Witam

Nie wiem, czy ten temat był już poruszany, ale mnie intryguje.
Mam 35 lat i o dziecko staram się pół roku. Dopiero teraz dojrzałam do roli mamy, wszystkie koleżanki mają dzieci co najmniej kilkuletnie. I dokuczają, że będę mamą-babcią (jak w ogóle się uda). Zamierzam próbować do 40-stki, dalej dam sobie spokój. Ostatnio syn koleżanki z pracy wrócił ze szkoły z płaczem, że dzieci się śmiały, że ma starą mamę (urodziła w wieku 36 lat). Zaczęłam się zastanawiać, kiedy jest za późno na dziecko (nie tylko w sensie biologicznym) i kiedy ten "ostatni dzwonek" słychać. Aby dziecko nie przechodziło lęków (syn mojej cioci zawsze się bał, że oni umrą - mieli około 40-ki, gdy się urodził).
Czy myślałyście nad tą sprawą?
Życzę wszystkim owocnych starań i spełnienia marzeń