, bo nie wytrzymamy do wigilii. Ale bedzie sie dzialo! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: 19kasia 01.12.11, 09:10 Kasia, super, że u Ciebie wszystko dobrze. Gratuluję maleństwa! Ja też mam wizytę 15.12. Ostatnio rozmawiałam z dziewczyną, która mówiła, że do 37. tygodnia ciąży z bliźniakami przytyła 22 kg... Zostanę słonicą! Aśka, Lwica, Was też to czeka! Z drugiej strony dobra wiadomość jest taka, że można donosić podwójną ciążę tak długo - aż do 9. miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: 19kasia 01.12.11, 10:05 no to Kasia dołącza do grona ciężarówek gratulacje kurcze zuzka nie strasz tym tyciem, moja siorka z jednym przytyła w ostatnich 2 miesiącach tak dużo ze łącznie ponad 30 kg ale jak tylko dostała okres po porodzie zaczęła zrzucać ta wagę i się udało nawet więcej. słyszałam ze kobiety które rodzą naturalnie łatwiej zrzucają brzuszek po porodzie niże te co maja cesarkę a zdaje mi sie ze nas cesarka czekać będzie. ale nie ma co sie przejmować tym narazie Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: 19kasia 03.12.11, 14:39 Kasiu, gratulacje! Czy doktor powiedział Ci, co mogło być przyczyną plamienia? Mam ten sam dylemat odnośnie lekarza - napiszę do Ciebie na priva, bo nie chcę tu zaśmiecać wątku. Ciążę po IVF liczymy od dnia pobrania komórek (nie od transferu), tak że jak najbardziej jesteś teraz w 6 tygodniu Witaj w gronie lipcówek! Polecam Wam przy okazji dwie fajne stronki (niestety tylko po angielsku): 1) kalkulator na stronie tiny.pl/h13gq - po wpisaniu dnia pobrania komórek (= dzień zapłodnienia) dostajemy informacje nt. prawdopodobnego terminu rozwiązania (osobno dla ciąży pojedynczej, bliźniaczej, trojaczej, a nawet czworaczej ), kalendarz poszczególnych trymestrów, orientacyjne terminy badań prenatalnych, takich jak: biopsja kosmówki, przezierność karku, amniopunkcja, cukrzyca ciężarnych oraz przybliżone daty różnych etapów rozwoju zarodka, a potem płodu; 2) dużo bardzo ciekawych informacji na temat ciąży (w tym zdjęcia i filmiki USG z poszczególnych tygodni ciąży) można znaleźć tu: tiny.pl/h13gh Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: 19kasia 04.12.11, 13:56 Kasiu, napisałam do Ciebie maila na gazetowy adres, ale dostałam wiadomość, że konto nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun dziewczyny zaciążone 01.12.11, 20:44 czy Wy się seksicie z chłopami swymi? a jeśli tak (co raczej zakładam z góry), to od którego dnia po pozytywnym teście? (bo zakładam okres "ochronnny" na czas po transferze) Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: dziewczyny zaciążone 02.12.11, 08:41 ostatnio mój lekarz mi powiedział ze w I trymestrze jest zakaz: - sexu - basenu -zakładania firan i mycia okien wiążącego sie z wejściem na stół np - jazdy konnej kwarantanna- w takiej sytuacji pozostają inne metody pieszczot niż sex Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: dziewczyny zaciążone 03.12.11, 13:56 Ja bym się bała, przynajmniej w I trymestrze odpuściłabym sobie, choć to niełatwe... Ale jednak ostrożność (nawet nadmierna) przede wszystkim. Za dużo przeszłam, by teraz ryzykować. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 09:52 nam gin nie zabronił, mogliśmy sie seksik do 16tc a pozniej zakaz ze wzgledu na ciążę bliźniacza. a tak by sie teraz chcialo po tych wszystkich miesiacza liczenia czasu i wstrzeliwania sie w godzinę zero Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 11:01 Ja nie dopuszcze chociaz u mnie dopiero tydzien po pozytywnym tescie, zreszta maz tez nie narzeka,boi sie, bo pytal sie czym mi beda to usg robic-tym samym "patykiem" co przy icsi? Mowie,ze tak..a On ,ze sie nie zgadza,bo zrobia krzydwe dzidzi hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 13:12 z_oe, czyżby tym razem się udało? Śledziłam Twoją historie na tym wątku, więc wiem, ile przeszłaś, ale nie zauważyłam nigdzie wcześniej info o pozytywnym teście... Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 14:12 Wczoraj mialam impreze w domu, wiec nie zagladalam tu od piatku, nie bylo czasu. Powiedzielismy rodzince nowine, polaly sie lzy... Warto zyc dla takich chwil Arpona - wiesz nigdy nie wysylalam do nikogo wiadomosci i nigdy nie wnikalam jak sie to robi. Prosze oswiec mnie, bo szukam , szperam i d... Napisze do ciebie i podam ci swojego maila Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 17:04 Kasiu, gdy zalogujesz się do gazetowego forum, wejdź do zakładki Poczta na samej górze strony na tym szarawym pasku: Gazeta.pl - HappyDay i właśnie Poczta. Do mnie możesz pisać na gazetowego maila, czyli arponamalpagazeta.pl. Miło sprawić rodzinie taką niespodziankę i to jeszcze w takim podarunkowym miesiącu Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 17:43 No to jestesmy w domu, zalozylam sobie konto, moznesz pisac:19kasia@gazeta.pl dzieki za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: dziewczyny zaciążone 05.12.11, 11:47 Kasia, już wysyłam ponownie maila. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 17:33 Dziekuje arpona Zycie jest pelne niespodzianek, nie spodziewalismy sie takiego toku wydarzen...szok dla obojga, zwlaszcza,ze kolejna wizyta w klinice 9 stycznia...ale juz nie bedzie potrzebna Nie potrafie sie oswoic jeszcze z mysla,ze dzidzia zamieszkala pod moim sercu -bez pytania hihihi ...jestem dobrej mysli Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: dziewczyny zaciążone 05.12.11, 11:28 z_oe, super! Nie dziwię się, że jesteście w szoku, w końcu człowiek przestaje kiedyś wierzyć w szczęśliwe zrządzenia losu. Niezły numer wywinęliście klinice - Film by można było nakręcić - życie pisze takie scenariusze, że głowa mała! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: dziewczyny zaciążone 05.12.11, 17:15 zo-e cud nad cudy-super- ciesze się ze do nas ciężarówek dołączyłaś Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: dziewczyny zaciążone 04.12.11, 14:16 Nam lekarz zakazal najpierw do 5dpt, potem moglismy sobie uzywac, aczkolwiek wstrzemiezliwosc trwala duzo dluzej, bo jakos strach bylo probowac. Potem pojawily mi sie plamienia i znow dostalam zakaz na najblizsze dwa tygodnie, a co dalej - nie wiem, za tydzien wizyta. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 szpital 05.12.11, 14:09 Cześć dziewczyny,dziś wyszłam ze szpitala. W tamtym tygodniu w pon od rana jakoś kiepsko się czułam,pobolewał mnie brzuch i wieczorem zaczełam plamić. Pani która miała dyżur i mnie przyjmowała na oddział zrobiła usg i stwierdziła,że jednemu z bliźniąt nie bije serduszko. Przezyłam szok. Gonitwa myśli czy cieszyć się tym, który pozostał czy płakać nad tym którego już nie ma. Cała noc w panicznym strachu. Na drugi dzień rano zabrali mnie na usg i okazało się, że oba dzidziusie są całe i zdrowe. Zryczałam się tam, że robią ze mnie idiotkę. Przyszedł ordynator przeprosić i takie tam. Suma sumarum miałam krwiaka. Dziś wyszłam, krwiak się wchłonął a dzidze całe i zdrowe. Mają już rączki i nózki i nieźle tam rozrabiają. Kręcą się, machają,pływają - cudny widok. Leże teraz przez najbliższe dwa tygodnie na kanapie żeby się wszystko porządnie zasklepiło. Zoe czy ja dobrze wyczytałam, że cud się zdarzył )))))))))))))) idę poczytać i nadrobić zaległości. Ściskam wirtualne i cieszę się razem z tobą. U nas seksu zero póki co i myślę ze do końca ciązy tak zostanie no trudno...potem będziemy nadrabiać ) Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: szpital 05.12.11, 14:58 Przykre, że musiałaś przeżywać taki koszmar, ale najważniejsze, że wszystko OK i że oba maluszki mają się dobrze! Dbaj o Was! Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: szpital 05.12.11, 16:47 Asia musialas doznac szoku. Wyobrazam sobie ze po wszystkim kamien spadl Ci z serca. Nie mysl juz o tym, najwazniejszy final. Te krwiaki to jakas plaga czy co? Teraz lez i odpoczywaj i na pewno wszystko bedzie dobrze Domyslam sie ze nie pracujesz, a jak reszta dziewczyn? Napiszcie, czy dalej jestescie czynne zawodowo, czy leniuchujecie. Bo ja sie tak zbieram, zeby sobie wrzucic na luz, tylko w pracy jeszcze nikt nie wie. Moze najwyzsza pora sie ujawnic Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: szpital 05.12.11, 17:12 ojj asiu jak dobrze ze już jesteś w domku z bąblami-wszyscy zdrowi i razem a co do krwiaków jak wcześniej pisałam na usg tez wyszło ze mam jednego ale nie plamiłam miał się sam wchłonąć, 19.12. mam wizytę to sie okaże 19kasia co do aktywności fizycznej ja od 6 tyg ciąży jestem na L4i uważam że dobrze postapiłam Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: szpital 05.12.11, 19:54 asia, współczuję przeżyć i cieszę się, że jednak taki ich finał. Leż teraz plackiem i dopieszczaj maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: szpital 05.12.11, 21:20 asienko jeny, to mialas przezycia. Chwala Bogu juz w domku ,...uwazajcie na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 cicho sza!!!!!!!!! 08.12.11, 08:57 widzę, że pomalutku zamiera nam forum cicho od kilku dni kurcze dziewczyny nie pozwólmy na to !!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: cicho sza!!!!!!!!! 08.12.11, 15:22 Ja jestem w rozsypce psychicznej i nie piszę. W pon wyszłam z tego szpitala i byłam pełna wiary i nadzieji a od wczoraj znowu jazda. Skurcze w dole brzucha i pojawiły się znowu niewielkie skrzepiki - glutki. Leże plackiem, biorę leki i gó...o to daje. Chciałabym iwerzyć że będzie dobrze ale tak strasznie się boję (((((((((((((((((( czuję czasem, delikatne ruchy i tylko to chyba trzyma mnie jakoś, ech...że się ruszają i siedzą tak sobie pomimo wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: cicho sza !!!!!!!!! Asia 08.12.11, 16:15 ojj Asiu ja tez siedzę w domu dupcią do góry a tu święta zapasem chyba zatrudnię mamę do pomocy przy sprzątaniu wiesz co ja też odczuwam bóle, skurcze po prawej stronie mostka pod żebrami strasznie czasem boli i jajnik prawy głowa do góry dzidzie rosną i mają się dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: cicho sza !!!!!!!!! Asia 13.12.11, 11:42 Asia, to nie jajnik! Ja miałam to samo. Powiedzieli mi, że w ciąży jajnik nie może boleć, a moja lekarka powiedziała, że przy ciąży bliźniaczej to normalne, że boli na dole po prawej stronie - ja też myślałam, że to jajnik. Promieniowało mi aż na całe udo. Pomagają na to leki rozkurczowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: cicho sza !!!!!!!!! Asia 13.12.11, 11:43 Oczywiście to miało być do Lwicy, nie do Asi. Odpowiedz Link Zgłoś
norkana Re: In vitro wrzesień - październik! 12.12.11, 16:46 no tak wszystkie pozachodziły w ciąże bety porobione to juz nie ma o czym gadac hihihi wątek zamiera. oby każdy miał takie zakończenie z ponad tysiącem postów - to jakis rekord ostatnio pobity Łaał - i samymi dobrymi wieściami. trzymam za was kciuki i czekam na kolejne wieści i emocje po USG. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 12.12.11, 17:26 Właśnie na naszym wątku mało było zaciążonych-chyba, że o kims zapomniałam. Chyba tylko ja i Lwica?? Czy ktoś jeszcze? Ja dalej wymiotuję i leże plackiem. Za tydzień wizyta, mam nadzieję, że dostanę pozwolenie na jakiś lekki pion i spacerki. Przez wekeend mnie jakoś wybrzuszyło ) Leci jakoś 11tc... Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: In vitro wrzesień - październik! 12.12.11, 18:20 dziewczyny ratunku !!! ostatnio mam straszne koszmary ciagle mi sie sni cos okropnego, a to ze embrion przestal sie rozwijac a to ,ze ronie ciaze boje sie zasypiac . Dzis w nocy nie zmrozylam oka ,gdy ok 6 rano na chwilke zasnelam przysnilo mi sie tak bardzo realistycznie, ze wstaje z sofy na ktorej spie ( spalam w duzym pokoju ) i poprostu leca ze mnie skrzepy. Ja to wszystko biore i czyszcze nad zlewm , klne pod nosem ,ze jednak poronilam. Obudzilam sie i nie moglam uwierzyc ,ze to tylko sen . Serce mi tak wali z nerwow ... co mozna wziasc na uspokojenie? Ja oszaleje !!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 09:02 szyszunia to normalne ze się boisz i stad takie sny , ja tez miewam głupie sny, nie przejmuj się tym , przed zaśnięciem myśl o czymś co sprawiło ci wiele radości o jakimś miłym dla ciebie miejscu i tak póki nie zaśniesz myśl o miłych rzeczach a zaczną ci się one śnić Asiu biedactwo moje ja tez czuje się okropnie choć ja nie wymiotuje , ja mam mdłości od czasu do czasu ale ogromny ból po prawej stronie od mostka w klatce piersiowej- podobno mięśnie się rozluźniają i dlatego tak i zaparcia to moja zmora- nic nie pomaga: ani śliwki, ani kapusta kiszona, ani kiwi, ani aktiwia itd a co reszty? zoe? zuzka? hej dziewczyny....hop hop... jest tam ktoś??? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 09:14 lwica bierzesz codziennie magnez? Pomaga na zatwardzenia, ktorych ja sie szybko pozbylam i czuje sie super Sny to Nasza zmora, tak bedzie ciagle. Ja mam za 2 dni usg i dzisiaj snila mi sie krew na papierze toaletowym, myslalam,ze nakryje sie nogami ze strachu., Obudzilam sie i lece do kibelka...uff chwala Bogu to tylko sen. Ja nie mam nic , brak @ i bolace cyce to jedyne co mi dolega, za to moj maz ma wszelkie mozliwe objawy ciazowe....wszelkie- czasem sie zastanawiam kto tu jest w ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 09:48 nie biorę magnezu samego ale chyba zacznę - brałam i biorę zestaw witamin dla mam i kwas foliowy dodatkowo. a dalej jesteście senne i zmęczone w ciągu dnia?? mi to mija już zauważyłam,w ciągu dnia już raczej nie śpię. ja mam usg 19.12. na 15:15...ostatnie było w listopadzie, zobaczymy jak sie bąbelki zmieniły od tego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 09:16 Na licpwo-sierpniowym tam sie posypalo brzuszkami Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Szpital 13.12.11, 12:13 Cześć, dziewczyny! Jak miło do Was znowu zajrzeć. Nie odzywałam się tak długo, ponieważ jestem w szpitalu... Trafiłam tu we wtorek 06.12 z okropnymi bólami brzucha i skurczami. Nos-pa nie pomagała. Od tego czasu tu siedzę. W końcu poprosiłam męża o komputer, więc mogę do Was napisać. Na początku umierałam z bólu i z nerwów, bo nie wiedziałam, co się dzieje. Bałam się, że poronię. Na lekarzy szpitalnych nie ma co liczyć - nic nie mówią. Bałam się, że macica się kurczy i bąbelki nie mają już tam miejsca i że im źle. W końcu po 3 dniach niepewności zdenerwowałam się i moja mama pojechała do mojej lekarki prowadzącej, której opisała, co się ze mną dzieje. Ona powiedziała, że boli, bo macica się rozciąga, a nie kurczy i że dzieci tego nie czują. Mówiła, że to normalne, czasem się zdarza i trzeba po prostu dawać leki rozkurczowe. Zresztą na początku byłam prawie non stop pod kroplówką. Na USG okazało się, że z dziećmi wszystko w porządku (machają rączkami, nóżkami, robią skłony ), szyjka się nie skraca. Przez cały weekend czułam się już znacznie lepiej i w zasadzie mnie nie bolało póki nie wstawałam z łóżka. Przetrwałam bez kroplówek i już myślałam, że w poniedziałek mnie wypiszą, a w niedzielę wieczorem pojawiło się plamienie... Mam już tego dosyć! Chcę do domu! Dzisiaj sobie trochę popłakałam... Ale najważniejsze, że dzieci dobrze się czują. Całuski dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Szpital 13.12.11, 14:03 Zuzka doskonale cie rozumiem i te łzy i lęki i strachy i niepokoje i strach o bąble i wszystko, wszystko. Trzymaj się, jakoś musimy przetrwać. Ciąza nie trwa w nieskończoność, chociaż czasem tak się wydaje ( na końcu tej drogi jest wspaniała nagroda. Który ty masz tc? Stwierdzono skąd to plamienie Przeglądałam ostatnio papiery z mojej pierwszej ciąży krwawienia i to nie małe zdarzały mi się do 18 tc!!! Lwica ja też mam usg w poniedziałek. Dzieciaczki już mają łapki, nózki i nieźle tam baraszkują. Zoe daj znać po usg. Brak objawów to też objaw musi być dobrze, trzymam kciuki. Szyszunia te sny to nasze lęki, też czasem miewam koszmary. Może meliską pij przed zaśnięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Szpital 13.12.11, 20:09 Asia, ja teraz zaczynam 16. tc. Nie określili skąd to plamienie. Stwierdzili, że mam coś w szyjce macicy - polipa, krwiaka albo coś o skomplikowanej łacińskiej nazwie (którą już zapomniałam), a co podobno jest normalne. Na razie nie wiadomo co to. Myślę, że jeśli krwiak, to z tego mogło być plamienie. Podobno w tej chwili nie można nic z tym zrobić. Może jutro mnie wypuszczą. Dzisiejszy dzień przetrwałam bez kroplówki i generalnie jest lepiej - przynajmniej póki leżę, ale leżeć mogę w domu. Jedzenie tu jest fatalne - przykładowe śniadania/kolacje: chleb+pasztetowa, chleb+serek topiony. Po prostu straszne - mąż przynosi mi pełno warzyw i owoców i się dożywiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wypalona_zarowka Re: Szpital 13.12.11, 19:55 Zuzka zaciskam mocno kicuki za Was I ściskam Was bardzo mocno... Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Szpital 13.12.11, 21:34 W każdym szpitalu takie samo żarcie. Masakra. Ja jeszcze jak lezałam z synkiem 4 lata temu to chociaż dla cięzarnych było 5 posiłków a teraz wszyscy po równo i 3 głodowe posiłki, a potem pytania lekarza dlaczego pani spada ciągle z wagi ??? Wrrrrrrrrrr. I kolacja o 17.00 a potem zęby w ścianę !!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: Szpital 15.12.11, 16:27 Kolacja o 17? To nieźle. U mnie jest śniadanie o 8 (chociaż pobudkę robią już o 6), potem obiad o 12 i kolacja o 16. W efekcie między kolacją a kolejnym śniadaniem jest 16 godzin przerwy... Nie wiem, kto to wymyślał, ale życzę mu, żeby spróbował się tak żywić Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 16:13 z_oe, a Ty nie miałaś miec dziś znów bad.HCG? Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 18:39 dziewczyny dzieki za wsparcie wczoraj bylam juz tak zmeczona ,ze padlam jak zabita i dzisiaj zadnych snow nie pamietam dzisiaj , tez jestem zmeczona wiec wszystko mi sie myli lacznie z watkami w ktorych pisze .. zuzka ...trzymam mocno kciuki !! Wyobrazam sobie jak musisz sie stresowac Bedzie dobrze zobaczysz ! Lwica ..na zaparcia mam super sposob to poprostu gotowane na wodzie z odrobina soli platki owsiane . Podaje sie je z zimnym mlekiem i np. z rodzynkami . Kupa gwarantowana Trzeba je tylko jesc codziennie . Dziewczyny jak dobrze ,ze jestescie ! Chyba bym kota dostala bez Was Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia7777 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 18:52 Asia ..dzieki za pomysl z melisa - zaczne od dzisiaj ! Dziewczyny pomieszaly mi sie watki i napisalam ,w innym co myslicie zeby sie na jakies ciazowe forum przeniesc ? Odpowiedz Link Zgłoś
19kasia Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 19:25 A gdzie nam bedzie lepiej niz tutaj? Niewesole to wasze ciazowe zycie, ciagle jakies "niespodzianki". Dobrze ze dzieciaczkami wszysko ok, a mamusie, coz - chyba musza troche pocierpiec, taka juz nasza rola. Ja nie narzekam. Wczesniej cyce bolaly, zaparcia jak diabli, odrobinke mnie mdlilo, plamienie, a teraz nic, zupelnie nic. Jedyna zmiana to wspanialy, nabrzmialy biust - moglby juz taki pozostac Gdyby nie to ze widzialam dzidzie na wlasne oczy, chyba trudno byloby mi uwierzyc, ze jestem w ciazy. Wczoraj pozegnalam sie z klinika. Poczatek 3 m-ca. Moj maluszek ma juz cale 21 mm, w ciagu dwoch tygodni trzykrotnie sie powiekszyl - niesamowite. Ma juz nawet malenkie 3 milimetrowe nozki. Trzymajcie sie dziewczyny, bedzie dobrze, musi byc!! Odpowiedz Link Zgłoś
arpona Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 22:54 Kasia, zajrzyj do skrzynki Ja też nie miałabym nic przeciwko, gdyby mój ciążowy biust pozostał już taki na stałe To takie dziwne uczucie - wiedzieć o ciąży i prawie tego nie czuć. Sama co jakiś czas się zastanawiam, czy to się dzieje naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 20:12 Ja też nie jestem za żadnym forum ciążowym. Dobrze mi tu z Wami. Nasze ciąże są szczególne. Myślę, że przez to inaczej je przeżywamy i przede wszystkim więcej się martwimy. Nikt nas tak nie zrozumie jak inne osoby w podobnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 21:07 ja też jestem za aby pozostać na tym forum owsiane płatki hmm ok spróbuję ..... zuzka życzę szybkiego powrotu do domu i odżywiaj się zdrowo bo to szpitalne jedzenie jest fefefe asia my zazwyczaj mamy wszystko razem i idziemy łeb w łeb hehehe ciekawe która pierwsza urodzi Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 21:40 Obyśmy jak najdłużej miały dzieci w brzuszkach. Ostatnio przyszła do mnie koleżanka i pyta się matko jaka ty chuda,lekarz cie widział, ajk ty wygladasz itp itd czemu taka chuda jestes? Mówię, że przez wymioty i przez to że sie stresuje. A ona do mnie; Czym ty się stersujesz??? Uciełam krótko: Niczym. A ona: No właśnie. Nie chcecie nawet wiedzieć co sobie pomyślałam, myślałam że wybuchnę. Też bym chciała zajść w ciażę na urlopie w ciepłym kraju i po prostu być w ciąży bez tych wszystkich stresujących dodatkowych przygód które mnie spotykają. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
amika3 Re: In vitro wrzesień - październik! 13.12.11, 22:02 dziewczynki ja też jestem za tym żebyście się nigdzie nie przenosiły, czekam na swoją fasolkę juz piąty rok leci, cały czas Was podczytuję, trochę pisałam w wątkach iui, czasem skrobnę to tu to tam, ale jak was czytam to zawsze nadzieja mi wraca że i mnie sie wreszcie uda nie czuję sie wtedy tak paskudnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 17.12.11, 03:44 Ale się tu pozmieniało!! Nie było mnie raptem m-c, a mam wrażenie, jakbyście już wszystkie były zaciążone z_oe - gratuluję kochana!! Nie wiem, czy nie doczytałam, czy nie było wpisu (pewnie nie znalazłam odpowiedniego), ale - czy ten Twój cud to natura czy kolejny cykl był?? Wydawało mi się, że też do stycznia robicie sobie z M przerwę. Ale co by nie było - niesamowicie się cieszę, że się udało!!! Zuziu, asiu - serducho mi się kraja, jak czytam o Waszych przejściach i stresie Trzymsm mocno, żeby wszystkie te problemy szybko się skończyły. I przytulam mocno) Ja byłam ost. na regularnej cytologii i okazuje się, że dobra nie jest Muszę teraz zrobić kolposkopię i dopiero jak ta wyjdzie "ok", to lekarz pozwoli nam pójść po naszego trzeciego embrionka Chcieliśmy bardzo zabrać go do domku już w styczniu, ale z tego planu dupa Jak kolposkopia wyjdzie dobrze to dopiero luty wchodzi w grę. Take życie.... Trzymam za Was wszystkie mocno kciukasy i proszę - nie przenoście się stąd! Nie damy rady stworzyć nast. tak licznego w posty forum) Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 17.12.11, 06:45 lena to prawda zrobilismy 2 miesieczna przerwe po nieudanym icsi w pazdzierniku, w styczniu mielismy zglosic sie do kliniki...w listopadzie - zaszlismy w ciaze Dziwne to uczucie gdy wiesz,ze niemozliwe stalo sie mozliwe...jestesmy 6tc Serduszko bije.. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Re: In vitro wrzesień - październik! 18.12.11, 09:24 Niesamowicie się cieszę! Cuda się jednak zdarzają) Trzymam mocno kciuki, żeby się wszystko dobrze dalej układało Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: In vitro wrzesień - październik! 19.12.11, 12:30 Lwica dziś mamy wizyty, strasznie się boję. Czujesz już ruchy. Ja czuję wyraźnie jak leżę spokojnie albo jak zasypiam. Jak kładę rękę na brzuchu czuję jak delikatnie się pod skórą przesuwają )))))))))))) to mnie uspokaja trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 19.12.11, 12:32 sia ktory to juz tydzien? Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 19.12.11, 12:32 asia milo byc..a mi zjadlo Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 Re: In vitro wrzesień - październik! 19.12.11, 12:58 jestem pod wrażeniem Asiu ja nie czuje jeszcze ruchów, ja mam wizytę na 15 więc odezwę się wieczorkiem co u mnie... trzymam za nas kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 po wizycie 19.12.11, 16:30 wszystko w normie maleństwa maja 4.84.cm i 4.79.cm jest to 11tydzień i 4 dni wg usg . namawiał mnie na zrobienie genetycznego w najbliższym czasie. i zapewne to zrobię Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: po wizycie 19.12.11, 21:21 Z synkiem w pierwszej ciąży jak na pierworódkę też szybko czułam, nie aż tak szybko, ale tu są dwa więc pewnie dlatego. Schudłam bardzo, więc na brzuchu tylko skóra. Ja miałam dziś też usg, ale tylko przez powłoki brzuszne, ponieważ lekarz jak najszybciej kazał umówić się na usg genetyczne, więc w ptk mam to genetyczne i tam zrobią mi wtedy dokładne pomiary,przepływy i inne i nie chciał męczyć bąbli głowicą dopochwową. Ale i tak nawet przez brzuch wszystko było widać jak na dłoni. Straszszszssnie już kocham te moje dwa grzdyle ) Po krwiaku został jeszcze niewielki ślad, ale nie muszę już plackiem leżeć. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: po wizycie 20.12.11, 12:05 jezu Asia ale sie ciesze szkoda ze nie spotkamy sie w poczekalni bo ja mam wizyte w czwartek. Powiedzieliscie już komuś o waszym szcześciu?? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: po wizycie 20.12.11, 12:09 Pewnie, że powiedziliśmy. Raz, że mnie ciut wybrzuszyło a dwa trudno ukryć 21 dni leżenia plackiem ) Powiedzieliśmy w dniu moich 30-tych urodzin ) Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: po wizycie 20.12.11, 21:53 ale fajny zrobiłaś sobie prezent Cieszę się bardzo. Dziś Marysia tak mnie kopała że aż miło Mikołaj trochę grzeczniejszy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Asia 23.12.11, 10:57 3mam kciuki za pomyslne badanie usg czekam na wieści!!! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: Asia 23.12.11, 11:58 Dzięki kochanieńka. Stracha mam jak nie wiem. I jeszcze zamiast się cieszyć to doła jakiegoś. Buuu. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica83 kochane wesołych świąt dla Was i Waszych rodzin 23.12.11, 12:12 W ten wigilijny dzień zaśnieżony, kiedy w kościele uderzą dzwony, przyjmijcie gorące życzenia radości, a w Nowym Roku szczęścia, zdrowia i pomyślności Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: kochane wesołych świąt dla Was i Waszych rodz 23.12.11, 20:52 Wzajemnie ) O dzisiejszym usg napisałam w wątku ciążowym. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: kochane wesołych świąt dla Was i Waszych rodz 02.01.12, 15:06 Asia, miałyśmy nie uciekać na wątek ciążowy! Wklej wpis też tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: po wizycie 02.01.12, 15:03 Kamila, widzę, że u Ciebie już końcówka ósmego miesiąca! Jak się czujesz? Mogę zapytać, ile do tej pory przytyłaś? Ja właśnie zaczęłam 5. miesiąc i mam już całkiem spory brzuch. Aż się boję jak będę wyglądać pod koniec ciąży... Z moim samopoczuciem nie jest najlepiej. Tydzień po wyjściu ze szpitala bóle powróciły - bałam się, że w drugi dzień Świąt znowu wyląduję w szpitalu. Na szczęście do tego nie doszło, ale od tego czasu praktycznie wyłącznie leżę i wstaję jedynie do łazienki. W związku z tym poszalałam w Sylwestra... z szampanem Piccolo na kanapie przed TV Dziewczyny, jak u Was Sylwester? Co słychać w Nowym Roku? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: po wizycie 02.01.12, 19:26 U mnie leci 14tc i mam na wadze ok minus 4 kg. W dalszym ciągy wymiotuję. Brzuszek mały już jest, w ciaży z synkiem na tym etapie jeszcze nie miałam. Po usg wszystko ok, czekam na wynik testu podwójnego. Jutro idę do przychodni po skierowanie na wyniki, zobaczymy może choć na krótko podejrzymy bąble. Też sporo leże i prowadzę oszczedny tryb zycia. Z synkiem miałam okropne skurcze od ok 15 tc do samego końca. Także się boję jak będzie tutaj ale poki co cisza. Czasem czuję lekkie napinanie brzucha ale po zmianie pozycji mija wiec jest ok poki co z tej strony. Zuzia znasz płeć bąbelków? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: po wizycie 03.01.12, 15:15 Wiem, że jedno z moich dzieci na pewno jest chłopcem, a drugie jeszcze nie wiadomo, ale jest szansa na dziewczynkę. Za 2-3 tyg. mam USG połówkowe, więc liczę, że wtedy dowiem się na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-81 Re: po wizycie 03.01.12, 17:33 U mnie też dziś powiedział ze prawdopodobnie chłopiec, a drugi się nie chciał pokazać W ogóle mnie to nie zaskoczylo, ciekawe czy moje przeczucie sie sprawdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 ZUZKA 04.01.12, 19:32 u nas początek 8 miesiąca i od poczatku ciąży chyba +18kg ale nie wiem gdzie to jest bo ogólnie mam tylko brzuch jutro sprawdze u gina na wadze bo moja chyba coś szwankuje. Ja ogólnie dobrze się czuję, ale zaczyna mi doskwierać ból pleców, zaczynają puchnąć mi dłonie w nocy gorzej się śpi Mam nadzieję, jeszcze dotrwać conajmniej do 37tc więc trochę czasu zostało i nie poddam się tak łatwo no i oczywiście ciągle leżę. Nie martw się wielkością brzucha ja też miałam szybko brzuch, już w 9tc było ją widać od początku ciąży moja talia z 75cm wczoraj mierzyła 114cm(jeśli można teraz nazwać ją talią ) a biust powiększył się o 7cm nie jest tak źle. Zresztą nawet jak dużo przytyjemy w ciąży to póżniej dzieciaczki dadzą w kość i na pewno zrzucimy zbędne kilogramy ja nigdy w życiu nie miałam sióremki z przodu nie mówiąc o ósemce Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: ZUZKA 04.01.12, 19:53 Potwierdzam, Camila wyglada olsniewajaco w ciazy, normalnie jakby pilke polknela...cos pieknego Ja tez chce by taka ladna w ciazy Co do wielkosci brzusia, dzis moj rowno 9 tydzien i nawet sie nie staram go wciagac bo nie wychodzi, w poncho zimowym nikt nie widzi,ze jestem w ciazy,ale gdyby byla to wiosna to od razu by sie pytali czy to 6 miesiac Wyskoczyl mi tak od 2-3 dni..wczesniej nie bylo ani widu ani slychu..ale Ja sie ciesze bardzo-niech rosnie duzy okraglutki Odpowiedz Link Zgłoś
camila111 Re: ZUZKA 05.01.12, 12:54 dziękuję zoe jestem po wizycie no i jest 80 kg na wadze czyli +18kg ale najważniejsze ze szyjka zamknięta i ciągle prawie 1 cm. a dzieciaczki rosnaMarysia1929g +-280g Mikołaj 2514g +-367g jestem póki co przeszcześliwa a teraz leżę i piję cafe latte i dzieciaczki szleją. Wszystkim staraczkom Życzę też takich doświadczeń na pewno wasze marzenia się spełnią!!! Odpowiedz Link Zgłoś
z_oe Re: ZUZKA 05.01.12, 13:38 Mikolajek duzy haha jak na faceta przystalo, za to Marysia, zgrabna dziewczynka Camis ciesze sie bardzo...lez i odpoczywaj...cudna wiadomosc . Kurcze Ja sie nie moge doczekac kiedy moj Bobo da mamusi znac kopniaczkiem o swoim istnieniu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka.82 Re: ZUZKA 05.01.12, 13:48 Kamila, niezły kawał chłopa z tego Twojego Mikołaja! Pytałam o wagę, bo zastanawiam się, jakie są prawidłowe przyrosty przy ciąży bliźniaczej. Wg norm dla ciąży pojedynczej, przy mojej wadze wyjściowej (64 kg) mogę przytyć 12-15 kg, ale nie mam pojęcia, czy są jakieś normy dla ciąż mnogich. Na razie u mnie początek 5. miesiąca, przytyłam 2kg, ale brzuch mam naprawdę spory. Biust skoczył co najmniej o jeden rozmiar. To mi się najbardziej podoba. Mógłby już tak zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_32 Transfery czerwcowo - lipcowe 05.07.12, 11:34 Hej dziewczyny! Czy ktos tu jeszcze zaglada ??? Ja jestem wlasnie w 5 dpt i zaczelam dzis krwawic Zalamka Odpowiedz Link Zgłoś