Dodaj do ulubionych

Granica starań

21.04.12, 18:12
Witamsmile Nie wiem, czy ten temat był już poruszany, ale mnie intryguje.
Mam 35 lat i o dziecko staram się pół roku. Dopiero teraz dojrzałam do roli mamy, wszystkie koleżanki mają dzieci co najmniej kilkuletnie. I dokuczają, że będę mamą-babcią (jak w ogóle się uda). Zamierzam próbować do 40-stki, dalej dam sobie spokój. Ostatnio syn koleżanki z pracy wrócił ze szkoły z płaczem, że dzieci się śmiały, że ma starą mamę (urodziła w wieku 36 lat). Zaczęłam się zastanawiać, kiedy jest za późno na dziecko (nie tylko w sensie biologicznym) i kiedy ten "ostatni dzwonek" słychać. Aby dziecko nie przechodziło lęków (syn mojej cioci zawsze się bał, że oni umrą - mieli około 40-ki, gdy się urodził).
Czy myślałyście nad tą sprawą?
Życzę wszystkim owocnych starań i spełnienia marzeńsmile
Obserwuj wątek
    • phiona Re: Granica starań 21.04.12, 18:28
      ja mam 40 i na pewno bede chciala miec dziecko, jesli sie uda dwojke.
      czuje sie mlodo, jestem wysportowana, dotrzymuje kroku 30-latkom (meskim), o kobietach w tym wieku - nie wspominam. na pewno za 10- 15 lat wciaz ze swoim dzieciakiem pojade na narty, na stromy stok, w starszym wieku - i tak nie bedzie chcial. bardziej -martwi mnie moj - starszy ode mnie (44 lata) maz. on rzeczywiscie- jest juz w wieku podeszlym wink jest mniej sprawny ode mnie, i to ja go wyciagam w gory czy na rower. tu widze ryzyko, on rzeczywisci moze zdziadkowiec.
      u mnie w rodzinie (prababcia, babcia, mama) kobiety rodzily po 40-tce (prababcia ostatnie dziecko miala w 48 rz), najmlodsza siostra mamy urodzila pierwsze dziecko w 43 rz. dlatego nie widze problemu.
      • phiona Re: Granica starań 21.04.12, 19:32
        > najmlodsza siostra mamy urodzila pierwsze dziecko w 43 rz. .
        a babcia urodzila moja najmlodsza ciotke (niewiele starsza ode mnie wink jej coreczka ma teraz 3 latka) - majac 45 lat. mama urodzila moja najmlodsza siostre - majac tyle lat co ja.
        dlatego dziewczyny. nie dajcie se wmowic ze jestescie "za stare". a juz najbardziej denerwuje mnie podejscie - 35 letnia mama to "stara" a 50 - letni facet - to mlodzieniaszek.
        pewnie- ze trzeba o siebie dbac, trzymac kondycje i figure. ale to wszystko jest do zrobienia!
        • forma-lina Re: Granica starań 21.04.12, 20:16
          Jestem tego samego zdania, co Ty. Niestety bardziej mnie martwi nasze społeczeństwo, które potrafi człowieka zniszczyć, upokorzyć tylko dlatego, że żyje po swojemu i wyłamało się z szablonu.
          Do napisania tego wątku skłoniła mnie dzisiejsza lektura na jednym z portali o ciąży 43-letniej Agnieszki Maciąg. "Dziennikarz" jest zbulwesrowany, że 18-latek będzie miał 61-letnią matkę. Pod artykułem masę zajadłych, obrzydliwych komentarzy. Tacy ludzie potrafią zatruć życie również w reau i stąd moje rozmyślania smile
          • kavainca Re: Granica starań 21.04.12, 20:33
            mój tata miał 40 lat jak sie urodziłam i zmarł jak ja miałam 25 - czy to powód żeby mnie nie było?
            smile)))
            • forma-lina Re: Granica starań 21.04.12, 20:44
              Mój zmarł w wieku 60 sad
              Chodziło mi raczej o wskazanie bezduszności ludzi. Najbardziej mój wiek przeszkadza innym, dzieciom tacy ludzie też potrafią dokuczyć.
            • phiona Re: Granica starań 21.04.12, 20:48
              kavainca - wiek ojca nigdy nie jest poddawany dyskusji. tak jakos to jest. tatus moze byc i 60 -letni, byle mamusia miala nie wiecej niz 25, nooo ostatecznie 30 lat. bo co to bedzie, jak 15 - latek bedzie mial 50-letnia mamusie.
              oczywiscie- ze z wiekiem pojawiaja sie problemy z zajsciem w ciaze, te czy tamte- ale panom po 40 tce lamia sie plemniki, sperma rzadko jest taka jak trzeba. poza tym- rozmawiamy o niby naszym wieku gdy pociechy beda nastolatkami. jakos nikogo nie oburza 75 letni tatus 15 - latka. czemu?
              formalina- spoleczenstwo trzeba wychowywac. 100 lat temu - tez nie mozna sobie bylo wyobrazic prawa wyborczego kobiet. w Szwajcarii - panie uzyskaly je dopiero w 1971 ( a w jednym z kantonow szwajcarskich dopiero w 1990 r)
              dawaj link do artykulu, zrobimy nalot wink
              • kavainca Re: Granica starań 21.04.12, 20:56
                moja mama urodziła mnie w wieku 34 lat i to byl 1978 rok
                była naprawde statrą matką, nigdy nie słyszałam,żeby jej to przeszkadzało, no moze maiła mniej cierpliwosci w okresie mojego dojrzewania
                fakt - mam 10 lat starszą siostrę, mama ze 3 razy poroniła i maiła dwie pozamaciczne, do tego PCO...
                Jeśli pytacie o granice, to my sobie postawiliśmy jasno (ale teraz już walczymy o drugie dziecko)
                parę IUI (były 3) i jedno INV - za parę dni punkcja, ale zapładniamy tylko 2 komórki i nie dycydujemy się na ICSI, bo jakoś mamy przekonanie, że nie chcemy aby embriolog decydował - niech będzie co ma być - śmiejemy się, ze damy Panu Bogu szanse i niech decyduje...to nasze granice
                • phiona Re: Granica starań 21.04.12, 21:57
                  > moja mama urodziła mnie w wieku 34 lat i to byl 1978 rok
                  smile
                  to co powiesz o mojej 45 -letniej babci w 1967 r? wink
                  o 48 - letniej prababci - nawet nie wspominam wink

                  dzielchy, uszy do gory.
                  nie dajmy se wmowic jakis story wiekowych. najwyzej - bedzie dawczyni komorki.
                  (ja tu mam wiekszy problem, bo bez macicy, nawet z najlepszymi hormonami dzidzi nie urodze sad )
                  • mercedes73 Re: Granica starań 27.04.12, 11:02
                    Phiona w tych czasach na to też jest wyjście, tylko trzeba przeskoczyć pewien etap zeby o nim pomyśleć. Mając własne jajeczka możesz mieć dziecko urodzone przez matkę zastępczą. Też masz szansę. Uszy w górę!
                    Moja babcia urodziła mamę mając 48 lat - w tym samym roku, co jej najstarsza córka urodziła dziecko. Moja mama urodziła mojego brata mając 38 lat. Jasne, ze z bioligicznego punktu widzenia najlepiej mieć dzicko przed 25 rokiem, ale przecież kazdy z nas układa sobie życie inaczej. Nie zrobimy sobei przeciez dziecka z nowopoznanym gosciem z dyskoteki tylko dlatego, że jutro 25-te urodziny prawda?smile
    • dagmara-k Re: Granica starań 27.04.12, 23:49
      opowiesc dziecka o tym, z jaka pania mialo zajecia: " z taka starsza, chyba z 40 lat miala, krotkie wlosy, w rozowej bluzce". mialam wtedy 23 lata. opinia dzieci nt starosci nie ma co sie przejmowacwink

      moja granica to tak 38-40 ze wzgledu na statystyke ryzyka wad wrodzonych.
      • endopech Re: Granica starań 30.04.12, 07:19
        moja granica to 38 lat (mam 30) i 4 ivf ....w czerwcu będe podchodziła pierwszy raz do IVF i modle się żeby ostatni...ech życie zrobiłoby się bardziej kolorowe...po 5 latach starań operacji itd myślę sobie mógłby Bóg zlitować się nade mną i dać mi dziecko
        • martusik78 Re: Granica starań 30.04.12, 16:35
          Moja granica to 36 lat. W tej chwili mam 34 i 14 letniego syna. Nie przejmuję się zupełnie co ludzie o tym myślą i mówią. Każdy ma dziecko kiedy chce. I gdyby natura chciała inaczej to na 30 urodziny byłybyśmy już bezpłodne. A skoro menopauza dopada nas między 45-50 ( statystycznie) to do tego czasu możemy rodzić dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka