forma-lina
13.06.12, 19:20
Przepraszam, że tak bezpardonowo, ale mój wiek spędza mi sen z powiek. Skończyłam w tym roku 35 lat, mam wrażenie, że wszyscy wokół mnie mają co najmniej kilkuletnie dzieci. Czuję się stara i do niczego, i jeżeli się uda, to urodzę sobie wnuka a nie syna czy córkę. Przepraszam, że marudzę, ale dziś mam strasznego doła i obsesję na tym punkcie.
Poza tym jestem umówiona z gin na szczegółowe badania w poradni niepłodności, mąż idzie na badanie nasienia i zobaczymy jaka będzie diagnoza, bo na razie błądzimy we mgle. Niby owulacja jest, hormony w normie, tarczyca wykluczona. Być może probleem mechaniczny, może niedrożność.
Ale jednak mój wiek w kontekście starań najbardziej mnie martwi. Będę babcią dla swojego (ewentualnego) dziecka?
Pozdrawiam serdecznie