Dodaj do ulubionych

Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebie?

23.02.12, 16:32
Witam, niedawno założyłam tu wątek dotyczący Hsg, dziś jestem po i niestety dostałam następujący opis: "Jajowody obustronnie nie uległy zakontrastowaniu, nawet pod zwiększonym ciśnieniem, co nasuwa podejrzenie ich niedrożności na poziomie ujść macicznych".
Jestem już umówiona na 20 marca na laparoskopię. Mam w związku z tym pytanie - jak przeszłyście ten zabieg i jak długo dochodziłyście po nim do siebie? Mam dość napiętą sytuację w pracy i zwolnienie nie wchodzi w grę. Czy jeśli zabieg będę miała robiony w środę i wszystko pójdzie dobrze to jest szansa, że od poniedziałku będę mogła wrócić do pracy?
Podzielcie się proszę ze mną Waszymi doświadczeniami na temat tego zabiegu.
Obserwuj wątek
    • niunia.n123 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 23.02.12, 20:41
      Hej
      Ja też w marcu będę mieć laparoskopie i nie moge się do czekać bardzo się cieszę i mam nadzieję że po zabiegu się cos wyjaśni ,w pracy mam podobną sytuację ale ci powiem zdrowie jest najważniejsze .Myśle że jak będziesz sie dobrze czuć, po i jak lekarz zgodzi się na prace to myśle ze nie bedziesz mieć problemu .
      • amik83 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 24.02.12, 08:25
        Ja miałam laparoskopię w listopadzie właśnie w środę, a we wtorek już poszłam do pracy. W szpitalu się zdziwili, że na tak krótko chcę zwolnienie ale ja nie chciałam siedzieć w domu. I dobrze zrobiłam bo w domu złapały mnie jakieś doły i choć to dziwnie brzmi alenaprawdę chciałam jak najszybciej wrócić do pracy, do normalnego życia.
        Dla mnie najgorsze były 2 pierwsze dni po laparo. Np nie byłam w wstanie sama umyć sobie nóg czy założyć butów i w tym pomagał mi mąż. Po prostu obolały brzuch sprawiał że nie mogłam się schylać, kucać itd. Ale naprawdę bardzo szybko doszłam do siebie.
    • lili2010 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 24.02.12, 11:17
      Witam wink ja miałam robioną laparoskopię w 2009 roku, w kwietniu czeka mnie kolejna. Pierwszą wspominam bardzo źle i tydzień byłam kompletnie nie do życia. Wiem niestety co mnie czeka i panicznie się boję, ale z drugiej strony mam nadzieję, że w końcu sytuacja się całkowicie wyjaśni i będę miała czarno na białym co dalej? Podchodzę do tego w tej chwili poboli i przestanie
    • malinkaaaaaaaaaa Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 25.02.12, 16:30
      Ja tez miałam robioną w środę. Co prawda w związku z cp, ale już następnego dnia dostałam wypis i zalecenie by się dużo ruszać (gaz sie szybciej rozchodzi). W czwartek jeszcze działały znieczulacze (dostałam morfinę, bo z narkozy ból brzucha mnie obudził taki, że nie bardzo mnie mogli uspokoić), w piątek i weekend trochę ćmiło w klatce piersiowej, przy barkach, ale wybrałam się nawet na spacer. A w pon grzecznie stawiłam się w pracy, co prawda biurowa, trochę tylko szwy osłaniałam, żeby portki nie uciskały. Dużo ruchu po wszystkim, bo najgorsze to chyba rozchodzenie gazu.

      Będzie dobrzesmile
      • jomi81 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 26.02.12, 07:21
        Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Ja też mam pracę biurową, więc myślę że może da radę wrócić już w poniedziałek po zabiegu do pracy. Mam też na szczęście fajnych przełożonych (o czym paradoksalnie dowiedziałam się dopiero teraz, kiedy mam problemy wink) i wiem, że jeśli przez pierwsze dni w pracy po zabiegu bym się kiepsko czuła to mogę np. tylko na 5-6 godzin przychodzić, zamiast na 8, więc będzie dobrze. Teraz już bym chciała mieć to za sobą, także byle do 20 marca.
    • justyna9926 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 04.03.12, 21:06
      Ja miałam robioną laparoskopię rok temu i dostałam przeszło 2 tygodnie zwolnienia i myślę że jest to czas w którym spokojnie do siebie doszłam. Nie poszłabym do pracy kilka dni po laparo.
      Myślę żę 1 tydzień to naprawdę minimum.
    • malinkaaaaaaaaaa Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 21.03.12, 20:08
      Daj znać jak poszło, jak się czujesz. Trzymam kciuki, żeby obyło się bez bólu i kłopotówsmile
    • k_anilorak Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 22.03.12, 12:28
      Może być tak że będziesz śmiagać na drugi dzień jakby nic się nie działo a może być zupełnie inaczej. Ja po laparo miałam miesiąc zwolnienia i przez dwa tygodnie chodziłam zgięta w pół. Gaz wpompowany w powłoki brzuszne bardzo długo ze mnie schodził. Mieściłam się tylko w dres lub w legginsy. Nie przewidzisz tego jak zachowa się twój organizm. Pamiętaj że zdrowie jest najważniejsze.
    • jomi81 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 22.03.12, 18:24
      Mogę się już sama wypowiedzieć o laparo, bo właśnie wróciłam ze szpitala. Zabieg miałam wczoraj, wynik mnie bardzo pozytywnie zaskoczył, bo okazało się, że oba jajowody są jednak drożne i w ogóle wszystko jest w jak najlepszym porządku smile Wczoraj 4 godziny po zabiegu, jak tylko zeszły mi kroplówki i wyjęli cewnik zaczęłam chodzić, nie mam żadnych dolegliwości bólowych, nacięcia są tylko 2 i praktycznie tak małe, że niewidoczne. Atmosfera w szpitalu (Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi) rewelacyjna, wszyscy bardzo mili i empatyczni.
      Cieszę się, ze jestem już po i mogę powiedzieć że naprawdę nie ma się czego bać smile
      • malinkaaaaaaaaaa Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 22.03.12, 19:11
        Bo to zasługa CZMPbig_grin Malinowski to artystasmile i pozostały personel tez na 6+smile Super, że wszystko w porządku. Trzymałam kciukismile
        • jomi81 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 22.03.12, 19:29
          malinkaaaaaaaaaa napisała:

          > Bo to zasługa CZMPbig_grin Malinowski to artystasmile i pozostały personel tez na 6+smile S
          > uper, że wszystko w porządku. Trzymałam kciukismile

          Dziękuję Ci bardzo za kciuki smile
          Muszę przyznać, że CZMP to świetne miejsce. Jesli w końcu uda mi się zajść w ciążę to też bym chciała być pod ich opieką. Ja jestem pacjentką pani doktor Banaszczyk i mogę o niej same dobre rzeczy powiedzieć.
          • niunia.n123 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 22.03.12, 19:45
            Jeśli można zapytać co miałaś robione podczas laparoskopi
            • jomi81 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 23.03.12, 07:54
              niunia.n123 napisała:

              > Jeśli można zapytać co miałaś robione podczas laparoskopi
    • hania690 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 02.04.12, 17:23
      Kolezanka z sali miala laparoskopie i wszystko poszlo wg planu - jeszcze w ten sam dzien po zabiegu juz chodzila i czula sie dobrze.
      W moim przypadku niebylo tak jak kazdy mnie zapewnial - podczas laparoskopii dostalam krwotoku przez co z jednej strony mam cięcie na 10 cm. obecnie jestem 4 dni po zabiegu i ledwo zyje. niemoge sie wyprostowac, to najwieksze ciecie bardzo mnie boli. i jeszcze ten gaz - dusi mnie w klatce piersiowej tak ze niemoge mowic i swobodnie oddychac.
      • a_annja Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 20.04.12, 15:13
        Witajcie, ja jestem 3 dzien po laparoskopii i jest ok. Troche jestem jeszcze oslabiona ale to szybko minie smile. Martwi mnie krwawienie, w srode zaraz jak sie wybudzilam po zabiegu dostalam okres, pielegniarka powiedziala, ze to normalne. Ok ale krwawie juz 3 dzien (brzuch nie boli) i nie zanosi sie na koniec. Czy mam to traktowac jako normalny okres, czy krwawienie w trakcie cyklu? Zabieg mialam robiony 10 dc. Nie chce tracic cyklu i jeszcze w tym miesiacu sie starac.
        • jomi81 Re: Laparoskopia - czy szybko doszłyście do siebi 20.04.12, 15:34
          a_annja napisała:

          > Witajcie, ja jestem 3 dzien po laparoskopii i jest ok. Troche jestem jeszcze os
          > labiona ale to szybko minie smile. Martwi mnie krwawienie, w srode zaraz jak sie w
          > ybudzilam po zabiegu dostalam okres, pielegniarka powiedziala, ze to normalne.
          > Ok ale krwawie juz 3 dzien (brzuch nie boli) i nie zanosi sie na koniec. Czy ma
          > m to traktowac jako normalny okres, czy krwawienie w trakcie cyklu? Zabieg mial
          > am robiony 10 dc. Nie chce tracic cyklu i jeszcze w tym miesiacu sie starac.

          a_annja, ja miałam laparo w 9dc, krwawiłam 3 dni. To nie jest okres tylko normalne krwawienie po zabiegu. W 13dc już zmolestowałam męża wink Niestety się znowu nie udało, bo w 29dc dostałam właściwy okres. Był zdecydowanie bardziej obfity niż zazwyczaj, ale do przeżycia. Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka