Dodaj do ulubionych

Wymarzona klinika

IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 11:02
Czesc!
Po 3 tatach walki z niekompetetnymi lekarzami zdecydowalismy sie na in vitro.
Zaczelam sie rozgladac za klinika. Myslalam sobie (o naiwna!) ze jezeli to tak
wysoce specjalistyczne procedury, to lekarze i kliniki beda na wysokim
poziomie. Zaczelam czytac opinie na temat roznych klinik i tu sie zawiodlam.
Wszedzie bylo cos nie tak. Moze ja jakas zbyt wymagajaca jestem?

Wymarzylam sobie, ze w takiej klinice:
1. lekarze powinni pacjentow umawiac na konkretne godziny, a opoznienie nie
powinno przekraczac pol godziny
2. pacejnci powinni byc rzetelnie informowani o wszystkim
3. cala procedura powinna sie odbywac na miejscu (w klinice) bez koniecznosci
korzystania ze sprzetu szpitalnego (i traktowania jak pacjent szpitalny, ktory
za nic nie placi)
4. pacjenci sa traktowani jak by byli jednyni, a nie jedni z wielu

Chcialabym takze:
5. dyskrecji w poczekalni i przy rejestracji
6. poczucia, ze wszystko jest pod kontrola lekarza i nie ma mozliwosci, ze ktos
cos zaniedba
7. poczucia, ze lekarz wie wiecej ode mnie i potrafi odpowiedziec na kazde moje
pytanie, bez ogolnikow typu "w zasadzie nie wiadomo dlaczego tak jest" (wcale
nie uwazam sie za wszystko wiedzaca, ale niestety spotkalam sie z tym, ze to ja
sugerowalam lekarzowi co nalezalo by zrobic i on przyznawal mi racje!)
8. niewysmiewania przez lekarza moich obaw i watpliwosci
9. nie robienia zludnych nadziei
10. poczucia, ze lekarz chce pomoc a nie wyciagnac jak najwiecej pieniedzy

Czy jest gdzies w Polsce taka klinika? Czy to tylko moje marzenie, ktore nie ma
szans na realizacje? A moze ja mam zbyt wygorowane wymagania?
Pomozcie mi prosze w wyborze kliniki!

Dzieki za wszelkie sugestie
Mynia
mynia@poczta.gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: aga71 Re: Moje dosw. z nOvum IP: *.MAN.atcom.net.pl 12.03.02, 11:37

      Gość portalu: Mynia napisał(a):

      Ja znam tylko nOvum i postaram sie opowiedziec, jak wyglada moja opinia w swietle Twoich wymagan.
      >
      > Wymarzylam sobie, ze w takiej klinice:
      > 1. lekarze powinni pacjentow umawiac na konkretne godziny, a opoznienie nie
      > powinno przekraczac pol godziny

      generalnie tak jest, choc opoznienia sie zdarzaja (byc moze zalezy to od konkretnego lekarza). Zdarzalo sie, ze przychodzilam na konkretna godzine i czekalam pod drzwiami (jako pierwsza), a lekarz zjawial sie po 15 min. i pytal czy czekam na niego. jednak generalnie bylam przyjmowana punktualnie (+/- 10 minut)

      > 2. pacejnci powinni byc rzetelnie informowani o wszystkim

      Tu tez bywa roznie. Chyba zalezy to od i lekarza i od tego "jaki dzien ma lekarz" wink jestem przekonana, ze odpowiedza na wszystkie pytania, gorzej moze byc z inicjatywa lekarza w tym wzgledzie. Z tego powodu rowniez zdarzaja sie opoznienia. Kiedys czekalam pol godziny, bo para przede mna miala kilka kartek A4 zapisanych "maczkiem" pytan....

      > 3. cala procedura powinna sie odbywac na miejscu (w klinice) bez koniecznosci
      > korzystania ze sprzetu szpitalnego (i traktowania jak pacjent szpitalny, ktory
      > za nic nie placi)

      Z calym przekonaniem - TAK

      > 4. pacjenci sa traktowani jak by byli jednyni, a nie jedni z wielu

      W momencie przejscia do przygotowania do IVF tak sie czulismy, przed - niespecjalnie (choc ja to rozumiem przy takiej liczbie pacjentow)
      >
      > Chcialabym takze:
      > 5. dyskrecji w poczekalni i przy rejestracji

      Na pewno nie ma dyskrecji w rejestracji, ktora miesci sie przy wejsciu do kliniki. jedni o cos pytaja, inni odbieraja wyniki, jeszcze inni placa - mnie to nie przeszkadza, bo przeciez wszyscy tam przychodzimy w tym samym celu, nie sa to dla mnie sprawy krepujace.

      > 6. poczucia, ze wszystko jest pod kontrola lekarza i nie ma mozliwosci, ze ktos
      > > cos zaniedba

      Ja takie poczucie mialam

      > 7. poczucia, ze lekarz wie wiecej ode mnie i potrafi odpowiedziec na kazde moje
      >> pytanie, bez ogolnikow typu "w zasadzie nie wiadomo dlaczego tak jest"

      Mysle, ze mozesz na to liczyc w nOvum

      (8. niewysmiewania przez lekarza moich obaw i watpliwosci

      To, mysle, zalezy od lekarza. Wiele osob bardzo sobie chwali dr Wojewodzkiego - moze zglos sie do niego, jesli zdecydujesz sie na te klinike?

      > 9. nie robienia zludnych nadziei

      Mysle, ze w tym wzgledzie tez mozna na nOvum liczyc

      > 10. poczucia, ze lekarz chce pomoc a nie wyciagnac jak najwiecej pieniedzy

      Czasem mialam takie wrazenie - z drugiej strony, widzialam duze zaangazowanie, szczegolnie w momencie startu ze stymulacja (w tym czasie np. wizyty sa juz wliczone w cene IVF, co bardzo mi sie podobalo)

      Zycze dobrego wyboru.
      Pozdrawiam,
      Aga (juz ciezarna smile)

      • Gość: agata30 Re: Do AGI IP: *.pw.edu.pl 12.03.02, 13:14
        Ago!
        Fajnie ze przedstawilas twoja opinie o nOvum. Choc nie masz do niej
        zastrzezen , to jednak nie brzmi jak laurka jak zdarzalo sie niektorym pisac.
        Dzieki bardzo
        Agata
      • Gość: Mynia Re: Moje dosw. z nOvum IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 10:32
        Na poczatku serdeczne gratulacje!!!!! Zawsze jest milo przeczytac, ze komus sie
        jednak udaje. Twoja opinia jest rzeczywiscie rzetelna. A moze ktos napisze cos
        jeszcze o tej, lub innych klinikach? Jak widze, przed tym wyborem stoi niestety
        duzo osob, a nie jest to latwy wybor. Ja sama po przejsciach z lekarzami
        niemajacymi pojecia o leczeniu nieplodnosci nie chialabym znowu byc obiektem
        nauki kolejnych ginekologow.
        Pozdrawiam
        • Gość: AGA Re: Moje dosw. z nOvum IP: 217.153.35.* 13.03.02, 10:54
          Temat klinik i ich (subiektywnej) oceny przewijał się na tym forum
          wielokrotnie, stąd wiele osób, do których ja również należę, nie chce chyba już
          się ciągle powtarzać ze swoimi opiniami. Najwięcej oczywiście było mowy o Novum
          i Białystoku (trzeba pamiętać, że tam nie jest tylko jeden ośrodek), ale były
          też głosy w sprawie Gamety, Invicty, Intermedici i kliniki z Polnej i innych.
          Życzę miłego serwofowania i wgłębienie się w istotę i wyważenie przekazywanych
          treści, bo często emocji w tych przekazach bywało więcej niż rzetelnej
          informacji. Idealnej kliniki nie ma, ale można próbować znaleźć tą najbardziej
          zbliżoną do własnego wzorca.
    • Gość: zuza Re: Wymarzona klinika IP: 212.33.78.* 19.03.02, 19:23
      Proszę zajrzyj osobiście albo wirtualnie (www.kriobank.pl) do prywatnej kliniki
      w Białymstoku. Spełniają prawie wszystkie postulaty "wymarzonej kliniki".
      • Gość: Mynia Re: Wymarzona klinika IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 20:09
        Czesc
        Niestety nie moge sie z Toba zgodzic, z kilku wzgledow:
        1. Nie umawiaja pacjentow na konkretna godzine, i wiem, ze mozna czekac na
        wizyte nawet 3 godziny
        2. Nie robia dokladnych badan nasienia, bo jak zbadac przezywalnosc po 8 1
        24 godzinach, gdy wyniki badania masz juz po 1,5 godziny?
        3. Zabiegi przeprowadzane sa w szpitalu panstwowym, ktory co prawda nie wiem
        jak wyglada, ale znajac stan polskiej sluzby zdrowia, to mozna sie tego
        domyslic (choc tego nie twierdze na 100%, poniewaz tam nie bylam)
        4. Mysle, ze w panstwowym szpitalu trudno zeby pacjentka czula sie dobrze,
        poniewaz warunki tam sa takie jakie sa
        5. Na pobranie komorek trzeba czekac w tym szpitalu w kolejce
        6. Pacjenci nie zawsze sa dokladnie informowani o ilosci pobranych komorek i
        o tym "co z tego wyszlo" (przepraszam za takie okreslenie)
        Dodam tylko, ze taka opinie wyrobilam sobie po tym jak poprzegladalam Forum.
        Sama w Bialymstoku nie bylam, wiec zdaje sobie sprawe, ze niektore opinie
        moga byc niesprawiedliwe lub wrecz nieprawdziwe. Wiem, ze teraz ktos moze
        napisac: nie gadaj bzdur, tylko sie sama przekonaj. Tylko, ze ja nie mam
        zamiaru na wlasnej skorze sie przekonywac, ze te opinie byly jednak
        prawdziwe. To co przeczytalam o Bialymstoku niestety mnie zniechcecilo. Moze
        mam zbyt duze wymagania, ale po 3 latach znoszenia niefachowosci lekarzy i
        spartanskich szpitalnych warunkow, po prostu oczekuje czegos innego. Zdaje
        sobie sprawe, ze te rzeczy ktore mi przeszkadzaja, nie musza przeszkadzac
        innym, ale tak juz jest: rozni ludzie maja rozne wymagania. A niektorzy
        godza sie na takie a nie inne wzrunki, bo nie maja innego wyjscia.
        Slyszeliscie o akcji "rodzic po ludzku"? Ja chce leczyc nieplodnosc "po
        ludzku".
        Pozdrawiam
        Mynia
        • Gość: mini Re: Wymarzona klinika IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 14:19
          Gość portalu: Mynia napisał(a):

          Wiem, ze teraz ktos moze
          > napisac: nie gadaj bzdur, tylko sie sama przekonaj. Tylko, ze ja nie mam
          > zamiaru na wlasnej skorze sie przekonywac, ze te opinie byly jednak
          > prawdziwe. To co przeczytalam o Bialymstoku niestety mnie zniechcecilo.

          Ja Białystok i w/w klinikę sprawdziłam osobiście. Niestety nie była to ta
          wymarzona. Szczególnie zniechęcać nie będę, ale zachęcać też nie. W zasadzie
          wszystkie białostockie kliniki bazują na aparaturze szpitalnej i tych okropnych
          warunków jakie zapewnia polska służba zdrowia nie da się przeskoczyć.... Mówię tu
          oczywiście tylko o IVF. Już na tym forum opisywałam swoje wrażenia i nie będę się
          powtarzać.
          • Gość: Mynia Re: Wymarzona klinika IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.02, 10:58
            Czesc
            Dzieki za Twoja wypowiedz, bo juz sie powaznie zaczelam zastanawiac, czy ze mna
            jest wszystko ok. No, bo jezeli inni o polskich warunkach szpitalnych i
            zwiazanym i nimi leczeniem nieplodnosci wypowiadaja sie pozytywnie, to ja chyba
            mam wymagania na poziomie co najmniej "ksiezniczki". Caly moj problem polega na
            tym, ze ja wiem, ze nawet w Polsce w szpitalu moze byc normalnie (o,
            przepraszam, wedlug niektorych to pewnie beda luksksy, ktore nie naleza sie
            przecietnemu czlowiekowi). A wiem to stad, ze laparoskpie robilam w takim
            wlasnie szpitalu. I tu powstaje problem (?): warunki byly bardzo dobre (pokoj 1
            osobowy z lazienka i telewizorem, opieka na 6+), ale to byl..... szpital
            prywatny. Oczywiscie za zabieg zaplacilam z wlasnej kieszeni. Ale skoro za np.
            in vitro place rowniez w wlasnej kieszeni (i to duuuuuuzo wiecej niz za
            laparoskopie, a nie wiaze sie to z pobytem w szpitalu), to czy moje wymagania
            sa rzeczywiscie nierealne?
            Pozdrawiam
            Mynia
            ps. Jutro jade do Intermedici, zobaczymy jakie przywioze wrazenia.
    • Gość: tata Re: Wymarzona klinika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 10:47
      jako tata nie jestem w stanie opisać i wyrazić odczuć mojej żony w trakcie
      leczenia i wizyt w novum. nie wiem i nigdy nie mieliśmy okazji przekonać się
      jak wygląda i jakie są warunki leczenia w innych tego rodzaju klinikach. przed
      decyzją podjęcia leczenia w novum nie robiliśmy żadnych wywiadów o innych tego
      typu miejscach, ponieważ mieszkamy w warszawie, do tego bardzo blisko. na pewno
      mamy porównanie co do jakości leczenia u lekarzy, którzy mają swoje prywatne
      gabinety. może tym co w tej chwili napiszę urażę tych którzy podchodzą do
      swojej pracy uczciwie i posiadaja etykę lekarską. lecz z takimi nie mieliśmy
      styczności. tak naprawdę to byli ludzie, którzy posiadają dyplomy, ale od
      posiadania dyplomu a bycia lekarzem to jest daleka droga, a dla części nie do
      przebycia. facet, który kupuje z demobilu ultrasonograf, fotel ginekologiczny i
      komputer (chyba żeby zwiększyć wrażenie na pacjecie tak naprawdę robi tylko
      eksperymenty za które płaci zdesperowane małżeństwo).
      każdy inny szpital w porównaniu z novum "wysiada". tak, napewno ktoś odpowie że
      jak to niektórzy napisali "biora kasę". Ale są tacy którzy tylko biorą kasę.
      o innych klinikach typu novum (nie wiem czy to jest właściwe określenie)
      słyszeliśmy w trakcie leczenia i od ludzi, którzy byli pacjentami Białegostoku
      i innych. ponieważ byłem z żona przez cały czas od pierwszej wizyty do
      ostatniej ( oprócz podania zarodków) mogę powiedzieć że jest to mijsce godne
      polecenia dla każdego małżeństwa które ma takie problemy.
      podejście lekarzy jest tak samo etyczne jak i profesjonalne. po prostu znają
      się na tym co robią. nikt nikomu nie obiecuje, a daje tylko szansę, my
      dostaliśmy niecałe 40%. było to dla nas po tylu latach bardzo mało. ale to było
      uczciwe podejście. z tych procentów mamy dzisiaj córeczkę, która w grudniu
      skończyła 3 latka. mimo, że kolejne szanse są coraz mniejsze jesteśmy w trakcie
      kolejnej próby. nie ukrywam że jest to kosztowna "impreza", ale dla wielu ludzi
      ostania deska ratunku.
      mogę stwierdzić, że jest to idealna klinika dla tych, którzy mają szansę daną
      przez Doktora Lewandowskiego i cały personel. podkreślam szanse nie obnietnicę.
      lekarze w wielu wypadkach starają sie dostosować do pacjenta. nie zawsze jest
      to możliwe ponieważ jest to klinika i przychodzą inni, którymi trzeba sie
      zająć. moim zdaniem negatywne opinie o novum powstały w wyniku rozczarowania
      tych, którym sie nie udało, a którzy przyszli z nastawieniem, że płace i w tym
      momencie obowiązkiem novum jest "zrobienie" dziecka - płace i wymagam (jest to
      także podejście typów nowobogackich, którzy myślą że za kasę można dostać
      wszystko-a tu okazuję sie że NIE). ale podkreślam, że nikt nikomu nic nie
      obiecuje tylko daje szansę i jest to wybór indywidulny wybór, który wiąże się z
      finansami.
      może i można dokopać sie czegoś tam co sie komus nie podoba, nie przeczę że tak
      tak nie jest. ktoś napisał, że lekarze są niepunktualni w przyjmowaniu
      pacjentów. są opóżnienia mimo że jesteśmy zapisani na określoną godzinę. ale
      pacjent, który wchodzi na wizytę do Doktora Lewandowskiego nie jest przedmiotem
      który ma określony proces technologiczny obróbki i zaplanowany czas wizyty.
      jest on zaplanowany przez lekarza ale nie przez pacjenta. każdy kto wchodzi
      idzie z nadzieją na długo oczekiwane dziecko i jeżeli jest opóżnienie jest
      z "winy pacjenta", który chce wiedzieć jak najwięcej.
      nigdy nie miałem prenensji, że ktoś przedłużył swoją wizytę i że lekarz go
      nie "wyrzucił". Dodam jeszcze, że opóźnienia są sporadyczne.
      moim zdaniem novum to taka wymarzona klinika. Tata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka