Gość: d74
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
08.03.02, 20:45
Cześć wszystkim!
Od dawna czytuję wątki na tym forum i wiem, że wiele z Was dysponuje szeroką
wiedzą, która być może pomoże mi uporać się z problemem, który mnie dotyczy.
Mam za sobą 3 poronienia. Zrobiłam już mnóstwo badań(toxo, różyczka,
listerioza, bruceloza, CMV, hormony tarczycy, p-ciała kardiolipinowe, badania
genetyczne; mąż nasienie) - wszystkie o.k.
Postanowiłam prześledzić temat immunologii.
Oczywiście przeczytałam wszystkie informacje odnośnie Łodzi i prof.
Malinowskiego czytałam też i sprawdziłam prof. Kurpisza z Poznania. Mieszkam w
Poznaniu więc chciałam najpierw zgłosić się do prof. K. Niestety (dla mnie )
prof. Kurpisz zajmuje się przede wszystkim immunologią w kontekście
niepłodności (współpracuje zresztą z Intermediką) i mnie nie miał zbyt wiele do
zaproponowania a perspektywy, które przede mną roztoczył delikatnie mówiąc nie
były zbyt optymistyczne. Zaproponował jedynie badanie HLA, które robi się
standardowo przed przeszczepami a które ma określić w jaki sposób mój organizm
toleruje obce tkanki (przynajmniej tak zrozumiałam)Badanie moje i męża
kosztowałoby w sumie ponad 1000 PLN i w tej sytuacji zastanawiam się czy nie
lepiej udać się do Łodzi, gdzie badanie podstawowe tzw. MLR (które ma chyba
zbliżone, może w bardziej wąskim znaczeniu, zadanie) kosztuje ok. 300 zł.Wiem,
że wiele z Was korzystało z konsultacji prof Malinowskiego. Proszę napiszcie
czy wiecie coś o jego leczeniu w kontekście poronień nawykowych.
Niepokoi mnie też fakt, że jak do tej pory wszyscy lekarze, z którymi
dyskutowałam ten problem lekceważą problem zespołu fosfolipidowego. Ja co
prawda nie mam p-ciał kardiolipinowych ale przecież są też inne p-ciała, które
wchodzą w skład tego zespołu - przede wszystkim antykoagulant tocznia. W pracy
załączonej przez jedną z dziewczyn w wątku "mam uczulenie na męża" jest
napisane, że z grupy 500 kobiet z poronieniami nawykowymi aż u 62% stwierdzono
ten antykoagulant (LA) a tylko bodajże u 15 p-ciała kardiolipinowe.
Ja nawet nie wiem gdzie mogę zbadać te LA a np. prof Kurpisz odniósł się do
tego tematu zupełnie obojętnie. Czy w Łodzi to badają?
Proszę napiszcie co o tym wszystkim myślicie. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź!
Z góry dziękuję, pozdrawiam i jeszcze raz ...... wyrazy uznania dla Waszej
wiedzy i przede wszystkim wytrwałości. Dzięki Wam "ładuję akumulatory" i staram
się mieć siłę żeby walczyć dalej.